“Nazywam się Dexter Morgan. Jestem seryjnym mordercą”

madmill dnia 24 Listopad 2009 kategoria: Serialowisko

dexterDexter Morgan. Patolog krwi pracujący w policyjnej jednostce w Miami. Człowiek, który o krwi wie wszystko. Jest jego całym życie, pasją, obsesją. Jeśli o to chodzi jest geniuszem jedynym w swoim rodzaju. I taki serial ma być ciekawy? No otóż to. Dexter poza tym, że jest patologiem, jest pieprzonym seryjnym mordercą. Po prostu od czasu do czasu musi kogoś zabić. Tak każe mu wewnętrzny instynkt. Były próby pokazania pracy zabójcy od kuchni nie raz, ale pierwszy raz zabójca jest prawie policjantem, wybiera sobie ofiary wg klucza i unicestwia jest w bardzo przemyślany sposób, w dodatku robi to bez mrugnięcia okiem, bez jakichkolwiek emocji, jakby sprawiał upolowaną zwierzynę.

Kiedy Dexter został mi polecony, że to serial o mordercy, jakoś bez większych emocjo podszedłem do tego serialu. Pierwsza scena od razu mnie pochłonęła. Dexter powoli w ciągu pierwszego sezonu odkrywa przed widzami siebie. Swój sposób myślenia, schemat postępowania, motywy zbrodni. Odkrywa swoją przeszłość, swoje prawdziwe “ja”, historię swoich ofiar. Dexter z początku samotnik, mający jedynie przybraną siostrę stroni od towarzystwa, ale z upływem czasu sytuacje zaczynają się komplikować i w życiu jak i w pracy – w pracy seryjnego mordercy. Stawia czoło “współzawodnikom”, rywalizuje, ale też stara się dopaść innych morderców, no Dexter zabija jedynie innych zabójców, którzy wymknęli się sprawiedliwości – czasami z pomocą samego Dextera, aby później trafić na jego stół i zostać poćwiartowanymi.

W tym momencie mamy emocję już czwartego sezonu serialu. Pierwsze trzy były nierówne. Dwa pierwsze wciągały jak mało jaki serial, w trzecim mieliśmy moment zwątpienia w Dextera jakiego znaliśmy. Główny bohater zaczął mięknąć, stał się nawet irytujący. Początek czwartego jednak nam to rekompensuje i to z nawiązką.

Jak Dr House jest moim numerem jeden w rankingu, tak Dexter zajmuje drugie miejsce. Pełno zwrotów akcji, pełno zaskoczeń oraz oryginalny główny bohater. To są największe zalety tego serialu, okraszone miejscami dawką humoru pozwalają się odprężyć przy seansie. Z przyjemnością dowiem się co Dexter zaplanował dla kolejnego swojego klienta.

Obejrzałem nowy odcinek i coraz bardziej czuję, że czwarty sezon będzie najlepszym z dotychczasowych.

Odpowiedzi: 2 do wpisu ““Nazywam się Dexter Morgan. Jestem seryjnym mordercą””

  1. kurp mówi:

    Mnie, mówiąc szczerze, niemiłosiernie ten serial nudził. Wytrwałem chyba do końca drugiego odcinka :? Bohater wydał mi się zupełnie bezbarwny i niewiarygodny…

  2. madmill mówi:

    Czyli to co Ciebie odrzuciło, mnie się podoba. Właśnie ten bezbarwny Dexter, prawie jak autystyczny człowiek. Zero emocji, odczuwania bodźców zewnętrznych także brak. Jedyną potrzebą jest upuszczenie komuś krwi. Oczywiście, że jest niewiarygodny, ale jaki seryjny morderca, nawet w naszej historii świata, był do końca normalny?

    W kolejnych odcinkach wyjaśnia się całe podłoże tego, ze Dex zabija, ale jak komuś się początek nie spodobał to nie ma sensu męczyć się oglądając tylko dlatego, żeby zobaczyć czemu Dex jest jaki jest.

Zostaw odpowiedź