Archiwum kategorii ‘Serialowisko’


californicationDavidowi Duchovny’emu się nudziło. Zrobił sobie serial o seksie, seksie i seksie. Ambitne co nie? A jak to się ogląda! Californication odbiło serca – ta, na pewno serca… – widzów, David Duchovny został producentem jednego z najpopularniejszych serialu wszechczasów. Seksistowski, pełen seksu, ociekający erotyka na każdym kroku serial szokował wielu swoim podejściem do kobiet, ale czy na pewno jest taki szokujący?

Pierwszy zarzut jaki odpierać musi serial to nagość w nim i lekkie podejście do uprawiania seksu z kim popadnie. Ogranie wielu pomysłów, które powtarza scenarzysta ze wcześniejszych serialu czy filmów. Tylko czy do końca tak jest, że ten serial jedynie traktuje to tzn. ruchaniu? Hank, znany pisarz, ojciec nastoletniej Bekki, chce ułożyć sobie życie z matką swojego dziecka – Karen – przyjeżdża w tym celu do Los Angeles. Kupuje dom, stara się odbić swoją miłość, ale Hank to imprezowicz i lubi kobiety. Miota się przez cały czas między jednym a drugim wyjściem. Trudno jest mu wybrać  – tutaj zbliża się cała sprawa do życia nas, zwykłych ludzi. Dokonywanie takich wyborów zawsze jest kłopotliwe. Z jednej strony wolność, a z drugiej ustatkowanie się i zrealizowanie marzenia. Hank nie potrafi wybrać, próbuje złapać wszystko, a jak to jest… wiemy sami.

(więcej…)

dexterDexter Morgan. Patolog krwi pracujący w policyjnej jednostce w Miami. Człowiek, który o krwi wie wszystko. Jest jego całym życie, pasją, obsesją. Jeśli o to chodzi jest geniuszem jedynym w swoim rodzaju. I taki serial ma być ciekawy? No otóż to. Dexter poza tym, że jest patologiem, jest pieprzonym seryjnym mordercą. Po prostu od czasu do czasu musi kogoś zabić. Tak każe mu wewnętrzny instynkt. Były próby pokazania pracy zabójcy od kuchni nie raz, ale pierwszy raz zabójca jest prawie policjantem, wybiera sobie ofiary wg klucza i unicestwia jest w bardzo przemyślany sposób, w dodatku robi to bez mrugnięcia okiem, bez jakichkolwiek emocji, jakby sprawiał upolowaną zwierzynę.

Kiedy Dexter został mi polecony, że to serial o mordercy, jakoś bez większych emocjo podszedłem do tego serialu. Pierwsza scena od razu mnie pochłonęła. Dexter powoli w ciągu pierwszego sezonu odkrywa przed widzami siebie. Swój sposób myślenia, schemat postępowania, motywy zbrodni. Odkrywa swoją przeszłość, swoje prawdziwe “ja”, historię swoich ofiar. Dexter z początku samotnik, mający jedynie przybraną siostrę stroni od towarzystwa, ale z upływem czasu sytuacje zaczynają się komplikować i w życiu jak i w pracy – w pracy seryjnego mordercy. Stawia czoło “współzawodnikom”, rywalizuje, ale też stara się dopaść innych morderców, no Dexter zabija jedynie innych zabójców, którzy wymknęli się sprawiedliwości – czasami z pomocą samego Dextera, aby później trafić na jego stół i zostać poćwiartowanymi.

(więcej…)

Domkomania

madmill dnia 23 Listopad 2009 kategoria: Serialowisko Brak komentarzy »

house2Domek, a raczej House, a najlepiej dr House. Serial produkcji amerykańskiej jest już z nami, widzami od 5 lat na antenie. Pewnie nikt, scenarzyści, producenci czy tez aktorzy przed emisją pierwszego odcinka nie myśli o tym, ze za parę miesięcy stanie się bożyszczem widzów. No ale stało się i serial Doktor House zawładną czasem antenowym oraz duszami widzów i do dziś je trzyma w garści. Seriali medycznych trochę jest, i zazwyczaj zyskiwały sporą rzeszę fanów – czy to Ostry Dyżur czy też Chirurdzy, oglądalność była spora. Powtarzanie pomysłów ze szpitalem wydawałoby się byłaby błędem, ale okazało się, że jednak udało się scenarzystom nowego serialu jeszcze coś wykrzesać.

Medycyny w House’ie tyle co na lekarstwo. Siłą tego serialu jest postać ekscentrycznego lekarza, Gregory’ego House’a, granego przez angielskiego autora, Hugh Laurie. Bezkompromisowy, cyniczny, wulgarny, obcesowy, gruboskórny, epitety można by wymieniać bez końca. House jest aspołeczny, w dodatku uzależniony od środków przeciwbólowych. Ryzykuje życiem pacjentów bez mrugnięcia okiem. Liczy się tylko przypadek, najlepiej jak najbardziej skomplikowany i celem jest rozwiązanie zagadki.

(więcej…)