Ja dziś króciutki wpis polecający inne blogi, a co! Komentarza na temat samej Crossgate nie będzie. Poczytacie, sami ocenicie. Po pierwsze blog Jakuba Ćwieka od którego wszystko się zaczęło, poczytajcie także komentarze pod wpisem. Jeden pisarz to za mało, odezwały się kolejne głosy i kolejny… a ilu ich jest? A tego pewnie dowiemy się też za jakiś czas i jak skończy się cała sprawa.
Autorom polecam lekturę tego co przestawił kolega Romulus na ZB, wzór umowy. Oraz chyba najwięcej racji w tym ma Maciej Guzek.
Ja się na temat sprawy nie wypowiadam, bo już przeczytałem, że płaci mi Mag, Runie chcę się podlizać, bo napisałem książkę – chociaż to moje ego połaskotało, jednak ktoś we mnie wierzy! – a dzisiaj jeszcze na dodatek kupiłem książkę z Solarisu, pewnie to znaczy, że zaręczony jestem z córką Sedeńki… ma córkę?
Co do lojalek to jako czytelnika zniesmaczyło mnie to, że w Polsce wydaje się autorów a nie książki. Liczy się nazwisko autora i nawet jak napisałbym szmirę to wydawca to wyda. Naiwni myśleliście, że w tym biznesie chodzi o wydawanie książek? Zlejcie, to tylko fantastyka…






