Zaginiona Biblioteka

Polityka - Wybory

Romulus - 2011-09-19, 17:29
: Temat postu: Wybory
Ha! Nie znalazłem na forum takiego tematu a warto w jednym zebrać wszystko co myślimy o przewodnich siłach narodu (czyli partiach politycznych) z okazji wyborów.

Zacznijmy od tego, że może wybory trzeba będzie przesunąć: http://www.tvn24.pl/1,1717357,druk.html Jeśli okaże się, że to PKW pokpiła sprawę, to wybory odbyć się mogą w innym terminie. Wszystko w rękach Sądu Najwyższego. Słyszałem głosy niektórych konstytucjonalistów stwierdzające, że do czegoś takiego może dojść. Ewentualnie może być wskazana jakaś luka w prawie wyborczym dot. rejestracji list. Ale byłaby niezła jazda, gdyby SN stwierdził, że nie zarejestrowanie list NP było "winą" PKW. Bo, patrząc na zdrowy rozum, PKW nie może się tłumaczyć tym, że: sorry, nie wpisaliśmy was bo nie zdążyliśmy policzyć głosów pod waszymi listami :) To byłaby kpina z demokracji.

Poza tym kampania wyborcza to nuda. PiS rośnie w sondażach i wynik będzie naprawdę do ostatniego głosu nieznany. Na dziś obstawiałbym raczej remis ze wskazaniem na PiS. Tylko co dalej? Z kim wejdą w koalicję? Z nikim. Pozostałe partie będą musiały się zjednoczyć w koalicji? Jeśli zechcą... Bo Donek odgrażał się, że nie utworzy rządu jeśli nie wygra wyborów.

Zatem póki co, mamy nędzny teatr wyborczy w którym atrakcją jest posłanka Kempa robiąca z siebie idiotkę. Mamy depesze z Wikileaks z których wynika, że kandydat PiS na MSWiA przez Ukochanego i Odwiecznego Sojusznika uważany jest za paranoika a kandydatka do MSZ za niekompetentną :) W obozie władzy jest mało wesoło, bo młodzi wolą PiS (jakby to im w czymś miało pomóc :) ) i nie da się już wyborców postraszyć JarKaczem. Choć mnie przeraża Zizou - prawniczy ignorant i kołtun - jako MS. Plus z tego taki, że prokuraturą już nie będzie mógł się bawić.

Ciekawe także, czy Palikot wdrapie się do Sejmu. W sondażach może być niedoszacowany a wedle jego zwolenników prowadzi on intensywną wyborczą pracę u podstaw.

Czy zatem po wyborach coś się zmieni, czy nie zmieni się nic. Oto jest pytanie. Przede wszystkim, czy będą one ważne i czy odbędą się w terminie...
adamo0 - 2011-09-19, 17:38
:
Ech ten Korwin. Gość ma mało do powiedzenia, ale jak widać szczęście to on ma. Potem go obwołają ci wszyscy paranoicy obrońcą demokracji...
Romulus - 2011-09-19, 21:20
:
JKM, jak zwykle, jest jednym z niewielu gadających z sensem. Peowcy i pisiory bredzą cały czas na tą samą, powtarzalną i rzygawicznie nudną melodię. Polska pod rządami PiS lub PO to wciąż to samo co teraz. Tylko poważny kryzys i jego skutki - najlepiej katastrofalne - mogą zmusić polityków do pracy, czyli koniecznych reform. Nic innego.

Oczywiście, nie jestem naiwny. Każdy kto zacznie obiecywać krew, pot i łzy - nigdy nie wygra wyborów.

A tu więcej Korwina: http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=obwAsL75Mjw

W tej kampanii on i Palikot to jedyni wyraziści liderzy.

Naprawdę są w Polsce ludzie, którzy nabiorą się na kolejne ocieplenie wizerunku JarKacza? Albo na kolejny "zryw" Donka?

Niestety, są 8)
Asuryan - 2011-09-19, 21:47
: Temat postu: Re: Wybory
Romulus napisał/a:
Ale byłaby niezła jazda, gdyby SN stwierdził, że nie zarejestrowanie list NP było "winą" PKW

Największa jazdą będzie jak PiS wygra wybory i zostaną one z tego powodu unieważnione :mrgreen:
You Know My Name - 2011-09-19, 21:59
:
Asu, wtedy nie tylko Krakowskie Przedmieście w Wawie byłoby zapchane, więc uważaj...
Tixon - 2011-09-19, 22:00
:
Asuryan napisał/a:
Największa jazdą będzie jak PiS wygra wybory i zostaną one z tego powodu unieważnione

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Romulus - 2011-09-20, 06:36
:
Gazeta pseudoPolska wezwie do powstania. Rymkiewicz jak Mickiewicz będzie jechał do tego powstania tak długo, aż ono nie upadnie :) Jak to prawdziwy polski "wieszcz" :mrgreen:

A serio. Donek wsiadł w autobus i jeździ po Polsce jak Obama. Chyba wyciągnęli w PO wnioski z niemrawej kampanii. PiS-em nie straszą, od tego są media. Ale elektryzowanie Polaków spotem o unijnych funduszach? Pogłupieli? Brak "mięsa" w tym spocie. A lud chce igrzysk. To i Donek jeździ po Polsce i "rozmawia". I nie boi się pytań "jak żyć, panie premierze". Wczoraj w "Faktach" pokazali, że słucha tych pytań z uwagą :) Ale czy na nie odpowiada, tego nie pokazali.

Chyba wszystkich zmotywował Palikot, któremu drgają sondaże w górę i to może być czarny koń tych wyborów. PJN, ku memu smutkowi, ani me ani be. Zapateralski za to jest komiczny. Zaczął się śmiesznie miotać i coś czuję, że utną mu głowę po wyborach.

JarKacz też sporo jeździ, Korwin - Mikke "knuje" jak podważyć wybory albo je pokomplikować.

Nie wiem tylko co robi Pawlak. Ale tego chyba od lat nie wie nikt :) Zresztą, oni mają swój wierny elektorat, który zawsze im te 5-6 procent zapewni. Nie po to obsadzają stołki w samorządach, aby nie dbać o swoich.
MrSpellu - 2011-09-20, 07:36
:
Romulus napisał/a:
I nie boi się pytań "jak żyć, panie premierze". Wczoraj w "Faktach" pokazali, że słucha tych pytań z uwagą

No i ten gościu od papryki wejdzie do polityki, ponoć czwarty bliźniak.

Romulus napisał/a:
Chyba wszystkich zmotywował Palikot, któremu drgają sondaże w górę i to może być czarny koń tych wyborów.

Wejdzie do sejmu. To pewne.

Romulus napisał/a:
Nie wiem tylko co robi Pawlak. Ale tego chyba od lat nie wie nikt

Jak to co? Szykuje koalicję z PiSem --_-
Romulus - 2011-09-20, 08:14
:
MrSpellu napisał/a:
Romulus napisał/a:
Nie wiem tylko co robi Pawlak. Ale tego chyba od lat nie wie nikt

Jak to co? Szykuje koalicję z PiSem --_-

To biada PiS-owi :mrgreen: Z PSL w koalicji jeszcze nikt kraju nie zreformował :) Waldek rozjedzie JarKacza :) Ale, tak na serio, to w taką koalicję nie wierzę. PSL wprawdzie nie wybrzydza w koalicjantach, ale nie wiem, czy chłopki zniosą zniewagi jakie otrzymywali od PiS. I nie chodzi tylko o posła Hofmana.
MrSpellu - 2011-09-20, 08:43
:
Romulus napisał/a:
PSL wprawdzie nie wybrzydza w koalicjantach, ale nie wiem, czy chłopki zniosą zniewagi jakie otrzymywali od PiS.

E tam, chłop gruboskórny i kiepską pamięć ma gdy kapsę można łatwo nabić. Takie tam mieszczuchowate pitolenie warszaffki.
Zresztą, JAK PIS DOJDZIE DO WŁADZY, to też nie może sobie pozwolić na wybrzydzanie w koalicjantach. A jak nie PSL, to co? SLD :badgrin:
stian - 2011-09-20, 15:39
:
Romulus,

a jak to wygląda pod kątem prawnym z JKM? On może coś zrobić, jakieś odwołanie do decyzji PKW? Ale gdzie, bo dziś SN słusznie oddalił powództwo. Korwiniści na forach już widzą tym działanie bandy czwroga i Białoruś! Domagać się będą unieważnienia wyborów //mur

A jak to jest pod kątem legalności? Korwin coś może ugrać, czy spieprzyli samo rejestrowanie komitetów, niedochodwując terminów i teraz dupa zbita?
adamo0 - 2011-09-20, 16:00
:
Nie, teraz chyba już nie mogą nic zrobić. Dopiero po wyborach, bo według Kodeksu Wyborczego sprawa wygląda tak, że protest wyborczy może zostać wniesiony albo przeciwko ważności wyborów albo ważności wyborów w danym okręgu albo przeciwko wyborowi określonej osoby.

Czyli wnosi się go już po głosowaniu. Protest przeciwko ważności wyborów parlamentarnych wnosi się do Sądu Najwyższego po ogłoszeniu wyników wyborów przez Państwową Komisję Wyborczą.

Co do decyzji SN - była prawidłowa. Nowa Prawica zarejestrowała się w 20 okręgach, a nie 21 tak więc nie była uprawniona do rejestracji dalszych list bez zebrania wymaganych podpisów. Inną sprawą jest to, że KW z tego co pamiętam nie zawiera terminu, w jakim PKW dokonuje rejestracji, co mogło wpłynąć negatywnie na sytuację Korwinistów.
Romulus - 2011-09-20, 16:11
:
Protest wyborczy po wyborach można złożyć i tylko podnosić zarzuty związane z przebiegiem głosowania, zatem nie te wiążące się z zarejestrowaniem, czy nie zarejestrowaniem list. Ale nie jestem specjalistą od prawa wyborczego więc nie będę się jednoznacznie wypowiadał. :)

Decyzja SN wydaje mi się dobrze uzasadniona. Inna sprawa, to jak to wyglądało naprawdę z punktu widzenia NP na linii z PKW. Bo tak, jak zrozumiałem stanowisko PKW - nie zarejestrowaliśmy was, bo nie zdążyliśmy w terminie policzyć wszystkich podpisów i ich zweryfikować - to takie uzasadnienie kojarzy mi się z kpiną a nie z demokracją. Ale może chodziło o coś innego. A może jeszcze w ogóle w tych przepisach są niejasności, w które wkręciła się NP.

Oczywiście, gadanie o spiskach to już zostawmy "zawodowcom" :) Jakoś inne partie zdołały się zarejestrować. Nawet PJN czy "Palikotyści". Zatem w spisek moga uwierzyć tylko rozczarowani nieudacznicy.

Ale jestem ciekaw, o ile NP to pociągnie, efektów postępowania na "ścieżce" sądownictwa administracyjnego. To w ogóle wydaje mi się ciekawym problemem (na ile się orientuję w tych przepisach) i może być jakimś precedensowym przypadkiem będącym podstawą do późniejszej nowelizacji prawa wyborczego.

EDIT: bez polotu, ale fajne http://www.tvp.pl/rozrywk...yborcza/5274183
Ł - 2011-09-22, 07:33
:
Marketing polityczny:

Sabetha - 2011-09-22, 07:42
:
Hm.
Szczerze mówiąc, to już nawet nie jest śmieszne.
Czuję się po prostu zażenowana.
Romulus - 2011-09-22, 08:38
:
Eat this:

:P :P :P :P
Jander - 2011-09-22, 11:15
:
Proszę bardzo:

ASX76 - 2011-09-22, 11:45
:
Sabetha napisał/a:
Hm.
Szczerze mówiąc, to już nawet nie jest śmieszne.
Czuję się po prostu zażenowana.


Czy to nie jest aby aktorka z PiS-u, wynajęta w celu obrzydzenia wyborcom stosunku do LSD? ;)
Romulus - 2011-09-22, 18:38
:
Ha! Zaimponował mi Donek tymi podróżami po kraju i konfrontowaniem się z ludźmi, którzy przeciez nie są dla niego mili. I zmiótł kibolstwo bardzo ładnie. Nie mam żadnych wątpliwości, iż z tym stadionowym bandytyzmem to rząd ma rację. Nawet jeśli boli wszystkich. Trzeba ich wytępić brutalnie i bez sentymentów. "Państwowiec" prezes PiS i wierne mu media robią z nich patriotów. No cóż, mam nadzieję, że z takimi "patriotami" poradzi sobie policja.

Choć żenadą jest z drugiej strony, że uchwalili nowe przepisy uderzające w kiboli a jednocześnie pozwolili pić na stadionach 3 % piwo. co za polityczne mendy.

Ale, tak czy siak, tym Tuskobusem Donek rozbroił "Jak żyć panie premierze" i tego sympatycznego paprykarza :) Tylko nie wiem, czy to pomoże. Nawet mnie zaczyna się podobać pomysł, że PiS wygra wybory. Jestem fanem żenady, jaka wiąże się z tą perspektywą. Antek Macierewicz jako szef MSWiA - policją będzie rządził człowiek mający problemy z psychiką. Anna "Poraniona" Fotyga na czele MSZ - żenada do kwadratu. Będą uchwalać traktaty europejskie i chwalić się sukcesami a jak papcio Rydzyk tupnie to będą sami te sukcesy kwestionować.

Będzie smiesznie.
You Know My Name - 2011-09-22, 18:43
:
Śmiesznie? wtedy wymuszanie donoszenia ciąży przez zgwałcone 13-latki będzie tylko kwestią czasu...
toto - 2011-09-22, 18:50
:
Romulusie, przerażasz mnie bardziej niż Macierewicz.
dworkin - 2011-09-22, 19:16
:
Romulus napisał/a:
Nie mam żadnych wątpliwości, iż z tym stadionowym bandytyzmem to rząd ma rację. Nawet jeśli boli wszystkich. Trzeba ich wytępić brutalnie i bez sentymentów.

Hell yeah! Dlaczego tylko winni mają dostawać w dupę? No, dajcie spokój...

Mag_Droon napisał/a:
Śmiesznie? wtedy wymuszanie donoszenia ciąży przez zgwałcone 13-latki będzie tylko kwestią czasu...

A od tego tylko krok do kryształowych nocy, godzin policyjnych, internowań... I tej codziennej loterii - mleczarz, nie mleczarz? Adamie! Jesteśmy z Tobą!

No ale ktoś powinien w to wierzyć, nieść ogień nienawiści do PiS-u, gdy ten tak głupio wygasa. Nigdy nie wiadomo, kiedy iskra będzie potrzebna.
Romulus - 2011-09-22, 20:31
:
dworkin napisał/a:
Romulus napisał/a:
Nie mam żadnych wątpliwości, iż z tym stadionowym bandytyzmem to rząd ma rację. Nawet jeśli boli wszystkich. Trzeba ich wytępić brutalnie i bez sentymentów.

Hell yeah! Dlaczego tylko winni mają dostawać w dupę? No, dajcie spokój...

Jeszcze nie slyszałem, żeby jakiś niewinny kibic został ukarany.
dworkin napisał/a:
Mag_Droon napisał/a:
Śmiesznie? wtedy wymuszanie donoszenia ciąży przez zgwałcone 13-latki będzie tylko kwestią czasu...

A od tego tylko krok do kryształowych nocy, godzin policyjnych, internowań... I tej codziennej loterii - mleczarz, nie mleczarz? Adamie! Jesteśmy z Tobą!

No ale ktoś powinien w to wierzyć, nieść ogień nienawiści do PiS-u, gdy ten tak głupio wygasa. Nigdy nie wiadomo, kiedy iskra będzie potrzebna.

Fakt, zagrożenie, że rzucą się na ustawę antyaborcyjną istnieje. Ja w miłą twarz prezesa nie wierzę - jeśli będzie to w jego interesie politycznym, bez wątpienia w Polsce zgwałcone kobiety będą miały obowiązek rodzić. To już nie będzie takie śmieszne. Jeśli PiS odbije prokuraturę to znowu będa hocki klocki łamiące ludziom życiorysy. I co z tego, że w sądach takie sprawy będą upadały...

Ale na wolę wyborców nie ma rady. Jak chcą, to dostaną PiS. Nam pozostanie tylko czerpać z tego maksimum korzyści. Czyli smiać się. Bo może i będzie strasznie, ale śmiesznie także. Od tego są przecież wybory :)
You Know My Name - 2011-09-22, 21:04
:
dworkin napisał/a:
A od tego tylko krok
Nie, mi już więcej nie trzeba. To jest dla mnie już kryształowa noc.
ASX76 - 2011-09-22, 21:38
:
Romulus napisał/a:

Jeszcze nie slyszałem, żeby jakiś niewinny kibic został ukarany.


W takim razie masz coś nie bardzo ze słuchem. Otóż zamykanie stadionów przed kibicami drużyn przeciwnych czy rozgrywanie meczów bez publiczności, w rażąco oczywisty sposób karze wszystkich kibiców bez wyjątku, czyli wszyscy, zarówno normalni/grzeczni ludzie przychodzący/przyjeżdżający na mecze ukochanej drużyny żeby ją kulturalnie dopingować, jak i stadionowi chuligani/przestępcy/wandale, którzy kibicami wcale nie są, są traktowani tak samo, kuźwa!! Karę ponoszą również kluby, bo wpływy z biletów są przez to znacznie mniejsze.
Wychodzi więc na to, że za winy grupek stadionowych przestępców, muszą ponosić odpowiedzialność zwykli/normalni kibice i kluby.
Augustusie, pański punkt widzenia jest niegodny osoby wykształconej, bardzo delikatnie pisząc.
Tomasz - 2011-09-22, 22:35
:
ASX76 chodzi po części też o to, że ci kibole mają wsparcie klubów, są przez nich niemal noszeni na rękach, że kluby pomimo wyroków ich wspierają, wpuszczają na mecze, podpisują porozumienia jakieś z tymi klubikami pseudokibiców itd.
Brakuje w Polsce frontu na kiboli w układzie: rząd - media - kluby
Kiboli trzeba ze stadionów wytępić. Jak gość z zakazem stadionowym ma świadomie sprzedany przez klub bilet to klub powinien dostać po czymś taki gigantyczną karę pieniężną, stadion zamknięty na pół rozgrywek i dwa walkowery.
Jak chcemy mieć kibiców na stadionach, dobrą zabawę, rodziny z dziećmi oglądających mecze, to kibole muszą zniknąć z rzeczywistości piłkarskiej i sztachetami po lasach się okładać a nie pod i na stadionach.
Romulus - 2011-09-23, 06:29
:
ASX76 napisał/a:
Romulus napisał/a:

Jeszcze nie slyszałem, żeby jakiś niewinny kibic został ukarany.


W takim razie masz coś nie bardzo ze słuchem. Otóż zamykanie stadionów przed kibicami drużyn przeciwnych czy rozgrywanie meczów bez publiczności, w rażąco oczywisty sposób karze wszystkich kibiców bez wyjątku, czyli wszyscy, zarówno normalni/grzeczni ludzie przychodzący/przyjeżdżający na mecze ukochanej drużyny żeby ją kulturalnie dopingować, jak i stadionowi chuligani/przestępcy/wandale, którzy kibicami wcale nie są, są traktowani tak samo, kuźwa!! Karę ponoszą również kluby, bo wpływy z biletów są przez to znacznie mniejsze.
Wychodzi więc na to, że za winy grupek stadionowych przestępców, muszą ponosić odpowiedzialność zwykli/normalni kibice i kluby.

Ha! Z powodu walki z kartelami narkotykowymi, czy ze strasznymi skutkami nałogu narkotykowego cierpią także zwykli obywatele, którzy wracając do domu nie mogą się odstresować paląć "zioło", a którzy nie są ćpunami, dilerami, degeneratami społecznymi itp.
Tomasz napisał/a:
ASX76 chodzi po części też o to, że ci kibole mają wsparcie klubów, są przez nich niemal noszeni na rękach, że kluby pomimo wyroków ich wspierają, wpuszczają na mecze, podpisują porozumienia jakieś z tymi klubikami pseudokibiców itd.
Brakuje w Polsce frontu na kiboli w układzie: rząd - media - kluby

Ostatnio Wyborcza pisała o tym, jak Lech "cierpi" z powodu bojkotu kibiców. Po zajściach z "Litarem" (kolejny "patriota"), któemu Lech odebrał prawo kateringu na stadionie, kibole bojkotują doping dla własnej drużyny. Więc o co tu chodzi? O prywatną mafię jednego bandyty, który jest tak bezkarny, że może pluć na ludzi na stadionie, że kibole mają w nosie interes własnej drużyny, kiedy interes ich przywódcy jest zagrożony? Chyba tak.
Tomasz napisał/a:
Kiboli trzeba ze stadionów wytępić. Jak gość z zakazem stadionowym ma świadomie sprzedany przez klub bilet to klub powinien dostać po czymś taki gigantyczną karę pieniężną, stadion zamknięty na pół rozgrywek i dwa walkowery.
Jak chcemy mieć kibiców na stadionach, dobrą zabawę, rodziny z dziećmi oglądających mecze, to kibole muszą zniknąć z rzeczywistości piłkarskiej i sztachetami po lasach się okładać a nie pod i na stadionach.

Dokładnie.
Po zajściach w Bydgoszczy policja z mozołem w całym kraju prowadziła proces identyfikacji tych bandytów, którzy wszczęli tam zamieszki. Nikt z policją nie chciał współpracować. Ale się udało. Ponad 500 z nich zostało zidentyfikowanych. Ale co na to organizacje kibicowskie? "Tusk ty matole" :) To ich jedyna odpowiedź i reakcja.

Co mnie jednak wkurzyło przy tej wyborczej "ustawce" premiera z kibolami (którą wygrał, moim zdaniem), to niepoważne zachowanie premiera mimo wszystko. Powiedział kibicom, że rozmawiał z policją (i ma to na piśmie), że mają nie ścigać tych, którzy go na stadionie wyzywają. Od razu mi zadzwoniły dzwonki alarmowe. Hola, hola, człowieku! Co to ma być? Panstwo jako prywatny folwark władzy, która będzie mówiła policji, kogo ma ścigać a kogo nie? Policja jest od przestrzegania prawa i egzekwowania go. Nie od tego, aby decydować, który przepis ma egzekwować a który nie. Od tego jest ustawodawca. Co to za premier, który mówi policji: tych ścigajcie a tych nie ścigajcie, skoro ustawa stanowi, że ścigać należy i tych i tych? Jeśli się mu nie podoba prawo - od tego jest premierem z większością w parlamencie, żeby je zmienić. Co za problem przeprowadzić nowelizację kodeksu karnego, czy wykroczeń? Albo chociaż spróbować to zrobić?

Tak się nie buduje państwa prawa. Bo to wprowadza straszliwy relatywizm tak, gdzie go nie może być. To właśnie z takiego braku szacunku dla prawa doszło do katastrofy smoleńskiej.

Zrozumiałbym gdyby rząd taką nowelizację przygotowywał, żeby wyzywanie prezydenta, czy premiera było bezkarne. Wtedy premier wzywający komendanta policji i mówiący mu: słuchaj, stary, idzie nowelizacja i te czyny nie będą już niedługo przestępstwem lub wykroczeniem, więc nie przebierajcie nogami w ich ściganiu - byłby jeszcze ok. Nadal bym się zżymał, ale takie zachowanie miałoby sens, zdroworozsądkowy. Ale przyjazdy premiera na spotkanie z kibolami i mówienie im, że powiedział komendantowi, żeby takich czynów jak wyzywanie premiera, nie ścigali, jest niepoważne, głupie i złe z punktu widzenia praworządności.
You Know My Name - 2011-09-23, 07:45
:
Romulus napisał/a:
Po zajściach z "Litarem" (kolejny "patriota"), któemu Lech odebrał prawo kateringu na stadionie
Ale podpisali szybko umowę z firmą jego partnerki...
Kluby się podkładają same (vide reakcja Legii na zajście między bandziorem a Rzeźniczakiem).
dworkin - 2011-09-23, 09:50
:
Samo zamykanie stadionów to raczej wyraz nieudolności niż stanowczości. Protestanckie palenie czarownic, znaczy: pójście na łatwiznę. Świadczy o tym, że państwo nie umie sobie z problemem poradzić i się po prostu miota. Kibice, którzy chcą rozrabiać, przyjdą kiedy indziej i będą rozrabiać. Albo będą czekać w okolicach stadionu/meczu. Poważne podejście polegałoby raczej na nieuchronnym wymierzaniu kary. Zaawansowanym monitoringu, identyfikacji sprawców i tak dalej...

Nie, żebym żałował polskiej ligi. Gdyby kibole naprawdę zagrażali życiu normalnych kibiców, to bym przyklasnął takiej PEŁNEJ stanowczości. Ale tutaj jej nie widać. Widać tylko propagandę w stylu akcji "Dopalacze" (ten sam ciężar gatunkowy), odwracającą uwagę od realnych problemów. Dlatego każdy, kto się podniecił i pała wiarą w naszego premiera, to dla mnie najczystszej wody frajer (ang. succer). "Panie premierze, tylko tak dalej!", "Nareszcie ktoś wziął się za tych kiboli!" to okrzyki dobiegające z dna przepaści, w jakiej lądują lemingi.

Romulus napisał/a:
Fakt, zagrożenie, że rzucą się na ustawę antyaborcyjną istnieje. Ja w miłą twarz prezesa nie wierzę - jeśli będzie to w jego interesie politycznym, bez wątpienia w Polsce zgwałcone kobiety będą miały obowiązek rodzić. To już nie będzie takie śmieszne.

Zagrożenie istnieje. Istnieje i wisi tylko w powietrzu. Że Kaczor nic z tym nie zrobił przez swoje dwa lata, może zrobić teraz. Zagrożenie istnieje. A jeśli wygra i znów nic nie zrobi przez cztery lata? Może zrobić przez kolejne cztery. Zagrożenie istnieje. Ono wciąż tylko istnieje i istnieje... To jedna z tych uniwersalnych technik motywacyjnych?

A czy obecny premier umiałby zagrać życiem swoich ukochanych Polaczków, widząc, że mu się to opłaci? Nie, każdy, tylko nie On. Człowiek, który sondaże miał zawsze głęboko w tyle.
Tomasz - 2011-09-23, 10:06
:
Cytat:
Samo zamykanie stadionów to raczej wyraz nieudolności niż stanowczości. Iście protestanckie palenie czarownic, znaczy pójście na łatwizne. Świadczy o tym, że państwo nie jest w stanie sobie z problemem poradzić i się po prostu miota. Kibice, którzy chcą rozrabiać, przyjdą kiedy indziej i będą rozrabiać. Albo będą czekać w okolicach stadionu/meczu. Poważne podejście polegałoby raczej na nieuchronnym wymierzaniu kary winnym. Zaawansowanym monitoringu, identyfikacji sprawców i tak dalej...


Naszych argumentów o tym, że to powinno uderzać w kluby bo one wspierają kiboli waść nie widzisz, bo ci to niewygodne?
Teraz niby mamy stadiony, na które może wejść po trzydzieści parę tysięcy kibiców, a na meczu Legi ostatnio 11 tysięcy przyszło. Czemu? Czy tylko dlatego, że u siebie Legia gra żałośnie? Mam niespełna 5letniego syna, któremu się oczy świecą na każdy mecz w telewizji, chętnie bym z nim za rok czy dwa poszedł na jakiś mecz. Ale oczekiwałbym kultury, spokoju, dobrej zabawy, niezależnie od wyniku. Nie chcę burd, wyzwisk, skandowania przekleństw i zaśpiewów spod najgorszej budki z piwem.
Kluby muszą chcieć wyplenić całkowicie kiboli, absolutnie, do zera, wypalić ogniem. Wyprzeć się jakiś klubików czy stowarzyszeń pseudokibiców, nie pozwalać im się posługiwać nazwami klubów, nie wpuszczać na stadiony, nie sprzedawać biletów na mecze wyjazdowe itd. Wtedy ja z dzieckiem i masa mi podobnych będziemy mogli iść na te stadiony i je zapełnić i dać klubom zarobić.
Póki kluby nie staną wespół z rządem i policją do walki z kibolami to trzeba zamykać stadiony i to nie na jeden mecz, ale może nawet na pół rundy albo na całe rundy jesienne czy wiosenne. Kluby muszę mieć bat w postaci strat finansowych za jakiekolwiek wspieranie czy nawet pobłażliwość wobec kiboli.

dworkin napisał/a:
Zagrożenie istnieje. Istnieje i wisi tylko w powietrzu. Że Kaczor nic z tym zrobił przez swoje dwa lata, może zrobić teraz. Zagrożenie istnieje. A jeśli wygra i znów nic nie zrobi przez cztery lata? Może zrobić przez kolejne cztery. Zagrożenie istnieje. Ono wciąż tylko istnieje i istnieje... To jedna z tych uniwersalnych technik motywacyjnych?

Lepsza taka niż straszenie, że Tusk z Komorowskim nas sprzedadzą po połowie Ruskim i Niemcom. Cholera czemu nie Słowakom? Albo Czechom? W razie czego byśmy mogli pod światłym przywództwem jaśnie oświeconego Prezesa, po tym jak zostanie ponownie premierem, najechać Słowację i podbić w imię interesu narodowego. A na Niemców i Ruskich to możemy jedynie propagandowo pluć i wrzeszczeć i nic z tego nie mieć.
You Know My Name - 2011-09-23, 12:37
:
Całkiem bez echa przeszła tu wyborcza kiełbasa, tfu, folia Jarosława Kaczyńskiego przywieziona "Paprykarzowi". Ciekaw jestem czy to jest prognostyk tego co będzie robił JarKacz jako premier? Będzie jeździł od "pożaru" do "potopu" i woził np. worki z piaskiem? Może przywiezie rolnikom sznurek do snopowiązałek? Nieźle.
toto - 2011-09-23, 12:43
:
Weźmie kosę i w godzinę skosi 5 ha pszenicy. :badgrin:
ASX76 - 2011-09-23, 12:57
:
Romulus napisał/a:


Ha! Z powodu walki z kartelami narkotykowymi, czy ze strasznymi skutkami nałogu narkotykowego cierpią także zwykli obywatele, którzy wracając do domu nie mogą się odstresować paląć "zioło", a którzy nie są ćpunami, dilerami, degeneratami społecznymi itp.


To zupełnie inna sprawa! Waść uprawiasz demagogię. Nieładnie. Argument poniżej poziomu... Co ma piernik do wiatraka? --_-

Augustusie & Tomaszu --> Zamykanie stadionów jest "wylewaniem dziecka z kąpielą". Nawet jeśli kluby bądź ich część, są w jakiś sposób powiązane ze stadionowymi przestępcami, to proszę mnie uświadomić z czego to wynika?? Czy nie jest tak, że kluby się boją, bo nie potrafią sobie poradzić z tym problemem i idą na układ/współpracę np. "dacie nam przywileje, albo spierdolimy wam każdy mecz" ;) Przypomnę tylko, że w demokratycznym państwie prawa powinny być odpowiednie przepisy/paragrafy/służby na zrobienie z tym porządku, a nie zwalanie całej odpowiedzialności na kluby. Zamykanie stadionów to rozwiązanie z dupy wzięte, być może miłe dla części społeczeństwa mającego polską piłkę centralnie w rzyci, jednak przy choć odrobinie obiektywniejszym spojrzeniu nie ma najmniejszego sensu. W ten sposób nieudolny rząd przepycha ciężar na kluby stawiając je pod ścianą. Tu potrzebne są zmiany w prawie, twardo i bezwzględnie egzekwowane, a nie takie coś.
Obaj zdajecie się uciekać od najważniejszej kwestii - co ze zwykłymi kibicami? Z jakiej racji mają ponosić winę/odpowiedzialność za nieswoje "grzechy"/występki, do Wafla pana?
Należy godzić bezpośrednio w winowajców, a nie przy okazji karczować również niewinnych. :-P
Tixon - 2011-09-23, 13:01
:
ASX76 napisał/a:
Czy nie jest tak, że kluby się boją, bo nie potrafią sobie poradzić z tym problemem i idą na układ/współpracę np. "dacie nam przywileje, albo spierdolimy wam każdy mecz"

Tej, za burdy są już przepisy, paragrafy. Czyli są środki. Tylko, że kluby się boją i nie potrafią sobie poradzić.
ASX76 - 2011-09-23, 13:10
:
Ja przepraszam, ale w takim razie od czego jest milicja??? To nie klub ma złapać/ująć przestępcę, do jasnej ciasnej nieoświeconej! :-P
dworkin - 2011-09-23, 13:15
:
Ależ łapią! Łapią! MaTolkowców.
ASX76 - 2011-09-23, 13:21
:
Złapią i co dalej? Gdzie kary? Kary, pytam, a nie jakieś tam popierdółki? ;)
Romulus - 2011-09-23, 14:29
:
Łapią nie tylko "matołkowców". Po meczu w Bydgoszczy ustalono na podstawie monitoringów 500 osób biorących udział w zamieszkach. Ich sprawy już przeszły nawet przez sądy - nie wszystkie, ale idą dalej. Ale co z tego? Kluby są zakładnikami kiboli. I to one nie chcą współpracować z policją.

Zamykanie stadionów to nie to samo co zamykanie sklepów z dopalaczami. Tam rząd poszedł w idiotyczne rozwiązania. Nikt by nawet nie jęknął w przypadku dopalaczy, gdyby zamykano tylko sklepy, które sprzedały środek który był trucizną i spowodował zatrucie. Taki sklep przed żadnym sądem by nie wygrał. Zastosowano odpowiedzialność zbiorową i zamykano wszystkie. I za to nalezy się lanie rządowi.

Zamykanie stadionów po burdach to dobry kij na działaczy i właścicieli, aby zrobili porządek. Sorry, oni wpuszczają bydło na stadiony a policja ma za to odpowiadać? Wolne żarty. Wolą być zakładnikami "Litara" i mieć święty spokój niż postawić się bandytom. Kiedy Walter w Legii postawił się bydłu stadionowemy bydło to wrzeszczało na niego i a po śmierci Wejcherta skandowało "jeszcze jeden". Z takim bydłem trzeba rozprawiać się bez litości, bez tolerancji. Zdjęcie parasola ochronnego z klubów, które mają w nosie bezpieczeństwo to dobry początek. I mam nadzieję, że ten rząd jak i kolejny, jaki się wyłoni po wyborach, nie zaprzestaną tego robić.

Zero tolerancji.

A co do obaw Maga - większe jest prawdopodobieństwo że PiS zaostrzy przepisy aborcyjne, niż że zrobi to PO. Już dziś większość lekarzy boi się stosować te, które są. Wolą swięty spokój. Pod rządami PiS i wariatów z Radia Maryja z pewnością sytuacja się nie polepszy. Zatem rozumiem obawy części liberalnej społeczeństwa. Są one w pełni uzasadnione.
ASX76 - 2011-09-23, 14:53
:
Augustusie, czy uwzględniłeś konsekwencje postawienia się bandytom? Nie wydaje mi się, żeby ot tak sobie odpuścili, tym bardziej, że czują się bezkarni(e).
Kto ma dopilnować, żeby agresywni bandyci nie weszli na stadion? Garstka ochroniarzy, która w razie czego zostanie błyskawicznie zglanowana?
Do naprawy sytuacji niezbędna jest współpraca każdej ze stron, a nie działanie na zasadzie: "zamykamy stadion, a kluby niech się teraz martwią, to wyłącznie ich sprawa".
Romulus - 2011-09-23, 15:36
:
Oczywiście, z końcówką tego, co napisałeś mogę się zgodzić całkowicie. Nie zgadzam się tylko z odbieraniem prawa do zamykania stadionów. Stadionowi bandyci to zjawisko znane nie od wczoraj i nie da się go wyplenic łatwo i przyjemnie. Ale własnie z powodu tego, że wrosło ono w "kulturę stadionową", potrzebne są i drastyczne środki do walki z nim.

Pewnie się nie zgodzimy, ale co tam :)

Dziś jakiś biedak podpalił się pod kancelarią premiera. Oj, pewnie będzie z tego "uciecha" wyborcza. Skoro już sam premier przerwał swój tour po Polsce to lada co, albo już, inni liderzy zaczną się pochylać nad zjawiskiem "biedy", "wykluczenia". ciekawe kto pierwszy spłaci długi tego nieszczęśnika. Zapateralski czy JarKacz? A może Doniu?
ASX76 - 2011-09-23, 15:48
:
Pewnie się zgodzimy, byle nie odbywało się to kosztem zwykłych kibiców. ;)
Romulus - 2011-09-24, 12:12
:
Ojojoj. Ten nieszczęsnik, który się podpalił w swoim liście uderzał w opozycję: w JarKacza i Zapateralskiego. Jak nic, prowokator z PO :mrgreen:
toto - 2011-09-24, 12:15
:

Grzegorz jestem i lubię pedałować. :P
You Know My Name - 2011-09-24, 13:29
:
na rowerze z wielkiej zachodniej korporacji... lewica...
adamo0 - 2011-09-27, 12:07
:
Joł ziomy - kolejny spoko muzyczny klip wyborczy:

http://www.youtube.com/wa...player_embedded

Jaram się, elo elo! :mrgreen:


:roll:
MrSpellu - 2011-09-27, 12:22
:
Te wybory są nudne.
Black - 2011-09-27, 15:01
:
Totalnie. Pamiętam dawne kampanie kiedy do snu grały mi z radia piosenki sztabu wyborczego Andrzeja Leppera, a teraz to jakieś badziewie.
Romulus - 2011-09-27, 17:32
:
W debatach nikt nie gada o cięciach budżetowych. Wszyscy o wydatkach albo ogólnie o poprawie finansów państwa. Co nie oznacza oszczędności czy ograniczania roli państwa. Ale bliżej niesprecyzowane sięganie do głębokich kieszeni, bez wskazania ile można stamtąd wyciągnąć.

Oczywiście, to naiwność oczekiwać od polityków, że będą obiecywać oszczędności a nie szastanie pieniędzmi. Ale na Łotwie, czy w Estonii, partie które robiły oszczędności, ograniczały wydatki - mimo wszystko wygrywały wybory. Czyli można. Ale najważniejsze i najtrudniejsze to zaufać w to, że wyborcy to nie bydło łase na pioseneczki czy sztuczne ideolo wojny o nic.

Mogę pisać tylko za siebie, ale gdyby jakikolwiek polityk powiedział mi, że musi zamrozić mi pensje na kilka lat, wskazał powody dla których to trzeba zrobić, wskazał, że nie ma innego wyjścia oraz udowodnił, że zamierza wszystkich w miarę sprawiedliwie obciążyć - ja bym mu zaufał. Co więcej, za potraktowanie poważnie miałby mój głos - niezależnie od tego, czy należałby do PiS czy PO albo nawet do SLD czy PSL.
Ł - 2011-09-27, 22:06
:
http://www.fakt.pl/Olbryc...y,115857,1.html
Romulus - 2011-09-28, 06:22
:
W sumie, spoglądając na życie uczuciowe Marszałka i jego relatywizm moralny :mrgreen: to nie wydaje się śmieszne na pierwszy rzut oka :mrgreen: Wiernym synem Kościoła to on nie był :mrgreen: Agent zaborcy (jak to pasuje do kondominum!) :mrgreen: Wsadzał przeciwników politycznych do więzienia (a "Staruch" u Tuska?) :mrgreen:
dworkin - 2011-09-28, 07:43
:

You Know My Name - 2011-09-28, 08:25
:
Romulus napisał/a:
Ale na Łotwie, czy w Estonii, partie które robiły oszczędności, ograniczały wydatki - mimo wszystko wygrywały wybory. Czyli można. Ale najważniejsze i najtrudniejsze to zaufać w to, że wyborcy to nie bydło łase na pioseneczki czy sztuczne ideolo wojny o nic.
Zapomniałeś dodać jeno, że kryzys w Estonii był tak potężny, że były opóźnienia w wypłatach dla budżetówki, cięcia, bez żadnych negocjacji, płac o około 25-30%. U nas jest pod tym względem "nic się nie stało".
Romulus - 2011-09-29, 14:58
:
dworkin napisał/a:
Obrazek

Łiiiii tam... :)
"Aktywa medialne" PiS:
- Radio Maryja (codzienna agitka), Nasz Dziennik, Telewizja Trwam - zapewniają pisowcom z 5 procent elektoratu żelaznego. A o PO mówi się tam tylko źle albo wcale.
- "Gazeta Polska" i "Gazeta Polska Codzienna" - podobny target i podobna wiernopoddańczość dla Umiłowanego Prezesa, której redaktor Lis i Żakowski mógłby im pozazdrościć albo nawet się od nich uczyć.

Neutralnie przychylne PiS: "Rzeczpospolita" oraz "Uważam Rze" - ale wynika to nie z sympatii do pisiorów, ale z odwoływania się do tego samego zestawu "prawicowych" wartości (stąd moja zbitka o neutralnej przychylności :) ).

Nadto: prawicowa blogosfera.

"Aktywa medialne" PO:
- TVN, Wyborcza, Radio Tok FM, Polityka, Wprost, Onet.pl (?) - ale już z pewnością nie Polsat.

Po środku - telewizja bubliczna, która jest podzielona na kondominia partyjne i jest folwarkiem wszystkich a czasem (w zależności od zawirowań) stanowi no man's land :)
Gand - 2011-09-29, 15:15
:
Co do TVNu też byłbym ostrożny. Od dłuższego czasu stacja ta robi dosłownie wszystko, żeby uwiarygodnić się nie tyle w oczach PiSowskiej części społeczeństwa, co raczej polityków. Często mam odpalony TVN24 (nie mam Polsatu News w kablówce :( ) i muszę stwierdzić, że jest lepiej niż było. O ile faktycznie iti dość niedyskretnie wspierało PO w momencie, gdy była ona największą partią opozycyjną i gdy zaczynała rządzić, o tyle teraz nie ma już taryfy ulgowej. Politycy PO dostają po głowie tak samo jak przedstawiciele innych ugrupowań - to raczej z PiSem TVNowcy dziennikarze obchodzą się jak z jajkiem. Patrz - wczorajszy wywiad z Kaczyńskim u Rymanowskiego, prowadzony trochę na zasadzie 'dziękuję, że pan w ogóle przyszedł, panie prezesie'. Dlatego jeśli ktoś twierdzi, że TVN jest tubą PO, to zwyczajnie go nie ogląda. :)
Romulus - 2011-09-29, 16:07
:
Prawda, ja również TVN24 mam ustawione "domyślnie" w moim telewizorku. Oglądam regularnie - w miarę. I przechył medialny po stronie PO jest ale żeby był jakoś powalający, to się nie zgodzę. Zaliczam do aktywów "medialnych" PiS dlatego, że sami prawicowi publicyści tak postrzegają tą stację.

Co więcej, na cóż PO ta niby "dominacja w mediach", o której często zapluwają się Ziemkiewicz i Wildstein i spółka? PiS ich we wszystkich badaniach sondażowych dogania. A nwet w wewnętrznych badaniach PO ma niby wychodzić, że ich przegania. I na cóż im ta "przewaga" się pytam, hę? W czym im ona pomaga?

Dalej idźmy - wystarczy że Ruch Palikota wejdzie do Sejmu i jakoś spoważnieje, od razu PO może liczyć na to, że dostanie kopa w tyłek chocby od Wyborczej. Bo Ruch Palikota raczej im szybciej zapewni akceptację prawną związków homoseksualnych, aborcji itd. niż PO ze swoim konserwatywnym skrzydłem. "Sojusz" "Wyborczej" i PO nie jest sojuszem światopoglądowym, ale taktycznym - przeciwko PiS.

A media pisowskie - te zawsze będą wierne PiS, chyba że PiS zdradzi ich "ideały", albo po zdobyciu władzy nie zapewni redaktorom z Gazety pseudoPolskiej itp. miejsc w redakcjach i władzach telewizji bublicznej :)

Gdyby wreszcie media "pro-PeOwskie" uprawiały taką medialną propagandę jak uprawia to Radio Maryja dla PiS to by dopiero się działo :) Egzemplum z - jak zwykle nieocenionego w takich przypadkach źródła - http://wyborcza.pl/1,7551...y_patrioci.html

Tak się robi wybory w mediach nieuki z TVN i Wyborczej :)
dworkin - 2011-09-29, 17:33
:
Ta analiza jest co najmniej nieobiektywna. Po pierwsze, trzeba oddzielić media papierowe od telewizji. W Polsce te pierwsze czyta milion ludzi, przy dosyć optymistycznych szacunkach, zatem nie mają one wiele do gadania. Dzisiaj liczy się telewizja, a w tej PiS, z różnych powodów, także własnej winy, ma bardzo niewiele udziałów.

Że TVN jest aktualnie mniej cięty na JarKacza i jego ludzi, to fakt. Ale w najlepszym nawet wypadku zachowuje minimum neutralną przychylność dla PO. I taki stan nigdy nie trwa długo, zawsze waha się od tej neutralnej przychylności PO do ostrego kontra PiS. Czy kiedykolwiek widziałeś w TVN Ziemkiewicza? Wildsteina? Semkę? Przy najsilniejszych wiatrach, pojawić się tam mogą Lisicki albo Zaremba. A i to z rzadka.

Romulus napisał/a:
"Aktywa medialne" PO:
- TVN, Wyborcza, Radio Tok FM, Polityka, Wprost, Onet.pl (?) - ale już z pewnością nie Polsat.

No i jaką widzisz przeciwwagę dla TVN? TV Trwam? :DD
Dla zaangażowania "Wyborczej"? Bo chyba nie "Rp"?
Dla Onetu i Wp? Prawicową blogosferę?

Romulus napisał/a:
Po środku - telewizja bubliczna, która jest podzielona na kondominia partyjne i jest folwarkiem wszystkich a czasem (w zależności od zawirowań) stanowi no man's land :)

Dlatego Pospieszalski i Ziemkiewicz wciąż mają tam swoję programy, tak samo jak Lis. Nie, zaraz... Nie mają. Och...

Telewizja publiczna jest bardziej obiektywna niż za czasów PiS-u, to fakt. Ale faktem jest również, że PiS ma tam dziś najmniej do gadania. Nie można więc powiedzieć - podzielona na kondominia partyjne - jakby wszystkie partie, z uśmiechem, podzieliły się równo i nastała proporcja. Podzieły się PO, SLD i PSL.

Zatem najbardziej wpływowe media są po stronie PO. Nie ma równości. PiS nie jest tutaj bez winy. Nie ma prawa do wyłącznie roszczeniowej postawy. Walka o media to część gry politycznej. Trzeba o nie zabiegać, trzeba je rozgrywać. Dopiero kiedy w telewizji, ogólnie, będzie można zobaczyć program Ziemkiewicza obok programu Michalskiego. Kiedy tych dwóch będzie można spotkać w jednej debacie w telewizji TVN. Wtedy nastąpi prawdziwy pluralizm.

Romulus napisał/a:
dworkin napisał/a:
Obrazek

Łiiiii tam... :)

No i co wyskoczyłeś z tymi mediami? Ja tylko o tym człowieku pisałem. Bo jest to sztandarowy, wręcz kliniczny przykład leminga ślepo zapatrzonego w PO i Tuska. A sam obrazek pochodzi z czasu, kiedy TVN ostro jechała po bandzie.
Tomasz - 2011-09-29, 17:48
:
dworkin napisał/a:
Czy kiedykolwiek widziałeś w TVN Ziemkiewicza? Wildsteina? Semkę?

Widziałem. Ziemkiewicz niegdyś nawet regularnie pojawiał się w tym programiku niedzielnym w TVN24 koło południa.

Poza tym co to za wyznacznik? Jak w danej telewizji się nie pojawia jaśnie omamiony RAZ lub oszołomiarski Wildstein to już jest telewizja pro PO?

To taka trochę retoryka w stylu: jak nie kopią non stop PO i nie chwalą PiS codziennie pięć razy to są do bani, nieobiektywne i pro PO.

Ja to widzę raczej tak, że część prowadzących programy, w różnych telewizjach nie chce niektórych osób mieć za rozmówców i tak samo niektórzy nie chcą się pojawiać tam, gdzie ich nie będą głaskać i chwalić.
RAZ był regularnie w TVN24 gdy słuchałem go z przyjemnością, bo potrafił być obiektywny, rzetelny itd. Teraz gdy wali w jedną tonację non stop i do obiektywizmu mu dalej niż Koronie Kielce do zwycięstwa w LM, to bym go tam i nie chciał widzieć. Po po co? Żeby po raz kolejny pojechał jakimiś hasłami reklamowymi, które nic nie mają wspólnego z prawdą?

Zresztą to ciekawe, że jak w publicznej był Wildstein i jego ekipa i wynosili PiS pod niebiosa biczując resztę to niby było pluralistycznie, a teraz jak ich nie ma to jest tendencyjnie. No dajcie spokój.
Kto przy zdrowych zmysłach nazwie np. program Pospieszalskiego obiektywnym i chociażby rzetelnym? Widziałem swego czasu parę razy i układ trzy zaproszone osoby popierające zdanie wiadomo kogo i jedna do bicia, która ma inne zdanie i się jej przerywa i nie pozwala mówić, to raczej jest komedia dla ubogich.

Zresztą co do TVN to bym nie powiedział żeby on był kiedykolwiek jakoś bardzo proPO, był po prostu dawniej bardzo antyPiS i tyle.
toto - 2011-09-29, 17:53
:
dworkin napisał/a:
Czy kiedykolwiek widziałeś w TVN Ziemkiewicza? Wildsteina? Semkę? Przy najsilniejszych wiatrach, pojawić się tam mogą Lisicki albo Zaremba. A i to z rzadka.
Wiem, że Semka gościł w tvn24, przynajmniej przed kilkoma laty. Zdaje się, że i Ziemkiewicza wtedy zapraszali. Ale nie mogłem wytrzymać bredzenia "ekspertów" (mówię o wszystkich, Ziemkiewiczu, Semce, Węglarczyku, Żakowskim, Sierakowskim i innych zapraszanych do tv) od wszystkiego i szybko przestałem oglądać. Kiedy nagle połowa dziennikarzy okazała się ekspertami od katastrof lotniczych, zacząłem unikać programów informacyjnych. Czasami włączę sobie euronews lub bbc i kilka minut posłucham. Przynajmniej nie ma tego idiotycznego postękiwania. I jak relacjonowali trzęsienie ziemi w Japonii to nie podkreślali na każdym kroku, że Polacy nie ucierpieli.
dworkin napisał/a:
Zatem najbardziej wpływowe media są po stronie PO. Nie da się powiedzieć, że dzisiaj mamy równość. Bo nie ma jej. I nie mówię, że PiS jest tutaj bez winy. Też nie ma prawa do całkowicie roszczeniowej postawie. Walka o media to także część gry politycznej. Trzeba o nie zabiegać, trzeba je rozgrywać. Jednak dopiero, kiedy w telewizji, ogólnie, będzie można zobaczyć program Ziemkiewicza obok programu Michalskiego. Kiedy ich dwóch będzie można spotkać w jednej debacie w telewizji TVN.
Ziemkiewicz długo dostawał jakieś programy do prowadzenia w tvp lub był ich gościem, nawet za rządów platformy. Miał nawet jakiś "Antysalon" w tvp info. Więc na pewno nie było tak, że PO przyszła do władzy i nagle wszystkich dziennikarzy sympatyzujących z PiSem z tvp wywalono. Aż dziwne, że tak długo trwało wywalenie Karnowskiego z radiowej Trójki (wywiady przeprowadzane przez niego to była żenada). A, pamiętam, PiS i SLD mieli czasowy sojusz medialny w celu utrzymywania PO na dystans.
dworkin - 2011-09-29, 18:08
:
Tomasz napisał/a:
Poza tym co to za wyznacznik? Jak w danej telewizji się nie pojawia jaśnie omamiony RAZ lub oszołomiarski Wildstein to już jest telewizja pro PO?

Ale omamiony Żakowski lub oszołomiarska Paradowska bywają. Te epitety, oczywiście, to przesada. Bardzo łatwo je rzucić, w końcu nic nie kosztują. Gorzej z jakimiś dowodami, poza własnym przeświadczeniem. Np. na tezę, że Ziemkiewicz postulował odebranie śledztwa Rosjanom, a nie wspólną partycypację w pracach komisji.

Tomasz napisał/a:
To taka trochę retoryka w stylu: jak nie kopią non stop PO i nie chwalą PiS codziennie pięć razy to są do bani, nieobiektywne i pro PO.

Ani jedno z powyższych nie wynika z mojego postu.

Tomasz napisał/a:
Zresztą to ciekawe, że jak w publicznej był Wildstein i jego ekipa i wynosili PiS pod niebiosa biczując resztę to niby było pluralistycznie, a teraz jak ich nie ma to jest tendencyjnie. No dajcie spokój.

Gdzie tak napisałem? Że muszą panować w telewizji. Jedynie, że powinni mięć tam swoje miejsce. Niekoniecznie Wildstein, ponieważ nigdy nie miał szczególniej oglądalności. Ziemkiewicza wymieniłem, bo to jeden z czołowych prawicowych dziennikarzy. Jego programy zawsze były dla oglądających ciekawe i wśród nich popularne, o czym świadczyła oglądalność. Pospieszalski nigdy nie był obiektywny, ale co to za wyznacznik? A Lis niby jest (ha ha)? A jednak wszyscy oni zbierali jakieś (istotne) części społeczeństwa przed tv, a telewizja publiczna jest (jest?) dobrem wszystkich obywateli. No i u nikogo poza Jankiem nie widziałem debaty między przedstawicielami tak różnych środowisk (np. Cejrowski, Palikot, Senyszyn, Środa, Terlikowski). Niestety, było to przed katastrofą.

Trochę Cię poniosło, Tomaszu, w interpretacji mojej wypowiedzi.
Romulus - 2011-09-29, 19:46
:
dworkin napisał/a:
Ta analiza jest co najmniej nieobiektywna. Po pierwsze, trzeba oddzielić media papierowe od telewizji. W Polsce te pierwsze czyta milion ludzi, przy dosyć optymistycznych szacunkach, zatem nie mają one wiele do gadania. Dzisiaj liczy się telewizja, a w tej PiS, z różnych powodów, także własnej winy, ma bardzo niewiele udziałów.

Ale w tym sęk, że im to w ogóle nie szkodzi. A czy PO pomaga wsparcie mediów? Ha! W dniu wyborów może się okazać, że wcale nie pomogło. W niczym. PiS pokazuje, że wobec braku poparcia mediów można wygrać wybory. A nawet jeśli ich nie wygra - to i tak będzie zwycięzcą.

Wszyscy szydzą z JarKacza, że przegrywa kolejne wybory. Ale mają tylko częściowo rację. Bo może władzy nie zdobywa. Ale w kolejnych wyborach parlamentarnych cały czas zwiększa stan posiadania w Sejmie. Jeśli w tych nie wygra to znowu będzie śmiech. Ale jestem pewien, że przy klęsce wyborczej i tak wprowadzi więcej posłów do Sejmu niż w poprzednich wyborach.
dworkin napisał/a:
Że TVN jest aktualnie mniej cięty na JarKacza i jego ludzi, to fakt. Ale w najlepszym nawet wypadku zachowuje minimum neutralną przychylność dla PO. Taki stan nigdy jednak nie trwa długo, zawsze waha się od tej neutralnej przychylności PO do ostrego kontra PiS. Czy kiedykolwiek widziałeś w TVN Ziemkiewicza? Wildsteina? Semkę? Przy najsilniejszych wiatrach, pojawić się tam mogą Lisicki albo Zaremba. A i to z rzadka.

Ale ani ty ani ja nie mamy zamiaru ustawiać gości prywatnym telewizjom. Zresztą RAZ tam bywał dopóki udowodnił, że nie mieści się nie w politycznie poprawnej mentalności, ale w korporacyjnej mentalności. I już go tam po kilku wypowiedziach nie zapraszają. Nawet się nie dziwię. Gdyby mnie ktoś cały czas opluwał (zasłużenie, czy nie) to skoro on mi ani swat ani brat, nie zapraszałbym do siebie :)

dworkin napisał/a:
Romulus napisał/a:
"Aktywa medialne" PO:
- TVN, Wyborcza, Radio Tok FM, Polityka, Wprost, Onet.pl (?) - ale już z pewnością nie Polsat.

No i jaką widzisz przeciwwagę dla TVN? TV Trwam? :DD
Dla zaangażowania "Wyborczej"? Bo chyba nie "Rp"?
Dla Onetu i Wp? Prawicową blogosferę?

A i choćby. Są to miejsca, gdzie można gromadzić sympatyków. O mniejszej sile oddziaływania. Ale za to wierniejsze, bardziej zdyscyplinowane i przyjmujące z mniejszymi oporami daną "narrację". Są pod tym względem lepsze niż taki TVN24, który zna swoją wartość i wie, że może przebierać w politykach. Jakbyście nie zauważyli, to kto teraz zbiera największe baty w telewizji liberalnego szatana Waltera? Zapateralski :)
dworkin napisał/a:
Romulus napisał/a:
Po środku - telewizja bubliczna, która jest podzielona na kondominia partyjne i jest folwarkiem wszystkich a czasem (w zależności od zawirowań) stanowi no man's land :)

Dlatego Pospieszalski i Ziemkiewicz wciąż mają tam swoję programy, tak samo jak Lis. Nie, zaraz... Nie mają. Och...

Telewizja publiczna jest bardziej obiektywna niż za czasów PiS-u, to fakt. Ale faktem jest również, że PiS ma tam dzisiaj najmniej do gadania. Nie można więc powiedzieć - podzielona na kondominia partyjne - jakby wszystkie partie, z uśmiechem, podzieliły się równo i nastała proporcja. Podzieły się PO, SLD i PSL.

Telewizja bubliczna to w ogóle temat oddzielny. Wszystkie partie traktowały i będą traktować ją jako swój folwark. Po wyborach, jeśli wahadło władzy przesunie się w stronę PiS - znowu zagości tam Pospieszalski, wróci Ziemkiewicz, Karnowski i inni. A potem znowu ich wywalą i przyjdą dziennikarze z innej opcji. I tak dalej, i tak dalej. Bubliczna to w ogóle temat dla masochistów :)
dworkin napisał/a:
Romulus napisał/a:
dworkin napisał/a:
Obrazek

Łiiiii tam... :)

No i co wyskoczyłeś z tymi mediami? Ja tylko o tym człowieku pisałem. Bo jest to sztandarowy, wręcz kliniczny przykład leminga, ślepo zapatrzonego w PO i Tuska. A sam obrazek pochodzi z czasu, kiedy TVN ostro jechała po bandzie.

Szukałem guza :)
A ponadto słyszałem znowu w radio jak to media sprzyjają jednym albo drugim w tych wyborach. Wszystkich nie dam rady oglądac, ale w TVN24 to akurat jest wesoło, a nie wiem czy nasz Kreatywny Księgowy Rostowski chciałby przyjść na debatę do TVN CNBC z ekspertami, którzy się tam pokazują regularnie :)
Tomasz - 2011-09-30, 00:23
:
dworkin napisał/a:

Ale omamiony Żakowski lub oszołomiarska Paradowska bywają. Te epitety, oczywiście, to przesada. Bardzo łatwo je rzucić, w końcu nic nie kosztują. Gorzej z jakimiś dowodami, poza własnym przeświadczeniem. Np. na tezę, że Ziemkiewicz postulował odebranie śledztwa Rosjanom, a nie wspólną partycypację w pracach komisji.

Ale to że się tam ci pojawiają a tamci nie to nie jest żaden wyznacznik. W Trwam pewnie się pojawia taki albo inny a oszołomiarska Parandowska (bardzo trafny epitet) tam nie trafi. I dobrze.

dworkin napisał/a:
Ani jedno z powyższych nie wynika z mojego postu.

A nie musi wprost wynikać. Ale dajesz jako argument że RAZa tam nie ma. A właśnie że bywał. Zanim zaczął uprawiać demagogię. Opcji przecież nie zmienił, bił tam po głowach kogo chciał i było ok.

dworkin napisał/a:
Gdzie tak napisałem? Że muszą panować w telewizji. Jedynie, że powinni mięć tam swoje miejsce. Niekoniecznie Wildstein, ponieważ nigdy nie miał szczególniej oglądalności. Ziemkiewicza wymieniłem, bo to jeden z czołowych prawiwcowych dziennikarzy. Jego programy zawsze były dla oglądających ciekawe i wśród nich popularne, o czym świadczyła oglądalność. Pospieszalski nigdy nie był obiektywny, ale co to za wyznacznik? A Lis niby jest (ha ha)? A jednak wszyscy oni zbierali jakieś (istotne) części społeczeństwa przed tv, a telewizja publiczna jest (jest?) dobrem wszystkich obywateli. No i u nikogo poza Jankiem nie widziałem debaty między przedstawicielami tak różnych środowisk (np. Cejrowski, Palikot, Senyszyn, Środa, Terlikowski). Niestety, było to przed katastrofą.

Ja bym od publicznej oczekiwał właśnie obiektywności a nie patrzenia się na oglądalność. Lisa też tam nigdy być nie powinno. Dajesz za RAZem argument oglądalności, to tak samo jak za Dodą było czy teraz za Nergalem. Tyle że Nergal tam gada o muzyce a nie o przekonaniach a Pospieszalski sadził o poglądach. To jest różnica.
Widzisz ja jednak wolałbym albo publiczną całkiem bezstronną, albo taką gdzie w różne dni w tym samym czasie antenowym jest miejsce i na WC Kwadrans i na Kabaret Olgi Lipińskiej, na program RAZa i program Parandowskiej.
Takie coś ci odpowiada?
A zestawianie poglądów u Pospieszalskiego było śmieszne. Jak choć raz oglądałeś to powinieneś to widzieć. To było tylko dla lepszej oglądalności i dla wizualnego przytłoczenia poglądu niepopieranego przez prowadzącego, bo to pewnie fajnie było odbierane jak trzech zawrzaskiwało jednego.
You Know My Name - 2011-09-30, 07:31
:
Bardzo mi się spodobała akcja ministra finansów z podsumowywaniem "kiełbasy". A najlepiej już wypadło porównywanie dwu dokumentów ze znakiem SLD.
Romulus - 2011-09-30, 08:27
:
Zapateralski został do tego zmłócony przez własnego eksperta, który nazajutrz stwierdził, że najlepszy program i tak ma PJN :mrgreen:
Oj, nie wróżę Grzesiowi zwycięstwa i pewnie obetną mu głowę, jeśli Palikot dostanie tyle głosów ile SLD :)
Jander - 2011-09-30, 08:51
:
Jednocyfrowy wynik bardzo mnie ucieszy, to będzie koniec Zapateralskiego i pewnie jakiś rozłam.
Romulus - 2011-09-30, 09:06
:
I wtedy dopiero prawica zatęskni za SLD, które - co by nie pisać - z biskupami generalnie sztamę trzymało albo co najwyżej półgębkiem tu i ówdzie im przywalało.
Romulus - 2011-10-01, 14:46
:
Przejrzałem listy kandydatów do Sejmu. Z Senatem problemu nie będę miał żadnego. Mam już kandydata do mojego głosu. Z Sejmem jest jednak najgorzej.

Z PO - Julia Pitera. Drugi raz tego błędu nie powtórzę :) A poza nią, jakaś szarzyzna, kompletnie nieznana. I pani, która strzeliła, jak łysy grzywką o parapet postulat, żeby utworzyć w Płocku uniwersytet. W jej przypadku hasło: więcej kobiet do Sejmu oznacza więcej idiotek w Sejmie. Bida.

PiS - pierwsze miejsce przefarbowany komuch Jasiński znany z tego, że się kumpluje z JarKaczem. I z tego, że wbił w plecy nóż byłemu prezydentowi Płocka z PiS, który z sukcesem sprywatyzował szpital. Jak wiadomo, dla komuszków z PiS słowo "prywatyzacja" jest bardziej passe niż słowo "Nergal" :) Drugie miejsce - niejaki Wąsik. Poputczik "apolitycznego" szefa CBA Kamińskiego. Znany z tego, ze w swoim biurze urządził sobie studio podsłuchowe i podsłuchiwał przez - łącznie - ponad 600 godzin. A do tego jeszcze miał czas na pracę, narady u Kamińskiego i Umiłowanego Prezesa. Może nie musiał jeść? A seksie nie wspominam, bo w PiS wszyscy są niepokalanie poczęci.

PSL - tu jest za to wesoło. Pierwsze miejsce wyluzowany jak zawsze Waldemar Pawlak. A ostatnie lider zespołu Bayer Full. Strach sprawdzać, kto pomiędzy nimi.

PJN - bezbarwni uciekinierzy z PiS, na czele z byłym wiceprezydentem Płocka. Kampania jakoś niemrawa. Żal mi ich, bo ich z sympatii popierałem początkowo. A teraz sam nie wiem.

Ruch Palikota - ci kandydaci powinni jakieś cv publikować w sieci. Dziwne twarze jakieś.

SLD - od lat nie sprawdzałem kto tam kandyduje. Jakiś chłopaczyna kandydował do sejmiku wojewódzkiego i pamiętam, że uparcie namawiał mnie w swoich ulotkach i billboardach nie tylko do poparcia, ale i do porozmawiania z nim o problemach samorządu. Głupi nie jestem - i nie pogadałem ani nie poparłem. Ale chłopaczyna dochrapał się funkcji radnego sejmiku wojewódzkiego. Pewnie przekonał się, że jako radny wojewódzki czy nawet wicemarszałek jakiś, w sejmiku wojewódzkim może rozwiązać tylko problemy własne, bo jest to ten organ samorządu terytorialnego, który nie nadaje się do rozwiązywania innych problemów. Może to dobrze zatem o nim świadczy, bo zdecydował się kandydować znowu. I idzie przebojem: znowu namawia mnie do poparcia na swoich ultokach i billboardach. I znowu chce ze mną rozmawiać, tym razem o problemach Polski. Ani kroju ulotek nie zmienił, ani zdjęcia. Podejrzewam, że i jego "program" też niewielkim uległ modyfikacjom (pewnie pozamieniał "samorząd" na "Polska" lub "Sejm"). Chłopaczyna eksploatuje patent, który mu się sprawdził wcześniej. Ale co dalej? Znudzi mu się znowu w Sejmie i zapragnie rozwiązywać moje problemy w PE i będzie chciał ze mną gadąc o przyszłości Europy? W tym tempie przed 40 wyczerpie mu się limit wybieralnych funkcji do których można kandydować i nabierać frajerów swoją "troską" o przyszłość Czegokolwiek.

Postanowiłem zatem opracować system selekcji negatywnej. Nie poprę żadnego samorządowca - bo to byłaby żenada. Chcieli być radnymi, to niech aportują, sobaki przeklęte, do końca kadencji. Z pisowcami musiałbym przeprowadzić indywidualne kastingi a i tak trudno byłoby uwierzyć, że mówią prawdę. Z peowcami podobnie. Twardy orzecz do zgryzienia mam. A czasu tak mało.
MrSpellu - 2011-10-01, 14:53
:
Z mojego okręgu znam tylko koleżankę z pracy... i to jeszcze z SLD.
Zagłosuję na tego, kto ma większe cycki.
Tomasz - 2011-10-01, 15:29
:
Wychodzi na to, że musimy wylosować. To straszne.
Myślę, że rację mają ci, którzy wskazują, że obecna ordynacja wspiera miernoty na listach i oczywisty wybór pierwszych miejsc rozdawanych za zasługi.
Nowe twory praktycznie nie mają szans, bo nie mogą się sensownie finansować, podczas gdy te siedzące w parlamencie dostają masę mamony, dzięki czemu mają przewagę.
Ordynacja jednomandatowych okręgów uzdrowiłaby sytuację, ale oczywiście nikt jej nie chce. A szkoda.
Ja się biję z myślami, czy pierwszy raz w mojej pełnoletniej historii nie iść w ogóle na wybory.
MrSpellu - 2011-10-01, 15:31
:
Tomasz napisał/a:
Myślę, że rację mają ci, którzy wskazują, że obecna ordynacja wspiera miernoty na listach i oczywisty wybór pierwszych miejsc rozdawanych za zasługi.

Jakbym na jedynce PO miał mieć Tomczykiewicza, to ja już wolę nołnejma...
Jander - 2011-10-01, 15:59
:
Do senatu oczywiście na RAŚ, do sejmu Robert Kubica, Łukasz Podolski lub Wielki Cthulhu. Jeszcze się zastanawiam. Ewentualnie namaluję swastykę, zawsze tak robię w krzyżówkach jak mi brakuje litery.
MrSpellu - 2011-10-01, 16:01
:
A jak zamiast krzyżyka dam przy kandydacie Gwiazdę Dawida, to uznają to za głos nieważny? //panda
toto - 2011-10-01, 16:39
:
http://sprawdzposla.pl/

Im więcej czerwonego, tym lepiej.

e:
Jedna wada, dotyczy tylko obecnych posłów.
Romulus - 2011-10-01, 17:00
:
MrSpellu napisał/a:
A jak zamiast krzyżyka dam przy kandydacie Gwiazdę Dawida, to uznają to za głos nieważny? //panda

Postaw krzyżyk w kratce a obok kratki narysuj gwiazdę Dawida (ja postawię 666, żeby było jasne od kogo i dla kogo ten głos). Wtedy głos będzie ważny.

Toto - to jest to :)
Asuryan - 2011-10-01, 17:32
:
W Łodzi też słabo - w PiS Jan Tomaszewski (co prawda na ostatnim miejscu), w PO na pierwszym miejscu Grabarczyk... Na szczęście w Łodzi startuje Nowa Prawica - JKM, więc będę miał na kogo oddać swój głos.
MrSpellu - 2011-10-01, 17:44
:
Bob Budowniczy ma jedynkę? o_O
toto - 2011-10-01, 17:48
:
Jak poczytać niejednokrotnie linkowaney przez Romulusa blog WO, to wcale się nie dziwię. Mnie przekonał, że Grabarczyk zrobił wielokrotnie więcej w sprawie polskich dróg niż ktokolwiek przed nim.

A Tomaszewski to parodia. Lepper polskiego sportu. Widać w PiSie to już tradycja.
Jander - 2011-10-01, 17:51
:
Asuryan napisał/a:
Na szczęście w Łodzi startuje Nowa Prawica - JKM, więc będę miał na kogo oddać swój głos.

...wolnych związków zawodowych i dwa dwieście podwyżki to Ci nie dadzą...
MrSpellu - 2011-10-01, 17:55
:
toto napisał/a:
Jak poczytać niejednokrotnie linkowaney przez Romulusa blog WO, to wcale się nie dziwię. Mnie przekonał, że Grabarczyk zrobił wielokrotnie więcej w sprawie polskich dróg niż ktokolwiek przed nim.

Niestety, to się nie przekłada na popularność.
Jander - 2011-10-01, 17:57
:
Korzystam więcej z polskich kolei (z których z kolei nie korzysta WO), niż z polskich dróg więc jak dla mnie może zbudować miliardy kilometrów autostrad a i tak nie będzie mnie to specjalnie cieszyć. A kolej po prostu olał, nawet chciał przerzucać fundusze z UE z kolei na drogi cwaniaczek.
Asuryan - 2011-10-01, 18:07
:
Jander napisał/a:
...wolnych związków zawodowych i dwa dwieście podwyżki to Ci nie dadzą...

"Wolne" związki zawodowe będące de facto na garnuszku pracodawcy, to już dawno według mnie powinny zostać rozwiązane... A dwóch dwieście podwyżki to mi nikt nie da.
Romulus - 2011-10-01, 18:28
:
O, widzisz, zagłosowałbym na partię, ktora wyprowadziłaby związki zawodowe z zakładów pracy. Niech działają jak stowarzyszenia. Dany pracownik się zapisuje do związku i nie ma problemów z wyrzucaniem z pracy za próby założenia związku zawodowego. Pracodawca zaś nie miałby obowiązku utrzymywać związkowych złotozjadów. Ale takiego postulatu nie stawia żadna licząca się partia. Choć jest prosty i nie budzący chyba kontrowersji. Poza tym, że cała wierchuszka Solidarności, ZNP, OPZZ musiałaby z etatów związkowców zrezygnować, bo pewnie żaden członek związku nie chciałby ich utrzymywac.

Ale lepiej obiecać wydanie 300 mld na podwyżki, dodatki i inne podobne gruszki na wierzbie.
Tomasz - 2011-10-01, 18:39
:
Jander napisał/a:
Do senatu oczywiście na RAŚ

No fakt, to pójdę zagłosować.
You Know My Name - 2011-10-03, 11:10
:
Wojewódzki w tekście dla Wprost
Cytat:
Jeśli SLD jest karykaturą lewicowego systemu wartości, a PO kpiną z liberalizmu, to PiS jest karykaturą hasła ''Bóg, honor, ojczyzna''. Nienawiść wyklucza obecność Boga, kłamstwo wyklucza honor, a wstręt do współobywateli myślących inaczej wyklucza jedność z ojczyzną.

Trafne podsumowanie. Tylko wnioski z niego płynące są smutne.
Romulus - 2011-10-03, 13:21
:
Bardzo smutne. Czegokolwiek byś nie wybrał, wybierasz albo dżumę albo cholerę, albo jakiegoś syfa wenerycznego (vide: Palikot).

Dziś jakiś profesorek zauważył w Trójce jedną fajną rzecz i trzeba mu rację przyznać. Donald Tusk na tych objazdach tuskobusem i po wtopie z "parykarzem" nie boi się wejść w tłum, skonfrontować się z obywatelami, którzy zgłaszają do niego różne roszczenia. Tymczasem Kaczyński jest pokazywany tylko w otoczeniu ochroniarzy, którzy go oddzielają od tłumu. I nie jest pokazywany w konfrontacji z przeciwnikami lub ludźmi po prostu chcącymi mu zadać trudne pytania. Może raz tak było - kiedy na konwencji PiS pojawili się znienacka ekolodzy. A może to znowu te liberalne szatany medialne robią na złość?
toto - 2011-10-03, 17:34
:
Właśnie się dowiedziałem, że była debata Fotyga (Pis) vs Nowak (PO). I tam podobno padło stwierdzenie:
Cytat:
Stadion Narodowy został przewymiarowany przez niemieckich architektów - oświadczyła w sobotę Anna Fotyga podczas telewizyjnej debaty z prezydenckim ministrem Sławomirem Nowakiem. Na wizji wręczyła mu tajemniczy pendrive, rzekomo dowodzący nadużyć. - To kompletny humbug - mówi Nowak. - Jestem Polakiem - mówi oburzony generalny projektant stadionu.

Więcej... http://wyborcza.pl/1,7524...l#ixzz1ZjkvdDDo

[I dalej]

Chciałabym, by państwo bardziej wspierali polską przedsiębiorczość - oświadczyła. Po tych słowach, ruchem Stanisława Tymińskiego wyciągającego czarną teczkę, wydobyła na wizji z kieszeni pendrive i wręczyła go zaskoczonemu Nowakowi, oświadczając: - mam dla pana prezent. Jest na nim omówienie przewymiarowania w jednym z aspektów Stadionu Narodowego. Wiemy, że prokurator też już tym się zajmował.

Więcej... http://wyborcza.pl/1,7524...l#ixzz1Zjll5O6L
Czy ktoś z was to oglądał? Czy to wyglądało równie żenująco jak wygląda opis?


e:
http://latarnik.nq.pl/

Tutaj można zobaczyć z poglądami których partii jest nam najbardziej po drodze. Ostrzegam, test jest bardzo pobieżny i raczej orientacyjny i dotyka tylko niektórych obszarów. Nie ma partii dobrej dla mnie, trzeba wybierać mniejsze ZUO. Przynajmniej zbieżnie z moimi odczuciami latarnik pokazał to ZUO.
Romulus - 2011-10-03, 18:38
:
Osłabłem. Nie dam rady tego sam napisać. Może wam się uda to przeczytać http://latarnik.nq.pl/app/poll_result.html
toto - 2011-10-03, 18:46
:
Nie da rady.
Asuryan - 2011-10-03, 18:58
:
Mi wyszła największa zgodność z Ruchem Poparcia Palikota - 71% Faktycznie, gdyby Nowej Prawicy - JKM nie udało się wystartować w łódzkiem, to miałem zamiar oddać swój głos na ten ruch.
Tixon - 2011-10-03, 19:03
:
Asuryan napisał/a:
Mi wyszła największa zgodność z Ruchem Poparcia Palikota - 71% Faktycznie, gdyby Nowej Prawicy - JKM nie udało się wystartować w łódzkiem, to miałem zamiar oddać swój głos na ten ruch.

Mi 68 % i w sumie planuję to samo :)
Jander - 2011-10-03, 19:07
:
U mnie 74% na LSD, ale nie ma szans, żebym na nich oddał głos.
martva - 2011-10-03, 19:08
:
RP 64, PO 54, SLD 50. I bądź tu człowieku mądry.
Sabetha - 2011-10-03, 19:08
:
O, psychozabawa! :mrgreen:

:shock: Ja też powinnam zagłosować na Ruch Poparcia Palikota ^^
BG - 2011-10-03, 19:23
:
Co do tzw. latarnika wyborczego:

Ruch Poparcia Palikota i Platforma Obywatelska - po 70% zgodności

SLD - 46% zgodności

PiS - 32% zgodności

PSL - 29% zgodności

Jak widzę, pominięto tu KNP Korwina.
Jander napisał/a:
wolnych związków zawodowych i dwa dwieście podwyżki to Ci nie dadzą...

Związki zawodowe powinny być zwykłymi 100warzyszeniami, a nie mieć zagwarantowany wpływ na politykę.
Tomasz - 2011-10-03, 20:23
:
PO 54%
Palikot 53%
SLD 32%
PSL 25%
PiS 22%

w sumie ciekawie wyszło
Jander - 2011-10-03, 20:26
:
Z Palikotem jest jak dawniej z Samoobroną - w latarniku wyborczym każdemu pasuje.
You Know My Name - 2011-10-03, 20:37
:
RP - 78
PO - 70
SLD - 49
PiS - 39
PSL - 33

A żem z Warszawy, to mogę w kandydatach przebierać jak w ulęgałkach. Tusk, Kaczyński, Palikot, Rostowski, kolega ze studiów na liście PiSu oraz mój faworyt (oddałbym na niego głos, gdyby były okręgi jednomandatowe) czyli Rychu Kalisz...

I będzie po staremu, czyli dam głos na kogoś z listy PO.
Romulus - 2011-10-03, 20:48
:
Ja myślałem, że wyjdzie ze mnie pisowiec a wyszedł palikotowiec. Moja żona nawet powtarza, że mógłbym być pisowcem pod warunkiem, że najpierw wywaliłbym z PiS-u wszystkich pisowców :)
You Know My Name - 2011-10-03, 21:22
:
Mowa, jesteś idealnym przykładem polskiego konserwatysty. Tylko Ty jesteś konserwatystą, reszta to pogrobowcy Gomułki :mrgreen:
Tomasz - 2011-10-03, 22:06
:
Romulus może po prostu jesteś bardziej pisowy niż Jaro, tylko on o tym nie wie. Od razu by zmienił nazwę na Romulus i Sprawiedliwość.
Romulus - 2011-10-04, 06:28
:
Ktoś oglądał wywiad Lisa z Kaczyńskim do końca? Bo ja dałem sobie spokój o 22.30. Lis pytał Kaczyńskiego o jakieś głupoty. Kaczyński robił z Lisa wała starając się go wyprowadzić z równowagi. A pisowska publiczność, która przyszła z Prezesem każdą jego wypowiedź nagradzała brawami. Nuda totalna. Całą "gorączkę" tego wywiadu streszczono tu: http://www.tokfm.pl/Tokfm...mpaign=FB_TokFm
Jako wyborca czuję się rozczarowany.
MrSpellu - 2011-10-04, 07:14
:
Palikot 74%
PO 68%
SLD 50%
PSL 33%
PiS 30%

Wczoraj miałem PO najwyższe, bo 68%.
Ale dziś zmieniłem odpowiedź na jedno pytanie.
Nie zdradzę jakie :P
utrivv - 2011-10-04, 07:52
:
Romulus napisał/a:
Osłabłem. Nie dam rady tego sam napisać. Może wam się uda to przeczytać http://latarnik.nq.pl/app/poll_result.html

Wyszło mi prawie ex aequo Komitet Wyborczy Ruch Poparcia Palikota i PiS. Nie zamierzam jednak poprzeć ani jednego ani drugiego ugrupowania. Palikot miał szansę kiedy tworzył te tanie państwo czy jak to się nazywało ale wprowadził jakieś mętwe zmiany wokół których lobbowali jego kolesie i myślę że tak samo było by gdyby rządził.
toto - 2011-10-04, 07:59
:
To jest jeszcze śmieszne czy już żenujące? http://wiadomosci.gazeta....ni_Fotygi_.html
Romulus - 2011-10-04, 09:24
:
O, rety, Anna Fotyga jako szef MSZ - to jest tak hardkorowo podniecające, że przestaję być państwowcem i krzyknę: i want her back!!! :mrgreen:
You Know My Name - 2011-10-04, 09:27
:
To jest "sprawiedliwość" albo "prawo", choć bardziej mi to wygląda na spację przed lub po "i"
Romulus - 2011-10-04, 09:28
:
Tam "sprawiedliwość" i "prawo" to pojęcia w ogóle umowne w przypadku tej partii. Ale co zrobić, nazwy im nie zabronisz. A że sami się kompromitują - wyborcom to widać nie przeszkadza.
You Know My Name - 2011-10-04, 09:36
:
Bo część wyborców chce takich prawa i sprawiedliwości jak w PiS są właśnie.
Beata - 2011-10-04, 09:37
:
Ale jedno musicie pani F. przyznać: trzeba niebywałych zdolności, by w nazwisku Pszczulny (współwłaściciel i współzałożyciel JSK) dopatrzyć się niemieckich korzeni.
You Know My Name - 2011-10-04, 09:39
:
Przecież Prezes jasno powiedział: zakamuflowana opcja niemiecka XD
MrSpellu - 2011-10-04, 11:13
:
Beata napisał/a:
Ale jedno musicie pani F. przyznać: trzeba niebywałych zdolności, by w nazwisku Pszczulny (współwłaściciel i współzałożyciel JSK) dopatrzyć się niemieckich korzeni

W Pszczynie się da.
Pszczyna -> Pless
Pszczulny -> Plessny :P
You Know My Name - 2011-10-04, 12:15
:
MrSpellu napisał/a:
Beata napisał/a:
Ale jedno musicie pani F. przyznać: trzeba niebywałych zdolności, by w nazwisku Pszczulny (współwłaściciel i współzałożyciel JSK) dopatrzyć się niemieckich korzeni

W Pszczynie się da.
Pszczyna -> Pless
Pszczulny -> Plessny :P
To Ty tu jesteś polonistą, ale strzelasz za daleko. Pszczulny może być pd pszczół (w końcu nie każdemu pisarczykowi było wiadaomo jak pisać poprawnie)
Do tego nie masz żadnych powiązań między człowiekiem a nazwą Pless - w ten sposób można przetłumaczyć Kaczyński na Niemiecki i stwierdzić, że był agentem RWE.
Romulus - 2011-10-04, 12:28
:
Nieważne, panowie. Ważne jest to, że po tej debacie "patrioci" wiedzą, że muszą pozostać czujni :mrgreen: Kto wie, czy tam na listach PO nie ma żadnego elementu niemieckiego albo gorszego - rosyjskiego.

To jest, oczywiście, spisek polskojęzycznego Faktu: http://www.fakt.pl/To-pol...y,132381,1.html
A tu filmik:
http://wyborcza.pl/wybory..._posla_PiS.html
Sami widzicie, o co toczy się gra. O POLSKĘ!!!!! <w tym miejscu autor posta rozdziera z krzykiem szaty nad kolonizacją Polski przez zaborców>
Asuryan - 2011-10-04, 15:18
:
I znowu trzeba będzie oddać togę do zszycia ;) :mrgreen:
Romulus - 2011-10-04, 15:51
:
Prezesowi chyba się za dobrze zrobiło, przestał być czujny i się pilnować, albo przestał słuchać chłopaków od PR ponieważ: http://www.tvn24.pl/-1,17...,wiadomosc.html
toto - 2011-10-04, 15:59
:
Mój podziw budzi fakt, że potrafi nie wymieniać nazwy Smoleńsk w tej kampanii (przynajmniej do mnie się nie przebiła) i Macierewicz jest ukryty daleko z tyłu. Ale wiem, że to taka sama gra jak przed wyborami prezydenckimi, więc sorry. Kopas w dupas.

e:
Dobę przed wyborami pewnie Tuskowi znajdą jakieś pokrewieństwo z Bismarckiem lub Stalinem.
MrSpellu - 2011-10-04, 16:30
:
Mag_Droon napisał/a:
To Ty tu jesteś polonistą, ale strzelasz za daleko. Pszczulny może być pd pszczół (w końcu nie każdemu pisarczykowi było wiadaomo jak pisać poprawnie)
Do tego nie masz żadnych powiązań między człowiekiem a nazwą Pless - w ten sposób można przetłumaczyć Kaczyński na Niemiecki i stwierdzić, że był agentem RWE.

Ależ Magu, ja jedynie staram się zrekonstruować tok myślenia Betonowej Damy.
Założę się o kilogram gwoździ papowych, że ona nawet nie wie gdzie jest Pszczyna.
Choć to ponoć za granicą...
Metzli - 2011-10-04, 18:56
:
Przejrzałam dzisiaj ten temat i artykuły jakie wrzucaliście, teraz jeszcze trafiłam na jeden o tym, że pani Fotyga idzie do sądu: http://wyborcza.pl/1,7524..._dokumentu.html

I zaczynam się skłaniać do opinii Romka, że gdyby wygrał PiS to byłoby przynajmniej wesoło :mrgreen:
Tomasz - 2011-10-04, 19:00
:
MrSpellu napisał/a:
Choć to ponoć za granicą...


Przecież to zakamuflowane miasto niemieckie. Taka V kolumna.
Zresztą kto to siedział w tym pałacyku w centrum niegdyś? Jakiś Piast Śląski prawda? A wiadomo, że Piastowie to Niemcy całą gębą byli. Co innego ci tam, jak to im było ... a a a Jagiellonowie. Ci to wszyscy od protoplasty rodzeni w Warszawie. I na drugie Fotyga mieli.
You Know My Name - 2011-10-04, 19:31
:
Tomasz napisał/a:
Zresztą kto to siedział w tym pałacyku w centrum niegdyś? Jakiś Piast Śląski prawda? A wiadomo, że Piastowie to Niemcy całą gębą byli.
No jakbyś popatrzył na wszystkie żony i matki Piastów to Niemek tam do wyboru do koloru, wszystkie ważniejsze rody wysyłały córki wyrodne nach osten.
Romulus - 2011-10-04, 19:42
:
Kurcze, a ile miast (i to tych staropolskich) należy zaorać bo były lokowane na prawie niemieckim? Polsza zamieniłaby się w pustynię :) Zdecydowanie, to będą bardzo ciekawe wybory...

WIELKI EDIT: http://www.youtube.com/watch?v=G8jpzQEw3J4 Huz jor mama bicz?
Tomasz - 2011-10-04, 20:07
:
Mag_Droon napisał/a:
No jakbyś popatrzył na wszystkie żony i matki Piastów to Niemek tam do wyboru do koloru, wszystkie ważniejsze rody wysyłały córki wyrodne nach osten.

No to przecież piszę że Niemcy całą gębą. :mrgreen:

Romulus napisał/a:
Kurcze, a ile miast (i to tych staropolskich) należy zaorać bo były lokowane na prawie niemieckim? Polsza zamieniłaby się w pustynię :)

Wioski by w dużej części zostały. Zresztą mieszczaństwo Rzeczypospolitej było w zdecydowanej większości narodowości innych niż polska.

Zresztą zawsze uważałem i będę uważał, że PiSowi bardzo blisko do wizji komunistycznych. Wszak dopiero po 45 roku Rzeczpospolita zrobiła się jednonarodowa, wcześniej zawsze była wielonarodowa.

Romulus napisał/a:
WIELKI EDIT: http://www.youtube.com/watch?v=G8jpzQEw3J4 Huz jor mama bicz?

Teraz idziesz na wybory. głosujesz na SLD. Robisz zdjęcie telefonem coby mieć dowód. I zgłaszam się po to "więcej".
MrSpellu - 2011-10-05, 06:53
:
Tomasz napisał/a:
Teraz idziesz na wybory. głosujesz na SLD. Robisz zdjęcie telefonem coby mieć dowód. I zgłaszam się po to "więcej".

I odwiedza Cię Rysiu Kalisz w gorsecie i z pejczem...
Tomasz - 2011-10-05, 07:30
:
MrSpellu napisał/a:
I odwiedza Cię Rysiu Kalisz w gorsecie i z pejczem...


Dobra, przekonałeś mnie, na SLD nie zagłosuję.
Romulus - 2011-10-05, 08:48
:
Ponoć to najgorzy spot wyborczy: http://deser.pl/deser/1,1..._kampanii_.html
MrSpellu - 2011-10-05, 08:58
:
A ja mam fajny kawał wyborczy:

- Moim rozmówcą jest Pan Waldemar Pawlak.
Panie Premierze. Kto wygra wybory?
- Nasz koalicjant.
- Czyli...
- Wszystko jedno.
dworkin - 2011-10-05, 08:59
:
Romulusie, nieświadomie (podświadomie?) zalinkowałeś coś naprawdę ciekawego: http://deser.pl/deser/51,111858,10339928.html

Ucinając wszelkie spekulacje - Sylwia Ługowska nadal rządzi.
MrSpellu - 2011-10-05, 09:02
:
dworkin napisał/a:
Ucinając wszelkie spekulacje - Sylwia Ługowska nadal rządzi.

Zdecydowanie 1:0 dla PiS.
makatka - 2011-10-05, 09:44
:
Romulus napisał/a:
Ponoć to najgorzy spot wyborczy: http://deser.pl/deser/1,1..._kampanii_.html


OŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻ.. padłam...
jeśli ktoś chce do siebie zniechęcić piskliwym wyciem i niezrozumiałym przekazem to spot jest wręcz genialny.


EDIT

omfg.. tego jest więcej :shock:
http://www.youtube.com/wa...ihCU9KOnXk&NR=1
dworkin - 2011-10-05, 12:30
:
http://www.wykop.pl/link/...yna-lenart-sld/

Niezła próba, ale Sylwia Ługowska pozostaje niezagrożona.
toto - 2011-10-05, 13:20
:
Romulus napisał/a:
Ponoć to najgorzy spot wyborczy: http://deser.pl/deser/1,1..._kampanii_.html

makatka napisał/a:
omfg.. tego jest więcej :shock:
http://www.youtube.com/wa...ihCU9KOnXk&NR=1

Wystraszyliście mi kota, parszywcy. --_-
dworkin napisał/a:
http://www.wykop.pl/link/...yna-lenart-sld/
Następym krokiem będą chyba filmy porno z kandydatkami w roli głównej. Ale czy to wciąż będą wybory do sejmu? //mysli
dworkin - 2011-10-05, 13:41
:
Wywiad z Palikotem: http://wiadomosci.wp.pl/k...ml?ticaid=1d256

Cytat:
WP: Wielu jest też takich jak Wiesław Rozbicki czy Piotr Tylkowski, który robi oszałamiającą karierę w internecie. Dlaczego ma pan na liście takich ludzi?

Palikot: Tylkowski jest niepełnosprawny umysłowo i jestem pewien, że nie wejdzie do sejmu. Wystawiliśmy go nie po to, aby wygrał, tylko żeby pokazać, że w Polsce żyje ogromna liczba osób wykluczonych, które nie funkcjonują w przestrzeni publicznej. Ich odmienność tak bardzo nas razi, że wolimy ich zamknąć w domach opieki społecznej. Musimy otworzyć się mentalnie na takich ludzi.


Chodzi o tego kandydata: http://www.youtube.com/watch?v=aULdcob9Jeg
Ł - 2011-10-05, 14:14
:
http://www.youtube.com/wa...player_embedded < Aleksandra Sendecka, pierwsze hipsteroo w polskim sejsmie, gogogogo!
Sabetha - 2011-10-05, 14:51
:
:DDD To przynajmniej było śmieszne XD
Romulus - 2011-10-05, 16:19
:
dworkin napisał/a:
Wywiad z Palikotem: http://wiadomosci.wp.pl/k...ml?ticaid=1d256

Cytat:
WP: Wielu jest też takich jak Wiesław Rozbicki czy Piotr Tylkowski, który robi oszałamiającą karierę w internecie. Dlaczego ma pan na liście takich ludzi?

Palikot: Tylkowski jest niepełnosprawny umysłowo i jestem pewien, że nie wejdzie do sejmu. Wystawiliśmy go nie po to, aby wygrał, tylko żeby pokazać, że w Polsce żyje ogromna liczba osób wykluczonych, które nie funkcjonują w przestrzeni publicznej. Ich odmienność tak bardzo nas razi, że wolimy ich zamknąć w domach opieki społecznej. Musimy otworzyć się mentalnie na takich ludzi.


Chodzi o tego kandydata: http://www.youtube.com/watch?v=aULdcob9Jeg

Jak na niepełnosprawnego gada jak polityk z Sejmu. Myslę, że jeśli wygra, to nie będzie się odrózniał od reszty posłów. W sam raz na poziomie większości z nich.

A ta hipsterka - zastrzelić, niech się nie męczy :)
toto - 2011-10-05, 16:35
:
dworkin napisał/a:
Chodzi o tego kandydata: http://www.youtube.com/watch?v=aULdcob9Jeg
http://youtu.be/72jFeIchcao //mysli
Romulus - 2011-10-05, 22:15
:
Pytanie, dlaczego jeszcze tego tutaj nie ma, skoro już Ł zapodał to na Fejsie: http://pokazywarka.pl/zkckug/
Dworkinie, widzisz sam, że można być upośledzonym w stopniu lekkim i dać sobie radę w wyborach :mrgreen: A nawet być gwiazdą telewizji informacyjnych i Sejmu jako "poważny polityk". :mrgreen:
makatka - 2011-10-06, 09:23
:
no to się nadziali na minę.
toto - 2011-10-06, 09:35
:
http://wyborcza.pl/1,7524...materialem.html
:badgrin:
dworkin - 2011-10-06, 09:48
:
Romulus napisał/a:
Dworkinie, widzisz sam, że można być upośledzonym w stopniu lekkim i dać sobie radę w wyborach :mrgreen: A nawet być gwiazdą telewizji informacyjnych i Sejmu jako "poważny polityk". :mrgreen:

Nie chodzi o to, czy jest on upośledzony. Chodzi o to: "Tylkowski jest niepełnosprawny umysłowo i jestem pewien, że nie wejdzie do sejmu. Wystawiliśmy go nie po to, aby wygrał, tylko żeby pokazać, że w Polsce żyje ogromna liczba osób wykluczonych, które nie funkcjonują w przestrzeni publicznej." Sorry, ale to jakaś groteska, która ośmiesza tego człowieka. I tak wiemy, że nie wejdzie? Oto prawdziwa pompa z ludzi niepełnosprawnych, żadne pokazywanie wykluczonych. Uzasadnienie Palikota jest śmieszne.

Ja nie widzę problemu, by osoba upośledzona dostała się do sejmu na podstawie włanych chęci i uporu. Widzę problem w ciągnięciu takich osób na siłę, z jakąś niejasną pozerską argumentacją.

Pamiętam, jak kilka lat temu Żakowski i Najsztub urządzili w swoim programie moralną pogadankę na temat pchania Kononowicza do wyborów, opieprzając pomysłodawców tego projektu (ośmieszyli niewinnego nierozgarniętego człowieka).
utrivv - 2011-10-06, 09:56
:
http://www.tvn24.pl/0,171...,wiadomosc.html

Staruch mógłby być nowym ministrem sportu. Albo sprawiedliwości.
Tomasz - 2011-10-06, 11:01
:
utrivv napisał/a:
http://www.tvn24.pl/0,1719884,0,1,politycy-pis-odwiedzili-starucha--w-areszcie,wiadomosc.html

Staruch mógłby być nowym ministrem sportu. Albo sprawiedliwości.


Im po prostu się coś pomieszało, czy to jakaś forma zakładania bojówek, do przyszłej zdecydowanej walki z przeciwnikami politycznymi na ulicach metodą "rzutu kawałkiem bruku"?
dworkin - 2011-10-06, 11:58
:
"The Economist" o... O kim? No, o kim? O Sylwii Ługowskiej! No i ogólnie sytuacji przedwyborczej: http://www.economist.com/...olands-election

"What has helped lift PiS's fortunes? Part of the answer may be its secret weapon, Sylwia Ługowska (...) This clever and eloquent Angelina Jolie-lookalike 23 year old is running as a PiS candidate in Lodz, Poland's third city, and has helped to overturn her party's reputation for stuffiness." Brytyjczycy podniecili się też sposobem, w jaki "Miss PiS" rozegrała Kuźniara: "Here she is expertly dealing with a patronising news anchorman, and probably breaking his heart in the process.

Artykuł krytykuje jednak Ługowską za książkę, którą trzyma na plakacie PiS-u. Chodzi o "Obóz Świętych" Jeana Raspaila, czyli apo-fantastykę o zalanej przez czarnoskórych imigrantów Francji.
toto - 2011-10-06, 12:27
:
Romulusie, strzeż się. Nadchodzi czas weryfikacji sędziów i trybunałów ludowych. :badgrin: http://www.polityka.pl/wy...je-sedziow.read
Stary Ork - 2011-10-06, 13:24
:
Najpierw była "Cała władza w ręce rad", potem "Cała władza w ręce rad parafialnych", to może teraz wreszcie po prostu "Cała władza w ręce Jarka"? Chociaż w sumie "Teraz Kurwa My" tez już było. Trzeba szybko kasować Romulusowe posty, bo jak go zweryfikują na podstawie działaności na ZB...
Romulus - 2011-10-06, 14:07
:
toto napisał/a:
Romulusie, strzeż się. Nadchodzi czas weryfikacji sędziów i trybunałów ludowych. :badgrin: http://www.polityka.pl/wy...je-sedziow.read

Niom, panie z różańcami i panowie o nieświeżych oddechach i włosach przyrószonych łupieżem, którzy pokończyli zawodówki (z całym szacunkiem) będą rozliczali :) Awesome. Na szczęście, mam dokąd pójść. A to wyrzucanie z pracy to tak naprawdę ściema. Jaro musiałby złamać konstytucję i zgwałcić w zasadzie wszystkie demokratyczne prawa. Ale już sam fakt, że to zapowiada, pokazuje jaki z niego Yntelygent z Żoliborza. Taki mały Łukaszenko - Putinek ;)

Zresztą, przecież w Każdym Normalnym Demokratycznym Kraju, w którym sędzia wydaje wyroki niezgodne z wolą aktualnie panujących jest bezwzględnie usuwany z pracy. BEZWZGLĘDNIE!!! :mrgreen:

EDIT: zreszta za tandemu Ziobro - Kaczyński były już takie zamordystyczne próby walenia po pysku. Kiedy istniała jeszcze instytucja asesury (takiego młodszego sędziego) ś. p. prezydent Kaczyński odmówił nominacji sędziowskiej asesorom, którzy wydali wyroki, które on uważał za niesłuszne. W tym uwalił nominację sędziowską dla asesora, który orzekł na jego niekorzyść w procesie z Wachowskim lub innym jego przeciwnikiem. Oczywiście padawani PiS i wyznawcy Proroka Jarosława i tak wiedzą swoje. Do nich te fakty nie dotrą bo ich umysły ich nie przyjmują
Romulus - 2011-10-08, 12:03
:
Zachowujemy ciszę wyborczą, bo jesteśmy bardzo cywilizowani i fajniejsi do politycznego bydełka.

Jednakże nie łamiąc ciszy wyborczej możemy sie zastanowić, czy cisza wyborcza to przeżytek. I czy od początku nie był to przeżytek. Dziś w Wyborczej piszą o tym, że nie ma jej w żadnym demokratycznym kraju. I jakoś demokracja przez to nie cierpi. To chyba takie inteligenckie przekonanie kierowało ustawodawcą, że obywatele muszą mieć czas na podjęcie decyzji. Idealizowanie wyborcy to chyba przesada. Już widzę tą idyllę obywatelską: siedzi zatroskany obywatel w domku, wrzawa wyborcza opadła a on popijając latte myśli nad losami Polski przeglądając pełne ideałów programy wyborcze, analizując usłyszane przez miesiąc słowa i zapowiedzi, licząc z kalkulatorem co mu się opłaci. I troskając się LOSEM POLSKI...

Jakie to rzygawicznie nieprawdziwe...
Tixon - 2011-10-08, 12:07
:
U mnie przed budynkiem wyborczym (gimnazjum) są barierki i plakaty wyborcze jednego z kandydatów na nich. Jak to się ma do ciszy wyborczej? :mrgreen:
Jander - 2011-10-08, 12:24
:
A postawili to w czasie ciszy wyborczej?
Tixon - 2011-10-08, 12:30
:
Nie, wisi od dawna :-P
Asuryan - 2011-10-08, 12:41
:
Romulus napisał/a:
Już widzę tą idyllę obywatelską: siedzi zatroskany obywatel w domku, wrzawa wyborcza opadła a on popijając latte myśli nad losami Polski przeglądając pełne ideałów programy wyborcze, analizując usłyszane przez miesiąc słowa i zapowiedzi, licząc z kalkulatorem co mu się opłaci.

Jeśli wierzy w pełne czczych obietnic, żeby nie powiedzieć zwyczajnych kłamstw, programy, zapowiedzi i słowa polityków - to może lepiej niech zostanie w domu i nie idzie głosować...
Jander - 2011-10-08, 12:56
:
Tixon, to jak wisi to teraz nikt nie ma prawa nawet tego dotknąć. Mnie zastanawia jak zareagowałoby PKW na ściąganie neutralnych plakatów, w zeszłe wybory było sporo o GMO.
Tomasz - 2011-10-08, 13:45
:
Dla samych wyborów wg mnie cisza wyborcza jest bez znaczenia. Natomiast dla mediów a telewizji zwłaszcza, jest jak zbawienie. Od razu milej się robi jak się w kółko o wyborach i kampaniach poszczególnych polityków nie słyszy i nie ogląda.
Stary Ork - 2011-10-08, 15:37
:
Otwórz okno balkonowe, chwyć za telewizor, weź porządny zamach upewniwszy się, że nie trafisz nikogo, kogo nie chciałbyś trafić. Od prawie 4 lat nie mam w domu telewizora i jestem teraz niespotykajnie spokojnym goblinoidem. Zastanawiam się tylko, czy to jest powód, dla którego ta kampania wyborcza wydawała mi się taka nudna, czy naprawdę była taka nudna. Waaaaaaaaaaaaaagh.
makatka - 2011-10-08, 21:34
:
Ja tam nie wiem... ostatnie 5 lat TV nie mialam, od miesiąca mam i jakoś na nic wyborczego nie udało mi się trafić. Inna rzecz, że jeśli oglądamy to głównie nat geo i pokrewne.
Romulus - 2011-10-08, 21:53
:
Życie bez telewizora... To musi być straszne... Współczuję bliźnim.
makatka - 2011-10-08, 21:55
:
e tau... życie bez TV, uwierz, oszczędza bardzo wielu nerwów i frustracji ;)
You Know My Name - 2011-10-09, 07:32
:
dałem głos.
Sabetha - 2011-10-09, 11:08
:
Ojczyzna jest Ci wdzięczna :-)
Romulus - 2011-10-09, 12:08
:
Ja także przed chwilą wrzuciłem głos do urny.
Jander - 2011-10-09, 13:30
:
Na wszelki wypadek skreśliłem wszystkich poza PiS, trzeba uważać na manipulacje wyborcze.
Tomasz - 2011-10-09, 16:13
:
Też właśnie przed chwilą spełniłem obywatelski obowiązek.
ASX76 - 2011-10-09, 17:47
:
A ja sobie olałem ten "obowiązek" z góry i z "daszkiem", ponieważ nie będę głosował na ludzi, którym nie ufam i mam serdecznie dość polityków wszelkiej maści.
Iść na wybory, tylko dlatego, żeby wybrać mniejsze zło, nie zdopingowało mnie na tyle, aby kilkanaście km tłuc się ze złamaną ręką i nadwyrężonym kręgosłupem do punktu wyborczego, a następnie znowu przez kilka lat obserwować kolejne nieudolne popisy i hucpy osobników brandzlujących się przy korycie i przypominającym sobie o ludziach dopiero przed wyborami.
Romulus - 2011-10-09, 18:48
:
Niom, lepiej nie głosować, nie? I oddać kraj walkowerem. Bo po co się męczyć. Rozczarowałeś mnie ASX-ie :) Nie musiałeś wybierać "mniejszego zła". Wystarczyło wrzucić głos nieważny. Im więcej ludzi takie głosy świadomie wrzuca tym ich głos staje się ważniejszy a ich opinia o odrzuceniu polityków istotniejsza. A tak - ci, którzy nie chodzą to po prostu masa, którą się rządzi, jak stadem owiec.
Asuryan - 2011-10-09, 18:54
:
Tym razem nie głosowałem przeciw, a za. Inna sprawa, że pewno zmarnowałem swój głos, skoro zgrupowanie na które zagłosowałem nie wystartowało we wszystkich okręgach wyborczych... Przynajmniej nie będę pluł sobie w brodę podczas rządów wygranych, że mamy tak fatalną władzę między innymi dzięki mojemu głosowi :mrgreen:
Fidel-F2 - 2011-10-09, 19:37
:
Romulus, pierniczycie Hipolicie
You Know My Name - 2011-10-09, 19:39
:
Jeżeli tegoroczne wybory zakończą się tak jak mam nadzieję to za 4 lata będziemy mieli El Grande Kumulando czyli wybory do parlamentu i na prezydenta w jednym.
Jeżeli się natomiast zakończą tak jak się obawiam, że mogą to przez 4 lata możemy mieć nieustające próby usunięcia obecnego prezydenta.
Sabetha - 2011-10-09, 19:50
:
ASX76 napisał/a:
A ja sobie olałem ten "obowiązek" z góry i z "daszkiem", ponieważ nie będę głosował na ludzi, którym nie ufam i mam serdecznie dość polityków wszelkiej maści.


No popatrz, ja również zrobiłam ich wszystkich w konia i nawet pogalopowałam do lasu :mrgreen:
You Know My Name - 2011-10-09, 20:01
:
Ufffff..........
toto - 2011-10-09, 20:08
:
Czyli szukam nagłówków w stylu "Wielkie oszustwo ?!".
Sabetha - 2011-10-09, 20:14
:
Trudno, skoro Ojczyzna się od tego zawali, to wiecie już, gdzie szukać winnego :P
Fidel-F2 - 2011-10-09, 20:18
:
PiS znów zwyciężył
Kozogłowy - 2011-10-09, 20:22
:
PiS przegrał, a nie zwyciężył.
Kibole przegrali.



Czego chcieć więcej od życia?
You Know My Name - 2011-10-09, 20:23
:
Jarosław Kaczyński - pokazał klasę, mimo wszystko. Szacun.
Napieralski natomiast chyba słyszał już szelest szat Brutusów za plecami i zabrzmiał nieco rozpaczliwie...
Fidel-F2 - 2011-10-09, 20:25
:
Kozogłowy, facepalm
Kozogłowy - 2011-10-09, 20:30
:
Mag_Droon napisał/a:
Jarosław Kaczyński - pokazał klasę, mimo wszystko. Szacun.
Napieralski natomiast chyba słyszał już szelest szat Brutusów za plecami i zabrzmiał nieco rozpaczliwie...


Kaczyński nie pokazał klasy a zachował się jak każdy powinien się zachować. Jak to jest, że jak raz cham i prostak zachowa się normalnie od razu wynosi się go na piedestał?


I przykro mi, nie głosowałem ZA a głosowałem PRZECIW. Przeciw PiSowi, agresywnemu, kłamliwemu, chamskiemu Kaczyńskiemu. Jak na prezes odejdzie z polityki w końcu bedę mógł głosować zgodnie ze swoim sumieniem.
ASX76 - 2011-10-09, 20:32
:
Kozogłowy napisał/a:


Kaczyński nie pokazał klasy a zachował się jak każdy powinien się zachować. Jak to jest, że jak raz cham i prostak zachowa się normalnie od razu wynosi się go na piedestał?



Dokładnie to samo miałem napisać. :-)
dworkin - 2011-10-09, 20:33
:
Miło patrzeć, że są jeszcze ludzie, których życie i wybory determinuje nienawiść. Miło widzieć, jak mi do nich daleko...
toto - 2011-10-09, 20:34
:
Dobrze, już dobrze, może miętę?

e:
wcięli się, dwa takie --_-
dworkin - 2011-10-09, 20:35
:
Mi proponujesz? Bo chętnie...

EDIT: To meliskę raczej.
ASX76 - 2011-10-09, 20:45
:
dworkin napisał/a:
Miło patrzeć, że są jeszcze ludzie, których życie i wybory determinuje nienawiść. Miło widzieć, jak mi do nich daleko...


Hola, hola, Mospanie... Skąd wziąłeś tę "nienawiść"? Przecież może to być zwyczajna niechęć do tego, co prezentuje sobą Kaczyński. Dobrze wiesz, że tamte określenia trafnie go opisują.
Kozogłowy - 2011-10-09, 20:47
:
ASX, każdy kto jest przeciwko Panu Prezesowi szerzy nienawiść, to Pan Prezes otacza nas miłością i bezkonfilktowym stylem bycia.
Asuryan - 2011-10-09, 21:01
:
Na razie to się nie ma czym podniecać, bo podawane są sondażowe wyniki, a te zmieniają się jak w kalejdoskopie. Godzinę temu Ruch Palikota miał 8% i był za SLD i PSL, teraz ma już 10% i wyprzedza obydwa ugrupowania. Dwa pierwsze miejsca bez zmian, ale spada przewaga PO nad PiS. Trzeba wziąć na wstrzymanie i zaczekać do ogłoszenia ostatecznych wyników. A ja czekam na ruch JKM i unieważnienie wyborów przez Sąd Najwyższy //devil
Kozogłowy - 2011-10-09, 21:04
:
Asuryanie, o 10 % na korzyść PiSu wyniki się nie zmienią ; )

W przypadku reszty partii tam się jeszcze może zadziać.
Tomasz - 2011-10-09, 21:06
:
dworkin spokojnie, bez emocji.
Kaczyński powiedział to co powinien. To nie klasa a przyzwoitość. Napieralski panika, przegranie przez media, tępienie itd Żałosny był.

Przyznaj dworkin, że fakt, iż po pełnej kadencji PO wychodzi bez strat, z takim samym poparciem to gigantyczny sukces Tuska i porażka PiSu i Kaczyńskiego.
Reguła było dotąd, że rządzący tracili. Powtórzenie wyników to potężna wygrana. Pamiętam jak po ostatnich wyborach było wiele głosów różnych niby ekspertów, że to jednorazowy triumf PO, która zagrała na strachu przez PiSem. A tu niespodzianka. Mimo kryzysu, Smoleńska, rządzenia 4 lata itd, wynik powtórzony.
To znaczy, że Polacy chcą tego spokoju, który dała PO, tego stabilnego rządu na 4 lata.
dworkin - 2011-10-09, 21:09
:
Ale czy ja coś mówię? Czy zaprzeczam jakimkolwiek faktom związanym z wyborami? Faktom, nie przeświadczeniom na bazie irracjonalnych, odbierających obiektywizm emocji.
Kozogłowy - 2011-10-09, 21:09
:
Mnie boli, że PO chce kontynuować koalicję z PSL. Wszyscy wiedzą, że to polityczne dziwki i utworzyliby koalicję z kim się da byleby mieć ten kawałek władzy.


@up
Rozumiem, że nielubienie Pana Kaczyńskiego i jego sposobu bycia to wyraz niesamowitych emocji, nienawiści i braku obiektywizmu.
Sprzedałem się Niemcom jak Merkel i tyle : /
Tomasz - 2011-10-09, 21:10
:
dworkin napisał/a:
Ale czy ja coś mówię?

No właśnie nie mówisz. To powiedz. :)
Fidel-F2 - 2011-10-09, 21:11
:
świat tak urządzony, że bez dziwek nie da rady
dworkin - 2011-10-09, 21:13
:
Ale co mogę powiedzieć? Ogólniki są oczywiste, a szczegóły wciąż niejasne. A to z nimi, jak dla mnie, związane są potencjalne scenariusze.

Mogę powiedzieć, że żal mi PJN-u. Byli skromni, uczciwie pracowici i bardzo nienachalni.
Kozogłowy - 2011-10-09, 21:17
:
Jak można było brać na poważnie PJN kiedy założycielka latała jak kurtyzana PiS - PJN - PO.
dworkin - 2011-10-09, 21:21
:
Tak samo poważnie, jak Palikota. A jednak się dostał. Kluzik już nie ma, a Kowal (którego zawsze bardzo lubiłem), Jakubiak i Poncyl zostali, robiąc swoje. Żal pjonków.
Kozogłowy - 2011-10-09, 21:22
:
Ale Palikot poopowiadał bajki o legalizacji o odsunięciu kościoła od państwa.
You Know My Name - 2011-10-09, 21:24
:
Wyjmij korek Kozogłowy.
Kozogłowy napisał/a:
PiS - PJN - PO.

Ludzie nie są przyspawani do partii. Są tam gdzie mogą realizować to co chcą zrobić. Kluzik-Rostkowska jest w miarę "nowoczesną" konserwatystką, PiS jest partią Wodza, w PJN, który stworzyła, okazała się być mniejszością, poszli tam ludzie, którzy z nią się nie zgadzali i przeszła do PO, partii chadeckiej, ze znaczącym skrzydłem konserwatywnym (Gowin, Mężydło, Czuma). Z mojego punktu widzenia (umiarkowanego liberała) ona naprawdę niewiele zmieniła. Czy polityk ma obowiązek iść na dno ze swoją partią??
Kozogłowy - 2011-10-09, 21:26
:
Jaki korek?



I nie, nie będę brał na powaznie kogoś kto skacze z kwiatka na kwiatek. Z mojego punktu widzenia zmieniła dużo i pokazała, że nie zależy jej na przekonaniach a na dopchaniu się do koryta. Tak, jak każdemu, ale tutaj dała temu pokaz w bezczelny sposób :)
You Know My Name - 2011-10-09, 21:26
:
Kozogłowy napisał/a:
Ale Palikot poopowiadał bajki o legalizacji o odsunięciu kościoła od państwa.
Znasz go, że sądzisz, że to bajki - to pomysły, które on by przepchnął gdyby mógł. A że nie da rady, to chyba nie dziwi.
You Know My Name - 2011-10-09, 21:29
:
Kozogłowy napisał/a:
Z mojego punktu widzenia zmieniła dużo i pokazała, że nie zależy jej na przekonaniach
Właśnie piszę, że przekonań nie zmieniła, przejście z pozycji lidera partii X na pionka partii Y to nie jest pchanie się do koryta.

Korek jest z Eco, przeczytaj Wahadło ;)
Kozogłowy - 2011-10-09, 21:29
:
Jakbym mógł to bym przywołał smoki i zabójczą zimę. Ale nie mogę.
Kozogłowy - 2011-10-09, 21:31
:
Mag_Droon napisał/a:
z pozycji lidera partii X na pionka partii Y to nie jest pchanie się do koryta.


"Chłopaki, dziewczyny, ta partia nie ma sensu, nie mamy szans, spadam do lepszych, trzymajcie się".


Dojrzała postawa. Jako lider partii mogłaby spokojnie przeforsować swoje własne przekonania, jako pionek partii działa jak jej partia zagra.
You Know My Name - 2011-10-09, 21:33
:
On zwoływał ludzi pod sztandar tymi hasłami. Przeważająca większość głosujących nie miała chyba wątpliwości, że teraz się nie uda, ale za 4 lata... Ważne będzie czy ruch poparcia mu się nie rozlezie po kątach, pojawią się pewnie "nowe Maksymiuki", które do niego przylgną. Zobaczymy jak będzie wyglądał Palikot za 3,5 roku.
Kozogłowy - 2011-10-09, 21:34
:
Jak nikt nie będzie chciał zawrzeć z nim koalicji to upadnie szybciej niż powstał.
You Know My Name - 2011-10-09, 21:37
:
Kozogłowy napisał/a:
"Chłopaki, dziewczyny, ta partia nie ma sensu, nie mamy szans, spadam do lepszych, trzymajcie się".
To nie tak. Umówmy się, PJN to partia przez nią stworzona, jeżeli jej podziękowano, w sposób niezbyt jasny co miała robić? Iść na dno z tymi co ją w tyłek kopnęli???
Romulus - 2011-10-09, 21:38
:
Podejrzewam, że w po ogłoszeniu wyników przez PKW PiS pójdzie jeszcze w górę trochę, podobnie, jak PSL. Ale to PO chyba już nie zaszkodzi na tyle, żeby nie mogli rządzić do spółki z Pawlakiem.

PiS utrzymał stan posiadania, co samo w sobie może być klęską. Ale powiedzmy sobie szczerze: w dalszym ciągu zachowuje doskonałą, rewelacyjną wręcz pozycję wyjściową do walki o większość w kolejnych wyborach. Jarosław Kaczyński przeprowadził partię przez kryzys w postaci Smoleńska i rozłam (zafundowany sobie na własne życzenie). W sumie, Smoleńsk ostatecznie im pomógł. Ale powtórzenie scenariusza Orbana na Węgrzech to oczywiste marzenie Prezesa, które zresztą głośno wypowiedział. I może mu się to udać, jeśli PO nie da rady przez kolejną kadencję utrzymać władzy. Dla nich to duże, ale demoralizujące zwycięstwo. Trudno sobie wyobrazić, że może być jeszcze lepiej.

Też mi szkoda PJN. Ale widać zabrakło im tego, czego nie zabrakło Palikotowi. I mocnego przesłania (choć trudno mi sobie takie wyobrazić u konserwatystów), ale - może najbardziej - ciężkiej pozytywistycznej pracy u podstaw. Palikot dał radę i pokazał, ze można beton na lewej stronie skruszyć. To samo przydałoby się na prawej stronie.

Natomiast Napieralski rzeczywiście chyba się skończył. A raczej na pewno. Ciekawe, kto wejdzie do Sejmu z listy tej partii. I czy on sam wejdzie. Tylko kto zastąpi Drewnianego Grzesia? Kalisz? Zabawna perspektywa. To raczej salonowy piesek, a nie lider i spec od ciężkiej roboty. Tak, czy siak może się Palikot okazać zalązkiem Nowej Lewicy w Polsce. Na miejscu cwaniaków z Episkopatu trochę bym się już bał.
You Know My Name - 2011-10-09, 21:38
:
Kozogłowy napisał/a:
Jak nikt nie będzie chciał zawrzeć z nim koalicji to upadnie szybciej niż powstał.
Samoobrona upadła w proch po 2 latach w rządzie a nie po kilku latach (4 w parlamencie) w opozycji. Pamiętaj o tym.
dworkin - 2011-10-09, 21:39
:
Musiałbym odłączyć cześć mózgowia, by potraktować Kluzik poważnie. Ale nie jestem na tyle naiwny. Choć pewnie mógłbym przeprowadzić jakiś uwiarygadniający tok myślowy, w który sam nie wierzę.

A Palikot, cóż... Jego ruch, jak dla mnie, to Samoobrona v2.0. Ludzie z łapanki, bez doświadczenia i przygotowania, często buraczanej proweniencji. Oni oczywiście mogą wpłynąć na prace i decyzje sejmu, ale nie ma tak naprawdę niczego, co by ich spajało na dłużej. Nie mają wypracowanego kręgosłupa. I nie będą mieli, bo to konglomerat przypadkowych komórek. I być może to wszystko wyjdzie w tej kadencji, jak było w przypadku Samoobrony. Ale się nie upieram, bo nie myślałem nad tym głębiej.
You Know My Name - 2011-10-09, 21:41
:
Romulus napisał/a:
Palikot dał radę i pokazał, ze można beton na lewej stronie skruszyć. To samo przydałoby się na prawej stronie.
To tylko pokazuje, że tylko na prawej stronie jest żelbet, na lewej był żwir jedynie.
Romulus - 2011-10-09, 21:42
:
Ja bym go nie skreślał jeszcze. W PO i PiS pewnie znalazłbyś wielu takich samych niekompetentnych idiotów. Jagna Marczułajtis na przykład. Ciekawe, jak Palikot będzie tym klubem "gospodarzył". Na chwilę obecną rządy im nie grożą, więc mają czas, aby się otrzaskać w Sejmie.
Stary Ork - 2011-10-09, 21:44
:
Dla mnie zwycięstwem osobistym jest widmo towarzysza Mauzera mającego głos w sprawie Napierdalskiego. Precz z tą miernotą. Waaaaaaaaaaagh.
Tomasz - 2011-10-09, 22:30
:
Sukces osiągają partie z wyraźnym liderem. PO, PiS teraz Palikot. Oni mają szansę, bo jak pokazuje historia ostatnich wyborów, wokół takich postaci coś trzeba budować.
PJN po pierwsze nie ma lidera, a po drugie jest niewyraźny. Taki program gdzieś pomiędzy PO i PiS. Taki żaden. No wskażcie mi trzy wyraźne hasła na pomysły polityczne PJN (i błagam nie obniżanie podatków, bo to już PO zawłaszczyła, mimo że nie obniża).
Palikot jest wyraźny i oparł się na bardzo wyraźnych hasłach, zderzanych z całkowicie odmiennymi hasłami innych partii. Wygrał wyrazistością. Nie ważne, że nic z tego nie przeprowadzi. Bo wiadomo czego chcą ludzie, którzy na niego zagłosowali.
SLD przegrywa bo chce kampanie prowadzić z szerokim programem dla każdego, jakby walczyli o miejsce pierwsze, a powinno wyraźną kampanię mieć właśnie tak jak Palikot.

PSL się nie wpasowuje w te rozważania, bo to jedyna prawdziwa partia, zbudowana na dole, a nie na górze. Oni mają swoją pozycję na niskich szczeblach, która daje im stabilność. PO i PiS budują tymi wyborami (powtórzonym wynikiem) stabilność od góry.
Tyle, że PiS pokazuje, że to ich szczyt możliwości. Oni po prostu w taki sposób więcej nie zdobędą. Może bez Kaczyńskiego u steru by mogli coś zawojować, ale to przypuszczenia. Szóste, jeśli dobrze liczę przegrane wybory PiS i przed nimi wizja wiecznego miejsca drugiego, jeszcze do tego bez możliwości koalicyjnych, bo o zgrozo jednak najbliżej im programowo do PO, reszta to dla nich jakieś pomysły z kosmosu.
MrSpellu - 2011-10-10, 07:39
:
Kozogłowy napisał/a:
PiS przegrał, a nie zwyciężył.
Kibole przegrali.

Śmiem twierdzić, ponownie jak Fidel, że PiS te wybory "wygrał".
30% to dużo. O jakieś 26% za dużo.
No i faktycznie ma gavte la nata.

Tomasz napisał/a:
SLD przegrywa bo chce kampanie prowadzić z szerokim programem dla każdego, jakby walczyli o miejsce pierwsze, a powinno wyraźną kampanię mieć właśnie tak jak Palikot.

Tylko czekać hasła "Napieralski musi odejść" :)
Kozogłowy - 2011-10-10, 08:24
:
Mnie bardziej cieszy porażka Kaczyńskiego niż PiSu. Bo Kaczyński teraz pewno płacze w kącie.
MrSpellu - 2011-10-10, 08:39
:
PSL przed SLD, tego jeszcze nie było :mrgreen: Albo nie pamiętam.
Tak czy inaczej Strażak znów będzie (wice) premierem :badgrin:
Romulus - 2011-10-10, 09:00
:
Chyba Piekarska powiedziała, że oczekuje dymisji Napieralskiego. Rzeczywiście, w ich sytuacji potrzebne jest nowe otwarcie i to szybko.

Za to nie weszły do Sejmu nowe "aniołki" Kaczyńskiego. Cały komplet. Ta pani grająca ciałem z SLD również nie dała rady, zdaje się. Zatem - jednak wyborcy nie dali się nabrać na ładne buzie.

Upokarzający jest wynik Kluzik - Rostkowskiej. Kandydaci z 2, 3 i 4 miejsca na liście dostali więcej głosów. Ale ciekawe, czy i tak uda się jej dostać do Sejmu. Nawet jeśli - gorzkie to byłoby zwycięstwo.

Do Sejmu wróci chyba Leszek Miller, który zebrał niezłą pulę na wybrzeżu.
MrSpellu - 2011-10-10, 09:07
:
Romulus napisał/a:
Rzeczywiście, w ich sytuacji potrzebne jest nowe otwarcie i to szybko.

Ale kto? :)

Romulus napisał/a:
Za to nie weszły do Sejmu nowe "aniołki" Kaczyńskiego. Cały komplet.

Czyli Sylwię Ługowską muszę wywalić z facebooka...

Romulus napisał/a:
Ta pani grająca ciałem z SLD również nie dała rady, zdaje się.

215 głosów.

Romulus napisał/a:
Zatem - jednak wyborcy nie dali się nabrać na ładne buzie.

Wynik PO przeczy temu twierdzeniu :mrgreen:

Romulus napisał/a:
Nawet jeśli - gorzkie to byłoby zwycięstwo.

Ale jednak zwycięstwo.
You Know My Name - 2011-10-10, 09:23
:
MrSpellu napisał/a:
Ale kto?
Gruby Rysiek
Jander - 2011-10-10, 09:32
:
Nawet w Sosnowcu Palikot więcej niż SLD, ale jaja.
Ciekawe kto teraz dojdzie do władzy - stary beton czy Olejniczak wróci do łask? A może Sierakowski? :mrgreen:
MrSpellu - 2011-10-10, 09:32
:
Mag_Droon napisał/a:
Gruby Rysiek

Gruby Rysiek tak samo się nadaje na szefa SLD jak na okładkę Men's Health.

Jander napisał/a:
Nawet w Sosnowcu Palikot więcej niż SLD, ale jaja.

Ale to, to już jest abominacja by SLD przegrało w Czerwonym Zagłębiu...
O tempora, o mores. Dobrze, że moja babcia tego nie dożyła.
Jander - 2011-10-10, 09:34
:
Ciekawostki dalej - po pierwszym ciemnoskórym, który pokonał Grabarczyka, w sejmie będzie pierwszy zdeklarowany homoseksualista.
MrSpellu - 2011-10-10, 09:36
:
Jander napisał/a:
który pokonał Grabarczyka, w sejmie będzie pierwszy zdeklarowany homoseksualista.

I transseksualista.
Tomasz - 2011-10-10, 09:38
:
Palikot zdobył w Warszawie 9,15% a Kalisz 5,29%. Na ewentualnego lidera to słabo Ryszard wypadł. Bardzo go lubię, ale na lidera to on nijak nie pasuje.
Wczoraj Kwaśniewski chyba miał rację twierdząc, że to mogą być ostatnie wybory, w których SLD weszło do parlamentu. Jak Palikot da radę coś wykuć z tych swoich niewiadomych posłów, to myślę że SLD zatonie.
Ja trzymam kciuki za to żeby się jakaś wewnętrzna wojenka w PiS zrobiła. Ale myślę, że po prostu Kaczyński wytnie jakąś grupę ludzi jak po wyborach prezydenckich, a reszta ogłosi go po raz enty wielkim wodzem.
Jander - 2011-10-10, 09:43
:
Cóż, będzie jeszcze Kościół i prawica tęsknić i wspominać piękne czasy umiarkowanego, przewidywalnego SLD. A teraz jak to Paweł Kowal mówił - zwycięstwo lewactwa. xD
MrSpellu - 2011-10-10, 09:44
:
Tomasz napisał/a:
Ale myślę, że po prostu Kaczyński wytnie jakąś grupę ludzi jak po wyborach prezydenckich, a reszta ogłosi go po raz enty wielkim wodzem.

Ale kto mu został do odstawki?
Misski chyba. Puści je w tych, no, figach :mrgreen:

Tomasz napisał/a:
Jak Palikot da radę coś wykuć z tych swoich niewiadomych posłów, to myślę że SLD zatonie.

Nie zdziwię się gdy pojawią się ciche transfery z SLD do RP.
MrSpellu - 2011-10-10, 10:11
:
Specjalnie dla toto.

A tu deser.
Jander - 2011-10-10, 10:24
:
Znany emeryt, ongiś pracujący w CBA, teraz celebryta James Bo... Agent Tomek, dostał się do sejmu. Już widzę te schadzki w hotelu sejmowym z posłankami PO. Ciekawe czy ktokolwiek będzie z nim rozmawiał bez sprawdzenia czy nie ma podsłuchów.
Ł - 2011-10-10, 10:35
:
Jander napisał/a:
Znany emeryt, ongiś pracujący w CBA, teraz celebryta James Bo... Agent Tomek, dostał się do sejmu. Już widzę te schadzki w hotelu sejmowym z posłankami PO. Ciekawe czy ktokolwiek będzie z nim rozmawiał bez sprawdzenia czy nie ma podsłuchów.


Jander - 2011-10-10, 10:37
:
:mrgreen:
Ł, wygrywasz linka do komentarza WO:
http://wo.blox.pl/html
MrSpellu - 2011-10-10, 10:37
:
Kurw@, ja tu jem...
Ł - 2011-10-10, 10:41
:
Podobno lubisz rudzielce (a ten to z mojego miasta rudzielec jest, choć mandat z Krakowa zdobyty).
Tixon - 2011-10-10, 13:14
:
Nie ma mnie jeden dzień, a naspamowaliście i to beze mnie :(
W ogóle to miałem się pochwalić, że też spełniłem swój obywatelski obowiązek i jestem zaskoczony wynikiem - raz, wysoka pozycja Palikota (co cieszy), dwa - jeszcze całkiem duże poparcie dla PiSu (co smuci).
W OKW w której liczyłem głosy, PiS miał drugie miejsce i o 16 głosów więcej od Palikota. Frekwencja ok 40%.
Stary Ork - 2011-10-10, 13:19
:
Tixon napisał/a:
dwa - jeszcze całkiem duże poparcie dla PiSu (co smuci).


PiS ma duży, wierny elektorat, więc będzie oscylować pewnie w okolicach 20-30% w najbliższym czasie, ale z drugiej strony ma silny elektorat negatywny, więc dużo więcej nie wyorze. Ale najbliższe wybory zdaje się za trzy lata (samorządowe, poprawcie mnie, jeśli się mylę), a do tego czasu może się trochę zmienić (Jacku Kurski! Niemcy, żydzi, masoni, Moskale i pedały w granicach Rzeczpospolitej, a ty z Brukseli nie wracasz? Za mikrofon nie chwytasz?). W ogóle zauważyłem dzisiaj, że nie zauważyłem Kurskiego przez całą chyba kampanię. Waaaaaaaaaaaaaaagh.
stian - 2011-10-10, 14:07
:
Tusk pokazał, że mimo bycia chłopcem w spodenkach co lubi się bawić, pić wino i kopać gałę, ograł Rokitę, Gilowską, Olechowskiego i śp. Płażynskiego a na końcu Wielkiego Stratega, najpierw nie wchodząc z nim w koalicję, a potem dwa razy go gromiąc w wyborach. Jest pierwszym liderem partii, który poprowadził 2.razy z rzedu swoja partie do zwyciestwa w dwoch kolejnych wyborach parlamentarnych, a dodatkowo ma komfortowa sytuacje, bo moze PSL szachowac Palikotem, ktory da mu glosy w sprawach bardziej liberalnych gospodarczo. Jak dla mnie majstersztyk. I to jak ten chłopak z gdanskiego osiedla sie wyrobił i został graczem pierwszej europejskiej ligi. Porównania do Tonyego Blaira nasuwają się same.
Tomasz - 2011-10-10, 14:24
:
Dokładnie stian. Poza tym wydaje mi się, że najważniejszą sprawą nowego parlamentu będzie ewolucja grupy Palikota w Sejmie. Jak się utrzymają w ryzach wokół swego guru, to PO ma koalicjanta na ewentualne ruchy niepopularne dla części wyborców, szczególnie wyborców PSL. Będzie chciała PO uderzyć w KRUS to Palikot jest na wyciągnięcie ręki. Coś postraszyć Kościół, też Janusz czeka. Jakieś zabawy finansami nie do zaakceptowania przez PSL, też Palikot gotów do zabawy.
Nie zgadzam się też, że ludzie głosują nie na PO tylko przeciw PiS. Gdyby tak było to PO powinno mieć o wiele głosów mniej niż 4 lata temu, bo wtedy to była megamobilizacja negatywnego elektoratu. Raczej wyszło, że ma stabilne poparcie.
Ciekawe czy Kaczyński utrzyma władzę w partii i poparcie przez 3 lata bez wyborów, tylko na samej krytyce wszystkiego co rządowe.

A tak z innej bajki to jak się wam podobała przysięga/modlitwa świecka Palikota?
makatka - 2011-10-10, 14:37
:
Tomasz napisał/a:

Nie zgadzam się też, że ludzie głosują nie na PO tylko przeciw PiS. Gdyby tak było to PO powinno mieć o wiele głosów mniej niż 4 lata temu, bo wtedy to była megamobilizacja negatywnego elektoratu. Raczej wyszło, że ma stabilne poparcie.


A tu się z Tobą nie zgodzę. Z moich rozmów przed i po wynika, że wielu, którym przypadł do gustu Palikot głosowało na PO. Czemu? Bo nadal straszyło widmo wygrania PiSu zwłaszcza, że sondaże przedwyborcze pokazywały trochę inny układ procentowy.
Romulus - 2011-10-10, 15:29
:
Palikot będzie dobrym straszakiem na PSL, to fakt. Ale nie bezwarunkowym. Tanio się nie sprzeda Donaldowi.

Zatem mamy w Sejmie geja zdeklarowanego, jakiegoś transa, dwóch czarnoskórych. Całkiem nieźle. Nie jest z nami tak źle, jak to wieszczą lewicowi mędrkowie od siedmiu boleści.

Ale przy wyborach tych widać, jak rzeczywistość przyspiesza. Już dziś zaczyna się coraz mocniej wybijać pytanie: czy Donald dorżnie Schetynę. Jutro pewnie nikt nie będzie gadał o niczym innym :)

I najważniejsze z mojej perspektywy: "Moda na sukces" znowu o 16.20 :)
toto - 2011-10-10, 17:36
:
MrSpellu napisał/a:
Specjalnie dla toto.

A tu deser
Dzięki. Jakoś nie miałem czasu poszukać GPC żeby się pośmiać. Ale zajrzałem na stronę GP i widzę, że będzie wymieniony każdy okręg, w którym PiS był przed PO. I szukanie dziury w całym i powrót do hasła "Smoleńsk k*rwa!".

Kaczyński? W 2005 roku obiecywał już, że nie zostanie premierem jeśli prezydentem zostanie jego brat. Wszyscy wiedzą jak to się skończyło. Jarek zostanie na czele pisu tak długo, jak będzie dał radę. Sam na pewno nie zrezygnuje.
toto - 2011-10-11, 18:09
:
Redaktor Sakiewicz nie zawiódł.
Sakiewicz przed wyborami napisał/a:
Po tych wyborach Donald Tusk przestanie być premierem. Jeżeli nie wysadzi go z siodła rząd PiS-u, zrobią to jego koledzy.

Mamy szansę na realną zmianę.
(...)
Nam nie chodzi o zamianę jednego cwaniaka na drugiego, ale o zmianę prawdziwą. Dziś może ją dać tylko objęcie władzy przez PiS. Dlatego na początku tych wyborów postawiłem sprawę jasno. Należy otwarcie poprzeć Prawo i Sprawiedliwość. Nie chodzi o zbudowanie silnej opozycji ani o atrakcyjnego koalicjanta, ale o zupełnie nowy rząd.

http://www.gazetapolska.p...ac-wolna-polske


Sakiewicz po wyborach napisał/a:
Absolutnie nie rozumiem radości koalicji rządzącej. Oczywiście PiS przegrało te wybory, zyskało kilka procent mniej, niż mogło zyskać. Na rządzenie jednak szansy nie miało. Nie było jeszcze w Polsce koniunktury na głębokie zmiany. Za kilka miesięcy taka koniunktura się pojawi.

http://www.gazetapolska.p...l-tylko-palikot

Lol

I dalej w drugim artykule:
Cytat:
Bardzo źle została rozegrana sprawa Angeli Merkel. Wyborcy PiS-u i wielu niezdecydowanych było gotowych na nierówne starcie w sprawie Smoleńska. Otworzenie drugiego frontu potraktowano jako brak realizmu.
Boskie.

e:
Otchłań wie więcej.
You Know My Name - 2011-10-11, 18:18
:
Ciekaw jestem dlaczego po szóstych przegranych wyborach PiS nagle stanie się bardziej atrakcyjną partią? Myślenie życzeniowe...
Stary Ork - 2011-10-11, 18:23
:
Mag_Droon napisał/a:
Ciekaw jestem dlaczego po szóstych przegranych wyborach PiS nagle stanie się bardziej atrakcyjną partią?


Może zaczną się przeceny, skoro towar nie schodzi? //panda
toto - 2011-10-11, 18:27
:
Nie no, tego się nie spodziewałem, Grzesio nie był wcale taki zły, to zjednoczony siły komunistyczno-platformerskie sprawiły, że SLD poniosło wyborczą klęskę a Grzegorz, co lubi surfować jest ofiarą nagonki.

Michał Karnowski, pseudonim Śpioch napisał/a:
A jak ktoś mi nie wierzy, to proszę - poczekajcie kilkanaście tygodni. Przyjdzie nowy lider SLD i pokaże po co było to wszystko. Wtedy zobaczymy Sojusz w roli przystawki tak wiernej władzy, tak zgodnej, że nie do odróżnienia.
http://wpolityce.pl/dzien...-wiernej-wladzy

Już mnie tu nie ma. Wracam do Otchłani. Większy odlot. I zajmują się nie tylko wyborami. 8)
Romulus - 2011-10-11, 18:53
:
Ja mam za płytki i za mały rozumek, aby objąć nim te mądrości. Odpadam. Poczekam kilka tygodni, kiedy SLD zostanie wchłonięte przez PO. A nawet jeśli, to - do diabła - co z tego? Jedna partia mniej. SLD jest tak pozbawione wyrazu i bezideowe, że spokojnie dziś może rozpuścić się w PO.
Ł - 2011-10-11, 18:54
:
Romulus napisał/a:

Zatem mamy w Sejmie geja zdeklarowanego, jakiegoś transa, dwóch czarnoskórych. Całkiem nieźle.

Jest jeszcze ex-ksiądz, Jonasz, ten od Faktów i Mitów.
Jander - 2011-10-11, 18:56
:
I bodaj wicenaczelny NIE. Jak na kraj zamieszkany przez 95% katolików to dość zabawnie.
stian - 2011-10-11, 21:19
:
Publicystyka Bracia Karnowskich to jest moja ulubiona wieczorna porcja lolkontentu :mrgreen:

Oczywiscie klasykiem jest tekst o runnerach :)

http://wpolityce.pl/artyk...ka-inteligencja
toto - 2011-10-11, 21:32
:
A może i tym razem "wbrew wszelkim regułom zawiódł sprzęt budzący"?

http://www.fronda.pl/news..._z_trojki_15728
Romulus - 2011-10-12, 06:24
:
stian napisał/a:
Publicystyka Bracia Karnowskich to jest moja ulubiona wieczorna porcja lolkontentu :mrgreen:

Oczywiscie klasykiem jest tekst o runnerach :)

http://wpolityce.pl/artyk...ka-inteligencja

Kto jeszcze zawinił, że wynik wyborów jest taki a nie inny? Lekkoatleci? Rowerzyści? :shock:
utrivv - 2011-10-12, 07:10
:
Jakże to? nasi byli w każdej komisji liczącej głosy a nieprzyjaciel i tak zrobił swoje?
http://uwazamrze.pl/2011/...oma-krzyzykami/
Cytat:
Już po wyborach, głosy policzone. Tego, że uczciwie, byliśmy dotąd pewni. I nie twierdzę, że jest inaczej, bo nie mam na to dowodów.

To pachnie zdradą Solidarnych.
Tomasz - 2011-10-12, 08:20
:
utrivv napisał/a:
http://uwazamrze.pl/2011/...oma-krzyzykami/


Jak niby ten koleś z tytułem profesorskim mógł badać w takiej czy innej skali głosy nieważne ze względu na stawianie dwóch krzyżyków? No jak?
Każdy kto kiedykolwiek siedział w jakiejkolwiek komisji, a ja zaliczyłem w życiu mnóstwo, to wie, że głosy nieważna są podliczane wszystkie razem, bez względu na powód nieważności i pakowane razem do jednej paczki. Żeby koleś mógł zrobić takie badania to by musieli mu pozwolić odpakować wszystkie głosy nieważne na jakimś terytorium i je sprawdzać na nowo. To skąd gość wie, że takich akurat na Mazowszu było dwa razy więcej niż gdzie indziej? Z całej Polski liczył na nowo wszystkie głosy nieważne?
Czemu zawsze ci prawicowi publicyści muszą wypisywać takie brednie?
MrSpellu - 2011-10-12, 08:22
:
Statystyka //spell
dworkin - 2011-10-12, 08:26
:
Profesory. Badania przeprowadzają... Chytrymi sztuczkami mamią. Ale Polak wie! POLAK WIE!
Stary Ork - 2011-10-12, 08:40
:
Tomasz napisał/a:
Z całej Polski liczył na nowo wszystkie głosy nieważne?


Niewykluczone, jeśli w ramach prowadzonych badań uzyskał dostęp do kart. Ale przyznam, że nie wiem, co się dzieje z kartami do głosowania po głosowaniu, więc to tylko hipoteza robocza. Jeśli wszystkie karty są zwożone np. do centrali PKW, to jest możliwe, że zamiast komisyjnego zniszczenia jeszcze obrabia statystycznie. Hell, to zbyt ciekawy materiał badawczy, żeby trafił od razu do pieca. Waaaaaaaaaaaaaagh.

EDIT: Poza tym liczył za pomocą adiunktów albo magistrantów, więc nie widzę przeszkód :mrgreen: .
dworkin - 2011-10-12, 08:44
:
Ja też nie wiem, jaką on zastosował metodę. Ale żeby swoje wątpliwości od razu przekuwać w oskarżenie o brednie? Człowiek z tytułem, pracuje dla PAN, ale co tam... Bredzi! No, niggas... Zresztą wyniki tych badań pojawiły się dopiero teraz, rok od wyborów samorządowych. To chyba wystarczający okres, by przeprowadzić podobną analizę.
Tomasz - 2011-10-12, 08:47
:
Stary Ork napisał/a:
Poza tym liczył za pomocą adiunktów albo magistrantów, więc nie widzę przeszkód :mrgreen: .

Doktorat z przeliczenia głosów nieważnych. "Ile czasu potrzeba na przeliczenie ręczne przez jedną osobę głosów nieważnych z jednego województwa z rozdzieleniem na głosy nieważne przez dwa krzyżyki i głosy nieważne z innych powodów"
Stary Ork - 2011-10-12, 08:50
:
Inna sprawa, że Karnowski pisze na zasadzie "oczywiście nie mam wątpliwości, że Kowalski nie gwałci swojej kozy, ale profesor XYZ opublikował ostatnio wyniki swoich badań, z których jasno wynika, że odsetek mężczyzn gwałcących kozy na przestrzeni ostatniej dekady jest dwukrotnie wyższy w grupie nazwisk zaczynających się na literę K". W dodatku nazywa analizę statystyczną "eksperymentem", co u każdego metodologa wywołuje natychmiast rozległy zawał serca.
Tomasz - 2011-10-12, 09:06
:
Wiesz, analiza statystyczna brzmi niegroźnie, ale eksperyment to już jest coś.
stian - 2011-10-12, 10:20
:
Mówicie o prof. No to o wyborach prof. Żaryn

Jezu, jaka porcja lolkontentu

http://wpolityce.pl/artyk...talne-bezprawie
Stary Ork - 2011-10-12, 10:26
:
Cholera, ośmielony sukcesem wyborczym Palikota odkurzyłem portrecik Dzierżyńskiego, oddałem do pralni płaszcz po dziadku-ormowcu i już-już miałem iść w ciemną noc podpalić jakiś kościół, ale srogie spojrzenie profesora Żaryna osadziło mnie w miejscu. Idę się wybiczować za grzeszne myśli.
You Know My Name - 2011-10-12, 10:27
:
Ja pterodaktylę....
Może niech kupi bilet w jedną stronę do Watykanu i spierdala stąd.
Płakał nie będę.
Tomasz - 2011-10-12, 11:30
:
Wow, Palikot musi mieć radochę z tego, że go czeka mordowanie księży, palenie kościołów i gwałcenie zakonnic. A i jeszcze każe kozom zjadać Najświętszy Sakrament. Nieźle.
Fajnie, że profesorek wytyka, że niektórym wystarczyła "skomplikowana jaźń" by kogokolwiek reprezentować. Tak jakby fakt bycia żoną Gosiewskiego był lepszym powodem by kogoś reprezentować. (dwie żony śp. Gosiewskiego się załapały do parlamentu).
Romulus - 2011-10-12, 17:44
:
Odnosnie tego profesora od liczenia głosów nieważnych. Zakładam z dużą dozą dobrej woli, że to specjalista w swej dziedzinie. to znaczy, nie jest to jakiś znudzony profesor - teoretyk literatury, który wziął się za badanie wyników wyborów samorządowych. Bo, jeśli to ktoś w tym rodzaju, to jego "autorytet" mnie nie powala. Tak samo jak autorytet innych ekspertów i profesorów od broni termobarycznych itp.

Jeśli to natomiast profesor, który jest w takiej dziedzinie specjalistą - to tym bardziej zamiast tylko wypisywać takie komentarze to zarówno pan redaktor, jak i pan profesor podzielą się swoimi przemyśleniami z prokuraturą. Chyba że fakt, że nie powstaną trybunały ludowe przyjmujące ich obwieszczenia jako fakty objawione skutecznie ich zniechęca do poddania ich rewelacji karno-prawnej ocenie. Ale takiego zachowania (zawiadomienia prokuratury) spodziewałbym się po człowieku ogłaszającym się na prawo i lewo zatroskanym praworządnym obywatelem - państwowcem.

A co do komentarza Żaryna. On i jemu podobni przyjmują do wiadomości, że istnieją ludzie, którzy mają inne poglądy na Polskę i rolę KRK. Pewnie nawet im tych poglądów nie zabronią głosić. Ale biada tym inaczej myślącym jeśli będą chcieli wcielać swoje poglądy w czyn, choćby przez udział w stanowieniu prawa. Biada! Sromota i zgryzota! O, tego już nie można tolerować. Tu już Każdy Kto W Boga Wierzy, Bij Zabij Polak Prawdziwy - musi stanąć i zaprostestować :)

W partyjce Paligłupa jest wielu ludzi, którym bym ręki nie podał - tak jak te wspomniane dziennikarskie... indywidua z "Nie" i "Faktów i Mitów". Takie jest moje zdanie. Tak samo jak nie podałbym ręki Sakiewiczowi. Ale gdyby Sakiewicz wszedł do Sejmu, i skoro ci dwaj weszli do Sejmu, to nie będę odbierał im prawa do głoszenia swoich poglądów, nie będę zabraniał debaty i wszystkiego innego, co w ramach obowiązującego prawa mają zamiar robić w Sejmie, czy w życiu publicznym. I panu Żarynowi, zanim rozpędzi się w komentarzach też takiej postawy życzę. Bo jutro ktoś może pomyśleć, że jego poglądy są mu wstrętne i też może mu chcieć odebrać jego prawa. Zaczynając od głoszenia takich komentarzy przeciwko niemu.

A co do pana, który został skazany wyrokiem, czy wyrokami - nigdy tego nie ukrywał. I nie jest to powód do chwały. Ale nie zapominajmy, że wyroki zostały wykonane, skazania uległy zatarciu. W świetle prawa ten człowiek spłacił swój dług (jak to się ładnie ujmuje) wobec społeczeństwa. Chcieliby niektórzy pewnie piętnować go do końca jego dni. Ale to już nie jest normalne.
Beata - 2011-10-12, 20:08
:
A ja to bym tylko chciała, żeby pan profesor Żaryn pisał słowo "Konstytucja" dużą literą.
Stary Ork - 2011-10-12, 21:30
:
Romulus napisał/a:
Jeśli to natomiast profesor, który jest w takiej dziedzinie specjalistą - to tym bardziej zamiast tylko wypisywać takie komentarze to zarówno pan redaktor, jak i pan profesor podzielą się swoimi przemyśleniami z prokuraturą.


Wydaje się, że jest specjalistą, ale raczej nie profesorem, przynajmniej nie w stopniu, który sugeruje Karnowski (tzn. jest profesorem nadzwyczajnym Instytutu Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania Polskiej Akademii Nauk, ale ma tytul naukowy doktora habilitowanego - ale czym jest takie niedopatrzenie wobec nazwania badań Śleszynskiego "eksperymentem" - Karnowski, siadaj, pała). Poza tym nie sądzę, żeby w pracy Śleszyńskiego był materiał dla prokuratury; wątpię, żeby z takich danych dało się wysnuć jakies poważniejsze wnioski poza kilkoma korelacjami. Poza tym wspomniana "największa" ilość głosów nieważnych z dwoma krzyżykami w województwie mazowieckim może wynikać z tego, że województwo mazowieckie jest po prostu najludniejsze i jeśli byśmy odnieśli liczbę tych głosów do liczby głosów oddanych w ogóle, to mogłoby się okazać, że proporcjonalnie do liczby głosujących nie ma żadnych, jak to sugeruje Karnowski, cudów. Ale bez dostępu do pełniejszych danych mogę tylko gdybać. Statystyka to straszliwe narzędzie w rękach niekompetentnych dziennikarzy. Waaaaaaaaaaaaaaagh.
utrivv - 2011-10-13, 06:57
:
Romulus napisał/a:

Jeśli to natomiast profesor, który jest w takiej dziedzinie specjalistą - to tym bardziej zamiast tylko wypisywać takie komentarze to zarówno pan redaktor, jak i pan profesor podzielą się swoimi przemyśleniami z prokuraturą.

Nie muszą, wyręczył ich przecie JKM - http://wiadomosci.dzienni...ano-wybory.html
Cytat:
Poinformował, że do zawiadomienia o popełnieniu masowego fałszerstwa wyborczego dołączył analizę prof. Przemysława Śleszyńskiego z PAN, który zbadał liczbę głosów nieważnych oddanych w tamtych wyborach. Wynika z niej, że zdecydowanie najwięcej jest ich w woj. mazowieckim, a uznano je za nieważne, bo na protokołach głosujący zamiast jednego krzyżyka mieli stawiać dwa lub więcej.

Według Korwin-Mikkego, ktoś dostawił dodatkowe krzyżyki na kartach do głosowania, aby w ten sposób unieważnić głosy. "Pokrywa to się dokładnie z granicą woj. mazowieckiego, w tym akurat województwie są wyjątkowo dobre wyniki PSL-u, natomiast jest tam ogromnie dużo głosów nieważnych" - zaznaczył Korwin-Mikke.

Tomasz - 2011-10-13, 07:26
:
Ja jeszcze nie rozumiem logiki w zestawieniu głosów nieważnych z wynikami PSL. Rozumiem że inne partie niż PSL miały dostawiane krzyżyki, ale to dalej nie zwiększa liczby głosów na PSL, ewentualnie procent głosów. Ale do tego żeby zwiększało tylko dla PSL to fałszujący musieliby na bieżąco przeliczać procentowo głosy i odpowiednio krzyżykować głosy na inne partie. Czy się mylę?
Prokuratura oczywiście umorzy postępowanie, co zostanie uznane za kolejne jej polityczne działanie.
toto - 2011-10-15, 18:51
:
Niech się nie marnuje: http://raj.nowyekran.pl/p...nie-dobilo-do-3 :badgrin:
Tixon - 2011-10-15, 19:00
:
Super. To już nie tylko spiski Tuska, ale jeszcze dołączyli do swego grona Kaczyńskiego.
Ech...
toto - 2011-10-15, 19:21
:
Czekam aż pojawią się jaszczuroludzie. Niech chociaż Żydzi i masoni.
toto - 2014-05-26, 21:42
:
Zostawię link, żeby nie zginął: http://mamprawowiedziec.pl/
Może przed następnymi wyborami serwis wciąż będzie działać i komuś się przyda do sprawdzenia, co myślą kandydaci w jego okręgu wyborczym.
Romulus - 2014-10-22, 16:17
:
Przyznam się, że głosowałbym: http://www.se.pl/wydarzen...ica_429671.html
Jakoś mam w sobie naturalną sympatię do tej ciężko pracującej nacji.
Romulus - 2014-11-19, 07:07
:
Szopka wyborcza trwa.

Panikarze, głównie spośród tych, którzy przegrali wybory (w sondażach powyborczych) i ich sympatycy, ogłaszają koniec demokracji w Polsce. Nawołują do wyjścia na ulice. A może wezwania NATO na pomoc, sam już nie wiem.

Nie sposób zaprzeczyć, że to PKW dała ciała. Nie z wyborami tylko z systemem komputerowym.
Opierając się na - jak zawsze ułomnych - wiadomościach prasowych, to przetarg ogłoszono przed wyborami. Firma, która go wygrała miała kilka miesięcy na stworzenie systemu. Żaden poważny gracz do przetargu nie przystąpił. Cena była rozstrzygającą wartością.To zgłosiła się firma znikąd.

I oto cała patologia w pigułce.

Pytań ciśnie się kilka:
1. Dlaczego przetarg ogłoszono tak późno? Kto o tym decydował?
2. Dlaczego mimo krótkiego terminu do stworzenia i wdrożenia programu - mimo to został on użyty w tych wyborach?
3. Dlaczego było tak mało pieniędzy na stworzenie tego systemu?

I wreszcie pytanie najważniejsze. Kiedy zostanie przecięta i wypalona ogniem do żywego patologia ustawy prawo zamówień publicznych, które pozwala na to, aby to cena była głównym wyznacznikiem zwycięzcy w przetargu? To, że w przetargach szafuje się publicznymi pieniędzmi nie oznacza, że wszystko co się zamawia musi być najtańsze. Właśnie dlatego, że są to publiczne pieniądze, produkt powinien być najlepszy. Gdyby cena nie była najważniejszym wyznacznikiem, świat by się nie zawalił.

Ale politycy się nie kwapią. Urzędnicy zresztą też. Ci pierwsi - bo się boją tabloidów i tak zwanej opinii publicznej (czyli motłochu, ktory karmi się tabloidami). Ci drudzy - bo ich najniższa cena jak kryterium rozstrzygające, zwalnia od wszystkiego, włącznie z odpowiedzialnością. Bo kto normalny oskarży urzędnika, że przewalił piniondz publiczny? Przecież wybrał najtańszą ofertę, kierując się tym, aby podatnicy zapłacili jak najmniej.

A potem są takie żenady, jak próba przesyłania protokołów wyborczych za pośrednictwem partackiego systemu w partackim państwie, które nie potrafi stworzyć żadnej sensownej polityki informatycznej od ośmiu prawie lat.
utrivv - 2014-11-19, 07:13
:
Romulusie, firma wygrywająca przetarg nie może zasłaniać się twierdzeniem - system nie działa po zaproponowaliśmy za niską cenę, to była ich decyzja biznesowa za którą mam nadzieję słono zapłacą. Oburzające jest tłumaczenie PKW że nie ma problemu, o co tyle hałasu, nic się nie stało. Wypalić ich do gołej ziemi, następcy pewnie będą roztropniejsi.
Romulus - 2014-11-19, 08:09
:
Ależ ja nie bronię leszczy, którzy ten system napisali :)
dworkin - 2014-11-19, 10:04
:
Dla mnie taka popularność PSL jest jak zawsze zaskakująca. W sondażach przedwyborczych dostawali 7-10%, w wyborach zdobyli od 7 do 10 więcej. Nie twierdzę, że to wynik fałszerstwa, twierdzę, że to niekoniecznie wynik popularności. Wiele osób oskarża nowe karty do głosowania, które przysłużyły się mającemu jedynkę PSL.

Portal Samorządowy napisał/a:
W tegorocznych wyborach mieszkańcy otrzymywali karty do głosowania na radnych gminnych, do powiatów i sejmików w formacie A5, spięte w formę „zeszytów” czy w przypadku dużych miast wręcz „książeczek”. W poprzednich wyborach głosy oddawaliśmy na dużych kartach, które też nie były zbyt wygodne. Nie brakuje opinii, że zamiana „płacht” na „książeczki” to było niefortunne rozwiązanie.

(...)

- Przy listach do sejmiku, powiatu i gminy było znacznie więcej błędów niż w przypadku głosowania na prezydenta – potwierdza te opinie jeden z szeregowych pracowników obwodowej komisji w Częstochowie. – Widać było, że dużo osób nie wiedziało co z tymi książeczkami zrobić. Wielu pytało członków komisji, ale jak zagłosowali trudno powiedzieć.

(...)

Ludzie nie wiedzieli co mają z tym robić, powiedziano im, że trzeba postawić jeden znaczek, to wielu postawiło go na pierwszej stronie.

Tu trzeba przypomnieć, że PSL w wyniku losowania na listach wyborczych widniał właśnie pod nr 1, a wyborach otrzymał nadspodziewanie wysokie, ponad 17 procentowe poparcie.

Aż przypominają mi się pewne wybory do samorządu w liceum, gdzie wynik był skutkiem takich właśnie sprawek technicznych. Jeżeli te przypuszczenia są zgodne z prawdą, to zaprawdę wciąż jesteśmy bananowym krajem, któremu daleko jeszcze do sprawności dojrzałych demokracji.
Stary Ork - 2014-11-19, 10:20
:
Ale PSL zawsze było bardzo mocne w wyborach lokalnych, w 2010 roku do sejmików wojewódzkich uzyskało 16,3%, do rad powiatów 15,88%, do rad gmin 11% (pierwszy wynik spośród list patryjnych). PSL ma bardzo silne oparcie w strukturach lokalnych na wsi, choćby w OSP, kołach gospodyń wiejskich i tak dalej. Więc 17% nie wydaje się niczym nieprawdopodobnym.
bimali1 - 2014-11-19, 10:52
:
Stary Ork napisał/a:
Niewykluczone, jeśli w ramach prowadzonych badań uzyskał dostęp do kart. Ale przyznam, że nie wiem, co się dzieje z kartami do głosowania po głosowaniu, więc to tylko hipoteza robocza. Jeśli wszystkie karty są zwożone np. do centrali PKW, to jest możliwe, że zamiast komisyjnego zniszczenia jeszcze obrabia statystycznie. Hell, to zbyt ciekawy materiał badawczy, żeby trafił od razu do pieca. Waaaaaaaaaaaaaagh.


Karty do głosowania po glosowaniu pozostają w depozycie u wójta/burmistrza do momentu, kiedy po rozpatrzeniu protestów wyborczych Sąd Najwyższy ogłosi ważność wyborów.
Potem się je makuluje /są takie firmy z certyfikatem/.
Romulus - 2014-11-19, 11:32
:
Portal Samorządowy napisał/a:
- Przy listach do sejmiku, powiatu i gminy było znacznie więcej błędów niż w przypadku głosowania na prezydenta – potwierdza te opinie jeden z szeregowych pracowników obwodowej komisji w Częstochowie. – Widać było, że dużo osób nie wiedziało co z tymi książeczkami zrobić. Wielu pytało członków komisji, ale jak zagłosowali trudno powiedzieć.

(...)

Ludzie nie wiedzieli co mają z tym robić, powiedziano im, że trzeba postawić jeden znaczek, to wielu postawiło go na pierwszej stronie.

Tylko z tego wynika, że ludzie to jednak tumany, albo lenie :)

Czy tak trudno wziąć karty do głosowania, pal sześć czy płachty czy książeczki, usiąść spokojnie i znaleźć odpowiednią listę i kandydata, aby postawić krzyżyk?

Nie wiem, jak na innych kartach, ale na moich była instrukcja jak głosować. W skrócie: na tej karcie, debilu, postaw krzyżyk przy kandydacie, którego popierasz. Nawet się upewniłem, bo - przyznaję, jestem debilem - nie wiedziałem, czy wybieram do sejmiku jednego, czy więcej radnych. Miałem chwilę zwątpienia bo mi się z radą miasta pomyliło. Do ktorej też wybierałem jedną osobę, więc byłem w błedzie podwójnym. Ale, uff, przeczytałem cholerną instrukcję.

Jeśli obywateli zmylił wygląd kart do głosowania i nie chciało im się czytać instrukcji albo - po prostu - mieli ją, jak zwykle, głęboko w pewnej częsci ciała, to ja już nie mam sił :) Zlikwidujmy demokrację, bo naród przez nią głupieje :mrgreen:
martva - 2014-11-19, 13:32
:
Byłam w komisji i masa ludzi pytała, czy trzeba postawić krzyżyk na każdej kartce książeczki. O dziwo, nie znalazłam potem ani jednego takiego głosu (max dwa iksy), więc chyba wszyscy którzy mieli wątpliwości, woleli zapytać. Albo dostały się do liczenia komuś innemu.
Tomasz - 2014-11-19, 20:32
:
Po pierwsze ci co nie potrafią zagłosować przy użyciu książeczki to widać półanalfabeci. Hasła, że głosowali na pierwszą listę, bo nie wiedzieli, że są następne, no dajcie spokój.
Po drugie zawsze znajdowały się jakieś miejsca gdzie wyborcy okazali się totalnymi osłami, ale co niektórzy uwielbiają robić aferę i nie interesują ich ogłoszone prędzej czy później oficjalne wyniki gdzie pewnie okaże się, że w skali kraju jest 3% nieważnych głosów.
Po trzecie PKW zachowuje się (sorry Romulus) po sędziowsku. Czyli postawa: "nie widzę problemu choćbym nie wiadomo co głupiego zrobił" - mogli w poniedziałek kazać liczyć ręcznie po staremu i nie byłoby problemu.
Po czwarte nasiedziałem się swego czasu po komisjach i policzenie ręczne nie jest żadnym problemem. Chyba że komisja składa się z półanalfabetów nie potrafiących liczyć do pięciu. To może świadczy o poziomie inteligencji przeciętnego Polaka.
Po piąte PSL zawsze na więcej w wyborach niż w sondażach, a w samorządowych zawsze wypada najlepiej.
Po szóste miałbym wielki ubaw jakby powtórzyli wybory i PiS przegrał, SLD miało 3% a PSL 30%.

I tak Romulus, ludzie to w większości tumany.
Ale Miller wespół z Kaczyńskim chcący ustawą anulować wynik demokratycznego głosowania? Nie myślałem, że tego dożyję.
Nawet jakby nieważnych głosów z powodu ludzkiej głupoty było 60%, to nie jest to podstawa do unieważniania wyborów.

A PiS przeszedł do historii. Jeszcze rozumiałem jak trąbili że wybory sfałszowane jak przegrywali, ale teraz? Oczywiście to dlatego, że wiedzą, że takie wyniki zapowiadają im klęskę w wyborach parlamentarnych, bo ci głosujący na wszelakie lokalne komitety, lokalnych prezydentów bezpartyjnych itd nie polecą gremialnie glosować na PiS.
Jachu - 2014-11-19, 20:40
:
martva napisał/a:
Byłam w komisji i masa ludzi pytała, czy trzeba postawić krzyżyk na każdej kartce książeczki. O dziwo, nie znalazłam potem ani jednego takiego głosu (max dwa iksy), więc chyba wszyscy którzy mieli wątpliwości, woleli zapytać. Albo dostały się do liczenia komuś innemu.
Jako Zastępca Przewodniczącego Komisji kazałem dziewczynom tłumaczyć dokładnie wyborcom jak głosować i mieliśmy tylko kilka(naście) głosów nieważnych przez złe stawianie krzyżyków. Więcej mieliśmy rysunków i wulgarnych napisów krytykujących tę czy inną opcję :mrgreen:

Tomasz - nic dodać, nic ująć.
Wulf - 2014-11-19, 21:10
:
Mnie rozwaliło SLD, grające w jednej orkiestrze z Kaczyńskim. Spodziewałem się różnego rodzaju akcji po tej partii, ale sięgnąć dna, a potem zacząć ryć w kierunku Macierewicza to chyba tylko Miller potrafi.
sanatok - 2014-11-19, 22:22
:
Leszek już dwa razy zrujnował lewicę w Polsce. Ciekawe czy będzie co niszczyć na trzeci raz...

Jak to szło?
Leszek Miller, lewicy killer... //buu //buu
Jander - 2014-11-19, 22:26
:
Wulf napisał/a:
Mnie rozwaliło SLD, grające w jednej orkiestrze z Kaczyńskim. Spodziewałem się różnego rodzaju akcji po tej partii, ale sięgnąć dna, a potem zacząć ryć w kierunku Macierewicza to chyba tylko Miller potrafi.

Jakby Miller był sprytniejszy to by wyciągnął kartę zamachu na niego przy okazji zamarzniętego helikoptera.
Dopóki nie stanie przed sądem za więzienia CIA to nie zagłosuję na nic z literkami S, L i D w nazwie.
Wulf - 2014-11-19, 23:21
:
Jander napisał/a:
Dopóki nie stanie przed sądem za więzienia CIA to nie zagłosuję na nic z literkami S, L i D w nazwie.
Nie stanie przed sądem. Akt oskarżenia będzie przeciwko "maluczkim" - może będzie jeden ktoś ze świecznika, ale Trybunał Stanu to tak dziwaczny twór, że wątpię by się udało przed nim przeprowadzić proces najważniejszej wierchuszki.
Asuryan - 2014-11-20, 01:18
:
Takie cyrki są chyba możliwe tylko w naszym kraju:

http://www.tvn24.pl/w-maj...i,490246,s.html
Romulus - 2014-11-20, 10:51
:
Asuryan napisał/a:
Takie cyrki są chyba możliwe tylko w naszym kraju:

http://www.tvn24.pl/w-maj...i,490246,s.html

Zatem zamiast spisku mamy dosyć banalną odpowiedź na pytanie, dlaczego porąbało się przy tych wyborach. Skoro przy następnych będzie tak samo.

Piniondz budżetowy. Za mało. Ustawa o zamówieniach publicznych. Wybieramy najtańszą ofertę, bo na więcej kasy nie ma. Nikt poważny nie staje do przetargu. Przychodzi partacz i partaczy. A potem różne internetowe młotki krzyczą, że spisek.

Tomasz napisał/a:
Ale Miller wespół z Kaczyńskim chcący ustawą anulować wynik demokratycznego głosowania? Nie myślałem, że tego dożyję.
Nawet jakby nieważnych głosów z powodu ludzkiej głupoty było 60%, to nie jest to podstawa do unieważniania wyborów.

Ich cynizm wzmagający głupotę ich wyborców i stronników jest tym bardziej porażający, że przecież nie ma jeszcze czego unieważniać, ponieważ wybory się jeszcze nie skończyły. :)
Tomasz napisał/a:
A PiS przeszedł do historii. Jeszcze rozumiałem jak trąbili że wybory sfałszowane jak przegrywali, ale teraz? Oczywiście to dlatego, że wiedzą, że takie wyniki zapowiadają im klęskę w wyborach parlamentarnych, bo ci głosujący na wszelakie lokalne komitety, lokalnych prezydentów bezpartyjnych itd nie polecą gremialnie glosować na PiS.

Przeszedł do historii? Panie, oni idą po władzę. Zwycięstwo może tym razem będzie niewielkie. Ale psychologicznie - pokonali wreszcie PO, jeśli wyniki wyborów potwierdzą to, co podały sondaże. Wiatr w żagle i do przodu.
dworkin - 2014-11-20, 11:49
:
Romulus napisał/a:
Tomasz napisał/a:
Ale Miller wespół z Kaczyńskim chcący ustawą anulować wynik demokratycznego głosowania? Nie myślałem, że tego dożyję.
Nawet jakby nieważnych głosów z powodu ludzkiej głupoty było 60%, to nie jest to podstawa do unieważniania wyborów.

Ich cynizm wzmagający głupotę ich wyborców i stronników jest tym bardziej porażający, że przecież nie ma jeszcze czego unieważniać, ponieważ wybory się jeszcze nie skończyły. :)

W przypadku PiS to nie przekłada się na żadne praktyczne znaczenie, to czysty blef ku uciesze konkretnej publiki. Kaczyński doskonale wie, że nie ma podstaw (przynajmniej na razie) do unieważnienia wyborów, ale ich przebieg jest tak olbrzymią kompromitacja i bałaganem, że dla Polaków zawsze już będą pod jakimś znakiem zapytania. Dla części tak silnym, że postulaty o ich przekreśleniu uzna za logiczne i do niej trafią, i dokładnie do niej są adresowane.

Z kolei SLD przerąbał i desperacko próbuje jeszcze to zmienić. Nie sądzę, by Miller myślał tak samo długofalowo jak Kaczyński, zbierając zbulwersowanych i zbuntowanych już na przyszłość.
Stary Ork - 2014-11-20, 11:55
:
Nie wiem czy SLD przerąbał skoro od lat zasłużenie orze dno i nikt tam (ani w ogóle w polskiej lewicy, jeśli jeszcze istnieje) nie ma ani pomysłu, ani woli żeby to zmienić. SLD żeby przerąbać musiałby najpierw coś ugrać, zią, a nic na to nie wskazuje. //mysli
sanatok - 2014-11-20, 12:21
:
Remigiusz Okraska, Nowy Obywatel napisał/a:
Spójrzmy na to wszystko z drugiej strony. Budująca jest tak silna wiara Polaków we własne państwo. Czymże innym bowiem jest rozczarowanie, że PKW nie działa. A dlaczego miałaby działać? Nie działa PKP, nie działa służba zdrowia, nie działa planowanie przestrzenne, nie działa drogownictwo, nie działa ochrona środowiska, nie działają inspekcje sanitarne (sól drogowa mniam mniam), nie działa publiczna TVP (stale maleją wpływy z abonamentu + puszcza gnioty jeszcze gorsze niż stacje komercyjne), nie działa Państwowa Inspekcja Pracy, nie działa sądownictwo, nie działa pomoc socjalna i wsparcie najsłabszych, z ogromnych obszarów kraju znikają nawet tak rudymentarne wedle liberałów przejawy funkcji państwa, jak obecność posterunków policji. Itd., itp. PKW i tak długo przetrwała w jako takim stanie jak na polskie realia.

Polacy chcieli taniego państwa, to je mają. Chcieli AWS-owskich „reform”, które rozmontowały szkielet instytucjonalny państwa, to je dostali. Chcieli wybierać ludzi wszelkich opcji, których horyzontem jest „byle do wyborów”, no to mają państwo sezonowe. Oburzali się i chcieli śledztw, gdy minister oznajmił oczywistość, że polskie państwo istnieje tylko teoretycznie, więc dostali dobitną powtórkę z tego komunikatu.


Ot smutne, acz prawdziwe.
Stary Ork - 2014-11-20, 12:25
:
sanatok napisał/a:
Polacy chcieli taniego państwa, to je mają.


O, to, to. Nie wiem jak długo można powtarzać że państwo jest albo tanie, albo skuteczne, bo to do nikogo nie dociera a sprzedaje się wyłącznie liberalna narracja o obcinaniu podatków i usuwaniu regulacji, względnie metafora nocnego stróża, względnie bajki o rybie i wędce. A potem się okazuje że siedzimy sobie z połamaną wędką nad pustym stawem, bo nocny stróż ma tylko jedno oko i kuleje. Kurwa. --_-
Wulf - 2014-11-20, 13:47
:
Stary Ork napisał/a:
sprzedaje się wyłącznie liberalna narracja o obcinaniu podatków i usuwaniu regulacji, względnie metafora nocnego stróża, względnie bajki o rybie i wędce
A co ma liberalizm do organizacji wyborów? Wiele krajów liberalnych ma sprawny i sensowny system wyborczy. A wiele krajów o rozbudowanym socjalu nie ma w ogóle wyborów. Przecież nawet stróż nocny może pochodzić z wyborów, tylko wtedy trzeba zagwarantować ich prawidłowość ;)
Stary Ork - 2014-11-20, 13:51
:
Idzie mi bardziej o ideologię taniego państwa, która się w naszej debacie publicznej doskonale sprzedaje bez względu na wszelkie nonsensy jakie z sobą niesie.
sanatok - 2014-11-20, 13:58
:
Cytat:
Wiele krajów liberalnych ma sprawny i sensowny system wyborczy. A wiele krajów o rozbudowanym socjalu nie ma w ogóle wyborów.


Sprawdzam.

Cytat:
A co ma liberalizm do organizacji wyborów? W


To, że w myśl liberalnej narracji 'taniego państwa' przetargi publiczne wygrywa zawsze najtańsza oferta, Jakakolwiek uwaga, że jeżeli chcemy mieć sprawną sferę publiczną to trzeba za nią zapłacić to socjalizm. --_-
dworkin - 2014-11-20, 14:13
:
Zacznijmy od tego, czym właściwie jest liberalizm. Co rozumie się pod nim dzisiaj, co rozumiało się u źródła. Bo czym w takim razie jest neoliberalizm? Krótka notka Orlińskiego na ten temat: http://wo.blox.pl/2014/08...-to-znaczy.html Ja, tak naprawdę, sam dokładnie nie wiem.
Romulus - 2014-11-20, 15:48
:
sanatok napisał/a:
Remigiusz Okraska, Nowy Obywatel napisał/a:
Spójrzmy na to wszystko z drugiej strony. Budująca jest tak silna wiara Polaków we własne państwo. Czymże innym bowiem jest rozczarowanie, że PKW nie działa. A dlaczego miałaby działać? Nie działa PKP, nie działa służba zdrowia, nie działa planowanie przestrzenne, nie działa drogownictwo, nie działa ochrona środowiska, nie działają inspekcje sanitarne (sól drogowa mniam mniam), nie działa publiczna TVP (stale maleją wpływy z abonamentu + puszcza gnioty jeszcze gorsze niż stacje komercyjne), nie działa Państwowa Inspekcja Pracy, nie działa sądownictwo, nie działa pomoc socjalna i wsparcie najsłabszych, z ogromnych obszarów kraju znikają nawet tak rudymentarne wedle liberałów przejawy funkcji państwa, jak obecność posterunków policji. Itd., itp. PKW i tak długo przetrwała w jako takim stanie jak na polskie realia.

Polacy chcieli taniego państwa, to je mają. Chcieli AWS-owskich „reform”, które rozmontowały szkielet instytucjonalny państwa, to je dostali. Chcieli wybierać ludzi wszelkich opcji, których horyzontem jest „byle do wyborów”, no to mają państwo sezonowe. Oburzali się i chcieli śledztw, gdy minister oznajmił oczywistość, że polskie państwo istnieje tylko teoretycznie, więc dostali dobitną powtórkę z tego komunikatu.


Ot smutne, acz prawdziwe.

Stwierdzenie ministra Sienkiewicza, jak stwierdzenie Mazowieckiego o grubej kresce, przeinaczone i wyrwane z kontekstu :)

Ale zgadzam się z główną ideą. Chcecie taniego państwa to je macie :)

Nie będę się bawił w akademicką dyskusję, co jest a co nie jest liberalizmem. Miałaby ona sens tylko wówczas, gdyby politycy którejś z tych idei służyli, wyznawali ją, czy jak to nazwać.

Ani w tych wyborach - choć to samorządowe - ani w poprzednich nie słyszałem żadnej ideologii w "programach" wyborczych. Może KNP jakąś wyznaje werbalnie i głośno, ale oscyluje w dolnych rejonach wszelkich wyników.

Ale nie dziwmy się. Argumentem za unieważnieniem wyborów jest to, że w wyborach do sejmików, czy powiatów "karta wyborcza" była de facto "książeczką wyborczą" a to zmyliło wyborców. Ponieważ powtarzano im, że mają zakreślić krzyżykiem jedno nazwisko na karcie. A jak dostali "książeczkę" to zakreślali krzyżyk na każdej stronie.

Innym argumentem jest to, że PSL był na pierwszym miejscu (takie wylosował) i z tego powodu osiągnął taki wynik - bo wyborca, który nie wiedział na kogo głosować głosował na pierwszego z brzegu (autentyczne zjawisko psychologiczne). A przez to partie i komitety, które wylosowały dalsze miejsca, nie miały szans.

Serio. Takie zarzuty są na poważnie formułowane, powtarzam je za dzisiejszą prasą.

A wy chcecie zaczynać dyskusję o liberalizmie? Weźcie się, ladies and gentlemen, nie odrywajcie od rzeczywistości :)

Co to obchodzi panią Jadzię z Pierdziuchowa, którą zmylił wygląd karty do głosowania i nie raczyła przeczytać instrukcji? Ta pani Jadzia, czy pan Janusz z Łupieżowa nie ogarnęliby żadnej idei poza ciepłą wodą w kranie i równym asfaltem na ulicach.

Całkiem poważnie zastanawiałem się nad tym, czy nie ograniczyć czynnego prawa wyborczego. Wyborca musiałby zdawać jakiś podstawowy test z kompetencji wyborczych, znajomości podstaw konstytucyjnych i funkcjonowania państwa. Dopiero zdanie takiego państwowego egzaminu uprawniałoby go do wpisania na listę wyborców i głosowania.

To pomogłoby państwu. Politycy musieliby zmądrzeć (dla kandydatów też jakiś test by się przydał, odpowiednio trudniejszy) w swoich przekazach, bo nie dałoby się wciskać kitów temu biednemu ludowi, który osuwa się w analfabetyzm. Ale chyba jestem naiwny w swej wierze :)
sanatok - 2014-11-20, 16:22
:
A co w takim razie z no taxation without representation?
Wulf - 2014-11-20, 17:08
:
sanatok napisał/a:
To, że w myśl liberalnej narracji 'taniego państwa'
tanie państwo w Polsce promował bodaj PiS, który z liberalizmem nie ma nic wspólnego ;) Ja siebie uważam za skrajnego liberała, i uważam, że tanie to mogą być dziwki nie państwo. Państwo ma być efektywne i oszczędne - czyli ma wydawać tyle ile trzeba, ani grosza więcej, co nie oznacza, że ma wydawać mało. Czasem może wydać więcej, jeśli przyniesie to w końcowym rozrachunku lepszy efekt. Bo koniec końców, wyjdzie, że lepiej raz wydać więcej i kupić coś sensownego, niż kupować dziesięć razy szajs. Trochę jak w normalnym życiu - czasem lepiej kupić coś drogiego, ale lepszej jakości.

sanatok napisał/a:
Sprawdzam.
Nowa Zelandia chociażby jako kraj liberalny. A chociażby kraje arabskie, gdzie socjal jest ropą finansowany, jako kraj socjalny bez demokracji.
Stary Ork - 2014-11-20, 17:41
:
Tanie państwo razem z 3*15 to były sztandarowe hasła PO w 2007 roku ;)
Romulus - 2014-11-20, 17:41
:
sanatok napisał/a:
A co w takim razie z no taxation without representation?

Bez przesady. Nie ma co tworzyć mitologii :)
Łączenie płacenia podatków z prawem wyboru władz? To, że tak to kiedyś wymyślono, nie oznacza, że musi to trwać przez wieczność. Nie sprawdziło się i trzeba to zmienić.
Wulf - 2014-11-20, 18:34
:
Stary Ork napisał/a:
Tanie państwo razem z 3*15 to były sztandarowe hasła PO w 2007 roku
nie wiem, nie głosowałem na PO. Natomiast o tym, że PIS miał tanie państwo na sztandarach niech świadczy chociażby to: http://www.google.pl/url?...7,d.d2s&cad=rja

Z resztą jak się wpisze w googla hasło, to pierwsze dwa odnośniki to do nonsensopedii (która jasno pokazuje związek hasła z PIS) i do muzeum IV RP (która również wskazuje na związek hasła z PIS). Ja wiem, oba źródła raczej wątpliwe merytorycznie, ale akurat chyba wiedzą z czego się należy naigrywać :D
sanatok - 2014-11-20, 19:46
:
Do taniego państwa jak dobrze pamiętam odwoływał się też AWS. Nie wspominając już o Leszku B. a więc 89-91, 97-00.

Cytat:
Nowa Zelandia chociażby jako kraj liberalny.


Czyli kraj w którym wydatki socjalne to ok. 40% wydatków budżetowych [dla porównania w Polsce ok. 30%]. Nie wiem jak kwestia wydatków na publiczne szkolnictwo i służbę zdrowia.
I dochodzi do tego głośna kilka lat temu [z 8?] nacjonalizacja kolei w NZ. Liberalnie --_-

Co do państw arabskich - nie znam takiego tworu, przykład musiałbym mieć. Kilka tygodni temu czytałem gdzieś [Przegląd?, Polityka?], że np. w Dubaju nie ma ani socjalu, ani podatków [poza niskim 5% na towary importowane].
Wulf - 2014-11-20, 20:01
:
sanatok napisał/a:
Liberalnie
Liberalniej niż w Polsce jeśli dobrze kojarzę jeśli chodzi np. o obciążenia dla przedsiębiorców i pracowników, ale też łatwość prowadzenia biznesu, przejrzystość gospodarki etc. Podałbym przykład USA, ale u nich wybory prezydenckie moim zdadniem system dyskwalifikują. Chociaż wybory stanowe, w tym wybory urzędników takich jak chociażby prokurator... cóż, pokazują, że można mieć państwo liberalne, a jednak z bardzo dobrym systemem wyborczym.

sanatok napisał/a:
Co do państw arabskich - nie znam takiego tworu, przykład musiałbym mieć. Kilka tygodni temu czytałem gdzieś [Przegląd?, Polityka?], że np. w Dubaju nie ma ani socjalu, ani podatków [poza niskim 5% na towary importowane].
Nie pamiętam którego kraju to dotyczyło, ale tam właśnie wszystko było "za darmo" bo kasa z ropy była przejadana w ten sposób. Inna sprawa, że w sumie w Wenezueli jest socjalizm fundowany ropą, który ma spore problemy z demokracją ;)
Stary Ork - 2014-11-20, 20:16
:
Byłbym ostrożny z tym bardzo dobrym systemem wyborczym w USA #gerrymandering --_-
Romulus - 2014-11-20, 21:06
:
Stary Ork napisał/a:
Byłbym ostrożny z tym bardzo dobrym systemem wyborczym w USA #gerrymandering --_-

W rzeczy samej.
Zaczynając od wyboru prezydenta przez Sąd Najwyższy (pierwsza kadencja Busha juniora) po manipulacje prawem wyborczym (Teksas ostatnio) i masową manipulację okręgami wyborczymi (i Demokraci i Republikanie).
Stary Ork - 2014-11-20, 21:10
:
A są w USA okręgi w których kandydaci jednej partii wygrywają nieprzerwanie od wojny secesyjnej //spell
Wulf - 2014-11-20, 21:37
:
Romulus napisał/a:
Zaczynając od wyboru prezydenta przez Sąd Najwyższy (pierwsza kadencja Busha juniora
wybory prezydenckie ja odrzucam za to, że de jure są to wybory pośrednie - wybierasz gościa, który obiecuje, że zagłosuje na danego kandydata. I z tego co pamiętam, to byli elektorzy, którzy na obiecanego nie zagłosowali. Tak więc system idiotyczny. Podobnie jak stosowanie maszyn wyborczych. A gerrymandering i manipulacje przy ordynacji... toż u nas to samo jest, tylko mniej wyrafinowane. Ile razy nasze ustawy około wyborcze były nowelizowane? Chyba żadna ustawa nie ostała się bez zmian przez jedną kadencję. A i okręgi zmieniają swoje granice. Ale fakt, USA idealne nie jest, dlatego wolę NZ system, czy ogólnie systemy oparte na brytyjskim.

Ale mają w USA dwie rzeczy, których im zazdroszczę - NOTA i write-in candidate :D
sanatok - 2014-11-20, 21:58
:
UK ma również za sobą długą historię manipulacji wynikami wyborów np. w Irlandii Północnej czy sprawa Shirley Porter, o czym powstała zgrabna sztuka radiowa Shirleymander.
Tomasz - 2014-11-20, 22:22
:
Pani pseudoreżyser Stankiewicz wkracza do akcji. Demonstranci wdzierają się do PKW. Stankiewicz wrzeszczy "sfałszowano" wybory!
I ja ją rozumiem. Zawsze uważałem, że trzeźwo myślący człowiek na PiS nie zagłosuje, więc jeśli wygrywają to znaczy, że wybory sfałszowano.
//pisowcy
Wulf - 2014-11-20, 23:10
:
Tomasz napisał/a:
Pani pseudoreżyser Stankiewicz wkracza do akcji. Demonstranci wdzierają się do PKW. Stankiewicz wrzeszczy "sfałszowano" wybory!
Ona im więcej wrzeszczy tym się bardziej kompromituje. Życzę więć jej zdartego gardła :)
Tomasz napisał/a:
Zawsze uważałem, że trzeźwo myślący człowiek na PiS nie zagłosuje, więc jeśli wygrywają to znaczy, że wybory sfałszowano.
Może Polacy na wybory chodzą nietrzeźwi? Wtedy by się wyjaśniło dlaczego nie czytają ze zrozumieniem, dlaczego krzyżyki zaznaczają tak a nie inaczej i dlaczego po 4 latach nie pamiętają na kogo głosowali i dalej wybierają tych samych idiotów? :D
tr - 2014-11-21, 05:51
:
Co do systemu informatycznego PKW, który padł - wczoraj w TOK FMie słuchałem rozmowy dotyczącej przetargu na ten system - okazuje się że nasi dzielni urzędnicy z Krajowego Biura Wyborczego tak starannie zabierali się do przetargu na system, że zabrało im to półtora roku, a pierwszy przetarg został w końcu odwołany. Do drugiego przetargu stanęła tylko jedna firma - dopiero co założona przez młodych zielonych zapaleńców, którzy chwytali się każdej fuchy - bo żadna poważna firma nie chciała wchodzić w przygotowanie, napisanie i testowanie systemu w 3 miesiące, które w końcu zostały do wyborów... 3 miesiące...

Skoro mamy takich urzędasów którzy przez 1,5 roku robią papierologię, aby mieć w razie czego dupochrony, a potem nie zauważają że w 3 miesiące takiego sprawnie działającego systemu się nie da zrobić, a przy tym wiedząc o kłopotach z systemem nie przygotowują opcji awaryjnej, to potem mamy taki burdel w PKW jaki mamy....
Romulus - 2014-11-21, 06:45
:
Wulf napisał/a:
Tomasz napisał/a:
Pani pseudoreżyser Stankiewicz wkracza do akcji. Demonstranci wdzierają się do PKW. Stankiewicz wrzeszczy "sfałszowano" wybory!
Ona im więcej wrzeszczy tym się bardziej kompromituje. Życzę więć jej zdartego gardła :)
Tomasz napisał/a:
Zawsze uważałem, że trzeźwo myślący człowiek na PiS nie zagłosuje, więc jeśli wygrywają to znaczy, że wybory sfałszowano.
Może Polacy na wybory chodzą nietrzeźwi? Wtedy by się wyjaśniło dlaczego nie czytają ze zrozumieniem, dlaczego krzyżyki zaznaczają tak a nie inaczej i dlaczego po 4 latach nie pamiętają na kogo głosowali i dalej wybierają tych samych idiotów? :D

Na szczęście, kiedy wstałem dziś, okazało się, że jednak zostali spacyfikowani przez Policję. I bardzo dobrze.

W Płocku wybory, spośród partii, wygrał PiS - 9 mandatów w radzie; PO - 4 mandaty; PSL - 2. Wniosek z tego taki, że PiS sfałszował wybory :)

A co do PKW. Gdybym był jej członkiem, to po ogłoszeniu wyborów podałbym się do dymisji. I biorąc odpowiedzialność za kompromitację z systemem. I nie chcąc dłużej legitymizować swoim nazwiskiem tego absurdalnego ustroju wyborczego. Sprawa przeprowadzenia tego przetargu na system wskazuje jednoznacznie, że jest coś nie tak z funkcjonowaniem tej instytucji. Ale i z funkcjonowaniem prawa o zamówieniach publicznych i ogólnie - finansów publicznych. PKW dostała na ten system żałośnie mało kasy. A dziś, jak słuchałem z rana, okazało się coś jeszcze. W przyszłorocznym budżecie dla PKW przeznaczono jeszcze mniej kasy. A za pasem są wybory prezydenckie i parlamentarne.

Wracając do PKW - dwa tygodnie przed wyborami podjęła uchwałę, że w przypadku awarii systemu komputerowego, komisje mają liczyć głosy ręcznie. Komisje nie posłuchały, bo uchwały PKW nie są dla nich wiążące. Kolejny absurd prawny.
utrivv - 2014-11-21, 07:23
:
tr napisał/a:
dopiero co założona przez młodych zielonych zapaleńców, którzy chwytali się każdej fuchy - bo żadna poważna firma nie chciała wchodzić w przygotowanie, napisanie i testowanie systemu w 3 miesiące, które w końcu zostały do wyborów... 3 miesiące...

Gwoli sprawiedliwości warto przypomnieć że poważna firma informatyczna to taka która (przykładowo) system informatyczny ZUS robiła latami (a propos, już działa?) Mam wrażenie że nikt nie startował bo 0,5mln zł nie starczy nawet na pensje prezesa poważnej firmy informatycznej.
MrSpellu - 2014-11-21, 08:48
:
Wulf napisał/a:
Nie pamiętam którego kraju to dotyczyło, ale tam właśnie wszystko było "za darmo" bo kasa z ropy była przejadana w ten sposób.


Nie ropa, tylko gaz. Nie kraj arabski, tylko skandynawski (Norwegia) i nie socjal, tylko fundusz emerytalno-inwestycyjny --_-
Stary Ork - 2014-11-21, 09:43
:
Ale głupi ci Norwegowie, a mogli za bezcen wyprzedać koncesje na wydobycie Shellowi, Exxonowi i BP i klepać biedę jak każdy inny tani dostarczyciel surowców --_-

A Wulfowi pewnie chodziło o Brunei, gdzie sułtan nie ma oporów z dzieleniem się bogactwem surowcowym kraju z poddanymi //mysli . Tyle że od szczęśliwej Arabii to jest jednak spory rzut mokrym burnusem.
Wulf - 2014-11-21, 13:59
:
MrSpellu napisał/a:
Nie ropa, tylko gaz. Nie kraj arabski, tylko skandynawski (Norwegia) i nie socjal, tylko fundusz emerytalno-inwestycyjny
Ale oni go nie przejadają. Oni z tego co kojarzę, zrobili oszczędności, na czarne czasy, które prędzej czy później przyjdą.
Romulus napisał/a:
W Płocku wybory, spośród partii, wygrał PiS - 9 mandatów w radzie; PO - 4 mandaty; PSL - 2. Wniosek z tego taki, że PiS sfałszował wybory

metoda "łapaj złodzieja"? :D
Stary Ork - 2014-11-21, 15:50
:
Idealnie kuliste złoże porusza się w próżni społeczno-politycznej ruchem harmonicznym. Wykaz że CEO spółki je ekspoatującej i/lub miejscowy reżim jest w stanie efektywniej przejesć dochody z wydobycia niż miejscowa ludność (tarcie i Norwegię zaniedbujemy). //mysli
Wulf - 2014-11-21, 22:00
:
wybacz, ale jeśli to do mnie, to nie kumam :(
Stary Ork - 2014-11-21, 22:27
:
Ale to proste jest. W czym socjalizm napędzany ropą jest gorszy od innych modeli eksploatacji bogactw naturalnych, wyjąwszy model norweski? Pytam jak socjalista liberała.
Wulf - 2014-11-22, 09:45
:
Stary Ork napisał/a:
W czym socjalizm napędzany ropą jest gorszy od innych modeli eksploatacji bogactw naturalnych, wyjąwszy model norweski? Pytam jak socjalista liberała.
Jak dla mnie - w modelu. Socjalizm (nie ważne w jakiej dziedzinie) mi po prostu pasuje mniej niż liberalizm. Dopóki nie zobaczę, że socjalizm spisuje się lepiej, przynosi lepsze rezultaty, to wolę liberalizm.
toto - 2014-11-25, 17:43
:
Odnośnie "sfałszowanych" wyborów.
Cytat:
Po pierwsze, duży odsetek głosów nieważnych do sejmików to już problem systemowy, mamy z nim do czynienia od lat. W 2002 r. sięgał on 14,4 proc., w poprzednich wyborach w 2006 i 2010 r. – 12 proc. To całkiem sporo – nieważne głosy co cztery lata oddawał prawie co siódmy wyborca.

To niezrozumienie zasad? Niekoniecznie. Prawie trzy czwarte (72 proc.) głosów nieważnych do sejmików w 2010 r. wynikało z tego, że wyborcy nie postawili na kartach do głosowania żadnego krzyżyka (pogrubienie moje - toto). Można wnioskować, że większość z nich zdecydowała o tym celowo. Pokazuje to dużo niższy odsetek głosów nieważnych na niższym szczeblu samorządu: poniżej 2 proc. na wójtów, burmistrzów czy prezydentów, a poniżej 4 proc. do rad gmin.

http://www.polityka.pl/ty...o-sejmikow.read

Romulus - 2014-11-25, 18:22
:
Dyskusja wśród polityków weszła już na poziom odrealnienia. Argumenty na nic :) Teraz już tylko dzika polityka i grzanie tematu - jest paliwo do następnych wyborów.

Ja w te fałszerstwa nie wierzę. Bo o wierze tu trzeba mówić na razie. Owszem, tu i ówdzie pojawi się jakiś szwindel. Ale nie na taką skalę ogólnokrajową, aby zachować to w tajemnicy. Bo przecież, aby sfałszować wyniki do sejmików to trzeba naprawdę zatrudnić sztab ludzi, przygotować się organizacyjnie i logistycznie przede wszystkim. I trzeba mieć plan fałszowania. Bo przecież mandaty dzieli się między partie metodą d'Hondta. Trzeba operować na poziomie operacyjnym sztabem ludzi i decydować ile głosów, w jakich okręgach fałszować (w mniejszych więcej, w większych mniej - a może odwrotnie, a może jakoś w sposób mieszany).

Tego nie da się zorganizować tak, aby - po raz kolejny - nikt nie puścił pary z gęby i nic nie wyszło na jaw.

Ale cóż, poczekajmy na protesty wyborcze i ich rozstrzygnięcia przez sądy okręgowe.
Romulus - 2014-11-26, 17:38
:
Czerpanie wiedzy z prawicowych portali. Krynicy wszelkiej mądrości: http://www.tokfm.pl/Tokfm..._ref_map=%5B%5D
sanatok - 2014-11-26, 21:50
:
Chciałbym mimochodem zauważyć, że 11 lat temu NIK skontrolował PKW i wnioski były fatalne, żadna partia [SLD - Miller, Belka; PiS - Marcinkiewicz, Kaczyński, PO - Tusk] rządząca od tamtej pory nie zrobiła z tym absolutnie nic - bo wiadomo - jakoś to będzie co nie? Zwłaszcza w świetle obecnego zachowania PiSu i SLD pokazuje to jak się robi 'odpowiedzialną' politykę - ale cóż, ludzie mają krótką pamięć i jakoś to będzie, nie?
Stary Ork - 2014-11-26, 21:58
:
Ja się jakoś nie dziwię że ludzie wymyślają fałszerstwa, spiski, konspiracje i master plany - bo w głębi duszy chcą być optymistami i wierzyć, że ktoś ten bardak jednak kontroluje --_-
onceuponatime - 2014-11-27, 04:55
:
Optymizm? Polacy po prostu mają straszną manię samobiczowania się, szukania sobie wrogów itp. Jak nie system i rząd to Żydzi, a jak nie Żydzi to Putin, a jak nie Putin to hmmm... iluminati? W Polsce jeszcze się takiego oszołomstwa nie odczuwa. Zwłaszcza w dużych miastach, ale na emigracji 90% Polonii to tacy samobiczowincy.
Wulf - 2014-11-28, 11:03
:
onceuponatime napisał/a:
W Polsce jeszcze się takiego oszołomstwa nie odczuwa.
Nie? Ja mam wrażenie, że w sejmie to głównie oszołomstwo siedzi i kreuje nam rzeczywistość. Bo jak nie PIS, to Gowin, jak nie Gowin to jakiś Głódź czy inny oszołom, któremu trzeba się przymilić. Polityka ciągle jest robiona albo przez oszołomów, albo tak by oszołomów zadowolić. Nie pamiętam ekipy, która powiedziałaby "a teraz ciemnogród niech się wali na ryj".

I od razu mówię, że ciemnogrodu nie utożsamiam z katolicyzmem jako takim, bo wiem, że kościołowi to się nikt nie postawił i chyba nie postawi, przynajmniej nie w Polsce. Chodzi tylko i wyłącznie o ciemnogród Rydzykowy, Głodziowy etc. Temu ciemnogrodowi, tym oszołomom nikt nie chce, nie umie się postawić.
Romulus - 2014-11-28, 13:13
:
Wulf napisał/a:
onceuponatime napisał/a:
W Polsce jeszcze się takiego oszołomstwa nie odczuwa.
Nie? Ja mam wrażenie, że w sejmie to głównie oszołomstwo siedzi i kreuje nam rzeczywistość. Bo jak nie PIS, to Gowin, jak nie Gowin to jakiś Głódź czy inny oszołom, któremu trzeba się przymilić. Polityka ciągle jest robiona albo przez oszołomów, albo tak by oszołomów zadowolić. Nie pamiętam ekipy, która powiedziałaby "a teraz ciemnogród niech się wali na ryj".

I od razu mówię, że ciemnogrodu nie utożsamiam z katolicyzmem jako takim, bo wiem, że kościołowi to się nikt nie postawił i chyba nie postawi, przynajmniej nie w Polsce. Chodzi tylko i wyłącznie o ciemnogród Rydzykowy, Głodziowy etc. Temu ciemnogrodowi, tym oszołomom nikt nie chce, nie umie się postawić.

Jak pisałem wcześniej, ja skłaniam się coraz bardziej do jakiejś limitowanej formy demokracji. To jest - wprowadzenie jakiegoś testu na wyborcę. Tak, aby postawienie krzyżyka na karcie do głosowania we właściwym, wybranym miejscu, nie przerastało intelektualnie obywateli. Bo to jednak strach, kiedy uświadamiasz sobie, że ludzi, którzy potem mają bezpośredni wpływ na tworzenie prawa wybiera tłum, który nie potrafi albo mu się nie chce przeczytać instrukcji. Kiedy słyszę po raz kolejny, jak naprawdę poważnie ludzie (Paweł Kowal na przykład) powtarzają brednie, że ludzi zmylił wygląd kart do głosowania do sejmików, tj. bo była książeczka a nie płachta papieru - to nie mam sił. Autentycznie mi się odechciewa chcieć zrozumieć taki argument.
MrSpellu - 2014-11-28, 14:49
:
Romulusie, przejedź się czasem pociągiem lub jakąś komunikacją miejską i zobacz jak wygląda przeciętny uprawniony do głosowania. Zdziwisz się, bo to nie jest już pan Mietek żłopiący piwko, z Faktem pod ręką. Miejsce pana Mietka zajmuje mój rówieśnik. Zazwyczaj wykształcony, ale to już jest niestety wykształcenie fabryczne (które na rynku pracy jest warte tyle ile kartka papieru, na której masz nabazgrane potwierdzenie tego wykształcenia). Seryjny socjolog, politolog, polonista, czasem trafi się pan inżynier. Mój rówieśnik połową mózgu jest w pracy, a drugą połową myśli co zrobić na obiad. No i czy teściowa odebrała dziecko z żłobka/przedszkola/szkoły. No i czy mu przedłużą umowę (o etacie na czas nieokreślony już nawet nie śni - ja przy nich jestem panisko i burżuj). Wybory z tej perspektywy to pyerd. Kolejna banda cwaniaków, która chce się dorwać do koryta. Źle zaznacza chyba tylko wspomniany pan Mietek, który odchodzi powoli do przeszłości (powoli, ale jednak). Mój rówieśnik oddaje głos nieważny lub się aktywizuje w jakieś bezpartyjne ruchy miejskie. Kto wie, może idzie nowe?
utrivv - 2014-11-28, 14:56
:
Romulus a co z ministrami którzy nie potrafią poprawnie wypełnić oświadczenia?
10 lat zakazu wykonywania zawodu posła i zasiadania w spółkach a na koniec konieczność zdania egzaminu?
Stary Ork - 2014-11-28, 14:59
:
Nawiasem, u Orlińskiego chyba pisali o tych głosach nieważnych - duży ich odsetek to puste karty, czyli jednak "Nie mam na kogo głosować", a nie "Kurrrr, to ile tych krzyżyków miałem postawić?!" //mysli
MrSpellu - 2014-11-28, 15:08
:
Źle się wyraziłem. Nie tyle uprawniony, co uprawniony i głosujący. To jest różnica :)
Jander - 2014-11-28, 16:17
:
Romulus napisał/a:

Jak pisałem wcześniej, ja skłaniam się coraz bardziej do jakiejś limitowanej formy demokracji. To jest - wprowadzenie jakiegoś testu na wyborcę. Tak, aby postawienie krzyżyka na karcie do głosowania we właściwym, wybranym miejscu, nie przerastało intelektualnie obywateli. Bo to jednak strach, kiedy uświadamiasz sobie, że ludzi, którzy potem mają bezpośredni wpływ na tworzenie prawa wybiera tłum, który nie potrafi albo mu się nie chce przeczytać instrukcji

Czyli ci ludzie nie powinni być reprezentowani? Prościej można zrobić cenzus majątkowy, bo biedni ludzie to pewnie mało inteligentni, bo nie umieją zarobić, wybiorą populistów którzy dadzą im wysokie zasiłki i nie będą musieli pracować.
Albo wróćmy do demokracji szlacheckiej, przecież tak dobrze się skończyło!
Tomasz - 2014-11-28, 16:46
:
Stary Ork napisał/a:
Nawiasem, u Orlińskiego chyba pisali o tych głosach nieważnych - duży ich odsetek to puste karty, czyli jednak "Nie mam na kogo głosować", a nie "Kurrrr, to ile tych krzyżyków miałem postawić?!" //mysli


Przy tych wyborach w tych częściach, w których było tyle nieważnych głosów nie było liczenia powodów nieważności czyli pustych głosów i zakreślonych więcej niż jedna lista. Czyli całe to gadanie to bzdura. Tak samo Kurski wczoraj opowiadał, że głosy na PSL to głosy w większości nieważne, bo oddane na PSL i na PiS, ale liczący widząc głos na PSL nie sprawdzali czy jest jeszcze gdzieś krzyżyk.
Jak się zastanowić to Kurski walnął głupotę potężną, ale co tam, każde zdanie, opinia, bzdura walnięta itd to szansa na zniechęcenie wyborców.
Wg mnie prawdziwa walka wokoło wyborów to walka SLD i PiS o zniechęcenie ludzi do pójścia na kolejne wyroby, bo jak wiadomo im sprzyja niska frekwencja, mają mocniejszy "twardy elektorat". To pokazują wybory uzupełniające, które PiS łatwo wygrywa, bo tam poza elektoratem PiSu nikt nie głosuje.
Romulus - 2014-11-28, 16:57
:
To jeszcze o winnych, czyli PKW i sędziach, za Instytutem Sobieskiego:
http://dobrowol.org/blog/...la_wyborow.html
Cytat:
Od PKW w dół wybory organizują sędziowie. A jeśli to sędziowie organizują wybory, jeśli sędziowie zasiadają w komisjach wyborczych to jak potem sędziowie maja oceniać jakość pracy sędziów w roli władzy wykonawczej organizującej wybory? Dziwotwór jakim jest Państwowa Komisja Wyborcza - władza wykonawcza obsadzona sędziami to tylko wierzchołek umoczenia sędziów w organizowanie i prowadzenie wyborów. Rozmycie granic pomiędzy władzą sędziowską a pozostałymi władzami zmniejsza lub wręcz likwiduje wiarygodność sędziów w kontroli przeprowadzenia wyborów. Ze sprawą przeciw sposobowi zorganizowania i przeprowadzenia wyborów idziesz do kolegów tych którzy wybory organizowali.

Śfęta prawda!
Zatem postuluję (w imię demokracji, na Perkuna!) zlikwidować sądy pierwszej instancji. Bo orzekają tam - uwaga! - sędziowie. Dlaczego to istotne? Ponieważ Konstytucja gwarantuje dwustopniową drogę sądową. A ten drugi stopień to sądy odwoławcze. A tam orzekają - uwaga, uwaga, uwaga!!! - sędziowie. A wiadomo, sędzia sędziemu wyroku nie uchyli. Szok i niedowierzanie. W jakim kraju my żyjemy, żeby kolega po fachu "sądził" kolegę po fachu. Czy to jeszcze demokracja? :badgrin:

A poważnie. Proponowano mi udział w komisji wyborczej, zresztą, nie tylko mnie. Powiedziałem, że dziękuję za to zaszczytne wyróżnienie, ale nie mam czasu. Nie ja jeden. Większość sędziów odmówiła. W tych komisjach siedzą głównie prezesi i tzw. sędziowie funkcyjni (przewodniczący wydziałów, lub sędziowie, którzy - jak to ujął mój bardziej rygorystyczny kolega - czują się w obowiązku pełnić tą zaszczytną funkcję). Ja należę do tej warcholskiej części. Poczucie służby zatem u mnie kiepskie.

Ale serio: niech się politycy sami powybierają do komisji wyborczych. Wipler i Gowin - dwóch nieudaczników - moi kandydaci.
Romulus - 2014-12-02, 20:08
:
Miałem wrzucić na Fejsie, ale mi się odechciało. W sumie, robić bekę z prawicowych mediów, Niezależnych Od Rozumu to taka łatwizna.

Ale niezłe podsumowanie całego tego śmiesznego grajdołu:
Cytat:
O wyborczym zwycięstwie Roberta Biedronia poinformowały media na całym świecie. "Zadeklarowany gej po raz pierwszy został prezydentem miasta w Polsce - ogłaszają "sensację". Na długiej liście zainteresowanych polskim politykiem gazet, serwisów i telewizyjnych stacji jest "Der Spiegel",, "Washington Post", ABC News, "Huffington Post" czy "Guardian". Do tego media, o których mało kto w Polsce słyszał.

"Kiedy pisze o tobie regionalna gazeta w Indiach, wiedz, że jesteś już globalnym bohaterem LGTB" - pisze na Twitterze Hari, hindus żyjący w Londynie. Na dowód publikuje zrzut ekranu z serwsu internetowego indyjskiego dziennika ze zdjęciem uśmiechniętego Roberta Biedronia.

We wtorek inne zdjęcie nowego prezydenta Słupska opublikował FB Newswire. To "facebookowa agencja informacyjna", która przedstawia najważniejsze treści pojawiające się w serwisie. Polacy rzadko są ich bohaterami.

Im większe zainteresowanie Biedroniem za granicą, tym większe zaskoczenie podejściem prawicowych mediów w Polsce. Te jakby się zgodnie umówiły, by nie wspominać o Słupsku, a jeśli już, to tak, aby zbyt wiele nie powiedzieć.

Na przykład "Gazeta Polska Codziennie". Z wtorkowego wydania można się dowiedzieć, kto wygrał wybory w Jaśle, Nowym Sączu, Radzyniu Podlaskim i Gostyninie (PiS). Jest nawet wywiad z nowym prezydentem Zgierza (także PiS). O Biedroniu ani słowa. Temat pewnie ustąpił miejsca notce "Słowacy występują przeciw homopropagandzie". Nieco dalej poszedł nawet "Nasz Dziennik". W jednym zdaniu przedstawił rozkład głosów w Słupsku.

Przez Biedronia będziesz nosił chip

W prawicowych serwisach o polityku TR można przeczytać w krótkich notkach albo enigmatycznych felietonach. Taki felieton napisał publicysta wPolityce ekonomista Krzysztof Rybiński. O Biedroniu słowem nie wspomina. To jednak zdjęcie tego polityka jest ilustracją tekstu. Felieton nosi tytuł "Domki w Słupsku. Mamy nowy świat, przecież sami chcieliśmy". "Domki w Słupsku" to gra półsłówek. Wystarczy zamienić pierwsze dwie litery słów, aby zrozumieć, co autor rzeczywiście miał na myśli.

Rybiński kreśli wizję Polski w 2020 roku. To kraj, gdzie użycie słowa "patriotyzm" w miejscu publicznym jest karane grzywną, a nawet więzieniem. Gdzie każde dziecko w szkole musi podpisać deklarację tolerancji. A jak nie podpisze, jest usuwane ze szkoły. Gdzie obowiązuje przyjęta przez Komisję Europejską lista zakazanych w mediach słów i zwrotów. Napisanie "drugą wojnę światową rozpoczęli Niemcy" grozi zamknięciem gazety. Do tego każdy Polak nosi chip - wróży Rybicki. A jak nie chce nosić, musi zapłacić pięć razy większą składkę na NFZ i ZUS.

- Wyniki wyborów w 2014 roku pokazały bardzo dobitnie, w jakim kierunku zmierza Polska, i że większość Polaków, tych wykształconych z dużych (i niektórych mniejszych) miast popiera ten kierunek - udowadnia swoją wizję Rybiński.

Czy normalność jest homofobią? Nie sądzę

W bawełnę nie owija ultrakatolicka Fronda. Widać, że redakcję przestraszył "rzekomy wzrost tolerancji Polaków", i postanowiła zmierzyć się z tematem. W roli eksperta od tolerancji na łamach Frondy wystąpił o. Dariusz Kowalczyk, dziekan Wydziału Teologii Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie.

- Część komentujących podkreśla, że zwycięstwo Biedronia to dowód, że stajemy się bardziej tolerancyjni. Ale z drugiej strony można przecież powiedzieć, że stajemy się głupsi i bardziej podatni na zachodnie mody. Czy normalność jest homofobią? Nie sądzę - nie pozostawia złudzeń jezuita.

Według duchownego z polskich i światowych mediów "sączy się moda na tzw. kulturę gejowską, ideologię homoseksualną, co niewątpliwie ma wpływ na wielu ludzi". Ale nie ma podstaw, aby ze zwycięstwa Biedronia wyciągać daleko idące wnioski. Co najwyżej takie, że mieszkańcy Słupska to potomkowie funkcjonariuszy peerelowskich służb, którzy kierują się resentymentem. Jezuita sam takie wysnuł na podstawie facebookowych rozmów z kilkoma mieszkańcami Słupska.

Dzieci milicjantów głosują na złość

- Moi rozmówcy przypominali, że kiedyś było to bardzo "czerwone" miasto. Miasto milicjantów i ZOMO. Ci, którzy dziś głosują, to dzieci lub wnuczkowie milicjantów. Słupsk w czasach PRL całkiem nieźle się rozwijał. Mieszkańcy obiektywnie sporo stracili na przemianach. W związku z tym przeciętny słupszczanin ponoć nie lubi "solidaruchów", bo tzw. upadek komuny doprowadził do degradacji miasta - mówi o. Kowalczyk.

- Jeśli słupszczanie nie lubią "solidaruchów", a ludzie z SLD głęboko ich rozczarowali, mogli na złość władzy zagłosować na kogoś takiego jak Biedroń. Widziałbym tu postępowanie w myśl powiedzenia: "Na złość babci odmrożę sobie uszy". To dowodzi nie tolerancji Polaków, ale absurdalności naszego życia społecznego i politycznego. Demokracja nie zawsze jest logiczna, a wręcz bywa irracjonalna - dodaje.

Oto niewola narodu polskiego

Poza Frondą nikt nie kwapi się, aby tłumaczyć wygraną Biedronia. Pewnie mijałoby się to z celem, bo czytelnicy mają już na ten temat wyrobione zdanie.

"Teraz nawet końmi nie zaciągną mnie do tego pedalskiego miasta" - pisze jeden z czytelników serwisu Niezależna.pl. Kolejni wyliczają nowe nazwy Słupska: "poniemieckie miasto", "miasto lesbijek i pedałów", o bardziej wulgarnych nie wspominając.

- Oto niewola narodu! Już nawet ludzie wychodzący z kościołów głosują na antychrześcijan - piszą czytelnicy Niezależnej.

- Nie wierzę. Niech mnie ktoś uszczypnie. Dokończyli fałszerstwa wyborcze! Chcą doszczętnie zgnoić naród polski. To jest jasny dowód na przewały! - komentują.

Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,7547...l#ixzz3KldsAlxB


Jeśli o mnie chodzi, to Biedroń i jego zwycięstwo to chyba najlepszy skutek tych wyborów. W zasadzie w Poznaniu pognano wreszcie Grobelnego, ale i tak sukces Biedronia robi większe wrażenie.

Bo Słupsk, a nie "kosmopolityczna" i "zepsuta" Warsiawa. Miasto powiatowe, a więc kojarzące się niektórym inteligencikom z paleniem żyda lub pedała po mszy. Do tego przyjechał facet spoza miasta. Za małe pieniądze zrobił kampanię, która polegała na chodzeniu i rozmawianiu z ludźmi. Do tego jeszcze gej - poseł do tej pory znany tylko jako poseł gej (choć, jak czytam, bardzo pracowity w Sejmie i przygotowany). I nagle okazuje się, że wygrywa wybory. Zatem i Polacy mniej ksenofobiczni niż wmawiają inteligenciki i mniej przywiązani do sukienki księdza proboszcza niż by się wydawało.

Nie lubiłem Biedronia, ale nie sposób oddać chłopu szacunku. Spisał się w tych wyborach na medal, jak mało kto.
dworkin - 2015-05-15, 08:42
:
gazeta.pl napisał/a:
(...) przeliczyliśmy (...) wyniki na hipotetyczną obsadę Sejmu przez ugrupowania popierające każdego z kandydatów (przy założeniu, że każdy powiat jest okręgiem jednomandatowym). Dla uproszczenia całej operacji przyjęliśmy, że zwycięstwo w jednym powiecie daje co do zasady dokładnie jeden mandat w parlamencie. Oznaczałoby to jednak, że uda się nam "obsadzić" tylko 374 spośród 460 miejsc w sejmowych ławach (brakuje 86). Dlatego 96 miejsc rozdysponowaliśmy między 10 największych polskich miast, które są pojedynczymi powiatami, proporcjonalnie do liczby ich mieszkańców. I tak: Warszawie przypadło 27 mandatów, Krakowowi - 12, Łodzi - 11, Wrocławiowi - 10, Poznaniowi - 8, Gdańskowi - 7, Szczecinowi - 6, Bydgoszczy - 5, Lublinowi - 5, Katowicom - 5.

Podsumowując: 364 mandaty zdobywane byłby w powiatach poza wielkimi miastami, a 96 wewnątrz 10 największych miast. W tych metropoliach wraz z tzw. wianuszkiem warszawskim oraz z głosami z zagranicy, wliczającymi się do głosów ze stolicy, mieszka trochę ponad 20 proc. głosujących wyborców, co odpowiada mniej więcej 96 posłom w Sejmie.

Po przyjęciu takich założeń okazuje się, że wyimaginowane wybory parlamentarne, w których PiS dostaje 34,76 proc. głosów, PO - 33,77 proc. głosów, a partia Pawła Kukiza 20,8 proc. głosów, zakończyłyby się następującym rozkładem mandatów w Sejmie: PO - 269, PiS - 190, partia Kukiza - 1 (...)

Dla porównania - gdyby wybory do Sejmu odbyłyby się w obecnym systemie i jeśli przyjąć by wyniki kandydatów na prezydenta jako rezultaty ich partii, to PiS dostałoby mniej więcej 180 mandatów, PO mniej więcej 175 mandatów, a lista Pawła Kukiza mniej więcej 104 mandaty.

JOW for the win!

Albo coś z rzeczy, które wydarzyły się naprawdę:
kulturaliberalna.pl napisał/a:
Malezja, była kolonia Zjednoczonego Królestwa, oprócz wielu rozwiązań prawnych, odziedziczyła po Brytyjczykach system wyborczy oparty na jednomandatowych okręgach. Stały się one narzędziem polaryzacji opinii publicznej i sceny politycznej (...)

Opozycyjny Sojusz Ludowy (Pakatan Rakyat, PR), dość egzotyczny alians różnorodnych partii – od w większości chińskiej DAP, po konserwatywnych islamistów z PAS – w ostatnich wyborach osiągnął najlepszy wynik w swojej historii. Na fali zmęczenia społeczeństwa aktualnym rządem zdobył 51 proc. głosów, 4 proc. więcej niż rządzący BN. Nie przełożyło się to jednak kompletnie na uzyskane mandaty. Pakatan poniósł klęskę, zdobywając 89 miejsc w 222-osobowym parlamencie.

(...) najbardziej znaczący wpływ na wypaczanie wyników miał tzw. gerrymandering, czyli wytyczanie okręgów wyborczych tak, aby zwiększyć szanse danej partii, w tym przypadku BN. Działacze partii nauczeni wieloletnim doświadczeniem i świadomi cech własnego elektoratu, praktycznie przed każdymi wyborami uaktualniają granicę okręgów. Dzięki tym zabiegom o prawie 3/4 mandatów decydowała grupa zamieszkała poza miastami, która stanowi 30 proc. społeczeństwa.

Nie wspominając o wyniku ostatnich wyborów do parlamentu UK.
Stary Ork - 2015-05-15, 08:55
:
Gardło Sobie Podrzynam Kukiz //mysli
Romulus - 2015-06-14, 11:12
:
Podobno za JOWami opowiada się większość badanych. A udział w referendum deklaruje coś około 70 procent, czy więcej. Wow. Trzeba będzie jednak iść i zagłosować na "nie". Układ się sam nie obroni :badgrin: Planowałem nie iść, jeśli frekwencja będzie zapowiadała się na niską. Aby jej nie powiększać. A teraz trzeba będzie pójść i się "wypowiedzieć". Choć - ostatecznie - niech Kukiz ma, co chciał.
Trojan - 2015-07-18, 19:46
:
Zabawny mariaż się szykuje - Titanic z Hindenburgiem (SLD + TR)
Byleby tylko trwać. ...

Ależ piękna katastrofa się szykuje
toto - 2015-10-14, 18:46
:
http://mamprawowiedziec.pl/

Można przejrzeć kwestionariusze wypełnione przez kandydatów do parlamentu, sprawdzić zgodność ich poglądów z własnymi - kwestionariusz jest dużo bardziej rozbudowany niż w przypadku latarnika wyborczego czy innych podobnych. Wiąże się to z poświęceniem nieco więcej niż 5 minut, ale w sumie warto. Na razie liczba wypełnionych kwestionariuszy nie imponuje, ale ciągle rośnie (w moim okręgu wyborczym w poniedziałek były wypełnione 2 kwestionariusze, dzisiaj jest ich już 6). Kwestionariusz można wypełnić dzisiaj, zapisać link do wyniku i porównać, np. za tydzień, z odpowiedziami kolejnych kandydatów.
Asuryan - 2015-10-14, 20:48
:
Warto? Chyba nie w obecnym systemie wyborczym. Ja w sumie i tak pewno znów będę głosował nie za, tylko przeciw. Tym razem przeciwko PO.
Romulus - 2015-10-15, 12:46
:
Ja jeszcze nie zdecydowałem na kogo. Ustawiam sobie na razie listy wyborcze kolejnych komitetów, aby poszukać znajomych nazwisk. Bo będę, póki co, "za". Tylko jeszcze nie wiem za kim. Choć mam po dziurki w nosie rządów PO. Przez kilka lat zamienili wymiar sprawiedliwości w organizacyjną dziadownię. To, że w wymiarze sprawiedliwości dzieje się dobrze wynika nie z jakości rządów PO, ale pomimo tych rządów. Arogancja MS, wiceministrów i dyrektorów departamentów i ich zapatrzenie wyłącznie w statystyki, a nie w jakość pracy i orzekania - wszystko to sprawia, że aby zagłosować na PO musiałbym założyć maskę gazową. A i potem nie gwarantuję, że się nie porzygam i to boleśnie.

Gdyby naprzeciwko nie było Sekty, to głosowałbym bez wątpliwości na kogokolwiek z największej opozycyjnej partii. Nawet na małpę.

Nie to, że ulegam propagandzie antyrządowej sączonej przez pisiorów i wierne i oddane im media. Ale zwyczajna higiena demokratyczna wymaga odsunięcia PO od władzy. Nawet jeśli będzie tylko gorzej. Jak wskazują sondaże, może musi być gorzej i trzeba tę zarazę pisowską jakoś przejść.
Romulus - 2015-10-16, 14:47
:
Hahahahaha. Oto nadchodzi Czas Miecza i Topora, Czas Pogardy. A może tylko Czas Kapusia: http://polska.newsweek.pl...98,1.html#fp=nw
Gdyby ktoś chciał się przekonać na własne uszy: http://kazmo.home.pl/barcis/zelnik.mp3

Zelnik. Już dawno nisko upadł, kiedy pitolił farmazony o dzieciach z in vitro. Widać dobrze go wtedy oceniłem. Bo to jednak podły donosiciel. "Z Bogiem".
Stary Ork - 2015-10-16, 16:33
:
Jak bardzo mnie to nie dziwi --_-
dworkin - 2015-10-19, 08:46
:
Romulus napisał/a:
Hahahahaha. Oto nadchodzi Czas Miecza i Topora, Czas Pogardy. A może tylko Czas Kapusia: http://polska.newsweek.pl...98,1.html#fp=nw

Nawet z tego artykułu wynika, że sprawa nie jest oczywista. A przynajmniej słuchający różnią się w jej ocenie. Zwłaszcza po publikacji pełnego nagrania. Dla mnie całość brzmi trochę naciąganie, skąd trudno o jasne wnioski. Choć donosu też tam raczej nie widzę, np: http://wyborcza.pl/1,7596...ic-zelnika.html
MrSpellu - 2015-10-19, 08:49
:
GW napisał/a:
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

dworkin - 2015-10-19, 08:57
:
No tak, zapomniałem...

Cytat:
Jestem zażenowany wygłupami niektórych osób z własnego środowiska. Trzeba upaść na głowę, żeby puścić w radiu nagranie z Jerzym Zelnikiem i na serio twierdzić, że aktor zdradził kolegów. Te śmichy-chichy, ta radość, że oto ujawniliśmy pisowską mentalność, wywołuje mój odruch wymiotny.
Panowie, po pierwsze dzwonicie do siedemdziesięcioletniego człowieka stojącego na dworcu. On nie słyszy dokładnie, co "Jaok" Janusz do niego bełkocze. "Jestem ogłuszony tymi komunikatami... Muszę się skupić" - mówi Zelnik, w tle słyszymy komunikaty przez megafon. W tym hałasie "Janusz z Kancelarii Prezydenta" nieskładnie opowiada coś o wcześniejszych emeryturach aktorskich, Zelnik prawdopodobnie sądzi, że chodzi o dyskusję o reformie emerytalnej, którą zapowiada prezydent Duda. I że prezydent chce włączyć do niej aktorów.

Po drugie - pojęcie "wcześniejsza emerytura" kojarzy się w Polsce raczej z przywilejem niż karą (zresztą aktor może na nią iść i grać dalej, podobnie robią wykładowcy na uczelniach). "Czy ma pan może jakieś sugestie co do artystów, którym moglibyśmy zaproponować wcześniejszy wiek emerytalny?" - to pytanie "Janusza z Kancelarii" brzmi, jakby chodziło o nadanie przywileju. "Nie ukrywam, że te wcześniejsze emerytury chcielibyśmy zaproponować osobom, które obrażały prezydenta Dudę". Zelnik może więc sądzić, że prezydent Duda chce wykonać gest wobec środowiska aktorskiego, które w większości go nie popierało. Co prawda "Janusz z Kancelarii" rzuca coś o czarnej liście, ale Zelnik albo tego nie słyszy (pewnie dlatego teraz twierdzi, że to dograno), a jeśli słyszy, to traktuje jak żart i nie podejmuje wątku.

Dalej Zelnik próbuje się umówić na rozmowę z prezydentem Dudą i pyta "Janusza z Kancelarii" tak: "Ale pan chce, żeby na rozmowę przyszedł ktoś - że tak powiem - z drugiej strony barykady?". To najważniejsze zdanie. Pokazuje, że Zelnik naprawdę sądzi, że kancelaria chce znaleźć kogoś w środowisku aktorskim, kto nie popierał Dudy, a teraz da się zaprosić do współpracy (np. publicznej dyskusji o aktorskich emeryturach). To zresztą strategia prezydenta Dudy, ostatnio do doradzania zaprosił np. Marka Balickiego.

Kto z aktorów dałby się namówić na współpracę? Zelnik wymienia Łukaszewicza i Barcisia. "Artur Barciś bardziej był za prezydentem Komorowskim". To też ważne. Zelnik nie mówi: "Tego s...syna Barcisia wpiszcie na czarną listę, głosował na Komoruskiego". Mówi o Komorowskim z szacunkiem, używając słowa "prezydent", a o Barcisiu, że "był bardziej za", czyli nie skrajnie za, może da się z nim rozmawiać.

Po trzecie ostatecznym dowodem niewinności Zelnika jest ostatnia nagrana rozmowa. Tym razem aktor sam dzwoni: "Ja już tu uruchomiłem mocno biuro" - mówi na początku. Ludzie z jego pokolenia w ten sposób żartobliwie określają obdzwonienie kilku znajomych. Prawdopodobnie dzwonił do aktorów i pytał ich, co o wcześniejszych emeryturach sądzą. Wynik tych konsultacji środowiskowych Zelnik relacjonuje "Januszowi z Kancelarii". Tłumaczy, że dla aktora różnica w wieku emerytalnym nie ma znaczenia, bo i tak pracuje do śmierci. "Drzewa umierają stojąc" - mówi o aktorach Zelnik. I dodaje - to ładne w tej rozmowie - że wiek emerytalny ważniejszy jest np. dla baletu i "tych co w trąby dmuchają", czyli muzyków. Jak widać Zelnik potrafi myśleć też o innych artystach, a nie tylko o interesach swojego środowiska.

O czym świadczy ta rozmowa odsłuchana w całości? Jerzy Zelnik odpowiedział bardzo kompetentnie i uczciwie na mętne pytania kogoś z "Kancelarii Prezydenta". Nie powiedział nic, z czego można mu robić zarzut. Co więcej - jego zachowanie nie świadczy o tym, że tamto środowisko dyszy żądzą odwetu i chce wykosić aktorów, którzy popierali Komorowskiego. Świadczy o czymś wręcz przeciwnym, Zelnik za naturalny uznaje pomysł przyprowadzenia na spotkanie z prezydentem kogoś "z tamtej strony barykady".

Zarzut kapowania na kolegów jest w Polsce zarzutem szczególnie ciężkim, środowisko aktorskie mocno pamięta takie sytuacje z okresy stanu wojennego i tamte podziały. Takim zarzutem można zabić. Współczuję Jerzemu Zelnikowi, nie wszyscy zadadzą sobie trud odsłuchania całego tego idiotycznego pasztetu. Sprawa jest kompromitująca nie dla Jerzego Zelnika, lecz dla ludzi z naszej strony barykady, którzy się tym zachwycają i kolportują.

Fidel-F2 - 2015-10-19, 08:58
:
Jak nie lubię PiSu i PiSowskiej mentalności tak afera z Zelnikiem dość żenująca i naciągana. Używanie słów w rodzaju 'kapuś' czy 'zdrajca' głupie i totalnie z kosmosu.
Romulus - 2015-10-19, 09:17
:
W sumie wali mnie to. Żałuję, że o tym pisałem. Nie dlatego, że Zelnik to żenujący typ (jego wypowiedź o dzieciach z in vitro mi wystarczy do wyrobienia sobie opinii o nim). Ale dlatego, że skoro Zelnik to żenada, to nie ma powodu do schodzenia do jego poziomu i zajmowania się szlamem z jakimś aktorem, którego sława dawno przeminęła i który zna się tylko na graniu. Cały czas sobie powtarzam, aby nie komentować takich bredni. Jeszcze mi się do końca nie udało wprowadzić zapewnień w czyn. Ale się staram. Niech sobie zatem będzie "winny" lub "niewinny". Tacy ludzie nie powinni zasługiwać na moją uwagę.

Dziś debata między Ewą i Beatą. Ciekawe, czy będzie ciekawa, czy panie zanudzą widzów i siebie nawzajem. W zasadzie wszyscy powtarzają jak mantrę, żeby nie wierzyć sondażom a i tak wszyscy się jarają wirtualną rzeczywistością sondażową. I obwieszczają zwycięstwo PiS. Nie wiem, czy to się sprawdzi. Może PO tylko gra, aby przegrać nieznacznie. Pewnie to Ewa Kopacz będzie atakowała i zastanawiam się jak, w którą stronę jej atak pójdzie. I o jakie głosy będą walczyć. Niezdecydowanych? Lewicowych? Bo, trzymając się sondaży, to Beata Szydło musi się nie dać sprowokować, aby wygrać. Ale z drugiej strony - osobowość medialna tych dwóch pań jest na wysokim poziomie zanudzania. Aż chyba obejrzę debatę z ciekawości :)
Fidel-F2 - 2015-10-19, 09:52
:
Romulus napisał/a:
Dziś debata między Ewą i Beatą. Ciekawe, czy będzie ciekawa, czy panie zanudzą widzów i siebie nawzajem. W zasadzie wszyscy powtarzają jak mantrę, żeby nie wierzyć sondażom a i tak wszyscy się jarają wirtualną rzeczywistością sondażową. I obwieszczają zwycięstwo PiS. Nie wiem, czy to się sprawdzi. Może PO tylko gra, aby przegrać nieznacznie. Pewnie to Ewa Kopacz będzie atakowała i zastanawiam się jak, w którą stronę jej atak pójdzie. I o jakie głosy będą walczyć. Niezdecydowanych? Lewicowych? Bo, trzymając się sondaży, to Beata Szydło musi się nie dać sprowokować, aby wygrać. Ale z drugiej strony - osobowość medialna tych dwóch pań jest na wysokim poziomie zanudzania. Aż chyba obejrzę debatę z ciekawości :)
dżizzz, jakimiż pierdołami się emocjonujesz
Tomasz - 2015-10-19, 10:32
:
Romulus daj spokój. Zwyczajnych ludzi te wybory powinny w ogóle nie obchodzić. Większość kandydatów z wszystkich partii nic nie oferuje, a same partie tylko prześcigają się w obietnicach, w odgrzewaniu starych kotletów i nikt niczego sensownego nie przedstawia.
Ja ostatnio już całkiem zwątpiłem, jak w necie mnie zaatakowała reklama PO jak to po wygraniu wyborów zniosą egzamin szóstoklasistów. Serio? To jest argument w kampanii wyborczej? Swoją drogą nie mogli znieść jak chcieli?
Jak patrzę na PO w tej kampanii niby prowadzonej przez Michała Kamińskiego to zaczynam wierzyć, że on jest V kolumną przysłaną z PiS.
PiS tych wyborów wcale nie wygra, to PO je dramatycznie przegrywa.
Tych całych debat to pewnie nikt nie obejrzy. Puść sobie zamiast tego jakiś serial Romulus.
Romulus - 2015-10-19, 10:37
:
Może i pierdoły. Jeśli się nie interesujesz wyborami i polityką lub masz w nosie PO i PiS. Dla PO ta debata może okazać się sondażowym wzmocnieniem, a dla PiS porażką kosztującą samodzielne rządy. A może odwrotnie. Bo, ostatecznie, kto się przejmie debatą na argumenty relacjonowaną w telewizji? Jakoś nie ma już we mnie wiary w obywateli :) Wierzę, że "debata" między Niesiołowskim i Macierewiczem byłaby na poziomie przeciętnego wyborcy. Ale na argumenty między Beatą Szydło i Ewą Kopacz? Jeśli panie nie pójdą na noże, to nie będzie na jutro żadnych fajnych memów. A bez memów to się przecież polityki już nie da prowadzić w tym kraju :) Bo i tak nikt nie rozumuje głębiej ponad "wiedzę" z obrazka :)

EDIT: tak naprawdę, Tomasz, to planowałem oglądanie "Top Model" przed snem :) Ale nie wiem, czy będzie, czy czasem debata mi nie "ukradnie" czasu antenowego :)
Tomasz - 2015-10-19, 10:47
:
O, a nie "Pozostawionych"?
Rzecz w tym, że ani jedna pani ani druga nic sensownego tam nie przedstawią. Ta kampania jest strasznie nijaka. Oni już uznali te wybory dawno za rozstrzygnięte. Pytanie jest tylko o to ile małych partii wejdzie, bo to zadecyduje o samodzielności rządów PiSu. Myślę, że jest tyle osób chcących głosować przeciw PO, którym jednak PiS nie odpowiada, że załapie się i PSL i Niezależna i Zjednoczona Lewica i pewnie Kukiz. A może jeszcze Korwin zaskoczy.
Historia zatoczyła koło i znowu będzie dużo partii w parlamencie.
A ważne to będą głosowania do Senatu, bo jak PiS będzie mógł być blokowany przez PO w Senacie to albo powstaną jakieś dziwaczne koalicje, albo kadencja znów, jak to pod wodzą Jarosława, będzie krótsza.
Stary Ork - 2015-10-19, 10:57
:
Tomasz napisał/a:
Historia zatoczyła koło i znowu będzie dużo partii w parlamencie.


Będzie albo nie będzie, sondaże są od jakiegoś czasu mniej warte od papieru na którym się je drukuje. Może być pięć partii, mogą być trzy, mogą być dwie - w zasadzie tylko PO i PiS nie oscylują wokół progu w zakresie błędu pomiaru //mysli .
Trojan - 2015-10-19, 12:38
:
trzeba wprowadzić nowych ludzi do parlamentu, skończyć z tą "oligarchią" POPISSLDPSL
utrivv - 2015-10-19, 12:48
:
Słusznie, kolejnym krokiem będzie przywrócenie Liberum Veto, każdy poseł będzie mógł zerwać obrady :)
Tomasz - 2015-10-19, 12:52
:
E tam zaraz liberum veto, starczy referendum w każdej sprawie bez progu. Zniesiemy wtedy wszystkie podatki!!! Jak mnie wkurza comiesięczne płacenie podatków. //saikareaction
A może zagłosuję na partię, która mi obieca 300 lat życia? Próbowała już któraś?
Fidel-F2 - 2015-10-19, 13:11
:
Romulus, ale Ty naiwny jesteś
Romulus - 2015-10-19, 15:00
:
Tomasz napisał/a:
O, a nie "Pozostawionych"?

"Pozostawieni" w Polsce są emitowani jednocześnie z premierą w Stanach. Po moim powrocie z pracy w poniedziałek, świeży odcinek czeka już na dekoderze :) Właśnie obejrzałem :) Oglądanie seriali 24 godziny po amerykańskiej premierze staje się powoli passe :mrgreen:

Fidel - naiwnością jest w ogóle wierzyć, że wybory coś zmienią na lepsze :) Na pewno nie te w niedzielę :) Ale i tak na nie pójdę i pewnie jakoś pośrednio przyczynię się do tego, że dżuma zastąpi cholerę w tym kraju.
Romulus - 2015-10-20, 05:23
:
No to wytrzymałem trzy minuty "debaty". Lanie wody, pitolenie farmazonów. Ależ się łudziłem, że jakieś argumenty padną. A panie nawijkę miały z "programów" swoich partii. Trzy minuty oglądania i przełączyłem na Konkurs Chopinowski. A potem "Top Model" :)
Fidel-F2 - 2015-10-20, 05:40
:
hehehe
Trojan - 2015-10-20, 08:17
:
zasadniczo to uważam że obecny Konkurs Sz. jest nadzwyczaj dobrze zrealizowany (wraz z całą oprawą multim) - chyba najlepsza rzecz nadawana w TV od czasów Małysza.
Romulus - 2015-10-20, 09:37
:
Trojan napisał/a:
zasadniczo to uważam że obecny Konkurs Sz. jest nadzwyczaj dobrze zrealizowany (wraz z całą oprawą multim) - chyba najlepsza rzecz nadawana w TV od czasów Małysza.

Na pewno ciekawsza od wszelkiej maści sportowych imprez :) O debatach kandydatek do premierowania nie wspominając :mrgreen:
A dziś kolejna debata - tym razem z udziałem wszystkich przedstawicieli komitetów wyborczych. Nudziary też będą. Może dziś poleje się krew, bo nie argumenty :)
Stary Ork - 2015-10-20, 09:55
:
Trojan napisał/a:
zasadniczo to uważam że obecny Konkurs Sz. jest nadzwyczaj dobrze zrealizowany (wraz z całą oprawą multim) - chyba najlepsza rzecz nadawana w TV od czasów Małysza.


Jest komentarz na żywo, pasaż po pasażu? Panie Turek, kończ pan ten nokturn! //mysli
dworkin - 2015-10-20, 10:03
:
Romulus napisał/a:
No to wytrzymałem trzy minuty "debaty". Lanie wody, pitolenie farmazonów. Ależ się łudziłem, że jakieś argumenty padną. A panie nawijkę miały z "programów" swoich partii.

Ja widziałem pierwsze 20 minut i moim zdaniem Szydło wypadła lepiej. Nie wiem, czy zwyciężyła, bo trudno tam mówić o zwycięstwie, ale wypadła lepiej. Ma lepszą dykcję, przemawia wyraźniej i przez to konkretniej, więc na podstawowym poziomie brzmi profesjonalniej. Przy tym co prawda jakoś wyobcowanie i z automatu, bo np. w ogóle się nie uśmiecha, ale Kopacz podobnie. Za to drżący głos tej ostatniej brzmi jak na krawędzi rozpaczy.

Romulus napisał/a:
A dziś kolejna debata - tym razem z udziałem wszystkich przedstawicieli komitetów wyborczych. Nudziary też będą. Może dziś poleje się krew, bo nie argumenty :)

Tu Kopacz ma najbardziej przechlapane, bo wszyscy będą jechać po Platformie. Tak, jak jechali po Bronku w ostatniej podobnej debacie. Ale to naturalne, kandydaci odnoszą się do aktualnej władzy. Poza tym nie spodziewam się nawet wielu memów. Brakuje epickiego Grzegorza Brauna i napierdalacza Mariana Kowalskiego, a sam Korwin jest już bardziej żałosny niż śmieszny.
Stary Ork - 2015-10-20, 10:05
:
Bo Korwin w ogóle nie jest śmieszny. Wszyscy mają go po prostu za niegroźnego dziadzia co plecie androny albo oszołoma, ale ja doszedłem do wniosku że to jest po prostu zły człowiek. Zły, bezwzględny, wyprany z empatii, okrutny stary człowiek.
Tixon - 2015-10-20, 10:41
:
Stary Ork napisał/a:
Zły, bezwzględny, wyprany z empatii, okrutny stary człowiek.

Tak mów do mnie. Więcej, więcej!
Trojan - 2015-10-20, 10:42
:
Stary Ork napisał/a:
ale ja doszedłem do wniosku że to jest po prostu zły człowiek. Zły, bezwzględny, wyprany z empatii, okrutny stary człowiek.


normalnie nadaje się na jakąś postać fantasy - co proponujesz ?
Stary Ork - 2015-10-20, 10:42
:
Bonhart? //spell
MrSpellu - 2015-10-20, 10:47
:
Voldemort.
Trojan - 2015-10-20, 10:47
:
Stary Ork napisał/a:
Bonhart? //spell


dobre :badgrin:
Stary Ork - 2015-10-20, 10:57
:
Trojan napisał/a:
Stary Ork napisał/a:
Bonhart? //spell


dobre :badgrin:


Mam wrażenie że był inspirowany Krulem //spell

MrSpellu napisał/a:
Voldemort.


Naaa, zbyt ludzki.
Romulus - 2015-10-20, 11:13
:
dworkin napisał/a:
Romulus napisał/a:
No to wytrzymałem trzy minuty "debaty". Lanie wody, pitolenie farmazonów. Ależ się łudziłem, że jakieś argumenty padną. A panie nawijkę miały z "programów" swoich partii.

Ja widziałem pierwsze 20 minut i moim zdaniem Szydło wypadła lepiej. Nie wiem, czy zwyciężyła, bo trudno tam mówić o zwycięstwie, ale wypadła lepiej. Ma lepszą dykcję, przemawia wyraźniej i przez to konkretniej, więc na podstawowym poziomie brzmi profesjonalniej. Przy tym co prawda jakoś wyobcowanie i z automatu, bo np. w ogóle się nie uśmiecha, ale Kopacz podobnie. Za to drżący głos tej ostatniej brzmi jak na krawędzi rozpaczy.

Pacz pan, słuchałem w radio, że obydwa komitety ogłosiły zwycięstwo :) W zasadzie nie mnie oceniać debatę po 3 minutach oglądania, ale z komentarzy wnoszę, że było nudno. Widać jednak, jak bardzo rządzi juz wszystkim PR. Byle nie ryzykować, byle grać z bezpiecznych pozycji, bo stawka za wysoka i lepiej nie ugrać nic niż przegrać. Jestem ciekaw, jak będzie wyglądać demokracja za 20 lat, dajmy na to. Statystyczna długość życia mężczyzn w Polsce wskazuje, że mam szansę zobaczyć w jaką karykaturę zamieni się ten system.

dworkin napisał/a:
Romulus napisał/a:
A dziś kolejna debata - tym razem z udziałem wszystkich przedstawicieli komitetów wyborczych. Nudziary też będą. Może dziś poleje się krew, bo nie argumenty :)

Tu Kopacz ma najbardziej przechlapane, bo wszyscy będą jechać po Platformie. Tak, jak jechali po Bronku w ostatniej podobnej debacie. Ale to naturalne, kandydaci odnoszą się do aktualnej władzy. Poza tym nie spodziewam się nawet wielu memów. Brakuje epickiego Grzegorza Brauna i napierdalacza Mariana Kowalskiego, a sam Korwin jest już bardziej żałosny niż śmieszny.

No w tym szansa pozostałych komitetów, aby atakować. Im już tylko to zostało. A nie międlenie wydumanych odpowiedzi pozbawionych treści i ogólnikowych na poziomie mistrzowskim. Ale kto tam wie. PR rządzi niepodzielnie.
Trojan - 2015-10-21, 10:46
:
namówiłem księgową do głosowania na Razem :)
Stary Ork - 2015-10-21, 10:53
:
Właśnie poczułem drgnięcie lewej strony Mocy. Świat stał się odrobinkę lepszy //kas
MrSpellu - 2015-10-21, 12:34
:
Zandberg. Czy to aby na pewno polskie nazwisko? //mysli
Trojan - 2015-10-21, 14:10
:
aby na pewno nie - dobrze że na końcu wyciągnęli tego asa
bo już by szła plotka o agentach obcych mocarstw
dworkin - 2015-10-21, 14:52
:
IMO, merytorycznie, a nawet przekrojowo, wygrał Zandberg, lecz emocjonalnie zwyciężył Kukiz. Jego wyrazistość i chłopska, w paru miejscach trafna, w paru miejscach populistyczna logika powinny trafić to tzw. człowieka prostego.

Swoją drogą to Zandberg może dobić Zjednoczoną Lewicę i wynieść PiS do władzy. Ciekawe ile procent może dać Partii Razem jego wczorajsze wystąpienie i późniejszy szum medialny? 1? 2%? Jeśli odbierze je ZL, ta może nie wejść do parlamentu, a wtedy większość zdobędzie PiS. Wg jego wczorajszej wypowiedzi byłoby to chyba najlepsze wyjście, bowiem przewidywał, że koalicja wszystkich przeciwko Kaczyńskiemu doprowadzi do wcześniejszych wyborów i większości konstytucyjnej dla Zjednoczonej Prawicy.

Słyszałem właśnie w radio wezwanie Nowackiej do Partii Razem o współpracę. Inaczej zwane Pocałunkiem Dementora :DD
Trojan - 2015-10-21, 15:04
:
I konkursy Szopenowskie będą wygrywać tylko prawdziwi Polacy
Młodzik - 2015-10-21, 17:48
:
dworkin, szczerze? Zniosę nawet 4 lata konstytucyjnej większości PiSu w zamian za polityczny niebyt ZLu i PSLu. Niech idą do piekła polityków, czyli opozycji pozaparlamentarnej.
Trojan - 2015-10-21, 18:25
:
I za to mogę wypić :)
Stary Ork - 2015-10-21, 21:11
:
Za Sejm bez Millera, Palikota i Piechocińskiego, oraz tradycyjnie na pohybel skurwysynom //orc
Fidel-F2 - 2015-10-21, 21:30
:
i za flotę radziecką, do dna
BG - 2015-10-21, 21:53
:
Moim zdaniem z uczestników debaty liderów komitetów wyborczych najbardziej sensownie i rozsądnie wypowiadał się Ryszard Petru, choć on sam jako człowiek jest zupełnie bezbarwny i bez wyrazu. Merytorycznie jest przekonujący.

Zaskoczyła mnie wyrazistość tego całego Zandberga, o którym do wczoraj w ogóle nie słyszałem. Jak na człowieka zupełnie niedoświadczonego w wypowiedziach publicznych, wizerunkowo wypadł naprawdę dobrze, choć merytorycznie słabo, bo jego propozycje dotyczące gospodarki, służby zdrowia i podatków są złe. On proponuje tylko rozrost fiskalizmu i machiny państwowej, poza tym gra na emocjach odbiorców mówiąc o "biednych uchodźcach".

Gdyby zsumować wrażenie i wartość merytoryczną wypowiedzi z debaty, to najlepiej w debacie wypadł Kukiz - w wielu kwestiach ma rację i przy tym widać, że ma charakter i wyrazistość.
Stary Ork napisał/a:
ja doszedłem do wniosku że to jest po prostu zły człowiek. Zły, bezwzględny, wyprany z empatii, okrutny stary człowiek.

Skąd ten wniosek?

Z jego stwierdzeń z wczorajszej debaty razi mnie tylko to, co powiedział o Asadzie i jego walce z syryjską opozycją ze wsparciem Rosji - to jest oczywiście bzdura. Jasne, że Asad nie jest żadnym obrońcą europejskiej cywilizacji, jego reżim był/jest o wiele okrutniejszy niż reżim Kadafiego w Libii. Oczywiście Państwo Islamskie jest gorsze niż Asad, ale trudno być gorszym niż ISIS - chyba tylko władze Korei Północnej i talibowie są gorsi.

Natomiast to co powiedział o imigrantach, to niestety prawda. Tak samo Kukiz ma tu rację. Uchodźca udaje się do najbliższego kraju nieogarniętego konfliktem, czyli w przypadku Syryjczyków do Turcji, Jordanii, Libanu, w przypadku Erytrejczyków do Sudanu lub Etiopii, w przypadku Libijczyków do Algierii, Egiptu lub Tunezji, a w przypadku Afgańczyków do Iranu, Pakistanu lub Turkmenistanu.

Natomiast żaden z tych krajów nie graniczy z Niemcami, GB ani Szwecją, dokąd chce się przenieść większość z tych "uchodźców".
dworkin napisał/a:
Zandberg może dobić Zjednoczoną Lewicę i wynieść PiS do władzy. Ciekawe ile procent może dać Partii Razem jego wczorajsze wystąpienie i późniejszy szum medialny? 1? 2%? Jeśli odbierze je ZL, ta może nie wejść do parlamentu

Nie sądzę, żeby Razem odebrało poparcie ZL, bo Razem to twardogłowa, socjalistyczna lewica, a ZL jest bliżej centrum (w kwestii gospodarki).
Stary Ork - 2015-10-21, 21:58
:
Skąd ten wniosek? Mikke to zły człowiek ponieważ uważa że powinno się bić żonę, a kobiety zawsze się trochę gwałci. Mi to wystarczy.
Trojan - 2015-10-21, 22:26
:
JKM to erotoman-gawędziarz
w latach '90 był zabawny, obecnie jest żenujący.
Trojan - 2015-10-21, 22:44
:




k.rwa, nie wierzę

Orku, możesz głosować... startuje w Tychach

Asesor komorniczy od kilku lat związany z kancelarią w Siemianowicach Śląskich. Mieszka w Katowicach. Lokalny patriota. Od dekady propagator idei wolnościowych.

Nie należy do żadnej partii politycznej. Startuje z listy KORWiN.

http://www.parlamentarny....aszek,4991.html

asesor komorniczy.... czy można znaleźć większą mendę ?
sanatok - 2015-10-22, 04:56
:
Dworkin napisał/a:
emocjonalnie zwyciężył Kukiz. Jego wyrazistość i chłopska, w paru miejscach trafna, w paru miejscach populistyczna logika powinny trafić to tzw. człowieka prostego.


A to nie był ten zapluty, zapowietrzający się pan, który miał pretensje do wszystkich w około, rzucał ogólne frazesy i mało się nie obraził na cały świat?

Dla niego najlepiej by było jakby od wyborów prezydenckich siedział cicho, z każdą wypowiedzią bardziej pozakazuje brak wiedzy i przygotowania? //mysli Mam wrażenie, że każda jego kolejna wypowiedź, każda decyzja, którą podejmuje, ma na celu tylko jedno - spieprzenie tego co ew. mógł zbudować po w/w wyborach.

Trojan napisał/a:
asesor komorniczy.... czy można znaleźć większą mendę ?


Brydżysta, gwiazdor rockowy...

Swoją drogą, jak dla mnie najbardziej zapunktował Piechociński.
Stary Ork - 2015-10-22, 06:52
:
Trojan napisał/a:
Obrazek



k.rwa, nie wierzę

Orku, możesz głosować... startuje w Tychach

Asesor komorniczy od kilku lat związany z kancelarią w Siemianowicach Śląskich. Mieszka w Katowicach. Lokalny patriota. Od dekady propagator idei wolnościowych.

Nie należy do żadnej partii politycznej. Startuje z listy KORWiN.

http://www.parlamentarny....aszek,4991.html

asesor komorniczy.... czy można znaleźć większą mendę ?


Musi fejk, przecież to jest jak z Mrożka //spell Poza tym to hasło powinno być krótsze, na przykład Dom islamu - Damaszek //spell

No i asesor związany z kancelarią, lokalny patriota, propagator idei, Ewa... Fajnie że KORWiN ma na swoich listach osoby transpłciowe, myślałem że to domena lewej strony sceny //mysli
dworkin - 2015-10-22, 08:01
:
BG napisał/a:

Zaskoczyła mnie wyrazistość tego całego Zandberga, o którym do wczoraj w ogóle nie słyszałem. Jak na człowieka zupełnie niedoświadczonego w wypowiedziach publicznych, wizerunkowo wypadł naprawdę dobrze, choć merytorycznie słabo, bo jego propozycje dotyczące gospodarki, służby zdrowia i podatków są złe. On proponuje tylko rozrost fiskalizmu i machiny państwowej, poza tym gra na emocjach odbiorców mówiąc o "biednych uchodźcach".

To Twoje zdanie. Wrażliwość każdego człowieka rozpościera się gdzieś między hasłami prawicowymi, światopoglądowo konserwatywnymi, gospodarczo liberalnymi a lewicowymi, większym ideowym luzem i socjalizmem. Ja zgadzam się z koniecznością bardziej sprawiedliwej strategii podatkowej, właśnie przez trudną do uniknięcia progresję, w skali światowej.

BG napisał/a:
Nie sądzę, żeby Razem odebrało poparcie ZL, bo Razem to twardogłowa, socjalistyczna lewica, a ZL jest bliżej centrum (w kwestii gospodarki).

I w Polsce żyje odsetek ludzi o prawdziwie lewicowych poglądach, którym brakuje reprezentacji w polityce. Dlatego albo nie głosują, albo głosują na to co od biedy lewicą jest, w tym wypadku ZL. Razem to doskonały wybór dla takich osób, lewica uczciwa i racjonalna, ale co najważniejsze LEWICOWA.

sanatok napisał/a:
A to nie był ten zapluty, zapowietrzający się pan, który miał pretensje do wszystkich w około, rzucał ogólne frazesy i mało się nie obraził na cały świat?

Dla niego najlepiej by było jakby od wyborów prezydenckich siedział cicho, z każdą wypowiedzią bardziej pozakazuje brak wiedzy i przygotowania? //mysli Mam wrażenie, że każda jego kolejna wypowiedź, każda decyzja, którą podejmuje, ma na celu tylko jedno - spieprzenie tego co ew. mógł zbudować po w/w wyborach.

Nie odebrałem jego wystąpienia tak negatywnie. W całej debacie padło mało konkretów, więc liderzy dogadzali sobie na poziomie idieolo-ogólnym. Do czego głównie zdolny jest Kukiz i co uskuteczniał, i moim zdaniem został przez widzów odebrany raczej przekonująco. Ale czas pokaże.
Stary Ork - 2015-10-22, 08:16
:
BG napisał/a:
poza tym gra na emocjach odbiorców mówiąc o "biednych uchodźcach".


Nawiasem, cała reszta gra na emocjach odbiorców mówiąc o terrorystach z ISIS i szariacie w Polsce. Jak to było z tą słomką w oku bliźniego i belką we własnym?
Romulus - 2015-10-22, 15:31
:
BG napisał/a:
Natomiast to co powiedział o imigrantach, to niestety prawda. Tak samo Kukiz ma tu rację. Uchodźca udaje się do najbliższego kraju nieogarniętego konfliktem, czyli w przypadku Syryjczyków do Turcji, Jordanii, Libanu, w przypadku Erytrejczyków do Sudanu lub Etiopii, w przypadku Libijczyków do Algierii, Egiptu lub Tunezji, a w przypadku Afgańczyków do Iranu, Pakistanu lub Turkmenistanu.

Normalne pitolenie bzdetów przez politycznego nieuka. I tyle. Nabierasz się na bajania tych tumanów? To jakie są jeszcze instrukcje dla innych osób?

Co robi na przykład turysta, gdy go okradną? Jaki jest wzorzec zachowania, żebym nie pomylił się?

A co robi ofiara gwałtu? Żebym też się nie pomylił jeśli nie będzie się zachowywała według "instrukcji".

Weź, BG, dla swojego zdrowia psychicznego nie pisz bzdetów powtarzanych przez jakiegoś muzyka, czy innego politycznego głąba jak prawd objawionych. Wgryź się w temat i poczytaj o obozach dla uchodźców z Syrii. Jak się tam super żyje.


Ale nie będę spamował "mądrościami" politycznych głąbów.

"Tradycyjny" poradnik wyborczy od Make Life Harder :)
Cytat:
Już w niedzielę wybory parlamentarne. Sytuacja w tym roku jest wyjątkowo skomplikowana, dlatego nie mogło zabraknąć naszego latarnika wyborczego.

PLATFORMA OBYWATELSKA
Nie ma zgodności co do tego, czy PO jeszcze jest partią polityczną, czy może już największą w Polsce agencją PR-ową. Panuje natomiast zgoda co do tego, że poza zamiłowaniem do owoców morza – jej członków łączy już tylko brak poglądów. Gdyby PO miałaby być jakimś zespołem, to byłaby Coldplayem – czyli jeszcze kilka lat temu było to do zaakceptowania, ale jak dziś na imprezie puścisz „Yellow” z telefonu, to możesz być pewien, że prędzej czy później ktoś nahara ci do ust. Co prawda, w ciągu ostatnich 8 lat PO wypuściła kilka brandów, ostatnio nawet zmieniła management i nowy account manager próbował zrobić rebranding na ASAP, ale feedback od klienta jest nadal słaby i prawdopodobnie przez kolejne 4 lata będą siorbać pisiora przez słomkę i pierdolić jakieś farmazony o zamachu na wolność i demokrację.
DLA KOGO: Segregacja śmieci, wartości europejskie, wolność, równouprawnienie, in vitro. Głęboko w to wierzysz, ale jakoś nigdy nie znalazłeś czasu, żeby cokolwiek zrobić w którymś z tych obszarów. Za to bardzo ładnie potrafisz o tym opowiadać. Masz zdanie na każdy temat i w swojej głowie uchodzisz za eksperta od polityki. Znajomi mają z ciebie bekę i żartobliwie nazywają cię „królem wikipedii”. Ostatnie przebudzenie intelektualne przeżyłeś w 2010, kiedy przypadkiem w poczekalni u dentysty przeczytałeś prawie cały artykuł Tomasza Lisa w Newsweeku. Masz nadzieję, że w razie zwycięstwa PiS NATO wywiąże się ze swoich zobowiązań i dokona zbrojnej interwencji na terenie Polski. Czasami, kiedy jesteś sam w domu, lubisz wymawiać na głos swoje nazwisko w jednym ciągu z Danutą Hübner, Władysławem Bartoszewskim i Jackiem Saryuszem-Wolskim.
PLUSY, jeśli PO wygra wybory: Pozytywny artykuł o Polsce we Frankfurter Allgemeine Zeitung.
MINUSY: Istnieje poważne ryzyko, że wszystkie pieniądze z OFE pójdą na roll-upy, kolorowe zakreślacze i modne smycze z logo PO, i już po prostu nie starczy pieniędzy na emerytury.

PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ
PiS jest jak twój wujek z Kielc, który postanowił pójść z duchem czasu i filcowy sweter zamienił na modną marynarkę z Wólczanki. Mimo to w trakcie składania mu życzeń urodzinowych regularnie czujesz od niego ostrą woń uryny i głębokiego rozczarowania. PiS-owi bardzo zależy na tym, aby kojarzyć się z dostojną kamienicą w centrum miasta, z odrestaurowaną elewacją w kolorze ecru – niestety, jak się bliżej przyjrzeć, można dostrzec, że to Macierewicz z Rydzykiem trzymają płyty paździerzowe w kolorze sraki.
Jednocześnie widać, że ktoś w sztabie PiS-u naoglądał się CNN i gdyby kampania trwała jeszcze dwa tygodnie, wszyscy mielibyśmy poważny problem z rozróżnieniem Beaty Szydło od Hillary Clinton od nowego iPada Air.
DLA KOGO: Jeździsz matizem i w życiu ci nie wyszło. Jesteś zły i sfrustrowany. Buty zimowe kupujesz raz na osiem lat. Nie wiesz, do kogo mieć pretensje, więc na wszelki wypadek masz pretensje do wszystkich. A już takie największe do Donalda Tuska, którego obwiniasz nie tylko o to, że zrujnował kraj, ale przede wszystkim o to, że trzeci raz w tym roku zepsuła ci się pralka. Za najważniejszą wartość na świecie uważasz rodzinę, niestety ze swoją pokłóciłeś się o in vitro w 2007 i od tego czasu nie rozmawiasz nawet z rodzonym bratem.
PLUSY, jeśli PiS wygra wybory: Nikt już nigdy niczego nie ukradnie.
MINUSY: Nikt już nigdy w ogóle niczego nie zrobi.

RAZEM
Kto? Nie no, żart, wszyscy widzieliśmy debatę, w której Andy Samberg pozamiatał. Z tego co udało nam się ustalić - partia Razem to grupka bardzo sympatycznych i merytorycznych osób o radykalnie komunistycznych poglądach. Jest to podmuch świeżości i nowej energii, której nie było w polskiej polityce od czasów Kukiza. Tak naprawdę jedyna autentycznie lewicowa partia w tych wyborach. Nie dość, że są za podniesieniem podatków dla najbogatszych, to jeszcze nikt z nich nie strzelał do górników w ‘81.
DLA KOGO: Lubisz jeździć na rowerze, jeść w foodtrackach, a za największy problem III RP uważasz brak stojaków na rowery przed twoją ulubioną kawiarnią z hummusem. Jesteś bardzo tolerancyjny, godzinami możesz rozmawiać ze znajomymi o tym, jak bardzo się ze sobą zgadzacie. Interesujesz się polityką, ale od lat albo nie głosujesz w ogóle, albo głosujesz na mniejsze zło. Jesteś już naprawdę głęboko zmęczony oglądaniem w telewizji tych samych mord w różnych politycznych konfiguracjach i chętnie zagłosujesz na kogoś, kto do mówienia używa prawdziwych słów, a nie wykrzykników i waty z dupy.
PLUSY: Na salonach w końcu pojawią się ludzie z poglądami i nie będą to skinheadzi.
MINUSY: Koronacja Mao Tse-tung’a na króla Polski.

POLSKIE STRONNICTWO LUDOWE
Coś między zorganizowaną grupą przestępczą a kurzem zbierającym się między kafelkami w łazience. Nikt o nich nie mówi, nikt na nich nie głosuje i nikt w sumie nie wie, jakim cudem te gadające sucharki od 25 lat siedzą w parlamencie. Główną linią programową PSL jest nepotyzm. Politycy PSL regularnie oburzają się na te zarzuty, mimo że ostatnie badania genetyczne ujawniły, że wszystkich 40 posłów PSL-u w aktualnym sejmie jest spokrewnionych z Waldemarem Pawlakiem.
DLA KOGO: Od zawsze czułeś, że jesteś nudny i głupi, dlatego jeszcze w podstawówce zapisałeś się do PSL. Tam szybko zrozumiałeś, że kluczem do sukcesu jest rodzina, dlatego nikogo nie zdziwiło, jak w gastronomiku złapałeś swoją siorę na dziecko. Członkami rodziny obsadzasz wszystkie kluczowe stanowiska w mieście: syn przejął po tobie punkt dorabiania kluczy, a córkę wkręciłeś w pracę na solarium. Sam zatrudniłeś się jako woźny w urzędzie swojej gminy. Kompletnie nie rozumiesz polityki, ale bardzo imponują ci organizacje mafijno-kazirodcze. Wprawdzie nie masz na to żadnych dowodów, ale jesteś święcie przekonany, że jak Piechociński znowu nie zostanie wicepremierem, to wszyscy stracicie pracę. Na wszelki wypadek całą rodziną głosujecie po dwa razy.
PLUSY, jeśli PSL wygra wybory: Każdy Polak dostanie spokojną posadkę w NIK-u.
MINUSY: Podwyższone ryzyko występowania powikłań genetycznych w Radzie Ministrów.

NOWOCZESNA.PL
Jak patrzysz na Petru, to od razu widzisz, że nie tylko ładnie pachnie, ale na pewno ma kartę multisport i regularnie biega po parku. Nie wiadomo, o co dokładnie chodzi, ale coś że zachód, Balcerowicz, niskie podatki i generalnie jebać biedę. Gdyby Petru mógł, oddałby Polskę w leasing do GE Money Bank, a zamiast ubezpieczeń społecznych - każdemu zaproponował elastyczny kredyt we frankach z bardzo atrakcyjnym oprocentowaniem. Co prawda kontrowersję wzbudza projekt oddania Amazonowi 5 milionów najbiedniejszych Polaków w zamian za roczną dostawę cygar, ale Petru wydaje się bardzo mądry, więc wszyscy zamknąć ryje. Z ciekawostek: podobno jak się „Nowoczesna.pl” przeczyta od tyłu, to wychodzi „Platforma Obywatelska”.
DLA KOGO: Chuja wiesz o polityce, ale kupujesz Newsweeka, na fejsie masz zlajkowane The Economist i regularnie u fryzjera przeglądasz Forbesa. Pracujesz w korpo i biegasz maratony. Wolny czas lubisz spędzać w towarzystwie własnej wyjątkowości, a osobą, która cenisz najbardziej na świecie, jest twój kajt, którego co prawda od trzech lat nie wyjąłeś z piwnicy, ale nie to jest najważniejsze. Myślisz o sobie jako o koneserze, mimo że co roku jeździsz na all inclusive do Hurgady tylko po to, żeby się nawpierdalać. Czujesz, że głosowanie na Nowoczesną.pl będzie ostatecznym dowodem na to, że przynależysz do elit tego chujowego kraju.
PLUSY, jeśli Nowoczesna.pl wygra wybory: Niższe podatki i więcej bankomatów.
MINUSY: Prywatyzacja powietrza.

ZJEDNOCZONA LEWICA
Polityczny Minotaur ulepiony z gówna i styropianu: Ile razy byś nie spuszczał wody w kiblu, to i tak nie chce zatonąć. Bajaderka polskiej polityki, złożona z postkomunistycznych gangsterów, którzy od 25 lat wycierają sobie mordę lewicowymi ideałami. Basia Nowacka sprawia wrażenie miłej osoby, ale co z tego, kiedy pod falbanami jej spódnicy Miller z Palikotem już przebierają racicami, żeby spierdolić ci następne cztery lata.
DLA KOGO: Ciężko powiedzieć. Z jednej strony na pewno dla ludzi, którzy byli w PZPR i na złość wszystkim jeszcze nie chcą umrzeć, oraz dla całej gimbazy od Palikota, która nadal wierzy, że Janusz zalegalizuje im gibony.
PLUSY, jeśli Zjednoczona Lewica wygra wybory: Brak.
MINUSY: Uśmiech na twarzy Leszka Millera.

KUKIZ’15
Partia dla każdego, od Krzysztofa Bosaka po Liroya. Dzięki temu możesz mieć stuprocentową pewność, że nie wiesz, na kogo głosujesz. Ruch Kukiza przypomina zajebistą imprezę z nowo poznanymi ludźmi, na której są zimne piwka, laysy zielona cebulka i wszyscy chętnie skaczą do Bon Jovi. Bawisz się doskonale i kiedy o 3-ej pada pomysł, żeby pójść 15 km z buta na stację po więcej wódki, to jesteś pierwszy chętny. Po 7 km marszu na mrozie schodzi z ciebie alkohol, uświadamiasz sobie, że nie wziąłeś kurtki i w sumie to jesteś bardzo zmęczony, i chciałbyś być już w domu. Niestety nie masz kasy na taksę i ostatecznie resztę wieczoru spędzasz na przystanku, czekając na pierwszy autobus. Rano, odpływając w ciepłym łóżeczku, uświadamiasz sobie, że zgubiłeś telefon.
DLA KOGO: Masz na imię Marek i ciągle jesteś wkurwiony. Nie wiesz do końca na kogo i za co, ale od jakiegoś czasu non stop świerzbi cię ręka. Szukasz zadymy i regularnie próbujesz się wdać w bójkę w piekarni. Nie lubisz ładnych ludzi. Zawsze w aucie masz kable do odpalenia silnika i nigdy nie trzeba cię dwa razy prosić o pomoc. Kochasz Polskę, a twoim największym marzeniem jest mieć pozwolenie na broń.
MINUSY: Jak Kukiz dostanie immunitet, to zacznie napierdalać ludzi w Sejmie.
PLUSY: Jak Kukiz dostanie immunitet, to zacznie napierdalać ludzi w Sejmie.

KORWIN
Gdyby schizofrenia paranoidalna miała być jakąś partią, to byłaby KORWIN-em. Podobno partia ma wielu członków, ale w mediach pojawiają się tylko Janusz „Krul” Korwin i Przemek „2 piwka” Wipler. Złośliwi twierdzą, że to dlatego, że tylko ta dwójka ma skończone 18 lat. Co można więcej napisać: podatki, złodzieje, szachiści na ministrów, apartheid dla upośledzonych dzieci, nawet za Hitlera można było robić takie oscypki, jakie się chciało, a w ogóle to kobiety mają małe mózgi i zlikwidować paraolimpiadę.
DLA KOGO: Lubisz proste rozwiązania i szybkie decyzje. Myślisz, że to dlatego, że jesteś taki pragmatyczny i racjonalny, ale w rzeczywistości jesteś po prostu głupi i nie rozumiesz, że rzeczywistość jest trochę bardziej skomplikowana niż rozgrywka w warcaby na kurniku. Kiedy twoi koledzy z akademika wyrywają laski na imprezach, ty z wypiekami na twarzy czytasz biografię Adama Smitha. Kiedy twój współlokator zapina swoją dziewczynę, ty na tapczanie obok brandzlujesz się do wizji Polski bez VAT-u.
PLUSY, jeśli Korwin wygra wybory: Na pewno będzie ciekawie.
MINUSY: Wszyscy zginiemy.
Niezależnie jednak od poglądów – idźcie głosować. Wybory to wielkie święto demokracji. A istota demokracji polega na tym, żeby raz na jakiś czas wykonywać pozorne ruchy, dzięki którym wszyscy możemy podtrzymywać złudzenie, że mamy na cokolwiek wpływ. Słowem - wybierzcie mądrze, to i tak nie ma żadnego znaczenia.

Trojan - 2015-10-22, 16:35
:
Czytam w tramie i płacze .
Gapia się ...
sanatok - 2015-10-22, 16:37
:
Cytat:
MINUSY: Uśmiech na twarzy Leszka Millera.


W koszmarach widzę jak ta kreatura wchodzi w koalicję i zostaje wicepremierem. :DDD

edit: Dorzucam śmieszny obrazek:


Młodzik - 2015-10-22, 16:46
:
"Przemek Wipler, tylko po złej stronie mocy".
Nie wiem jak Zandberg, ale ja bym złożył pozew do sądu o ochronę dóbr osobistych.
Stary Ork - 2015-10-22, 17:21
:
Facet zmieścił "diabelsko inteligentny" i "Przemek Wipler" w jednym kontekście i nie nastąpił kolaps rzeczywistości o_O
Romulus, nie wrzucaj takich tekstów przy jedzeniu //spell
Fidel-F2 - 2015-10-22, 20:02
:
Giza o wyborach

https://www.youtube.com/watch?v=IfnBbF9wf00
Stary Ork - 2015-10-22, 21:30
:
Nawiasem, od latarnika wyborczego MLH zabawniejszy jest tylko jazgot kuców na.GazWybie pod jego przedrukiem //spell Nie ma w całym kraju dość kucopiryny i maści na ból dupy żeby ich ukoić //spell


EDIT: W ramach studzenia razemowej euforii po debacie:



Nie mogłem sobie darować :oops:
You Know My Name - 2015-10-23, 09:23
:
Tak się rozmarzyłem: 2020, druga tura wyborów prezydenckich Zandberg vs Biedroń
utrivv - 2015-10-23, 10:00
:
Albo Miller vs Krul
Romulus - 2015-10-23, 15:21
:
Mam nadzieję, jak zwykle płonną zapewne, że obywatele przed oddaniem głosu przeczytają instrukcje na karcie do głosowania. Bo znowu będzie jęk, że karty do głosowania w formie "książeczki" zmyliły wyborców. Idiociejemy w tempie zastraszającym, jeśli coś tak banalnego jak postawienie krzyżyka przy nazwisku kandydata na karcie do głosowania, która ma kilka, czy kilkanaście stron, staje się problemem.
Tomasz - 2015-10-23, 15:33
:
A czy po tych wyborach w razie swojej wygranej pis ogłosi fałszerstwo polegające na dopisywaniu X na pierwszej liście? Czy łyknie korzyść z pierwszej strony bez szemrania i pociskania głupot?
tr - 2015-10-23, 17:40
:
Teraz podobno na pierwszej stronie kart do głosowania ma być spis treści 8)
Stary Ork - 2015-10-23, 17:43
:
You Know My Name napisał/a:
Tak się rozmarzyłem: 2020, druga tura wyborów prezydenckich Zandberg vs Biedroń


W sumie w 2020 nie będzie żadnych wyborów, będziesz biegał z sandevistanem i króliczymi uszami i przy pomocy zachipowanego savate kopał ludzi girą z ruskim wspomaganiem hydraulicznym. Gimby nie znajo --_-
Tomasz - 2015-10-23, 18:22
:
tr napisał/a:
Teraz podobno na pierwszej stronie kart do głosowania ma być spis treści 8)


O kurcze, spis treści wygra?
MrSpellu - 2015-10-23, 18:24
:
Stary Ork napisał/a:
You Know My Name napisał/a:
Tak się rozmarzyłem: 2020, druga tura wyborów prezydenckich Zandberg vs Biedroń


W sumie w 2020 nie będzie żadnych wyborów, będziesz biegał z sandevistanem i króliczymi uszami i przy pomocy zachipowanego savate kopał ludzi girą z ruskim wspomaganiem hydraulicznym. Gimby nie znajo --_-


Heh, wyciągało się 28 pancerza tylko z marną karą -1 do zręczności. Do tego smartowany Ronin i można było poszaleć //slina
I nie mów, że nie będzie wyborów: Eastwood czy Hellbringer? //spell
Stary Ork - 2015-10-23, 18:31
:
MrSpellu napisał/a:
Stary Ork napisał/a:
You Know My Name napisał/a:
Tak się rozmarzyłem: 2020, druga tura wyborów prezydenckich Zandberg vs Biedroń


W sumie w 2020 nie będzie żadnych wyborów, będziesz biegał z sandevistanem i króliczymi uszami i przy pomocy zachipowanego savate kopał ludzi girą z ruskim wspomaganiem hydraulicznym. Gimby nie znajo --_-


Heh, wyciągało się 28 pancerza tylko z marną karą -1 do zręczności. Do tego smartowany Ronin i można było poszaleć //slina
I nie mów, że nie będzie wyborów: Eastwood czy Hellbringer? //spell


Jedynym wyborem w roku 2020 jest Kutwa, postrzał w brzuch...wzywamy TraumaTeam czy wypruwamy mu wszczepy? //spell
You Know My Name - 2015-10-23, 20:58
:
Ostatnio posłuchiwałem sobie Kazika i Kultu i pomyślałem, ze wybory w naszym kraju to Pan Pancerny
utrivv - 2015-10-24, 17:51
:
Ojciec narodów wyraźnie powiedział że są powody by myśleć że te wybory zostaną sfałszowane --_-
You Know My Name - 2015-10-25, 03:52
:
Użyłem "mamprawowiedziec" i wiem już komu oddam głos. W tym roku głosuję na tak. Zobaczymy czy obudzę się z takim samym kacem jak po wyborach jak w 2005.
Fidel-F2 - 2015-10-25, 08:39
:
ale to do dupy, bo tylko niewielka liczba kandydatów wypełniła ankiety i porównuje Cię z tymi tylko którzy wypełnili
Romulus - 2015-10-25, 12:02
:
Do Senatu głosowałem z evil laugh w głowie :) Do Sejmu zaś, na zachętę :)
Stary Ork - 2015-10-25, 12:15
:
Ja do Senatu mam wybór między dżumą a byciem dymanym przez wielkiego niedźwiedzia //mysli
tr - 2015-10-25, 12:17
:
Fidel-F2 napisał/a:
ale to do dupy, bo tylko niewielka liczba kandydatów wypełniła ankiety i porównuje Cię z tymi tylko którzy wypełnili


O ile wiem to serwis prosi WSZYSTKICH kandydatów ze WSZYSTKICH zarejestrowanych list o wypełnienie ankiety. Ci którzy nie wypełnili mieli to w dupie, więc... masz wybór - zagłosować na taką osobę która nie kryje się ze swoimi poglądami i wykłada je kawa na ławę, albo na taką o której poglądach nic nie wiesz i których możesz się tylko domyślać...
Asuryan - 2015-10-25, 13:52
:
Mi wyskoczyło 100% zgodności z kandydatami, którzy odpowiedzieli na 1-3 pytania. Odpowiedź wspólna to "nie mam zdania na ten temat" :mrgreen:
You Know My Name - 2015-10-25, 14:42
:
Ja miałem zgodność 69% przy 72 pytaniach. To całkiem całkiem miarodajne.
MrSpellu - 2015-10-25, 19:48
:
Posiadanie dzieł Marksa oprawionych w ludzką skórę zobowiązuje. Oddałem głos na Razem //spell
Stary Ork - 2015-10-25, 19:59
:
Marks jak Marks, ale Bakunin... //mysli
Tixon - 2015-10-25, 20:08
:
MrSpellu napisał/a:
Posiadanie dzieł Marksa oprawionych w ludzką skórę zobowiązuje. Oddałem głos na Razem //spell

Jak będziesz potrzebował dofinansowania swojej armii, możesz się do mnie zgłosić 8)
Stary Ork - 2015-10-25, 20:21
:
Ja też na Razem, głównie dlatego że mam skandynawskich socjalistów, meksykańskich zapatystów i muzułmańskich imigrantów ekonomicznych przebranych za uchodźców //orc
Młodzik - 2015-10-25, 20:48
:
Ja też na Razem, bo mi się broda Zandberga spodobała :P .
Jachu - 2015-10-25, 21:15
:
Zjednoczona Lewica poza Sejmem //jachu
Stary Ork - 2015-10-25, 21:48
:
Do końca kadencji mogę chlać z radości //spell
Młodzik - 2015-10-25, 21:50
:
Takoż i ja. A przy odrobinie szczęścia PSL też nie wejdzie.
Stary Ork - 2015-10-25, 21:52
:
Stary_Ork_na_innym_forum napisał/a:
Oni są nie do wytępienia. Wojnę nuklearną przetrwają karaluchy i PSL.

Romulus - 2015-10-25, 22:03
:
No to będzie w pełni prawicowy Sejm :)

Ale RAZEM przekroczyło 3 procent, więc dostanie kasiorę z budżetu na to, aby się rozwijać.

Jeśli do Sejmu wciśnie się Korwin, to PiS straci trochę mandatów i będzie jeszcze ciekawiej.

Generalnie, bez niespodzianek. Może poza lewicą i Nowoczesną. Pierwsi - że nie weszli. Drudzy - że weszli. PSL - dobić ich się nie udało. Ale ciągną w dół, oby tak dalej. Kukiz - to będzie dobry rezerwuar głosów dla PiS, jak przypuszczam.

Sumując, chyba nie uda się zbudować większości do zmiany konstytucji. Zatem, reszta to demokratyczne przypisy.

O, jeszcze jedno zaskoczenie (pozytywne): frekwencja.
MrSpellu - 2015-10-25, 22:06
:
Romulus napisał/a:
Ale RAZEM przekroczyło 3 procent, więc dostanie kasiorę z budżetu na to, aby się rozwijać.


Na chwilę obecną 3,9%. Jestem pozytywnie zaskoczony.
Stary Ork - 2015-10-25, 22:06
:
Jeszcze PSL może w oficjalnych wynikach ciutkę stracić, więc nadzieja umiera ostatnia //mysli . Kukiz pewnie do pierwszego posiedzenia straci połowę szabel.

MrSpellu napisał/a:
Romulus napisał/a:
Ale RAZEM przekroczyło 3 procent, więc dostanie kasiorę z budżetu na to, aby się rozwijać.


Na chwilę obecną 3,9%. Jestem pozytywnie zaskoczony.


Ja jestem zdjęty grozą ale i pod wrażeniem, że udało się taki wynik zrobić partii która do ostatnich dni była totalnie ignorowana przez tradycyjne media.
dworkin - 2015-10-25, 22:23
:
I Zandberg za*ebał lewicę. A Kukiz wbił krytyka debatą.

Stary Ork napisał/a:
Ja jestem zdjęty grozą ale i pod wrażeniem, że udało się taki wynik zrobić partii która do ostatnich dni była totalnie ignorowana przez tradycyjne media.

Tak naprawdę media stworzyły go po wtorku. Trudno jeszcze mówić o rezultatach mrówczej pracy, bo sława Zandberga to na razie powiew mody, ale doskonała odskocznia na przyszłość. Nie, żebym go umniejszał, bo pod wieloma względami się z Razem zgadzam (choć wiele jest dla mnie nie do przyjęcia, np. ostatni próg podatkowy).
Fidel-F2 - 2015-10-25, 22:30
:
Cytat:
No to będzie w pełni prawicowy Sejm
jaki prawicowy, przecież PiS to pierwszej wody lewica
Stary Ork - 2015-10-25, 22:30
:
Wiesz, nawet zebranie podpisów i zarejestrowanie listy ogólnopolskiej to jednak było trochę pracy, wykonanej bez kasy Petru czy medialnego potencjału Kukiza - to jednak jest naprawdę oddolny, spójny ideologicznie projekt. Najważniejsze że zapora pękła i woda ruszyła - pozostaje mieć nadzieję że ZLEW nakryje się stępką i pójdzie na dno z Millerem i Palikotem wciąż na mostku.
MrSpellu - 2015-10-25, 22:39
:
Ork napisał/a:
pozostaje mieć nadzieję że ZLEW nakryje się stępką i pójdzie na dno z Millerem i Palikotem wciąż na mostku.


Miller zapisze się do PSLu :perv:
Stary Ork - 2015-10-25, 22:44
:
To jest niepokojąco prawdopodobne.
Jander - 2015-10-25, 22:51
:
dworkin napisał/a:
pod wieloma względami się z Razem zgadzam (choć wiele jest dla mnie nie do przyjęcia, np. ostatni próg podatkowy).

Dla mnie też. 75% to za mało, powinno być przynajmniej 90%, jak kiedyś w Stanach.
Tixon - 2015-10-25, 23:32
:
Dobra, my tu śmiechy chichy, ale PIS znowu jest przy władzy. Krótką mają pamięć ludzie, oj krótką.
Stary Ork - 2015-10-25, 23:42
:
Ja już jestem na granicy węgiersko-serbskiej i wszyscy się dziwią że spierdalam pod prąd. :evil:
dworkin - 2015-10-26, 08:28
:
Stary Ork napisał/a:
Wiesz, nawet zebranie podpisów i zarejestrowanie listy ogólnopolskiej to jednak było trochę pracy, wykonanej bez kasy Petru czy medialnego potencjału Kukiza - to jednak jest naprawdę oddolny, spójny ideologicznie projekt. Najważniejsze że zapora pękła i woda ruszyła - pozostaje mieć nadzieję że ZLEW nakryje się stępką i pójdzie na dno z Millerem i Palikotem wciąż na mostku.

Ale z tej mrówczej pracy Razem miała 1%, pozostałe 3% to wynik medialnego hype'a wokół Zandberga. Pewnie partia sama się tego nie spodziewała, przyspieszyło to jej rozwój o całą kadencję, bo przekroczenie 3% zdawało się możliwe dopiero w kolejnych wyborach. No ale to dobrze, zasłużyli. Byle przetrwali dalej. Bo co, jeśli telewizja o nich zapomni?

Tylko czy da się dzisiaj uprawiać taką politykę? Mam na myśli politykę, walkę o władzę. Razem sprawia wrażenie niemal apolitycznej i to wszystko bardzo fajne, ale chyba nie da rady przy prawdziwym starciu o władzę. W całym zachodnim świecie nie ma dzisiaj już polityki bez wyrazistego lidera (bo kim innym stał się Zandberg?), zakulisowych gier, znajomości i piaru. Status ugrupowania może brzmieć jakkolwiek, ale ludzie identyfikują się wobec lidera (paru jego wiceliderów).

Jander napisał/a:
dworkin napisał/a:
pod wieloma względami się z Razem zgadzam (choć wiele jest dla mnie nie do przyjęcia, np. ostatni próg podatkowy).

Dla mnie też. 75% to za mało, powinno być przynajmniej 90%, jak kiedyś w Stanach.

Nawet kraje skandynawskie oscylują wokół 55% maksymalnej stawki podatkowej, a Polska ma być awangardą 75%? Zresztą Polacy nigdy takiego progu nie zaakceptują, zbytnio przekracza granice ich mentalność. Czy to nie świadczy o pewnym odlocie Partii Razem? O tej apolityczności, która nie akceptuje właściwych polityce kompromisów?

Tixon napisał/a:
Dobra, my tu śmiechy chichy, ale PIS znowu jest przy władzy. Krótką mają pamięć ludzie, oj krótką.

Do mnie już pukali o świcie, w oparach gęstej mgły. A potem się obudziłem. Pobiegłem do ogródka, wykopać swój izraelski paszport... I obudziłem się znowu.
Stary Ork - 2015-10-26, 08:55
:
dworkin napisał/a:
Ale z tej mrówczej pracy Razem miała 1%, pozostałe 3% to wynik medialnego hype'a wokół Zandberga. Pewnie jego partia sama się tego nie spodziewała. Przyspieszyło to jej rozwój o całą kadencję, bo przekroczenia 3% spodziewałem się dopiero w kolejnych wyborach. No ale to dobrze, zasłużyli. Byle przetrwali dalej. Bo co, jeśli telewizja o nich zapomni?



Tylko czy da się dzisiaj uprawiać taką politykę? Mam na myśli politykę, walkę o władzę. Razem sprawia wrażenie niemal apolitycznej i to wszystko bardzo fajne, ale chyba nie da rady przy prawdziwym starciu o władzę. W całym zachodnim świecie nie ma dzisiaj już polityki bez wyrazistego lidera (bo kim innym stał się Zandberg?), zakulisowych gier, znajomości i piaru. Status ugrupowania może brzmieć jakkolwiek, ale ludzie identyfikują się wobec lidera (paru jego wiceliderów).


Szczerze mówiąc nie liczę na to żeby lewica była w stanie w ciągu najbliższych 20-30 lat realnie powalczyć o władzę, choćby za liderów miała Hitlera na tyranozaurze i Jezusa na velociraptorze. Lewica w demokratycznej (mniej lub bardziej) Polsce za wyjątkiem epizodu SLD nigdy nie była dominującą siłą, znaczącą - tak, mającą wpływ na politykę - jak najbardziej. Tym bardziej nie liczę na to że z wyborów na wybory nagle całe społeczeństwo zrobi światopoglądowego fifloka z półśrubą i telemarkiem i pójdzie ostro w lewo.
Ale nie w tym rzecz. Rzecz w tym, żeby pewne idee zaczęły się pojawiać w głównym nurcie polityki, żeby może ten Polak szarak powoli odzwyczajał się od myśli że skoro CEO zarabia pierdyliard razy więcej niż on to pewnie obydwaj na to zasługują, bo CEO jest arcyuberpr0wykształconym, kompetentnym i efektywnym półbogiem kapitalizmu na białym rumaku który łaskawie daje mu pracę, a on tylko elektrykiem z dwudziestoletnim doświadczeniem który mu niegodzien zawiązać rzemyka u sandała za siedem minimalnych. Że może pojawi się w głównym nurcie pomysł, żeby budownictwo wspierać nie kasą dla deweloperów, tylko dla samorządów budujących mieszkania komunalne na wynajem. Trzeba realnie powalczyć w sferze światopoglądowej, choćby nawet miało to oznaczać plewienie durnych memów o uzdrawiającej sile wolnego rynku (a jak się nie podoba to do Korei Północnej, lewaku).
A 75%? Sam mam wątpliwości, bo z jednej strony to chwytliwe hasło i od razu daje sporą wyrazistość, a z drugiej ta wyrazistość oznacza przyprawienie gęby. No nic, poszło w świat, zobaczymy co z tego wyrośnie.

EDIT: A poza tym:


Razem już prawie jest w trzeciej fazie //spell
Romulus - 2015-10-26, 14:04
:
Tixon napisał/a:
Dobra, my tu śmiechy chichy, ale PIS znowu jest przy władzy. Krótką mają pamięć ludzie, oj krótką.

Zdaje się, że na PiS zagłosowali wyborcy w najmłodszym przedziale wiekowym. Zatem to prawda, zagłosowali ci, którzy rządów tej partii nie pamiętali :) Lemingi - next generation :mrgreen:

Ja, jak pisałem, olałem podział "głosujemy, żeby PiS nie wygrało". Bo to znowu oznaczało, że mam głosować przeciwko PiS. A ja miałem już dosyć rządów PO. Może gdyby Ewa Kopacz zaprezentowała jakąś wizję. Jakiś Plan. To może bym rozważył. A tak, wizja kolejnej kadencji z tymi samymi ludźmi, aroganckimi, nie słuchającymi nikogo, to było dla mnie za dużo. Choć przecież bilans rządów PO jest, w mojej ocenie, dodatni. Ale też PO osiągnęła wszystko, co mogła. I się wypaliła jako partia rządząca.

A naród chciał przesilenia. I teraz może je dostanie. I jeśli PiS zacznie "szaleć" (zakaz aborcji, in vitro, itd.), tym szybciej się społeczeństwu znudzi i się ono przeciwko niemu zbuntuje. A jeśli nie, to widać tak ma być: wszyscy chcą ultrakatolickiego, zacofanego kraju. I taki dostaną. Choć nie moim głosem. Nie bezpośrednio. Dopóki nie ma większości zdolnej zmienić konstytucję, nie martwi mnie wynik wyborów.
dworkin - 2015-10-26, 14:12
: Temat postu: ..
Stary Ork napisał/a:
Szczerze mówiąc nie liczę na to żeby lewica była w stanie w ciągu najbliższych 20-30 lat realnie powalczyć o władzę, choćby za liderów miała Hitlera na tyranozaurze i Jezusa na velociraptorze. Lewica w demokratycznej (mniej lub bardziej) Polsce za wyjątkiem epizodu SLD nigdy nie była dominującą siłą, znaczącą - tak, mającą wpływ na politykę - jak najbardziej. Tym bardziej nie liczę na to że z wyborów na wybory nagle całe społeczeństwo zrobi światopoglądowego fifloka z półśrubą i telemarkiem i pójdzie ostro w lewo.

Znaczy - Razem nigdy nie stanie się prawdziwą partią i nie zdobędzie władzy. Zostanie ostatecznie rozszarpana przez bardziej wytrawnych politikierów. Zandberga czeka prawicowy gang-rape, a Marcelina Zawisza zawiśnie między sierpem a młotem. Lecz ich chrystusowa ofiara nie pójdzie na marne, poruszy pierwszy lewacki kamień, który za 20 lat spadnie jako socjaldemokratyczna lawina. TAK!
Stary Ork - 2015-10-26, 14:18
:
Zawsze to lepiej niż wytrawny polityk Miller i mistrz PR-owych sztuczek Palikot. Szczerze? Mamy teraz liberalno-prawicowy paradygmat w polityce (liberalny w ekonomii, prawicowo-konserwatywny w sferze ideowej i obyczajowej), w dodatku PiS wydymał lewicę jeśli idzie o postulaty społeczne. Na tym gruncie lewica nie ma w najbliższej przyszłości szans na cokolwiek poza wegetacją gdzieś w okolicach 10%. Całkiem możliwe, że Razem w tym wszystkim utonie bez śladu. Ale nie widzę innej szansy niż cierpliwe, może nawet długoletnie drążenie kamienia. Kto wie, czy to się w ogóle uda, skoro młodszy elektorat jest mocno prawoskrętny.
Ale innej drogi nie widzę.
Romulus - 2015-10-26, 14:40
:
Nie wiem, czemu ludzie w ynternetach piszą, że głos na Razem był głosem, który wykopał lewicę z parlamentu. A dlaczego nie głos na ZL? Razem jest partią bardziej lewicową, niż ZL. I to głosowanie na ZL sprawiło, że Razem, jako partia nie przekroczyła progu wyborczego.
Stary Ork - 2015-10-26, 14:41
:
ZLEWowi i Razemom brakuje w zasadzie tyle samo do przekroczenia progu, to fakt //spell
dworkin - 2015-10-26, 14:52
:
Romulus napisał/a:
Nie wiem, czemu ludzie w ynternetach piszą, że głos na Razem był głosem, który wykopał lewicę z parlamentu. A dlaczego nie głos na ZL? Razem jest partią bardziej lewicową, niż ZL. I to głosowanie na ZL sprawiło, że Razem, jako partia nie przekroczyła progu wyborczego.

Jednak dryf wyborców miał raczej miejsce od ZL do Razem, a nie odwrotnie. Zandberg powstał we wtorek tak, jak zrywa się nowa moda i trudno powiedzieć, czy to będzie chwilowe czy trwałe. A mówiąc o lewicy miałem oczywiście na myśli ZL, bo nie samą ideologie, jako że oni jej tak naprawdę nie reprezentują.
BG - 2015-10-26, 16:24
:
Kiedyś Polacy byli znani z tego, że wyczuwają manipulację na kilometr i nie dają sobie wciskać kitu. Teraz jest spore i liczące się pokolenie, które niestety nie ma tej cennej cechy. I daje się nabrać na Szydło i Dudę, zapominając o Macierewiczu, Pawłowicz i radykalnych wypowiedziach Prezesa fucktycznie zapowiadającego wprowadzenie w Polsce republiki wyznaniowej i zamordyzmu zarówno gospodarczego, jak i światopoglądowego (zakaz in vitro, aborcji, zniesienie konwencji antyprzemocowej, szkodliwe pomysły gospodarcze i przyznanie większej roli związkowym pasożytom z Piotrem Dudą na czele).
MrSpellu napisał/a:
Oddałem głos na Razem

Stary Ork napisał/a:
Ja też na Razem

Młodzik napisał/a:
Ja też na Razem

:shock: Chyba żartujecie. Razem proponuje zwiększenie biurokracji, ucisku fiskalnego i roli związkowców krępujących gospodarkę i przedsiębiorczość (w sumie pod względem gospodarczym Razem nie różni się zbytnio od PiS-u).

Światopoglądowo Partii Razem jest blisko do Nowoczesnej.pl, tyle że Nowoczesna jest pozbawiona lewackich gospodarczo elementów.
Romulus napisał/a:
Idiociejemy w tempie zastraszającym, jeśli coś tak banalnego jak postawienie krzyżyka przy nazwisku kandydata na karcie do głosowania, która ma kilka, czy kilkanaście stron, staje się problemem.

W dodatku kolejnym przejawem idiocenia jest to, że tylu Polaków pozwoliło sobie wyprać mózgi, zapominając o latach 2005-2007 i dało się nabrać na kłamstwa i obietnice PiS-u.

Pisowskim O'Brienom niepotrzebne są narzędzia tortur i Policja Myśli, wystarczy im sama propaganda wychwalająca Wielkiego Brata Jarosława, i wszechobecne teleekrany. A za Ministerstwo Prawdy wystarczą kampanijne spotkania partyjne.
MadMill - 2015-10-26, 17:00
:
BG napisał/a:
:shock: Chyba żartujecie. Razem proponuje zwiększenie biurokracji, ucisku fiskalnego i roli związkowców krępujących gospodarkę i przedsiębiorczość (w sumie pod względem gospodarczym Razem nie różni się zbytnio od PiS-u).

Wróć komuno bo Polska kuno. Benek ogarnij się, oni ćpią całe życie, dlatego tak głosowali --_-
dworkin - 2015-10-26, 17:05
:

Asuryan - 2015-10-26, 18:10
:
Trzecie miejsce, jeszcze na podium, nie jest źle.
Długo zastanawiałem się na jaką partię oddać swój głos, żeby z czystym sumieniem pogrążyć PO. Przekonały mnie minusy i plusy w poradniku wyborczym od Make Life Harder :mrgreen:
toto - 2015-10-26, 18:17
:
BG napisał/a:
Chyba żartujecie
Nie. Rozumiemy, że system, gdzie najsilniejszy może wszystko to chujowy system, bo silny będzie coraz silniejszy i w każdej chwili może zmienić reguły gry na najlepiej mu pasujące.
Młodzik - 2015-10-26, 18:44
:
BG napisał/a:
Kiedyś Polacy byli znani z tego, że wyczuwają manipulację na kilometr i nie dają sobie wciskać kitu. Teraz jest spore i liczące się pokolenie, które niestety nie ma tej cennej cechy. I daje się nabrać na Szydło i Dudę, zapominając o Macierewiczu, Pawłowicz i radykalnych wypowiedziach Prezesa fucktycznie zapowiadającego wprowadzenie w Polsce republiki wyznaniowej i zamordyzmu zarówno gospodarczego, jak i światopoglądowego (zakaz in vitro, aborcji, zniesienie konwencji antyprzemocowej, szkodliwe pomysły gospodarcze i przyznanie większej roli związkowym pasożytom z Piotrem Dudą na czele).

Ekhm, mówimy o ponoć narodowo-konserwatywnej partii, która na prezydenta wystawiła gościa bez ślubu kościelnego, z lewacką ateistką pochodzenia żydowskiego jako żoną. Łykasz ten kit jak pelikan :mrgreen: . Prędzej kaktus mi na ręce wyrośnie nim uwierzę, że PiS kiedykolwiek chciał zrobić to, co tak szumnie w kampanii zapowiadał. Będzie tak jak za PO.
BG napisał/a:

:shock: Chyba żartujecie. Razem proponuje zwiększenie biurokracji, ucisku fiskalnego i roli związkowców krępujących gospodarkę i przedsiębiorczość (w sumie pod względem gospodarczym Razem nie różni się zbytnio od PiS-u).

Razem dostrzegło problemy, których istnienie gnębiło mnie już od jakiegoś czasu, a o których nikt inny nawet się nie zająknął. I nie, nie były to problemy typu "oni zarabiają więcej niż ja".
BG - 2015-10-26, 19:42
:
dworkin napisał/a:
Lecz ich chrystusowa ofiara nie pójdzie na marne, poruszy pierwszy lewacki kamień, który za 20 lat spadnie jako socjaldemokratyczna lawina. TAK!

Przypomina mi to zapiski oficera Armii Czerwonej.
toto napisał/a:
Rozumiemy, że system, gdzie najsilniejszy może wszystko to chujowy system, bo silny będzie coraz silniejszy i w każdej chwili może zmienić reguły gry na najlepiej mu pasujące.

To dlaczego nie zagłosowaliście na Kukiza 15 albo Nowoczesną?
Młodzik napisał/a:
Ekhm, mówimy o ponoć narodowo-konserwatywnej partii, która na prezydenta wystawiła gościa bez ślubu kościelnego, z lewacką ateistką pochodzenia żydowskiego jako żoną.

Skąd informacja, że Agata Kornhauser-Duda jest ateistką? Wiem, że pochodzi z rodziny aszkenazyjskiej, ale o jej ateizmie pierwsze słyszę.
I kto tu stwierdził, jakoby PiS było narodowe? Konserwatywne światopoglądowo owszem (w pewnym sensie), ale narodowe na pewno nie.

Poza tym Duda udzielał wywiadów Radiu Maryja i jest zwolennikiem teorii o zamachu smoleńskim.
Ateistę by popierało Radio Maryja?
Młodzik napisał/a:
Prędzej kaktus mi na ręce wyrośnie nim uwierzę, że PiS kiedykolwiek chciał zrobić to, co tak szumnie w kampanii zapowiadał.

To dlaczego podczas głosowań sejmowych pisowcy popierali pomysł całkowitego zakazu aborcji i zakazu in vitro? I dlaczego są przeciwni rejestrowanym związkom jednopłciowym?
Przygotuj się na to, że ludzi będzie kłuło, gdy będą podawać Ci rękę na przywitanie. ;)
Młodzik napisał/a:
Razem dostrzegło problemy, których istnienie gnębiło mnie już od jakiegoś czasu, a o których nikt inny nawet się nie zająknął. I nie, nie były to problemy typu "oni zarabiają więcej niż ja".

Więc jakie to były problemy?
toto - 2015-10-26, 19:46
:
BG napisał/a:
To dlaczego nie zagłosowaliście na Kukiza 15
Bo boję się narodowców.
BG napisał/a:
albo Nowoczesną?
Bo nie jestem milionerem.
Młodzik - 2015-10-26, 19:53
:
Duda ślubu kościelnego nie ma, bo Dudowa nie chciała, ze względu na swój ateizm właśnie (tuż po wyborach prezydenckich był spory artykuł w Newsweeku o Dudowej, z niego czerpię informację). I nigdzie nie napisałem, że Duda jest ateistą, jednakże żyje w grzechu, bo bez kościelnego. Jak to mogło przejść w tak katolickiej partii, to ja nie wiem ;) .

BG, aleś ty naiwny. To nie wiesz, że co innego mówi się i robi, jak się jest w opozycji i jak się jest u władzy? Jedyne, w co jestem w stanie uwierzyć, to w rozliczenia smoleńskie. Reszta to bullshit.
BG napisał/a:
Więc jakie to były problemy?

"Kreatywne" formy zatrudnienia i katastrofalna kondycja polskiej edukacji, nauki i kultury.
BG - 2015-10-26, 20:27
:
toto napisał/a:
Bo boję się narodowców.

Kukiz 15 to narodowcy? Ciekawe...
toto napisał/a:
Bo nie jestem milionerem.

A od kiedy na Nowoczesną głosują tylko milionerzy? Spora część wyborców PO przerzuciła poparcie na Petru.
Nowoczesna to taka PO sprzed 10 lat, gdy jeszcze była partią liberalną i należała do Międzynarodówki Liberalnej, a nie Europejskiej Partii Ludowej.
Młodzik napisał/a:
To nie wiesz, że co innego mówi się i robi, jak się jest w opozycji i jak się jest u władzy?

Czasem pewnie tak się zdarza, ale czy jest to regułą? I czy jest tak w przypadki PiS-u, Pawłowicz i partii, która założyła Parlamentarny Zespół ds. Przeciwdziałania Ateizacji Polski? I której wielką część elektoratu stanowią słuchacze Radia Maryja, widzowie TV TRWAM i której wysocy rangą działacze często są gośćmi tych mediów o. Rydzyka? Pamiętasz moherowe berety?
Pisowcom marzy się państwo wyznaniowe.
Młodzik napisał/a:
"Kreatywne" formy zatrudnienia i katastrofalna kondycja polskiej edukacji, nauki i kultury.

I co, twierdzisz że socjalizm jest remedium na te problemy? Że rozwiązaniem jest tu partia, od której na lewo jest już tylko Mao Tse-tung?
dworkin - 2015-10-26, 20:27
:
Kazimiera Szczuka napisał/a:
Nie było jedności na lewicy, dlatego wynik rozbił się na Zjednoczona Lewicę i Partię Razem. To spowodowało, że pierwszy raz od 1989 roku nie będzie lewicy w polskim Sejmie. Wszyscy dali z siebie maksimum wysiłku, ale niestety działalność Partii Razem doprowadziła do rozproszenia wyników. Partia Razem działała trochę na zasadzie psa ogrodnika, stawiając sobie za wroga Zjednoczoną Lewicę.

Haha. No comments.
Stary Ork - 2015-10-26, 21:12
:
Razem to jest normalna europejska socjaldemokracja, a kucom odpierdala na ich punkcie jakby mieli w programie rewolucję kulturalną i Wielki Skok. I to na punkcie partii która nie weszła do Sejmu. Pewne rzeczy nigdy nie przestaną mnie bawić //spell .
MrSpellu - 2015-10-26, 23:04
:
PSL - 5,13%
To się dopiero nazywa ,,o piździ włos'' //spell

Razem 3,62% to już nie jest co prawda prawie 4, ale i tak jest nieźle.

BG, osobiście uważam, że w sejmie jest potrzebna socjaldemokracja i jeżeli nie ma ona mordy Millera czy też Palikota, to z czystym sumieniem mogę oddać na nią głos.
Trojan - 2015-10-26, 23:40
:
Wieczór wyborczy spędziłem w pobliżu granicy z Europą
O 21:15 rozłożylismy Legendary: Aliens ( ale taki se, dość prosty i rozgrywka nietrudna, fajna plansza), potem L:Marvel ( macz beter)


Piszę z Niemiec, mają tu fajny program dla uchodźców ( kilka podstawowych słów : allah akbar, salam allejkum, wwwaaagggh). W TV wybory w Polszy zajmują mniej miejsca niż VW & imigranci - są gdzieś na poziomie newsów z Zimbabwe.

Pozdrawiam ;)
Jaskier - 2015-10-27, 00:33
:
To tak w nawiązaniu do zdroworozsądkowej wizji europejskiej socjaldemokracji

Fidel-F2 - 2015-10-27, 06:34
:
Mocno głupawy mem.
Stary Ork - 2015-10-27, 07:57
:
Przynajmniej próbują //spell
tr - 2015-10-27, 07:58
:
No cóż - ja w sferze ekonomicznej mam poglądy centrolewicowe, a w sferze światopoglądowo-obyczajowej - miszmasz konserwatywno-liberalny (np. aborcja - jak teraz - zakaz z wyjątkami, in vitro - dostępne i refundowane przez państwo, związki partnerskie dla lgbt - proszę bardzo niech mają, eutanazja - absolutnie nie, kara śmierci - absolutnie nie) i po namyśle w tym roku po raz kolejny zagłosowałem na Platformę. Kiedyś w młodości głosowałem na SLD, ale po szopce Napieralskiego gdy kilka lat temu storpedował projekt demokraci.pl ostatecznie postawiłem kreskę na lewicy postkomunistycznej. Partia Razem jest jak dla mnie zbyt radykalna, PiSu nie trawię i uważam za największych szkodników polskiej polityki, Korwin i Petru urwali się z neoliberalnej choinki, Kukiz to populista, a PSL to partia nepotyzmu środowiska producentów rolnych... zostaje Platforma - może zbytnio obrosła w karierowiczów i patologie, ale jednak jest najbardziej przewidywalną partią, o w miarę centrowym profilu.
martva - 2015-10-27, 13:19
:
Głosowałam na PO jako na mniejsze zło, ale jak przyjęli ostatnio pana Dorna to wymiękłam, pan Niesiołowski mi wystarczył.

No nic, pozostaje tylko trzymać kciuki żeby nowe władze nie spierdoliły nic za bardzo (trochę się boję polityki międzynarodowej, trochę mniej sumień lekarzy i farmaceutów, mieszkam w dużym mieście i tu jakoś dam radę).
Stary Ork - 2015-10-27, 13:25
:
martva napisał/a:
żeby nowe władze nie spierdoliły nic za bardzo


Całkowity zakaz aborcji za 3...2...1...
Jander - 2015-10-27, 14:44
:
Stary Ork napisał/a:
martva napisał/a:
żeby nowe władze nie spierdoliły nic za bardzo


Całkowity zakaz aborcji za 3...2...1...


W 2005-2007 nie było chęci, teraz też będzie. Terlikowski przeciwny PiS za 3 2 1...
Ł - 2015-10-27, 16:37
:
Ciekawe czy 11 listopada warszawskie drzewka i przystanki autobusowe zbiorą wpierdol za jeszcze rządy PO czy już rządy PIS.
toto - 2015-10-27, 16:57
:
BG napisał/a:
Kukiz 15 to narodowcy? Ciekawe...
Entliczek, pentliczek, do sejmu wchodzi Winniczek.
BG napisał/a:
A od kiedy na Nowoczesną głosują tylko milionerzy?
Zapomniałem o milionerach z tymczasowymi problemami finansowymi.

Fidel-F2 napisał/a:
Mocno głupawy mem.
Ale zdajecie sobie sprawę, że to były heheszki z korwinistów? I nie autorstwa razemowców.
Stary Ork - 2015-10-27, 17:03
:
Milordzie, generał publiczny nie doceni tej finezyjnej finty w fincie.
Fidel-F2 - 2015-10-27, 17:24
:
Nie nadążam za tobą toto.
toto - 2015-10-27, 17:31
:
W którym momencie?
Fidel-F2 - 2015-10-27, 18:03
:
Nawet nie wiem.
utrivv - 2015-10-27, 22:21
:
Z prostej arytmetyki wynika że zgubiłeś się 455 postów temu: 5515 (toto) - 5060 --_-

Nie interesuje mnie czy PiS coś zmieni czy nie, wystarczy by nie decydowali za mnie kiedy mam przejść na emeryturę.
toto - 2015-11-02, 19:19
:
Stary Ork napisał/a:
EDIT: A poza tym:




Trojan - 2015-11-03, 11:15
:
jako że ciężkie czasy nastały,
a jak wiadomo wtedy rodzą się poeci,
to prezentuję mały przykład mojej twórczości.

Trzy fotele dla marszałków w okrągłym Sejmie,
Siedemnaście dla ministrów w ich bogatych pałacach
235 stołków dla posłów, marionetek Jarosławowi oddanych
Jeden dla wodza na Wiejskiej, gdzie zaległy cienie
Jeden by wszystkich zgromadzić, jeden by wszystkich związać
Jeden by wszystkimi rządzić i w szaleństwie uwiązać
W Rzeczypospolitej gdzie zaległy cienie.
MrSpellu - 2015-11-03, 11:33
:
Pisywałem gorsze rzeczy.
Orku, czas na limeryk? //panda
dworkin - 2016-11-13, 18:52
:
Przeczytalem bardzo ciekawy wywiad z Pawlem i Janem Spiewakami, o konflikcie pokolen i klas. Najlepiej zacytuje, co najbardziej zwrocilo moja uwage:
Cytat:
Jan: (...) To słabe państwo potrafi być jednocześnie bardzo silne, wręcz opresyjne wobec najuboższych. W Warszawie zdradzono całą klasę społeczną. Ludziom z mieszkań komunalnych odebrano poczucie bezpieczeństwa, odebrano godność, majątek i robiło to państwo – sądy, urzędnicy, komornicy, policjanci. Stała za tym zorganizowana grupa powiązana z polityczną elitą miasta i w efekcie ludzie zobaczyli polskie państwo od innej strony. Człowiek wyeksmitowany na bruk nie zagłosuje już nigdy na partię liberalną.

Ofiarą pada moje pokolenie. Nasi rodzice mieli jeszcze szansę uwłaszczyć się na mieszkaniach spółdzielczych, czy komunalnych. Pracowali na etacie. My jesteśmy skazani na kredyty, których nie dostajemy, bo pracujemy na umowach śmieciowych, w wiecznej niepewności. Lwia część tego, co zarobimy, trafia do banku albo kieszeni kogoś, kto się uwłaszczył, bo od niego wynajmujemy. To jest po prostu pańszczyzna!

(...)

WO: (...) zgadzam się (...) że sytuacja w Polsce przypomina feudalizm. Bo jak wyglądają emerytalne plany mojego pokolenia? Że kupimy mieszkania na wynajem. Komu je będziemy wynajmować? Pokoleniu Jana. Wasze pokolenie mogło zdobyć księstwo czy baronię, a my aspirujemy do bycia najniższą warstwą szlachty, żeby jednak od kogoś tę pańszczyznę pobierać.

(...)

Jan: Jasne, ale w Polsce jest wyjątkowa rozrzutność jeśli chodzi o koszty społeczne. Te wszystkie nowe osiedla budowane na kredyt na dalekich przedmieściach już je powodują, bo mają problem z niskim kapitałem społecznym, zatrutym spalinami powietrzem, a jeszcze zyski z handlu generują tam markety i transferują na Zachód. Koszty tam wzrosną, bo trzeba będzie z publicznych pieniędzy budować szkoły i przedszkola, dociągać transport. Cały ten ekosystem stworzono tak, by na krótką metę był korzystny dla elity, a społeczeństwo do tego potężnie dopłaci.

Nie trzeba być inżynierem, by obliczyć, że budownictwo społeczne jest tańsze. Biedne państwa budują mieszkania komunalne, bo tak jest taniej.

(...)

Paweł: Ale nie mówmy teraz o liczbach. Zgadzam się z tobą, że to źle, że zarzucono u nas budownictwo społeczne, ale problem – moim zdaniem – nie dotyczy najuboższych (...) Najbardziej poszkodowaną grupą są ci, których bym opisał, z braku lepszych określeń, jako niższą klasę średnią.

(...)

Jan: Ale problem jest w sojuszu klasy wyższej ze średnią przeciwko reszcie społeczeństwa. Taki sojusz musi prowadzić do dyktatury! Nie mamy pełnych danych, ale tylko w Warszawie 40 tysięcy ludzi eksmitowano na bruk. 40 tysięcy ludzi! Jak to jest możliwe w centrum europejskiej stolicy?!


Co Orlinski rozwinal w sposob nastepujacy:
Cytat:
Zaryzykowałbym taką syntetyczną tezę, że początkiem ich fiaska było sprzymierzenie się ówczesnego odpowiednika klasy średniej przeciwko plebsowi z jakimś Krassusem czy Thiersem. Lud w takiej sytuacji szukał sojuszu z dyktatorem wywodzącym się z klasy wyższej. Tak upadła republika rzymska - nie obalił jej Cezar, tylko Klodiusz i Katylina.

Obietnice były zazwyczaj nieszczere, ale po pierwsze, po zamachu stanu było już za późno na rozliczanie z ich niespełnienia, a po drugie, wsadzani właśnie do więzień oraz zabijani liberałowie sami już wtedy zazwyczaj sporo mieli na sumieniu. Bez względu na to, jak zbrodniczy charakter w Polsce miała sanacja - II Rzeczpospolita rzeczywiście tonęła w korupcji.

Udane projekty wolnościowe na przestrzeni dziejów zawsze odwoływały się do egalitarnego sprzymierzenia odpowiednika klasy średniej z odpowiednikiem proletariatu. W Rzymie definiowanego, przypomnijmy, jako „wolni obywatele pozbawieni majątku”

(...)

Kiedy w pierwszej połowie ubiegłego stulecia masowo upadały republiki, w niektórych krajach, jak w USA czy w Skandynawii, uratowały je projekty takie jak amerykański New Deal czy duńskie „porozumienie z ulicy Kanclerskiej” (Duńczycy lubią podkreślać, że to oni wymyślili model, później skopiowany w Szwecji - a ja w tej odwiecznej Wojnie Północnej jestem za Danią).

Istotą tych koalicji było porozumienie większości społeczeństwa przeciwko klasie wyższej - której narzucano wysokie podatki i prospołeczne regulacje. Dziś to jest przeszłość. O zdradzie amerykańskiej klasy średniej, która zerwała sojusz New Dealowy w zamian za iluzję reaganowskiego dobrobytu na kredyt, traktuje choćby „Co z tym Kansas” Thomasa Franka.

Na tym samym polegała zdrada postsolidarnościowej inteligencji, która w 1989 odcięła się od związkowych sojuszów z czasów pierwszej „Solidarności” - i zaczęła kadzić Kulczykom. Kiedy reprywatyzatorzy eksmitowali lokatorów na bruk, liberalne media były po stronie reprywatyzatorów - a nie wichrzycieli w rodzaju Ikonowicza.

Wolanie tych romantycznych dzis kulturowo schematow z historii jest iscie fascynujace. Katylina wykorzystal biede/niechec plebejuszy i weteranow poturbowanych wojna ze sprzymierzonymi, ktorych olal senat, by na ich poparciu przejac wladze w republice. Klodiusz pozowal na pierwszego Trybuna w historii, by osiagnac to samo. Cezar - wiadomo. Kazdy z nich budzil potezny opor wsrod wyzszych warstw spolecznych, a pierwszy i ostatni wywolali tym samym krwawa wojne klas.

To godne analizy ujecie problemu wg ktorego i triumf Kaczynskiego, i Brexit, i ostatnie zwyciestwo Trumpa sa emanacja jednego (powyzszego) archetypu. Po II wojnie spoleczenstwo zgodnie odbudowywalo sie pod egida klas wyzszych, dajac zachodniemu swiatu najstabilniejszy ekonomicznie okres, o najwyzszym wzroscie i najmniejszych nierownosciach w historii. W latach 80-tych jednak elity przerwaly to, zyskujac poparcie dla ciec podatkowo-socjalnych i w rezultacie zwielokrotnienia swoich dochodow, a wszystko dzieki glosom klasy sredniej, zauroczonej mozliwoscia grzania sie w blasku tego bogactwa. Traci zas na tym najnizej sytuowana polowa spoleczenstwa, zblizajac nasz swiat na powrot do XIX-wiecznych poziomow nierownosci. Obok trwa niemoc i niechec dla zmiany tego stanu rzeczy, a im jest gorzej, tym glosniej slychac populistyczne wolanie "tyranow". Bo przeciez slowo "populizm", dzisiaj tak negatywne, pochodzi od lacinskiego "populus", czyli "lud", tzn. odwoluje sie do fundamentow zbiorowosci i zarazem tej samej najbardziej poszkodowanej przez dzisiejsza ekonomie grupy. Trump wygral, bo wygrac musial.
bio - 2016-11-13, 21:49
:
Ke?
Romulus - 2016-11-14, 18:47
:
Z tego wszystkiego wynika jednak smutny wniosek. Odnośnie owego ludu. Że to bardziej motłoch, niż lud. Jako zbiorowość nie potrafiący myśleć interesami ogółu, ani nawet z jakąś strategiczną perspektywą. Ten motłoch tyrani zawsze kupowali tanimi obietnicami, które są nie do spełnienia lub prowadzą do bankructwa.

Klęską jest, że nic nie zrobiono, aby ten lud edukować. Ale czy można było coś zrobić? Już jest na to za późno. Internet doprowadził do sytuacji, kiedy głupota i wiedza to równoważne "wartości". Znalazłem niedawno na jakimś funpagu tę o to grafię z cyctatem z Isaaca Asimova: https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/15056390_1254890787903730_521096428148851412_n.png?oh=acc55db93152751b79ef64b10b6ee64c&oe=58940508
Jeśli się nie wyświetla, to powtórzę:
There is a cult of ignorance in the United States, and there has always been. The strain of anti-intelectualism has been a constant thread winding its way through our political and cultural life, nurtured by the false notion that democracy means that "My ignorance is just as good as your knowledge".
Kiedyś może dotyczył USA. Dziś, za sprawą Internetu i szerzenia się głupoty za jego pośrednictwem, to charakterystyka właściwa dla całego świata.

Nie będę rozgrzeszał liberałów. Sami biczują się i dobrze im to wychodzi. Choć mam sporo zastrzeżeń do tej "spowiedzi". Ale niech im tam będzie. Nie wierzę jednak w żadne sojusze klasowe warstw ludowych. Że wyższa z niższą przeciwko średniej, czy jaką tam konfigurację sobie wybrać.

Wszystko zawsze sprowadzało się do władzy i wpływów. Do tego, kto ją zdobywa i jak sprawuje. A władza, która należy do wszystkich (ludu), nie należy do nikogo i zawsze kwestią czasu jest, kiedy znajdzie się ktoś ambitny, zdeterminowany, bezwzględny i inteligentny, kto po nią sięgnie i odbierze ją "ludowi". Wykorzystując do tego nie społeczeństwo, ale motłoch: zazwyczaj głupi, nie wyedukowany i mający w nosie demokrację.

I jeśli o coś mogę mieć pretensję do twórców III RP, to o to, że nie stworzyli mechanizmów pozwalających na przeciwdziałanie np. prezydentowi, który łamie konstytucję, aby chronić swoich kolesi przed więzieniem.

Abstrakcyjnie i nieco niedorzecznie brzmią dla mnie te hasła o sojuszu. Tak jakby zebrali się przedstawiciele wszystkich stron i uzgodnili jakiś konsensus. A tak nie było. Władzę zdobywały w demokracjach partie, które mniej lub bardziej miękko narzucały swoją wizję państwa. A ta była przyjmowana albo odrzucana.

Potem przyszła globalizacja i coś, co zaczęło się w USA: wypuszczenie biznesu spod jakiejkolwiek kontroli i zwierzchności państwa. Narodziła się nowa klasa wyższa i to ona zaczęła werbować klientów. Nie "lud", bo ten jest zbyt głupi i zbyt wielki, aby go traktować jako partnera, ale mniejszą i wpływową klasę rządzącą i tzw. elity intelektualne. I nie doszło tu do żadnej zdrady, złamania konsensusu, tylko do naturalnego ulegania blaskowi dworu królestwa pieniądza. Bo ten daje władzę. A do "ludu" odwołują się tylko, kiedy trzeba kogoś "spalić na stosie". Albo żeby dać ludowi jakąś marionetkę. Takiego Trumpa, który jest lub udaje tak głupiego jak szeregowy przedstawiciel "ludu" - motłochu.
bio - 2016-11-14, 23:31
:
To znaczy - jesteś idealistą?
MadMill - 2016-11-15, 08:59
:
Romku, wyluzuj, dorabiasz ideologię tam gdzie jej nie ma i histeryzujesz. Aż tak ruszył Cię tak wybór Trumpa?
Romulus - 2016-11-15, 10:00
:
Nie, drugi tom Trylogii Rzymskiej Harrisa. :-P
Trump to zero, które zostało prezydentem. :-P Nie pierwszy i nie ostatni.
Ale z demokracją jest kiepsko i chyba będzie gorzej.

Po przeczytaniu "Polski 2.0" utwierdziłem się w swoim przekonaniu, że obywatele, aby w ogóle mogli głosować, powinni zdawać test na wyborcę. Tak samo jak ci, którzy ubiegają się o mandat z wyboru powinni zdawać test, tyle ze trudniejszy. Tak na początek. Demokracja merytokratyczna. To byłby lepszy ustrój niż obecny.
dworkin - 2016-11-15, 12:07
:
Romulus napisał/a:
Po przeczytaniu "Polski 2.0" utwierdziłem się w swoim przekonaniu, że obywatele, aby w ogóle mogli głosować, powinni zdawać test na wyborcę.

Co w praktyce doprowadzi do tego, ze wybierac bedzie klasa srednia, majaca lepszy dostep do edukacji, bo wykladajaca na nia wiecej kasy i wysilku. W przeciwienstwie do "motlochu", ktory zamiast siedziec z dziecmi przy lekcjach zapieprza od 1-go do 1-go i jako synowiec starszego "motlochu" nie przejal tradycji wspolnej nauki w domu.

Romulus napisał/a:
Abstrakcyjnie i nieco niedorzecznie brzmią dla mnie te hasła o sojuszu. Tak jakby zebrali się przedstawiciele wszystkich stron i uzgodnili jakiś konsensus. A tak nie było. Władzę zdobywały w demokracjach partie, które mniej lub bardziej miękko narzucały swoją wizję państwa. A ta była przyjmowana albo odrzucana.

Sojusz to tylko metafora, ale dobrze oddaje stan rzeczy, bo i Reagan i Thatcher wygrali glosami klasy sredniej. Wszystkie ciecia i urynkowienia w kolejnych latach odbywaly sie z nadreprezentacja glosow klasy sredniej. Ale czy cos na tym zyskala? Latwiejszy dostep do kredytow? Bo najbogatsi zyskali na pewno bardzo duzo, najbiedniejsi zas duzo stracili, wiec...
Romulus napisał/a:
Z tego wszystkiego wynika jednak smutny wniosek. Odnośnie owego ludu. Że to bardziej motłoch, niż lud. Jako zbiorowość nie potrafiący myśleć interesami ogółu, ani nawet z jakąś strategiczną perspektywą.
To samo mozna powiedziec o klasie sredniej, bo czyimi interesami myslala? Jesli lud = "motloch", oni to "samolubne sukinsyny"?
Fidel-F2 - 2016-11-15, 12:21
:
dworkin napisał/a:

Co w praktyce doprowadzi do tego, ze wybierac bedzie klasa srednia, majaca lepszy dostep do edukacji, bo wykladajaca na nia wiecej kasy i wysilku. W przeciwienstwie do "motlochu", ktory zamiast siedziec z dziecmi przy lekcjach zapieprza od 1-go do 1-go i jako synowiec starszego "motlochu" nie przejal tradycji wspolnej nauki w domu.
co ma sens, bo jednak nie będą wybierać głupki, pomijając czemu głupkami zostali
Romulus - 2016-11-15, 12:59
:
dworkin napisał/a:
Romulus napisał/a:
Po przeczytaniu "Polski 2.0" utwierdziłem się w swoim przekonaniu, że obywatele, aby w ogóle mogli głosować, powinni zdawać test na wyborcę.

Co w praktyce doprowadzi do tego, ze wybierac bedzie klasa srednia, majaca lepszy dostep do edukacji, bo wykladajaca na nia wiecej kasy i wysilku. W przeciwienstwie do "motlochu", ktory zamiast siedziec z dziecmi przy lekcjach zapieprza od 1-go do 1-go i jako synowiec starszego "motlochu" nie przejal tradycji wspolnej nauki w domu.


Bez przesady. Dostęp do Internetu jest dziś masowy. A pytania testowe obejmujące podstawowe zagadnienia wiedzy o państwie byłyby dostępne. Wraz z odpowiedziami. Dajmy na to, z 1000 pytań, kandydat na wyborce losuje 100. Musi odpowiedzieć poprawnie na 80 procent, aby mieć prawo do głosowania. Powiązałbym to jeszcze z przymusem wyborczym, ale nie wiem, czy to dobry pomysł. Taki test byłby ważny np. 20 lat. Potem powtórka.

Do wyborów chodzi i tak mniej niż 50 procent wyborców. Niech ci, którzy chcą decydować o państwie wykażą się podstawami wiedzy o nim.

Żeby pojechać samochodem do sklepu zgodnie z prawem musisz przejść kurs, za który musisz zapłacić i dwustopniowy państwowy egzamin.

Żeby decydować o losach 38-milionowego państwa, choćby w tak minimalny sposób, nie musisz mieć żadnych kwalifikacji.

W przypadku kandydatów do władz to samo, tyle że tu wymagania byłyby ostrzejsze: 100 procent poprawnych odpowiedzi. I również jawny test z jawnymi dla wszystkich odpowiedziami. Z puli 1000 pytań dostajesz losowo 200.

W jednym i drugim przypadku pytania i odpowiedzi byłyby dostępne w Internecie na stronie komisji egzaminacyjnej. Wszystko jasne i przejrzyste.

I nie ma mowy o wykluczeniu. Zależy ci na państwie i udziale w jego życiu politycznym? To się wykaż, ale czymś więcej niż tylko dowodem osobistym.

I klasistowskie argumenty nie mają tu zastosowania. Do włączenia się w wyborczy proces nie trzeba byłoby żadnych umiejętności poza najważniejszą umiejętnością: czytania ze zrozumieniem.

Sam pochodzę z klasy robotniczej i ani ja, ani moja rodzina jak dotąd nie miała problemów z nauczeniem się na egzamin z prawa jazdy. A ten byłby łatwiejszy.
dworkin - 2016-11-15, 13:11
:
Fidel napisał/a:
co ma sens, bo jednak nie będą wybierać głupki, pomijając czemu głupkami zostali

Warstwom nizszym, szacunkowo biedniejszej polowie spoleczenstwa, pozostaloby wiec uwierzyc w kompetencje stanu sredniego, iz wie najlepiej, co jest dobre dla wszystkich, wiec wybierze tez dobrze dla prekariatu i klasy robotniczej. Jest to jakis sposob, ale w historii juz przynajmniej czesciowo przecwiczony, np. w XIX-wiecznej Anglii.

Czy jednak klasa srednia to na pewno zadne glupki? Spojrz, jak latwo kupili tzw. ekonomie skapywania. Zgoda, ze to teoria w zalozeniach spojna i logiczna, wiec koncepcyjnie nieglupia. Jednak dane nie sa w stanie jej potwierdzic, a wlasciwie to twarde liczby jej przecza. Czy zatem wiara w ekonomie skapywania, ergo koniecznosc ciec i uwolnienia rynkow na podstawie intelektualnej mody i tendencyjnie wybranych autorytetow, nie jest naiwnoscia?

Romulus - jakos nie umiem zgodzic sie z takim cenzusem. Predzej widzialbym taki test jako obowiazkowy na maturze. To zdaje mi sie dobrym pomyslem. Matura jest promowana i wiekszosci spoleczenstwa na niej zalezy, wiec osoby z egzaminem dojrzalosci sila rzeczy bylyby lepiej zorientowane. Bez przymusu posiadania, ale w oparciu o chec. Juz samo to zmieniloby bardzo wiele.
Fidel-F2 - 2016-11-15, 14:36
:
dworkin, wszędzie są być głupki, ale przecież nie cezus majątkowy był proponowany a test kompetencji, ergo bystry biedak sobie poradzi a głupi bogacz nie i odrobina zaangażowania załatwia sprawę. Jasne, że to ma wady, to oczywiste, ale teraz głos debila ma taką samą wartość co głos człowieka myślącego i wykształconego, co prywatnie uważam za rzecz kuriozalną.

Całkowicie popieram koncept Romulusa, zresztą mam takie zdanie już od dawna.
Trojan - 2016-11-15, 17:34
:
Mam podobne, aczkolwiek w drobnym szczególe odmienne, zdanie.
Każdy ma niezaleznie prawo głosu, ale te prawa nie powinny być równe.
Wykształcenie, praca na rzecz społeczności czy nawet ordynarne odprowadzanie odpowiednio wysokich podatków powinno być doceniane właśnie poprzez większą wartość głosu.

W systemie w którym masz głos albo nie automatycznie tworzy się nowa grupa społecznych nizin. Poletko dla wszelkiego rodzaju populistiow, pieniaczy itp. lub też działaczy pro-human
Jeżeli tzw. egzamin będzie za trudny to grupa będzie duża i automatycznie stane się zarzewiem buntu, jeżeli za łatwy to po prostu będzie bez sensu.
Demokracja 2.0
dworkin - 2016-11-15, 19:35
:
Trojan napisał/a:
Wykształcenie

Kasa

Trojan napisał/a:
praca na rzecz społeczności

Kasa

Trojan napisał/a:
ordynarne odprowadzanie odpowiednio wysokich podatków

Kasa

Innymi slowy, wprowadzmy do demokracji wprost zasade "jeden dolar - jeden glos", ktora obowiazuje np. w korporacjach. Dzieki temu wladza przejdzie juz konstytucyjnie w rece tych, ktorzy maja wiecej pieniedzy.
MadMill - 2016-11-15, 20:36
:
Demokracja ma się dobrze. Ludzie wybrali, pozwalają na wszystko, wszystko zgodne z kanonami.
Trojan - 2016-11-15, 21:25
:
głupoty godosz mości dworkinie - i na wszystko paczysz przez pryzmat kasy

w Polszy do wykształcenia nie trzeba jeszcze wielkiej kasy
praca na rzecz społeczności - mam tu na myśli zawody które pełnią role służebną wobec społ. gdzie ty tam widzisz kasę

obecna "demokracja" to właśnie rządy pieniądza
dworkin - 2016-11-15, 22:11
:
Trojan napisał/a:
w Polszy do wykształcenia nie trzeba jeszcze wielkiej kasy

Lecz korelacja miedzy poziomem wyksztalcenia a dochodem rodzicow jest bardzo wyrazna. I prowadzaca do nadreprezentacji glosujacych o wyzszym dochodzie.

Trojan napisał/a:
praca na rzecz społeczności - mam tu na myśli zawody które pełnią role służebną wobec społ. gdzie ty tam widzisz kasę

Np. zawod lekarza, gdzie powyzsza korelacja jest wrecz miazdzaca?

Nawet najbardziej postepowe i swiadome zachodnie demokracje nie traktuja powaznie podobnych pomyslow. One stawiaja na edukacje wlasnie. Oto demokratyczna podstawa rozwoju spoleczenstwa obywatelskiego.
Jachu - 2016-11-16, 08:48
:
dworkin napisał/a:
Lecz korelacja miedzy poziomem wyksztalcenia a dochodem rodzicow jest bardzo wyrazna. I prowadzaca do nadreprezentacji glosujacych o wyzszym dochodzie.
Nadinterpretujesz na podstawie zachodnich systemów, gdzie studia są płatne. W Polsce spokojnie możesz skończyć studia bez bogatych rodziców. Co więcej, często jest tak, że właśnie studenci z biednych domów płacą za studia, a ci z bogatych studiują bezpłatnie. Nie da się w prostej zależności przełożyć schematów zachodnich do naszej rzeczywistości.
dworkin - 2016-11-16, 09:21
:
Korelacja miedzy dochodem rodzicow a wyksztalceniem dzieci to fakt niepodlegajacy dyskusji. W USA ta zaleznosc jest silna, w Polsce mniej, mimo to wciaz wyrazna. Na podstawie tylko wlasnego otoczenia i doswiadczenia to sobie mozna stwierdzac. Od tego sa dane i statystyki.

Kasa rodzicow to lepsze materialy edukacyjne wszelkiego rodzaju i latwiejszy dostep do edukacji. Od podrecznikow po korepetycje. To komfort ogniska domowego, przy ktorym mozna skupic sie glownie na nauce, nie bedac np. zle odzywionym, zle traktowanym, w wiekszym stopniu zmuszonym do pracy itd. To najczesciej lepsze wzorce kulturowe, promujace nauke, wspolne cwiczenie z dzieckiem itp.

W skrocie - tor moze dla wszystkich jest taki sam, ale niektorzy zaczynaja wyscig bez obciazen, a inni z 20-kilowym plecakiem. Od tego jest redystrybucja, by te obciazenia niwelowac.
Fidel-F2 - 2016-11-16, 09:34
:
no to redystrybucja, u nas kurefska w rozmiarze, niweluje wszystko, i system uniezależnia się od
dworkin napisał/a:
Korelacja miedzy dochodem rodzicow a wyksztalceniem dzieci

Jachu - 2016-11-16, 09:59
:
dworkin, napisałem ci mocno emocjonalną odpowiedź, ale po chwili namysłu stwierdziłem, że nie będę się denerwował i obrażał twojej ignorancji na forum publicznym. Nic nie wiesz, pierdzielisz bzdury, a dodatkowo używasz bezczelnych i aroganckich wypowiedzi "Na podstawie tylko wlasnego otoczenia i doswiadczenia to sobie mozna stwierdzac" :-?
Romulus - 2016-11-16, 11:25
:
Użyszkodnicy i użyszkodniczki, spierajmy się o wybory a nie o redystrybucję dóbr.
dworkin - 2016-11-16, 11:43
:
Gdybym wiedzial, ze to zdanie zajdzie Ci za skore, sformulowalbym je inaczej. Na pocieszenie dodam, ze pisalem je z zacieciem socjopaty pozbawionego uczuc, bo nie wlozylem w nie chocby najmniej zlosliwej emocji.

Jachu napisał/a:
W Polsce spokojnie możesz skończyć studia bez bogatych rodziców.

To truizm, aktualny nawet w USA, ale co z tego? Kazdy nosi tez w plecaku bulawe marszalka. Kazdy ma szanse otworzyc milionowy biznes. Mozna? Mozna! To typ proderegulacyjnej argumentacji, ktora ma konczyc jakakolwiek dyskusje i ktora ja odrzucam. Po to sa dane, statystyki i analizy spoleczne, by mozna sie bylo przed takim dowodzeniem bronic i kreowac polityke w oparciu o racjonalizm.

Np. w ramach badania PISA z matmy w 2009 sprawdzono zaleznosc wynikow od dochodu i wyksztalcenia rodzicow: http://tofesi.mimuw.edu.p...ISA/dochod2.png A to tylko jedno z bardzo wielu opracowan, jakie mozna znalezc przez Google.
Jachu - 2016-11-16, 12:26
:
Wykształcenie wyższe w 1995 roku posiadało 9,7% ludności Polski, a w 2009 roku 21,2%. Nie powiesz mi, że to tylko pieniądze i wykształcenie wyższe rodziców spowodowały tak znaczący wzrost.

Ja również jestem zdania, że środowisko rodzinne ma kluczowe znaczenie dla podejmowanych decyzji o kształceniu dziecka, z tą różnicą, że uważam, iż największą rolę przy wyborze ścieżki edukacyjnej nie stanowią ubóstwiane przez ciebie do granic możliwości pieniądze, ale nastawienie do wykształcenia. Osiąganiu jego wyższych poziomów sprzyja nacisk rodziców na naukę i pracę w domu rodzinnym oraz udział w zajęciach dodatkowych w trakcie nauki w szkole. U mnie była taka sytuacja i u wielu moich znajomych - nasi rodzice nie byli w stanie zbyt mocno pomóc merytorycznie czy wesprzeć w sprawach finansowych, ale zapewniając silne więzi rodzinne, wspólne spędzanie czasu oraz zainteresowanie naszą edukacją, wspierali nasze aspiracje edukacyjne ("żeby tobie dziecko było lepiej").
MrSpellu - 2016-11-16, 13:39
:
Hola, hola. Kuce w wieku absolwenckim to zazwyczaj relatywnie dobrze opłacani specjaliści z wyższym wykształceniem. A to im w pierwszej kolejności powinno się odebrać prawo głosu.
Romulus - 2016-11-16, 17:43
:
To ja wrócę do "ludu". Dziś Sejm uchwalił obniżenie wieku emerytalnego.

Polska to bogaty kraj.

Lud - ten ostateczny i najmądrzejszy arbiter wszelkich sporów :mrgreen: - powinien skakać z radości. I pewnie skacze. Frajerem ten, kto teraz nie skorzysta z emerytury.

A że Polacy frajerami nie są - to pewnie skorzystają. Nie ma znaczenia, że państwo polskie zbankrutuje z tym systemem emerytalnym. Lud władzę pokocha. Bo lud nie myśli takimi kategoriami jak państwo.

Nie padam na kolana przed ludem, jak to teraz modnie jest robić. Kochać lud. Dawać mu zasiłki zamiast szansy na uczciwą robotę. Dawać mu głodowe emerytury zamiast szansy na godziwą starość. A każdy kto próbuje trzeźwo zauważyć, że nas na to nie stać - jakiś klasista, farbowany lewak w musztardowych rurkach i z sojowym latte. Spieszmy się kochać lud i cieszyć jego szczęściem.

W zasadzie to myślę, że z wiekiem będę się utwierdzał w tym, że im mniej władzy ludu, tym lepiej. I pomysł z egzaminami na wyborcę to pomysł trafiony w dziesiątkę. I nie wykluczający nikogo. Poza tymi, którzy sami się wykluczą mając wybory gdzieś. Jest ich i tak ok. 60 procent uprawnionych do głosowania. I uważam, że lepiej, żeby nimi rządzili ludzie kompetentni, którzy - tak, teraz będzie herezja - będą wiedzieli lepiej, co jest dobre dla państwa jako ogółu obywatel. Tych kładących laskę na wybory i tych zaangażowanych.
MadMill - 2016-11-17, 08:45
:
Jachu napisał/a:
Wykształcenie wyższe w 1995 roku posiadało 9,7% ludności Polski, a w 2009 roku 21,2%. Nie powiesz mi, że to tylko pieniądze i wykształcenie wyższe rodziców spowodowały tak znaczący wzrost.

Nie, tylko głupota ludzi którzy kupili produkt wykreowany przez rynek który nazywa się wykształcenie wyższe.

Ja uważam, że w kolejnych pokoleniach procent wykształconych będzie spadać, a nie rosnąc, bo ile może być tych mendadżerów?
dworkin - 2016-11-17, 17:52
:
MrSpellu napisał/a:
Hola, hola. Kuce w wieku absolwenckim to zazwyczaj relatywnie dobrze opłacani specjaliści z wyższym wykształceniem. A to im w pierwszej kolejności powinno się odebrać prawo głosu.

Cos w tym jest. W branzy IT kuce maja nadreprezentacje, zarabiajac od 8 do 12 i wiecej tysi na reke, bez wiekszych zobowiazan, dzieci, prawdziwej odpowiedzialnosci za drugiego czlowieka. I powiem, ze nie spotkalem bardziej bezwzglednej tak dobrze sytuowanej grupy spolecznej. "Wara od naszych pieniedzy, kazdy sobie rzepke skrobie."

Jesli mozna wiec mowic o cenzusie wyksztalcenia, to moze powinno sie tez o cenzusie doswiadczenia zyciowego? Liczonego w ilosci zobowiazan za inne osoby, dzieciach itp. Wtedy Korwin nie zdobylby juz nawet procenta.

Romulus napisał/a:
Lud - ten ostateczny i najmądrzejszy arbiter wszelkich sporów :mrgreen:

A kto tu wychwala madrosc "ludu"? Prezentujesz logike wg. ktorej nieodsuniecie nizin od glosow rowna sie czczeniu ich, czyli oddaniu wladzy glupcom. Spojrz jednak, jak bardzo to subiektywne, poniewaz wyciagasz takie wnioski na podstawie ostatnich elekcji, ktore Ty uznajesz za glupie.

A czy to nie zbieg okolicznosci, ze prawdziwy wybuch populizmow na zachodzie ma miejsce dopiero teraz? Po kryzysie 2008 roku, spowodowanego porazka najbardziej skomplikowanych instrumentow finansowych w historii, nastawionych na jak najszybsze i jak najbrutalniejsze pomnazanie pieniedzy przez elity finansowe, umozliwione przez deregulacje ostatnich dekad? Po najwiekszej od II wojny klesce zachodnich gospodarstw domowych, ktora jest glownie kleska "ludu" wlasnie? Kiedy nierownosci dochodowo-majatkowe staly sie najsilniejsze od I wojny?

Romulus napisał/a:
W zasadzie to myślę, że z wiekiem będę się utwierdzał w tym, że im mniej władzy ludu, tym lepiej. I pomysł z egzaminami na wyborcę to pomysł trafiony w dziesiątkę. I nie wykluczający nikogo.

Tu nie chodzi o to, ze najgorzej sytuowani sa generalnie za glupi na taki egzamin i ze straca tlumnie prawo glosu. Tu chodzi o to, ze nawet kilkuprocentowa zmiana struktury glosujacych calkowicie zmieni jej reprezentatywnosc u wladzy. Wg. Pikettego spoleczenstwo w uproszczeniu dzieli sie na 10% klasy wyzszej, 40% klasy sredniej i 50% klasy ludowej, i taką tez kazda z nich ma domyslnie sile glosu. Egzamin sprawilby, ze, powiedzmy, prawo glosu mialoby 10% (bez groszy) klasy wyzszej, 35% sredniej i 35% ludowej. To uzasadnione, biorac pod uwage ich dostep do edukacji. Co daje w praktyce wywrocenie porzadku elektorskiego przez ograniczenie wplywu gorzej sytuowanych na system.

A chyba jeszcze nikt nie udowodnil, by warstwy wyzsze glosowaly w osobistym interesie biedniejszych. Wlasciwie to ostatnie dekady swiadcza o czyms odwrotnym, ze glosuja i lobbuja za mozliwoscia bogacenia sie ich kosztem.
bio - 2016-11-17, 19:36
:
Sorry, ja dziecko we mgle, zapytuję - kim są "kuce", bo mi umknęło?
toto - 2016-11-17, 20:04
:
Książkowo to pryszczaci gimnazjaliści/licealiści od szybkiego rynku. Teraz też studenci i absolwenci. Wśród programistów jest nadreprezentacja kucy.
dworkin - 2016-11-17, 21:03
:
To co wyzej + wyznawcy wolnego rynku i zeloci Korwina. Nazywani kucami od noszonych kucykow, jak przystalo na madrych w internecie, a w rzeczywistosci nieznajacych zycia, co mieszkaja u rodzicow w piwnicy.
bio - 2016-11-17, 23:27
:
Czyli jakby rozbisurmanione nerdy? Jeszcze trochę, a biotechnologia z protetyką nano stworzą kolejną klasę rozbisurmanionych staruszków, którzy nie będą wierzyć, że są staruszkami i też sięgną po swój kawałek pizzy, czy sernika.
Romulus - 2016-11-18, 08:47
:
dworkin napisał/a:
Romulus napisał/a:
W zasadzie to myślę, że z wiekiem będę się utwierdzał w tym, że im mniej władzy ludu, tym lepiej. I pomysł z egzaminami na wyborcę to pomysł trafiony w dziesiątkę. I nie wykluczający nikogo.

Tu nie chodzi o to, ze najgorzej sytuowani sa generalnie za glupi na taki egzamin i ze straca tlumnie prawo glosu. Tu chodzi o to, ze nawet kilkuprocentowa zmiana struktury glosujacych calkowicie zmieni jej reprezentatywnosc u wladzy. Wg. Pikettego spoleczenstwo w uproszczeniu dzieli sie na 10% klasy wyzszej, 40% klasy sredniej i 50% klasy ludowej, i taką tez kazda z nich ma domyslnie sile glosu. Egzamin sprawilby, ze, powiedzmy, prawo glosu mialoby 10% (bez groszy) klasy wyzszej, 35% sredniej i 35% ludowej. To uzasadnione, biorac pod uwage ich dostep do edukacji. Co daje w praktyce wywrocenie porzadku elektorskiego przez ograniczenie wplywu gorzej sytuowanych na system.

A chyba jeszcze nikt nie udowodnil, by warstwy wyzsze glosowaly w osobistym interesie biedniejszych. Wlasciwie to ostatnie dekady swiadcza o czyms odwrotnym, ze glosuja i lobbuja za mozliwoscia bogacenia sie ich kosztem.

Wątpię. Ponieważ kurs na prawo jazdy jest odpłatny. Zakładam, że średnio 1500 zł plus koszt egzaminu (nie wiem, ile teraz kosztuje). I jakoś to nie wyklucza osób gorzej sytuowanych. Chyba że przyjmiemy, że zawodowymi kierowcami są ludzie z "klas uprzywilejowanych". A tego udowodnić się nie da. I myślę, że samo w sobie jest absurdalne.

Na pewno byłoby tak, że zdawanie egzaminu na wyborcę wielu by zniechęciło. Bo jednak o prawo jazdy starają się głównie ci, którym jest ono potrzebne do pracy i do życia. Ale znowu, przyjmując taką analogię, jeśli bycie wyborcą nie jest ci potrzebne do szczęścia i nie chcesz się nauczyć tego, jak działa twoje państwo - to lepiej siedź w domu, zamiast iść głosować. Egzaminy na wyborców i kandydatów na urzędy wybieralne pozwolą odsiać tych, którym zależy i rozumieją jak działa państwo, od reszty, która ma to gdzieś.

Gdyby lud był tak mądry i zaangażowany to przy swoim procentowym udziale w strukturze społecznej, mógłby ustawić pozostałe klasy jakby chciał. Ale nie chce. 60 procent uprawnionych do głosowania siedzi w domu w dniu wyborów. I w porządku - chce, niech siedzi. A resztę można odsiać na tych, którym zależy i rozumieją i na tych, którzy głosują, choć nie wiedzą na co i po co.

I pewnie będzie tak, jak piszesz. Ale co z tego? Teraz też przecież rzekomo klasa średnia się zmówiła z wyższą i robią wspólnie lud w balona. Nic się zatem nie zmieni pod tym względem.
dworkin - 2017-05-23, 13:42
:
Rzucił mi się w oczy raport Centrum Analiz Ekonomicznych o kosztach programów wyborczych głównych partii poza PO - http://www.cenea.org.pl/i...ies/raport5.pdf


Jak widać PiS z rozdawnictwa to może mieć tylko mocne 4, Kukiz i ZL poszły znacznie dalej. Ale czy kraju takiego jak Polska naprawdę nie stać na te 50 mld socjalu? Rozumiem, że musi istnieć jakaś granica (być może Kukiz i ZL ją przekraczają), ale czy taką granicą dla Polski jest koło 10 mld, jak głoszą wolnorynkowi ekonomiści?

Za to PSL i Nowoczesna są bardzo tanie. Kiedy jednak widzę 16% podatku liniowego, ogarnia mnie tylko pusty śmiech.

Najciekawsza jest Razem, która wbrew libertariańskim mitom o ich komunizmie wychodzi stosunkowo tanio. 16 mld na program tak socjalny to bardzo racjonalna kwota.


Tu widać trzy grupy: PSL - brak zmian; PiS, Razem i ZL - zyskują najbiedniejsi; Kukiz i Nowoczesna - zyskują najbogatsi.

Na propozycjach Razem najbogatsi wręcz tracą (wysokie progi i koniec liniówki dla osób fizycznych), u Kukiza zyskują znacznie więcej niż najbiedniejsi, a Nowoczesna niczym odwrócony Robin Hood zabiera biednym i daje bogatym. Wolę, by Kaczor rządził do końca wieku niż marionetka Petru choćby przez chwilę.
utrivv - 2017-05-24, 06:00
:
dworkin napisał/a:

Najciekawsza jest Razem, która wbrew libertariańskim mitom o ich komunizmie wychodzi stosunkowo tanio. 16 mld na program tak socjalny to bardzo racjonalna kwota.

Naturalny błąd nowicjuszy, myśleli że ich plan ma być radykalny w stosunku do PO, teraz pewnie skoczą na 200 mld :)
Romulus - 2017-05-24, 07:24
:
Razem komunistyczne? Ale głupi ci libertarianie. :mrgreen:

Jak pisałem - cała polityka społeczna u nas to rozdawanie pieniędzy. A nie wyciąganie ludzi z biedy.

Jak zwiększyć liczbę miejsc w przedszkolach? Zbudować nowe? Nie. Zmniejszyć ilość metrów przypadającą na dziecko. Znaczy: upchnąć kolanem. Jak zwiększyć liczbę opiekunów? Też prosto: zwiększyć liczbę dzieci przypadającą na opiekuna. Co, nie da się? To najnowsze pomysły pani minister Rafalskiej.
Trojan - 2018-04-05, 09:09
:
mister Schetyna wpadł na szatański pomysł wystawienia w wyborach na prezia Wrocławia Kazia Ujazdowskiego ( wiadomo - była wierchuszka PiS, działacz Ordo Iuris, Opus Dei) - zrywając zresztą wszystkie rozmowy koalicyjne antyPiSowe (gł. PO + .n. + ludzie Dudka)

i choć nawet nie brałem pod uwagę głosowania na kogokolwiek z obozu PO/Dudek/PiS to zdolność do autozaorania PO zawsze zaskakuje


PS. a czytaliście o planie zastąpienia Dupy Szydłem z worka ?
goldsun - 2018-04-05, 10:22
:
Trojan napisał/a:
mister Schetyna wpadł na szatański pomysł wystawienia w wyborach na prezia Wrocławia Kazia Ujazdowskiego ( wiadomo - była wierchuszka PiS, działacz Ordo Iuris, Opus Dei) - zrywając zresztą wszystkie rozmowy koalicyjne antyPiSowe (gł. PO + .n. + ludzie Dudka)

i choć nawet nie brałem pod uwagę głosowania na kogokolwiek z obozu PO/Dudek/PiS to zdolność do autozaorania PO zawsze zaskakuje


PS. a czytaliście o planie zastąpienia Dupy Szydłem z worka ?

Schetynie od zawsze bliżej było do PISu niż do (zwłaszcza dawnego) PO. Więc nie dziwi, że z ludźmi z PISu mu po drodze. Tym bardziej, że Ujazdowski potrafi czasami sensownie coś powiedzieć. Szkoda tylko że jest pod butem Watykanu. Bo to go automatycznie skreśla dla wszystkich ludzi, którzy włażenia KK wszędzie mają dość.
A zamienić Dudę na Szydło - to przecież marzenie wielu PISowców. Wiadomo, że ona nikomu nie podskoczy (a Duda jednak trochę próbuje, nawet jeśli nie Kaczyńskiemu, to już Macierewiczowi czy Ziobrze jak najbardziej). Wiadomo, ze ona jest mocno bezwolną kukiełką, która "zrobi co jej karzą" (patrz chociażby 27:1).
Pytanie tylko ile osób jednak wkurzyła po prawej stronie tym "nam się należało" ...
BG - 2018-11-05, 18:33
:
No i mamy za sobą drugą turę wyborów samorządowych.
Frekwencja w tych wyborach nadal żałośnie niska, choć już nie aż tak skrajnie żałośnie jak w poprzednich wyborach.
Żeby tak frekwencja wyniosła 80%... Byłoby pięknie. Oznaczałoby, że Polska stała się dojrzałą demokracją. Ale do tego jeszcze bardzo daleko.
W sumie najgorsze jest to, że najniższa frekwencja wyborcza jest u najmłodszych, w wieku poniżej 30 roku życia. A to przecież w tej grupie wiekowej jest najmniej religijnych fanatyków i typów podobnych do moherowych beretów.

A abstrahując od frekwencji.
Złe wiadomości:
- PiS zwiększył swój stan posiadania w sejmikach wojewódzkich i przejął województwa, w których dotąd nie rządził,
- PiS zdobył Chełm, Otwock, a także Wadowice, którymi do tej pory rządził światły burmistrz o szerokich horyzontach

Dobre wiadomości:
- PiS sromotnie przegrał w dużych miastach,
- PiS utracił Siedlce, Ostrołękę, Białą Podlaską, Łomżę, Lubartów, Sanok, Mielec, Nowy Sącz, Łuków i Kraśnik, w których do tej pory rządził.

Największym przegranym tych wyborów jest PSL, któremu PiS odebrał sporą część głosów na wsi. Na wsi PiS zdecydowanie wygrał, a w większości miast przegrał.
O ile pierwszą turę tych wyborów można nazwać zwycięstwem PiS-u, o tyle drugą turę - już chyba raczej porażką.

Ciekaw jestem, jak to będzie wyglądało za rok, podczas wyborów parlamentarnych. Chyba wszystko zależy od stopnia mobilizacji wyborców.

W sumie to trudno powiedzieć, który podgatunek gatunku Polacus Robacus jest gorszy: żelazny elektorat PiS-u przekonany o zamachu smoleńskim i czytający "Warszawską Gazetę", "Gazetę Polską", "Polskę Niepodległą", "Nasz Dziennik", "Polonię Christiana", "Przymierze z Maryją", "Sieci" i wpolityce.pl czy typy mające w dupie własny kraj i z tego powodu niechodzące na wybory, bo im wszystko jedno, kto będzie rządził i co się będzie działo z tym krajem.
Trojan napisał/a:
mister Schetyna wpadł na szatański pomysł wystawienia w wyborach na prezia Wrocławia Kazia Ujazdowskiego

Tego Schetynę już dawno powinien był zastąpić w Platformie ktoś inny. Schetyna potrafi praktycznie tylko narzekać na PiS i wytykać mu wpadki, a nie przedstawił atrakcyjnej alternatywy dla rządów PiS-u. Np. własnej kontrpropozycji reformy sądownictwa.
Jeśli Schetyna nie zmądrzeje albo nie zostanie zastąpiony kimś innym, to PO przegra z PiS-em kolejne wybory. No chyba żeby jakimś cudem zabrakło Kaczyńskiego i PiS by się rozpadł, ale to raczej nierealne w ciągu najbliższego roku. Prezes Tysiąclecia wyraźnie mówi, że nie wybiera się na polityczną emeryturę, i cały czas jest aktywny. Wbrew pogłoskom o jego ciężkiej chorobie.
Trojan - 2018-11-05, 18:51
:
Jest coś takiego jak "Przymierze z Maryjä" ?
Trojan - 2018-11-05, 18:58
:
Ło Kurła. Jest.


Cytat:
Szczęść Boże!
Dziękuję Wam za wszystkie przesyłki. (...) W ubiegłym roku miałam dwie operacje nerek, bo zaatakował je rak. Miałam mieć też trzecią operację, ale do niej nie doszło, bo – jak orzekli lekarze – zostałam cudownie uzdrowiona. Ja wiem, że stało się to dzięki modlitwie – Nowennie i Koronce do Praskiego Dzieciątka Jezus, którą dostałam od syna. W podziękowaniu za szczęśliwe operacje i uzdrowienie syn zabrał mnie i męża do Lichenia, aby podziękować Matce Bożej za zdrowie i uzyskane łaski. (...) Po pewnym czasie zachorował mój syn, Jarosław. Przeszedł operację usunięcia torbiela na nerce – bardzo złośliwego raka. Miał przerzuty na płuca i... po jakimś czasie lekarze stwierdzili, że w płucach guzy się zasuszyły. Syn mówi, że to dzięki mojej modlitwie i przede wszystkim cudownej interwencji Pana Boga i wstawiennictwu Matki Najświętszej. Pragnęłabym, żeby te świadectwa zbudowały wielu ludzi. Wiara czyni cuda!


Dziękuję za wszystko raz jeszcze i serdecznie Was pozdrawiam.
Janina z Tucholi

BG - 2018-11-05, 20:30
:
Trojan, jest jak najbardziej, i co więcej, ma średni nakład dwieście tysięcy egzemplarzy. To cztery razy więcej niż "Tygodnik Powszechny".

To "Przymierze z Maryją", tak jak "Polonia Christiana", jest wydawane przez Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi, które corocznie organizuje Marsz dla Życia i Rodziny i organizuje wiele spotkań, wykładów i konferencji. Chociaż jest organizacją prywatną i niepowiązaną z Kościołem Katolickim, tylko mającym charakter sekty podszywającej się jednak pod KK. O czym pewnie nie wie wielu ludzi płacących datki na tę organizację.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stowarzyszenie_Kultury_Chrze%C5%9Bcija%C5%84skiej_im._ks._Piotra_Skargi
Co do "Polonia Christiana", to stałymi współpracownikami tego pisma są m.in. Grzegorz Braun, Jacek Bartyzel i Stanisław Michalkiewicz, czyli ludzie związani też z rydzykowymi mediami.
toto - 2019-05-07, 19:41
:
Miałem dzisiaj rzadką okazję obejrzeć fragment lokalnego programu informacyjnego. Z racji terminu oczywiście ważnym elementem są wybory do parlamentu europejskiego. Kandydaci zarówno z PiS jak i z KE jako główny punkt kampanii zdaje się lansują ochronę zdrowia w Polsce. Fajnie, temat nośny, ale jaki jest związek polskiej służby zdrowia z pracami PE?
Asuryan - 2019-05-07, 21:19
:
U mnie na przystankach z plakatów straszy mister "San Escobar" :mrgreen:
goldsun - 2019-05-20, 08:53
:
ASX76 napisał/a:
BG napisał/a:

Nie zdziwię się też, jeśli KE wygra, co byłoby skutkiem m.in. zmęczenia ludzi rządami pisowców.
(..)


Na wygraną nie ma żadnych szans, bo Kaczyński jeszcze płaci za głosy ludowi jego własnymi pieniędzmi :-P

Pytanie, które mnie nachodzi po weekendzie - w którym momencie jednak ludzie zaczną zauważać, że "coś tu jest nie tak", skoro pojawiają się kolejne obietnice rozdawnictwa i już w ogóle nikt nawet nie stara się wytłumaczyć "skąd się kasa na to znajdzie" ...
Pomijam całkowicie kretyński pomysł, świadczący o totalnym debiliźmie (brak wyobraźni i rozumienia skutków podejmowanych decyzji, udowodnił pomysłodawca już dawno temu) - "a może skrócimy sobie rok szkolny" ... na niecały miesiąc przed ...
Litościwie nie wspomnę o tym jak ten pomysł się ma do niedawnego strajku, który i tak spowodował pewnie problemy z przerobieniem zaplanowanego materiału ...
Ale mieszanie datami (kolejny raz), które mają wpływ na miliony ludzi, świadczy IMHO tylko o powyższym ... ewentualnie jeszcze o "chwytaniu się brzytwy", zwłaszcza, że mówi to premier a nie minister EN ...
Określenie "cyrk na kółkach", ewentualnie "burdel ogarnięty pożarem" wydają mi się coraz bardziej za słabe.
Fidel-F2 - 2019-05-20, 09:00
:
Dla mnie jedyny sens to Fair play Gwiazdowskiego.
ASX76 - 2019-05-20, 09:00
:
goldsun napisał/a:

Pytanie, które mnie nachodzi po weekendzie - w którym momencie jednak ludzie zaczną zauważać, że "coś tu jest nie tak", skoro pojawiają się kolejne obietnice rozdawnictwa i już w ogóle nikt nawet nie stara się wytłumaczyć "skąd się kasa na to znajdzie" ...
.


W grze o tron "cel uświęca środki". Większości ludu w ogóle nie interesuje skąd kasa, skutki takiego rozdawnictwa... itp. itd., jedynie to co w kieszeni/sakwie. Prosty deal: wy nam dajecie głosy, a my wam skapniemy grosiwem czy inszymi "bajerami".
Trojan - 2019-05-20, 09:00
:
Polska nie rządem stoi
ASX76 - 2019-05-20, 09:02
:
Nihil novi.
BG - 2019-05-24, 19:38
:
Ciekaw jestem zarówno frekwencji w tych wyborach do PE, jak i wyniku. Wszystko wskazuje na to, że frekwencja będzie znacznie wyższa niż w dotychczasowych wyborach do PE. I najprawdopodobniej pójdą głosować nie tylko głównie mieszkańcy dużych miast, jak dotąd, ale też małych miasteczek i wsi.
Jedne sondaże dają zwycięstwo PiS-owi, inne KE.
Ciekaw jestem, ile głosów PiS-owi zabierze Konfederacja. I czy połączenie sił PO z SLD i innymi partiami centrolewicowymi pomoże, czy zaszkodzi tej partii.
W sumie to chętnie zagłosowałbym na Polskę Fair Play Gwiazdowskiego, tylko że w "moim" okręgu wyborczym nie startuje nikt od nich - nie zarejestrowali komitetu wyborczego.
Pójdę na te wybory, tak jak na każde dotychczasowe, bo każdy głos się liczy i może zdecydować.
Asuryan napisał/a:
U mnie na przystankach z plakatów straszy mister "San Escobar"

A u mnie z mnóstwa budynków straszy Latos, który kołysał się u Rydzyka z wierchuszką PiS i ich rządem.
toto napisał/a:
jaki jest związek polskiej służby zdrowia z pracami PE?

To jasne, że kampania wyborcza do PE o wiele bardziej przypomina kampanię do wyborów parlamentarnych.
To, co zapowiada Schetyna odnośnie utworzenia centrów walki z nowotworami, to całkiem niezły pomysł, tylko szkoda, że nie powiedział, skąd wziąć specjalistów onkologów, którzy by pracowali w tych centrach - bo Polska cierpi na deficyt onkologów.
Asuryan - 2019-05-24, 21:24
:
Dla wybór między KE a PiS to wybór między dżumą a cholerą. Najwyższa pora na kogoś nowego.
Cintryjka - 2019-05-25, 09:35
:
No to masz Wiosnę i Razem. Akurat w tych wyborach można na nich spokojnie zagłosować.
dworkin - 2019-05-25, 09:51
:
https://mamprawowiedziec.pl/ - wielopoziomowy test, który porównuje nasze odpowiedzi z odpowiedziami konkretnych kandydatów - może komuś pomoże. Tu np. moje pierwsze osiem wyników: https://i.imgur.com/3VRJjwk.jpg (na Wiosnę, czyli neolibów w owczej skórze, oczywiście nie zagłosuję)
Fidel-F2 - 2019-05-25, 14:00
:
Po co głosować na Wiosnę? Przecież to ekonomiczni debile.
goldsun - 2019-05-25, 14:47
:
Zastanawiam się czy nie podejść do tych wyborów strategicznie (wiem, jeden głos nie ma aż takiego znaczenia).
Jeśli PIS przegra w tych wyborach, to jest większa szansa, że się zaczną nerwowe ruchy, przez które przegra również kolejne wybory.
A przegrać może chyba tylko z KE.
Na którą w wyborach krajowych jakoś w ogóle nie mam ochoty głosować, ale może teraz ... ?
Sabetha - 2019-05-25, 19:51
:
Muszę wyznać, że mój tok myślenia jest bardzo podobny XD
Asuryan - 2019-05-25, 21:25
:
Ja zaś nie mam zamiaru głosować na mniejsze zło, tylko po to by nie wygrało większe. Dlatego też oddam swój głos tym razem na Wiosnę.
dworkin - 2019-05-26, 08:17
:
Wg tej logiki głos na Wiosnę odbiera KE szanse na pokonanie PiS-u. Sam głosuję podobnie, no ale ja tę logikę odrzucam.
Trojan - 2019-05-26, 10:25
:
Ja głosowałem na Ochojską.
W ogóle mam spory zgryz z wysyłaniem do PE ludzi których kompletnie nie znam. Całe Razem Wiesna czy inne gwiazdy
BG - 2019-05-26, 10:53
:
Jeśli pierwsze miejsce w tych wyborach zajmie KE, to wtedy instytucje unijne i zachodni partnerzy Polski nabiorą nadziei, że zawładnięcie Polską przez pisowców to prawdopodobnie tylko stan przejściowy, i stwierdzą, że może nie warto wchodzić z obecnymi władzami w głębsze układy, tylko poczekać do jesieni. Że warto stawiać na polską opozycję i nie stawiać na pisowską władzę. To znacząco zmieniłoby polityczną opowieść o Polsce w UE i postrzeganie Polski przez inne kraje UE.
A jeśli pisowcy zajmą pierwsze miejsce, to wtedy unijni politycy i politycy krajów zachodnich utwierdzą się w przekonaniu, że sytuacja polityczna w Polsce się nie zmienia. I uznają, że skoro Polacy ponownie wybrali PiS, to jesienią najpewniej też wygra PiS i że trzeba się z PiS-em jakoś ułożyć, dogadać się i zacząć traktować jako równorzędnego partnera. Że PiS tak szybko nie przeminie, "Skoro Polacy nadal chcą PiS u władzy, to znaczy, że trzeba postawić na PiS, a Polska jest potrzebna do pewnych unijnych projektów, które muszą być przegłosowane jednomyślnie".

A metodzie d'Hondta "zawdzięczamy" to, że premiowane są największe partie - nie jest to proporcjonalna reprezentacja. Inaczej niż metoda Sainte-Laguë, która generuje wyniki lepiej odzwierciedlające poglądy wyborców. Realnie tylko KE ma szansę pokonać PiS w wyborach. Unijni politycy nie będą patrzyli na to, że KE i Wiosna mają razem więcej głosów niż PiS, tylko na to, kto zajął pierwsze miejsce w wyborach.
Trojan napisał/a:
mam spory zgryz z wysyłaniem do PE ludzi których kompletnie nie znam. Całe Razem Wiesna czy inne gwiazdy

Konfederacja w sumie też składa się z ludzi nieznanych. Tak jak w 2015 Nowoczesna. A mimo to sondaże (nie wszystkie) dają jej trzecie miejsce.
Jedynką KE w "moim" okręgu wyborczym jest Radosław Sikorski, o którym nie można powiedzieć, że jest nieznany. Na tej liście jest też m.in. Janusz Zemke i Krzysztof Brejza. "Jedynką" na liście Wiosny jest Wanda Nowicka. A ostatni na liście Wiosny jest Olgierd Łukaszewicz, aktor, który m.in. grał Alberta w "Seksmisji".
Za to pisowcy startujący w tym okręgu są w kraju szerzej nieznani (z wyjątkiem miejsca zamieszkania) - nie ma wśród nich ministrów, jak w wielu innych okręgach.

Na Konfederację głosują głównie młodzi mężczyźni (18-30 lat), a na Wiosnę głównie kobiety w tym samym wieku. Ciekawe, czy zdarzają się pary tak podzielone, że mąż/partner głosuje na Konfederację, a żona/partnerka głosuje na Wiosnę. :P
Nie głosowałbym na Konfederację, jednak dobrze, że powstała, bo ma szansę odebrać trochę głosów PiS-owi. Jest konkurencją na prawicy dla pisiorów.
dworkin - 2019-05-26, 14:49
:
Nie widać jednak, by władza PiS-u odbijała się negatywnie na poziomie inwestycji zagranicznych, a więc stosunku zachodniego biznesu. Poziom ten jest dobry, międzynarodowe korpo otwierają u nas centra usług oraz wynajmują wciąż rosnącą powierzchnie biurową. Stawiają magazyny i centra dystrybucyjne. A jako że w obecnej Unii biznes ma bardzo wiele do powiedzenia, nie spodziewam się drastycznych ruchów z jej strony.

Natomiast poziom inwestycji polskich przedsiębiorstw jest jak na obecną koniunkturę mały. Nie, to wciąż nie opór wobec autorytarnych zapędów Kaczyńskiego, bowiem na Węgrzech owe inwestycje szybują w niebo. To rosnące wynagrodzenia, a więc i koszta pracy wciąż trzymają w stuporze opierających się na niskich kosztach pracy januszy biznesu :P
Fidel-F2 - 2019-05-26, 17:05
:
dworkin, jesteś coraz zabawniejszy
dworkin - 2019-05-26, 17:23
:
Sęk w tym, że do pewnej granicy neoliberalnego biznesu nie obchodzi ogólna praworządność, a ta granica jest dosyć daleko, dotyczy inwestycji bezpośrednio i korpo potrafią ją przewidywać, jak czynią to w Bagngladeszu i Tajwanie. Neoliberalny biznes lubi zaś dobrą infrastrukturę, tanich pracowników i wysoką kulturę pracy. Wypisz wymaluj - Nadwiślański Kraj.
Fidel-F2 - 2019-05-26, 17:59
:
Moim zdaniem to nie ma tak, że dobrze albo że nie dobrze. Gdybym miał powiedzieć, co cenię w życiu najbardziej, powiedziałbym, że ludzi. Ekhm... Ludzi, którzy podali mi pomocną dłoń, kiedy sobie nie radziłem, kiedy byłem sam. I co ciekawe, to właśnie przypadkowe spotkania wpływają na nasze życie. Chodzi o to, że kiedy wyznaje się pewne wartości, nawet pozornie uniwersalne, bywa, że nie znajduje się zrozumienia, które by tak rzec, które pomaga się nam rozwijać. Ja miałem szczęście, by tak rzec, ponieważ je znalazłem. I dziękuję życiu. Dziękuję mu, życie to śpiew, życie to taniec, życie to miłość. Wielu ludzi pyta mnie o to samo, ale jak ty to robisz?, skąd czerpiesz tę radość? A ja odpowiadam, że to proste, to umiłowanie życia, to właśnie ono sprawia, że dzisiaj na przykład buduję maszyny, a jutro... kto wie, dlaczego by nie, oddam się pracy społecznej i będę ot, choćby sadzić... znaczy... marchew.
Romulus - 2019-05-27, 13:31
:
Wyniki wyborów są już znane i chyba sensacji nie wzbudziły. Może poza tym, że PiS wygrał przy tak dużej frekwencji. Sam zakładałem, że im wyższa tym poparcie może być mniejsze dla tej partii. Ale się myliłem. Nie mnie socjologować kto i dlaczego - choć wydaje mi się, że odpowiedź jest prosta. Byt określa świadomość. Póki miska pełna Polacy mają w nosie wolność i demokrację. I takie pyerdy o tym, jak to my sobie tę wolność cenimy można między bajki włożyć. Niemcy by nas podbili i cały opór społeczny zgnietliby w jeden dzień podwyżkami rent i emerytur oraz wynagrodzeń. :)

Tak jest, piszę to bez złości, czy rozczarowania nawet. :)

Opozycja pokazała, ile może zdobyć i siedem procent różnicy to nie jest bariera nie do przejścia. Trzeba orać, orać, orać. I orać. Obiecać 1000+ na pierwsze dziecko i 2000+ na każde kolejne oraz podwyżki emerytur o sto procent. Czy coś takiego.

Bo to zwycięstwo PiS, zaledwie siedmioma procentami przy takich nakładach budżetowych, aby przekupić elektorat, to skromne mi się wydaje. Co źle wróży kasie państwa na jesieni, bo trzeba będzie dać więcej.

Biedroń musi ostro pracować, aby utrzymać i powiększyć wynik, zwłaszcza że nie ma już konkurencji na lewicy.
BG - 2019-05-27, 14:18
:
Romulus napisał/a:
Byt określa świadomość. Póki miska pełna Polacy mają w nosie wolność i demokrację. I takie pyerdy o tym, jak to my sobie tę wolność cenimy można między bajki włożyć.

To tylko jedna z kilku przyczyn, które składają się na pełen obraz.
Inne przyczyny to:
1) odejście Platformy od korzeni i pójście w kierunku antyklerykalnego i lewicowego populizmu, co zmobilizowało konserwatywnych wyborców do zmobilizowania się i zagłosowania na PiS,
2) utrata przez PO wiarygodności po tym, gdy próbowała grać rolę partii rozdającej pieniądze i obiecującej socjale, w co nie uwierzą nawet najwierniejsi wyborcy, a co dopiero elektorat szukający socjalnych ofert - PiS od objęcia władzy rozdaje pieniądze i kupuje tym wyborców, a PO nigdy nie rozdawała pieniędzy, więc nie jest wiarygodna w tej kwestii. Socja
3) przyciąganie przez PO kogo się dało, w tym Barbary Nowackiej i ludzi z SLD, z którymi PO nie ma wspólnych punktów poza wrogością wobec PiS-u - jak nie ma spójności, to jak może się to udać?

W ostatnich latach PO odeszła od korzeni. Zaczynała jako centroprawicowa partia chadecka i liberalno-konserwatywna, podkreślająca m.in. znaczenie tradycji i religii, a także wolnego rynku, a w końcu zrobiło się z niej lewicowe, antyklerykalne nie wiadomo co, które zaczęło licytować się z PiS-em na obietnice socjalne. To nie mogło się udać. Przecież KE, a zwłaszcza PO, przegrała z PiS-em w możliwie najkorzystniejszych dla niej okolicznościach. Przegrała w wyborach, na które zawsze chodził głównie elektorat PO. Przegrała po wciągnięciu różnych opozycyjnych sił, po 3,5 roku rządów PiS-u i przy całym zbiorze tematów niewygodnych dla PiS-u.

I mimo tego wszystkiego Schetyna oszukuje sam siebie, zrzucając winę na brak mobilizacji wyborców i nie chcąc przyznać się do popełnienia zasadniczych błędów. Komorowski tłumaczy to jeszcze głupiej.

Biorąc pod uwagę to wszystko, zanosi się na kolejną wysoką wygraną PiS-u jesienią i dalsze samodzielne rządy pisowców. Chyba że PO jakimś cudem wróci do korzeni i przyciągnie wyborców z 2007 i 2011.
Obstawiam, że KE lada moment się rozpadnie.
Trojan - 2019-05-27, 14:21
:
ciekawe co wynik tych wyborów zmieni na scenie.

nie wyobrażam sobie takich wyborów w RP.
takiej szerokiej koalicji - która jak widać zawiodła, choć wyekspediowała na bezpieczne pozycje kilku dziadków z SLD itp.
co się pozmienia ? Razem się w końcu rozpadanie i kilka sensownych osób z tego towarzystwa dołączy do jakiejś poważnej inicjatywy lewicowej ? to widać tylko Biedronia i jemu by sie przydał taki thinktank. Bo ja dalej nic nie wiem co on sobą reprezentuje.

Koalicja prawych poniosła kolejną klęskę :) - podobnie jak Kukiz . Czy to ich zbliży ? Imho wyborca Kukiza nie chciałby tego.

PO/N/PSL/SLD/inni - to musi jębnąć
najlepiej w jakimś samolocie.
dopiero pogrobowcy mogą stworzyć podstawy solidnej partii centrowej/centrolewicy która stanie w szranki z PiS - w innym przypadku PiS wygra. Stary "układ" jest najlepszym sprzymierzeńcem Kaczora. Gwarantem.
Romulus - 2019-05-27, 17:42
:
Jebnąć, nie jebnie. Ale nie będę obstawiał. :)
Poza tą koalicją te mniejsze partie nie mają już życia. Tylko wegetację. Musieliby teraz ścigać się z Biedroniem, który uciułał te 6 procent. A wątpię, aby w tych partiach byli tacy ideowcy, którzy w imię ideałów zdecydują się teraz na samodzielność. Chyba że są obdarzeni genem politycznego samobójstwa.

Może się znajdą tam trzeźwi liderzy, którzy odsuną Schetynę. W to też nie wierzę. W tym składzie ta koalicja to przepustka PiS do drugiej kadencji. Chyba że Biedroniowi uda się zdobyć więcej poparcia. Tylko musiałoby to być kosztem PiS. Wtedy mogliby wspólnie odsunąć PiS od władzy. Czas się zbroić w hasła i obietnice. I oprzeć to o głębokie badania opinii publicznej. Nie sondaże dla mas publikowane po mediach, tylko te robione wewnętrznie, na potrzeby partii. Zatrudnić specjalistów, jeśli jakimś cudem jeszcze ich nie mają. I zapieprzać. Z tego co czytam PiS ma profesjonalny sztab socjologów i politologów, który im rozłożył ich poparcie na czynniki pierwsze. Politycy tej partii wiedzą, jak czytam, do którego powiatu jechać, co tam mówić i do kogo. Nic nowego, tylko nowocześniejsze narzędzia używane. Jeśli opozycja tego nie ma, lub nie robi czy nie stosuje - to może czas ich pożegnać na stałe.
dworkin - 2019-05-27, 18:05
:
Romulus napisał/a:
Wyniki wyborów są już znane i chyba sensacji nie wzbudziły. Może poza tym, że PiS wygrał przy tak dużej frekwencji. Sam zakładałem, że im wyższa tym poparcie może być mniejsze dla tej partii. Ale się myliłem. Nie mnie socjologować kto i dlaczego - choć wydaje mi się, że odpowiedź jest prosta. Byt określa świadomość. Póki miska pełna Polacy mają w nosie wolność i demokrację. I takie pyerdy o tym, jak to my sobie tę wolność cenimy można między bajki włożyć. Niemcy by nas podbili i cały opór społeczny zgnietliby w jeden dzień podwyżkami rent i emerytur oraz wynagrodzeń. :)

Tak jest, piszę to bez złości, czy rozczarowania nawet. :)

O jakim namacalnym ograniczeniu wolności mówisz? Restrykcje uchwalane przez PiS pod publiczke dla znakomitej większości są nieodczuwalne. I będę nieodczuwalne. To straszne, zwłaszcza jeśli chodzi o antykoncepcję lub aborcję (i bardziej pośrednio homoseksualistów), ale tak brzmi prawda. Pozostaje więc światopoglądowa przaśność, odstająca od nowoczesnej cywilizacji, wtłaczana do państwowego kanonu w sferach od edukacji po sprawiedliwość. Elektoratu PiS jednak to albo zbytnio nie boli, albo mu wręcz odpowiada. Reszta zaś może i patrzy na to z obrzydzeniem, ale jest też w stanie się temu wyrwać zwykle w większych miastach i z ponadprzeciętnym dochodem, dlatego brakuje jej motywacji do silniejszego oporu.

Elektorat PiS zresztą w największej mierze wolność właśnie odzyskał. Wolność od biedy, bezrobocia lub śmieciowej roboty pod ekonomicznym przymusem. Bo człowiek biedny w naszym kręgu kulturowym nigdy nie będzie wolny. I to daje mu motywację do głosowania, której przeciwnicy są pozbawieni. Spójrzmy, co dokładnie osiągnął Kaczyński:
Cytat:
GUS co miesiąc podaje indeks nastrojów konsumentów, czyli pyta, jak oceniają swoją sytuację - pozytywnie czy negatywnie. Ten indeks po 1989 roku zawsze był na minusie. Rósł w dobrych czasach, w gorszych spadał, ale zawsze więcej było tych, którzy swoją sytuację oceniali słabo. I dopiero od dwóch lat indeks jest na plusie.

CBOS pyta ludzi co miesiąc od początku transformacji, jak im się żyje. W wolnej Polsce były trzy fale optymizmu. Pierwsza w latach 93-97 w trakcie odbicia z transformacyjnej recesji. Druga po wejściu do Unii Europejskiej. I kolejna fala - największa - to ostatnie pięć lat, aż 2/3 badanych ocenia, że żyje im się dobrze. A startowaliśmy na początku transformacji z poziomu 10 proc.!


I wszystko to koresponduje z rozkładem głosów we wczorajszych wyborach. Tym razem, o dziwo, wyższa frekwencja nie oznaczała tłumnego uderzenia mieszczuchów, lecz odwrotnie, wyjątkowej mobilizacji stałego elektoratu PiS (wg badania głosujący na tę opcję to w znacznej przewadze głosujący na nią już wcześniej), zapewne w obronie dotychczasowych profitów oraz "chrześcijańskiej cywilizacji" (35% głosujących na PiS to emeryci i renciści). Mieszkańcy większych miast natomiast zebrali się jak zawsze, oddając prym swej nieulubionej partii. Widać odpowiednio im nie zależało.

Zdaje się, że do tych 50% frekwencji to wciąż ci sami, co głosowali w parlamentarnych, każdy procent więcej zaś to dla PiS gwoździk do trumny. Jakby stuknęło ich 60-70, jak na zachodzie, Kaczyński nigdy nie wyszedłby poza 1/3 mandatów.

A na koniec ciekaw jestem, jak wobec tych Niemców sam okazałbyś się bojowy. Czy może też po prostu przyszedł do pracy, by od takiego momentu ogłaszać wyroki w imieniu Federalnej Republiki.

BG napisał/a:
Biorąc pod uwagę to wszystko, zanosi się na kolejną wysoką wygraną PiS-u jesienią i dalsze samodzielne rządy pisowców. Chyba że PO jakimś cudem wróci do korzeni i przyciągnie wyborców z 2007 i 2011.
Obstawiam, że KE lada moment się rozpadnie.

Kaczyński z pewnością tylko czeka na powrót tej neoliberalnej narracji o niskich podatkach, wąskiej polityce socjalnej i deregulacji rynku pracy, która wcześniej nawet niewyrażona dała mu zwycięstwo. Teraz dałaby większość konstytucyjną. I - na marginesie - jak dalekich reform socjalnych i regulujących rynek pracy dokonali niemieccy chadecy, to już temat rzeka. Dość powiedzieć, że właśnie za ich sprawą na całe dekady zepchnęli SPD na drugie miejsce.
BG - 2019-05-27, 20:28
:
dworkin napisał/a:
Kaczyński z pewnością tylko czeka na powrót tej neoliberalnej narracji o niskich podatkach, wąskiej polityce socjalnej i deregulacji rynku pracy, która wcześniej nawet niewyrażona dała mu zwycięstwo. Teraz dałaby większość konstytucyjną.

Kaczyński już w 2005 przeciwstawiał "Polskę solidarną" (ze swojej wizji) "Polsce liberalnej" (z ówczesnej wizji PO). Wtedy wygrał, jednak w 2007 i w 2011 mimo to przegrał. A przecież programy PiS-u i PO się wówczas nie zmieniły.
Przeceniasz wpływ kwestii socjalnych na wynik wyborów.
Tu chodzi o coś innego. O to, że PO, przesuwając się na lewo, utraciła wcześniejszą wiarygodność i w związku z tym utraciła dużą część wyborców, co jednocześnie zmobilizowało wyborców PiS-u. PiS ma praktycznie monopol na polskiej prawicy. Więc przesunięcie się Platformy na lewo sprawiło, że wyborcy centroprawicowi, którzy wcześniej przynajmniej w części głosowali na PO, przerzucili swoje głosy na PiS. Na pewno PiS-owi pomógł program 500+, jednak w 2015 nie miało to aż takiego znaczenia. PiS dużo więcej zawdzięcza błędom Platformy niż własnym sukcesom.
Każdy osiąga tylko to, na ile pozwala mu rywal.

W 2011 antyklerykałowie zagłosowali na Ruch Palikota. W 2015 na Zjednoczoną Lewicę, która nie przekroczyła progu wyborczego. A w 2019 na Wiosnę. Jednak PO nigdy nie była partią antyklerykalną, więc antyklerykalne wypowiedzi ludzi PO z ostatnich tygodni musiały zmobilizować wyborców PiS-u, zwłaszcza w połączeniu z poczynaniami Trzaskowskiego w Warszawie (karta LGBT) i z wypowiedziami jego zastępcy Rabieja. Bo w Polsce pomysł adopcji dzieci przez pary jednopłciowe nie ma prawie żadnego poparcia.
A Kaczyński straszył seksualizacją dzieci, straszył osobami LGBT, straszył euro, tak jak wcześniej straszył uchodźcami. Mobilizując w ten sposób swój elektorat. Zresztą działacze PO sami dostarczali mu paliwa propagandowego, robiąc głupie błędy.

Wystarczyłoby, żeby PO nie popełniała rażących błędów podczas kampanii wyborczej. Wystarczyłoby, żeby miała spójny przekaz i spójny program kompatybilny z tym, co głosiła w 2007 i w 2011. Wtedy przynajmniej jej dotychczasowi wyborcy by na nią zagłosowali - przypominam, że w 2011 PO uzyskała ponad 39% głosów, a PSL ponad 8% głosów (do tego partia Palikota ponad 10%).
Jednak teraz, sama Platforma uzyskała dwadzieścia kilka procent głosów, co jest podobne do wyników z 2015. Mimo że teraz już praktycznie nie ma Nowoczesnej, która w 2015 odebrała trochę głosów Platformie. Teraz sytuacja PO jest bez porównania gorsza, bo PO w dużej mierze utraciła wiarygodność i utraciła dużą część elektoratu.
Za to PiS w 2011 uzyskał niecałe 30% głosów. Czyli teraz jego wynik był ponad półtora raza lepszy. Tym bardziej jeśli uwzględnić okoliczności, które wyjątkowo sprzyjały opozycji, a były niekorzystne dla PiS-u. PiS zdecydowanie wygrał wybory, na które zawsze chodził głównie elektorat PO, pomimo wciągnięcia przez PO wielu różnych opozycyjnych sił, co miało w założeniu twórców KE dać wielki zjednoczony front i zwiększyć szanse anty-PiS-u, i pomimo całego zbioru tematów niekorzystnych dla PiS-u, jak "reforma" sądownictwa, premie dla ministrów, konferencja bliskowschodnia, afera Srebrnej, afera pedofilska w KK (sprawa proboszcza z Tylawy bronionego przez Piotrowicza) i sprawa działek Morawieckiego.
Biorąc pod uwagę to wszystko, wynik tych wyborów jest podwójną klęską PO i całej KE. I różnicę między wynikiem PiS i PO można spokojnie pomnożyć razy dwa.

Już w 2015 PO popełniła błąd, przesuwając się na lewo. W 2019 nie dość, że nie naprawiła tego błędu, to jeszcze go pogłębiła i brnęła dalej w ten błąd.

Jedynymi wyborami po 1989, na wyniku których zadecydowała sytuacja gospodarcza państwa, były wybory z 2001, gdy rozpadł się AWS. Później o wyniku wyborów decydowały głównie afery, i emocje wywoływane przez afery. Teraz, o dziwo, jest inaczej - afer z udziałem pisowców jest co niemiara, a mimo to pisowcy nadal wygrywają. Choć o tym w dużej mierze też zdecydowały kwestie ideologiczne, a w mniejszym stopniu kwestie socjalne. PiS jest przede wszystkim partią ideologiczną, a przynajmniej: mocno szermującą ideologią. Nawet bez wnikania w to, czy sami politycy PiS-u wierzą w to, co mówią, czy jest to czysta taktyka. A może jedno i drugie naraz.
Asuryan - 2019-05-28, 01:19
:
Wystarczyłoby, żeby PO nie podpisała ACTA podczas swoich rządów czy kwot uchodźców. Wystarczyłoby, żeby nie zabrała części pieniędzy z OFE. Jeszcze parę takich "wystarczyłoby" da się wypisać. Ja nie mam zamiaru głosować na PO, obojętnie w którą stronę i z kim skręci - choćby alternatywą miały być rządy PiS-u do końca mego życia. Owszem, PiS jest gorszy od PO, ale na PiS tez nie mam zamiaru głosować.
utrivv - 2019-05-28, 06:19
:
Asuryan napisał/a:
Wystarczyłoby, żeby PO nie podpisała ACTA podczas swoich rządów czy kwot uchodźców. Wystarczyłoby, żeby nie zabrała części pieniędzy z OFE. Jeszcze parę takich "wystarczyłoby" da się wypisać. Ja nie mam zamiaru głosować na PO, obojętnie w którą stronę i z kim skręci - choćby alternatywą miały być rządy PiS-u do końca mego życia. Owszem, PiS jest gorszy od PO, ale na PiS tez nie mam zamiaru głosować.

Podpisuję się wszystkimi czterema rękami. Oczywiście jeżeli PO pozbędzie się starych skompromitowanych liderów, przedstawi jakiś sensowny program, przetrwa te 4-8 lat w opozycji żyjąc z czegoś innego niż atakowanie PiSu to kto wie, może zdobędą mój głos choć nie wierzę w to że są do tego zdolni.

PiS drażni, nie lubię go ale przynajmniej coś robi (choć wolałbym by robiła w inny sposób), co miesiąc czytam o jakimś interesującym projekcie w rzepie, widzę że mają jakiś pomysł na państwo i go realizują dość konsekwentnie i choć z wieloma rzeczami się nie zgadzam to każda zmiana boleśnie przypomina mi żenującą mizerię PO zajmującą się tylko obsadzaniem swoich ludzi w spółkach skarbu państwa, kręceniem lewych interesików czy przypominanie jakie to PiS jest złe
Stary Ork - 2019-05-28, 06:33
:
BG napisał/a:

Już w 2015 PO popełniła błąd, przesuwając się na lewo. W 2019 nie dość, że nie naprawiła tego błędu, to jeszcze go pogłębiła i brnęła dalej w ten błąd.


Chuja tam. PO nie przesuwa się nigdzie, PO wykonuje ruchy pozorowane licząc że durny elektorat się nabierze. Żeby się przesunąć trzeba by najpierw zajmować jakąś pozycję, a o programie PO można powiedzieć tylko tyle że go nie ma - a całe to, pożal się borze, przesuwanie polega na powtarzaniu pustych haseł w które nie wierzy ani PO, ani elektorat PO, ani - tym bardziej - niezdecydowani którzy by ewentualnie na PO mogli głosować. Cała, ha ha, taktyka wyborcza PO polega na rozpaczliwym dej głosa, mam horom curke i im dłużej się PO przyglądam, tym bardziej mnie zbiera na wymioty. Strategia PiS opiera się na brutalnej propagandzie, zrzucaniu kasy z helikopterów i graniu na najniższych instynktach i strachu. Na czym jest oparta strategia PO? Zastrzelcie mnie, no kurwa nie wiem. Nie mam zielonego, bladego, jebaniutkiego pojęcia, bo już nawet car Aleksander pod Austerlitz miał jakiś plan bitwy. Co prawda plan był damskiej pyty wart, a Aleksander dostał od Bonaparta taki wpierdol że uciekł z pola bitwy płacząc - ale wyciągnął naukę z klęski i potem nie wpieprzał się zawodowcom w paradę. Schetyna funduje PO jedno Austerlitz za drugim i niczego, kurwa, się nie uczy, o ucieczce z płaczem nie wspominam. Całe PO się niczego nie uczy, tak odpornej na rzeczywistość partii ze świecą szukać. Ale może to jest plan? Po ki metaforyczny chuj pchać się do władzy skoro można komfortowo siedzieć w ławach opozycji, brać ciężką kasę, publicznie pomstować na PiS a w kuluarach przybijać piąteczki z dawnymi kumplami z AWS/UW/KLD/ZChN.
PO nie ma najmniejszych szans na wygranie z PiSem, nie dlatego że PiS to geniusze zła którzy zmanipulowali umysły prostaczkom ze ściany wschodniej i kupili se głosy za pińcet+. PO nie ma szans, bo żeby bez obrzydzenia głosować na PO trzeba mieć zamiast mózgu kołowrotek z dychawicznym chomikiem.
Fidel-F2 - 2019-05-28, 06:55
:
Stary Ork +2,718
MrSpellu - 2019-05-28, 07:18
:
Poczytuję sobie czasem na klopie i facet opisał rzecz w sposób bardzo zbliżony do moich odczuć.
fdv - 2019-05-28, 07:52
:
MrSpellu napisał/a:
Poczytuję sobie czasem na klopie i facet opisał rzecz w sposób bardzo zbliżony do moich odczuć.


Bardzo dobrze opisane.

Do tego trzeba dodać że na pytanie dlaczego KE przegrała wystarczyło właśnie przeczytać headline z rozmowy Bronka o niepłacących podatków, no przecież że taki ułom był prezydentem RP to nóż w kieszeni sie otwiera. Jeszcze kilka bon motów i prawdziwie zasłuży na miano najgorszego prezydenta po 89 roku.
dworkin - 2019-05-28, 08:57
:
BG napisał/a:
Tu chodzi o coś innego. O to, że PO, przesuwając się na lewo, utraciła wcześniejszą wiarygodność i w związku z tym utraciła dużą część wyborców

No przecie jak na samym początku PO i Nowoczesna przebąkiwały o zaoraniu rozdawnictwa 500+, ich notowania zaczęły pikować na łeb i szyję. Nie załapały do razu, że wiatr się zmienił. Potem jednak się ogarnęły i już nikomu poważnie myślącemu w Polsce o władzy całkowita likwidacja 500+ do głowy nie przyjdzie. To dla mnie największe osiągniecie Kaczyńskiego - nieodwracalnie wprowadził do mainstreamu politykę socjalną o zachodniej skali.

Podobnie nie przejdzie gadka o uelastycznianiu rynku pracy, bowiem sam w sobie był i wciąż jest dosyć śmieciowy. PiS niewiele zmieniło w tym względzie, jednak poprawiło go od zewnątrz przez danie ludziom komfortu wybrzydzania oraz presję na wyższe płace, wszystko za sprawą nowej minimalnej i 500+. Kto odważy się go jeszcze deregulować, widząc jak bardzo jego pośrednie regulacje przywróciły ludziom satysfakcję i godność z minusowych poziomów? (co zostało obiektywnie stwierdzone przez GUS i CBOS)

Biorąc zaś powyższe pod uwagę, postulat liniowego podatku będzie traktowany niepoważne, bowiem musiałby oznaczać radykalne ograniczenie socjalu, a patrząc na jedyne kraje UE taki podatek stosujące, iść też w parze z faktyczną deregulacją rynku pracy. W Europie podatek liniowy to domena państw na wschodzie (Litwa, Łotwa, Estonia, Słowacja, Węgry, Bułgaria, Rumunia), o wysokich nierównościach dochodowym, bowiem z mizernym stopniem redukowania ich za sprawą szczątkowej redystrybucji.
Trojan - 2019-05-28, 09:17
:
MrSpellu napisał/a:
Poczytuję sobie czasem na klopie i facet opisał rzecz w sposób bardzo zbliżony do moich odczuć.


bardzo ładnie
Fidel-F2 - 2019-05-28, 09:22
:
fdv napisał/a:
Jeszcze kilka bon motów i prawdziwie zasłuży na miano najgorszego prezydenta po 89 roku.
Nikt, nigdy nie przeskoczy w tej kategorii Adriana. Po prostu się nie da. Adrian to zero absolutne polityki.
Stary Ork - 2019-05-28, 09:32
:
Fidel-F2 napisał/a:
fdv napisał/a:
Jeszcze kilka bon motów i prawdziwie zasłuży na miano najgorszego prezydenta po 89 roku.
Nikt, nigdy nie przeskoczy w tej kategorii Adriana. Po prostu się nie da. Adrian to zero absolutne polityki.


Zgadza się. Ale Adrian ma tą przewagę że co prawda byłby w rodzinie tym pierdołowatym kuzynem, który nie może z nami jechać na basen bo służy do mszy a potem ma Dzieci Maryi, ale za to ładnie się uśmiecha i wszystkie stare ciotki kochają go na zabój. A Bronek jest wżenionym w rodzinę awatarem obciachu którego wstydzi się nawet własny pies, i który złapał ciotkę Marynię na dziecko, bo to była jego ostatnia szansa żeby odezwać się do kogokolwiek poza bigosem.
Trojan - 2019-05-28, 09:46
:
ja głosowałem na Ochojską ( tak wiem że KE)
ale raz że nie miałem na kogo
a dwa - tak z ludzkiego pkt. siedzenia, wydaje się osobą właściwą do Brukseli.

Adrian to kategoria sama w sobie.

już nie pomnę gdzie, ale kiedyś (a było to na oko za czasów 2 MiMa) pojawiło się określenie klasy życiowej - Typowy Wiejski Głupek.
Trojan - 2019-05-28, 10:05
:
generator wypowiedzi JKM


BG - 2019-05-28, 11:39
:
Stary Ork napisał/a:
o programie PO można powiedzieć tylko tyle że go nie ma

No, obecnie tak jest, odkąd Tusk wyjechał do Brukseli. W 2007 i 2011 było inaczej, i PO wygrywało wybory. Jak tylko zabrakło Tuska, to PO zaczęło przegrywać i przegrywa każde kolejne wybory - jak dotąd cztery, a wszystko wskazuje na to, że i piąte srodze przerżnie.
Przecież sam napisałem, że PO i ogólnie KE praktycznie nie ma programu, wizji Polski ani poglądów. Ma tylko narrację - ubogą, mało chwytliwą i nieskuteczną. I dlatego poczynając od 2015 przegrywa każde kolejne wybory.
Stary Ork napisał/a:
Strategia PiS opiera się na brutalnej propagandzie, zrzucaniu kasy z helikopterów i graniu na najniższych instynktach i strachu.

I już samo to, patrząc logicznie, powinno zniechęcać ludzi do głosowania na PiS. Jednak nie zniechęca, bo PiS ma czym przekupywać wyborców, i niestety jest w tym wiarygodne. Gdyby kultura polityczna Polaków była wyższa, to już za samą chamską propagandę TVPiS, zwłaszcza propagandę "Nocnika Telewizyjnego" (tego nawet Dziennikiem Telewizyjnym się nie da nazwać, bo zawartość tego to właśnie nocnik) powinni byli wywieźć pisowców na taczkach. Niestety, Polakom-robakom ta propaganda nie przeszkadza, albo przynajmniej obchodzi ich znacznie mniej niż programy socjalne. Tak samo jak praworządność obchodzi ich o wiele mniej (albo wcale) niż pińcet plus.
Stary Ork napisał/a:
Schetyna funduje PO jedno Austerlitz za drugim i niczego, kurwa, się nie uczy, o ucieczce z płaczem nie wspominam.

Też mam o to pretensje do Schetyny - i do reszty polityków PO, którzy zamiast odsunąć Schetynę i zastąpić go kimś mądrzejszym, nadal na niego stawiają. Schetyna od początku mi się nie podobał, już wtedy, gdy jeszcze był marszałkiem sejmu, to był jednym z najbardziej nielubianych przeze mnie polityków tej partii (obok Pitery i Niesiołowskiego).
Stary Ork napisał/a:
PO nie ma najmniejszych szans na wygranie z PiSem

Tylko w takim razie kto MA jakiekolwiek szanse na wygranie z PiS-em? Bo chyba nie Biedroń. I nie Konfederacja. Czy PiS jest partią nie do pokonania?
MrSpellu napisał/a:
facet opisał rzecz w sposób bardzo zbliżony do moich odczuć

Ten tekst jest w dużej mierze zbieżny z tym, co napisał Łukasz Warzecha i Sebastian Ogórek (z money.pl) na temat przyczyn przegranej PiS-u. Tylko że ubrany w dosadniejsze i bardziej kolokwialne słowa.
dworkin napisał/a:
No przecie jak na samym początku PO i Nowoczesna przebąkiwały o zaoraniu rozdawnictwa 500+, ich notowania zaczęły pikować na łeb i szyję.

Sondażom średnio wierzę. W ogóle skoro już o tym mowa, to jestem za zakazem publikowania sondaży poparcia dla partii politycznych przez cały rok. Bo sondażami można dość łatwo manipulować opinią publiczną i wynikami wyborów. To często prowadzi do powstania faktycznego bloku dwupartyjnego.
Stary Ork - 2019-05-28, 11:56
:
BG napisał/a:
I już samo to, patrząc logicznie, powinno zniechęcać ludzi do głosowania na PiS.


Nie rozumiesz. Ludzie w swojej masie nie kierują się przy wyborze - jakimkolwiek, politycznym, światopoglądowym, kuźwa, nawet przy wyborze płynu do mycia naczyń - racjonalnymi argumentami. Teoria racjonalnego wyborcy upadła razem z teorią racjonalnego konsumenta jeszcze w latach 50-tych ubiegłego wieku. Ludzie w swojej masie chcą słyszeć że władza zapewni im poczucie bezpieczeństwa, fizycznego, ekonomicznego, światopoglądowego. PiS rozgrywa to znakomicie - mówi najpierw PO odbierze wam pieniądze, a potem dosypuje więcej. Mówi ciapaci przyjdą was zarażać cholerą i wysadzać w powietrze, ale potem twardo się nie zgadza na przyjęcie choćby jednego uchodźcy. Mówi pedały będą wam uczyć dzieci masturbacji i walczy z każdą manifestacją światopoglądową która mogłaby niepokoić wyborców. W PiS fantastycznie czują nastroje społeczne, a PO i okolice są zasadniczo głusi, ślepi, głupi, ciemni i tchórzliwi, bo nawet jeśli mają poglądy to boją się je ujawnić i bronić. PO w ogóle zapomniało że wyborcom nie wystarczy się nieprzekonująco podlizywać - wyborców trzeba przekonywać do własnej racji i wychowywać do głosowania; PiS też nie przyszedł na gotowe - za ich sukcesem stała olbrzymia praca nad przekuciem społecznych nastrojów w głosy, i to praca w powiatach i gminach a nie tylko w kółkach wzajemnej masturbacji w GW i TVN. PiS na naszej scenie politycznej jest jedyną partią która wykazuje aktywność, narzuca tematy do obróbki przez opinię społeczną. PO potrafi tylko nieudolnie reagować.
goldsun - 2019-05-28, 12:00
:
BG napisał/a:
Stary Ork napisał/a:
Strategia PiS opiera się na brutalnej propagandzie, zrzucaniu kasy z helikopterów i graniu na najniższych instynktach i strachu.

I już samo to, patrząc logicznie, powinno zniechęcać ludzi do głosowania na PiS. Jednak nie zniechęca, bo PiS ma czym przekupywać wyborców, i niestety jest w tym wiarygodne.

IMHO nie tylko o kulturę polityczną tu chodzi.
Nie da się ukryć, że w Polsce rozwarstwienie społeczne jest cholernie duże.
W dodatku polska klasa niższa to praktycznie ubóstwo, a klasa średnia w porównaniu do zachodu, byłaby pewnie klasą nisko uposażoną.
W związku z czym, wszelkie "plusy" od PISu dały wielu ledwo wiążącym końce od pierwszego, do pierwszego - spory zastrzyk gotówki, a co za tym idzie szansę, oddech itp.
I ci ludzie pójdą za PISem, bo "każdy inny im to zabierze" (przecież dokładnie to PIS powtarza jak mantrę).
PO/KE tego nie zmieni w żaden sposób - no ni cholery nie ma jak.
Tym bardziej, że próbując nagle coś takiego obiecywać:
- musieli by się z PISem licytować
- musieliby być wiarygodni, a ni cholery nie są i nie będą


BG napisał/a:
Gdyby kultura polityczna Polaków była wyższa, to już za samą chamską propagandę TVPiS, zwłaszcza propagandę "Nocnika Telewizyjnego" (tego nawet Dziennikiem Telewizyjnym się nie da nazwać, bo zawartość tego to właśnie nocnik) powinni byli wywieźć pisowców na taczkach. Niestety, Polakom-robakom ta propaganda nie przeszkadza, albo przynajmniej obchodzi ich znacznie mniej niż programy socjalne. Tak samo jak praworządność obchodzi ich o wiele mniej (albo wcale) niż pińcet plus.

A co kogo obchodzi kłamanie, demokracja itp. jeśli w końcu może do garnka włożyć coś lepszego, wysłać dziecko na kolonie itp?
Dworkin już ZTCP pisał - PIS dał biedocie wolność od bycia na granicy niewypłacalności, dał im oddech finansowy.
Poza tym PIS sprawiał i dalej sprawia wrażenie, że stara się ich zrozumieć, podczas gdy inne partie, z PO na czele pokazują, że biedoty kompletnie nie rozumie, ergo - nie zrobi z nich swoich wyborców. Patrz wiele wypowiedzi, z ostatnią Komorowskiego chociażby.
PIS w wielu momentach przegina, ale jeśli chodzi o przekonywanie tych najbiedniejszych - są nie do pobicia, a co ważniejsze - za ich słowami idą jednak również czyny, obojętnie jak to wpływa ogólnie na stan finansów itp. - ci biedni w końcu są wysłuchiwani, a później coś dostają namacalnego.
...
a inflację się zrzuci w razie czego na "jakichś innych" ...


BG napisał/a:
Stary Ork napisał/a:
PO nie ma najmniejszych szans na wygranie z PiSem

Tylko w takim razie kto MA jakiekolwiek szanse na wygranie z PiS-em? Bo chyba nie Biedroń. I nie Konfederacja. Czy PiS jest partią nie do pokonania?

Pojadę symetryzmem, ale co mi tam ...
Ja byłem jednym z chyba wielu zwolenników POPISu.
Bo uważam, że dobrze jeśli jest reprezentacja tak biedniejszych, jak i klasy średniej.
Niestety aktualnie PO z PISem prowadzi wojnę na całego i g... z tego będzie.
Więc obydwie partie powinny polecieć, albo przynajmniej się zmienić, a później jakoś dogadywać i próbować rządzić wspólnie.

Bo mnie/nam do PISu będzie daleko nie tylko z powodu obłudy, łamania demokracji itp.
Jeśli ja jestem (załóżmy) klasa średnia, to PIS nic dla mnie nie ma, poza ewentualnie "to zróbcie więcej dzieci, będziecie mieli więcej z 500+" ...
Więc ja jednak chciałbym mieć kogoś kto mnie w jakiś sposób reprezentuje w polityce, a nie być tylko traktowanym jako "dojna krowa na podatkach" (że tak pojadę hasłami POwskimi ;-p). Jednocześnie nie mam nic przeciwko pomocy biedniejszym ... ale wszystko ma swoje granice.

Mam wrażenie, że od pewnego czasu w polityce jedziemy jak wahadło od lewa do prawa, ale bez "stanów pośrodku". Wolałbym z PISem nie wygrać, tylko się dogadać (pomijam różne przekręty, ale to i tak było z każdej strony).
Stary Ork - 2019-05-28, 12:05
:
BG napisał/a:
Tylko w takim razie kto MA jakiekolwiek szanse na wygranie z PiS-em? Bo chyba nie Biedroń. I nie Konfederacja. Czy PiS jest partią nie do pokonania?


Dopóki PiS daje Polakom najcenniejsze dobro - poczucie bezpieczeństwa - to pokonać mogą się sami po odejściu Kaczyńskiego (wojna Ziobry z Morawieckim) albo zmiecie ich kryzys ekonomiczny. Jedno i drugie prędzej czy później nastąpi. Pytanie - ile zdążą w kraju do tego czasu zepsuć.
Trojan - 2019-05-28, 15:48
:
Co do kapitana Schettino, to z dobrze poinformowanych źródeł wiem że on jest zwyczajnie głupi. Wykorwiscie cwany, bezwzględny z instynktem - ale w ogólnym rozumieniu, mocno ograniczony horyzont.

Nzwsk zupełnie nieprzypadkowo.
Fidel-F2 - 2019-05-28, 15:59
:
Trojan, ja cię w końcu wrzucę w ignory.
Asuryan - 2019-05-28, 21:58
:
BG napisał/a:
Niestety, Polakom-robakom

Za kogo Ty się masz, że śmiesz tak nazywać swoich rodaków?! :shock:

BG napisał/a:
Tak samo jak praworządność obchodzi ich o wiele mniej (albo wcale) niż pińcet plus.

"Pińcet plus" ma wpływ bezpośredni na ich życie, a praworządność już nie. Nie wiem jak można tego nie rozumieć.

BG napisał/a:
Tylko w takim razie kto MA jakiekolwiek szanse na wygranie z PiS-em? Bo chyba nie Biedroń. I nie Konfederacja. Czy PiS jest partią nie do pokonania?

Prędzej Biedroń czy Konfederacja niż skompromitowana PO. Weź pod uwagę, że tak wysoki wynik wyborczy PO nie zdobyła samodzielnie, tylko w koalicji z 4 innymi partiami.
utrivv - 2019-05-29, 06:35
:
BG napisał/a:

Tylko w takim razie kto MA jakiekolwiek szanse na wygranie z PiS-em? Bo chyba nie Biedroń. I nie Konfederacja. Czy PiS jest partią nie do pokonania?

Ten świat tak jest urządzony że człowiek zawsze chce więcej, za parę lat 500+ spowszednieje, jeżeli kasy na 1000+ nie wystarczy to i zadowolenie spadnie i rozpocznie się szukanie tego kto więcej obieca :badgrin:
Fidel-F2 - 2019-05-29, 07:08
:
Za parę lat to się po prostu pierdolnie i żadnego 500 nie będzie, emerytury i pensje w budżetówce spadną o 40% a banki przejmą co trzeci budynek z kredytem hipotecznym.
Stary Ork - 2019-05-29, 07:26
:
Oczywiście że pierdolnie, i to niezależnie od tego czy w Polsce rządziłby PiS, czy Milton Friedman wstałby grobu, wyrwał sobie z piersi osinowy kołek i zaprowadził nas do twardego, liberalnego raju. Od poprzedniego kryzysu minęło już 11 lat i interglacjał się kończy. Ale szczerze podziwiam tych, którzy marzą o zobaczeniu w Polsce drugiej Wenezueli tylko po to, żeby móc powiedzieć Dobrze wam tak chuje jedne .
Fidel-F2 - 2019-05-29, 07:45
:
To nie chodzi o marzenie a o zwykłe przepowiadanie zimy.
dworkin - 2019-05-29, 08:00
:
Asuryan napisał/a:
BG napisał/a:
Tak samo jak praworządność obchodzi ich o wiele mniej (albo wcale) niż pińcet plus.

"Pińcet plus" ma wpływ bezpośredni na ich życie, a praworządność już nie. Nie wiem jak można tego nie rozumieć.

Byt kształtuje świadomość. Ludzie z największych miast nie wyobrażają sobie, że ktoś może dostawać i żyć za minimalną pensję, bo nikt tam takiej nie widział. To dla nich abstrakcja. Ja sam tego nie czuję. We wsiach i małych miejscowościach jednak to proza życia. Tam podwyżka minimalnej to była realna podwyżka wynagrodzenia. O 500+ nie wspominając.

Na przykład: w Warszawie mediana wynagrodzeń brutto wynosi 6000 zł, w Polsce 3500. W Warszawie PKB per capita PPP wynosi 150% średniej UE, w Polsce 75%, ale w podkarpackim już 50%. Kto z nich może pozwolić sobie na myślenie o abstrakcjach, a kto musi myśleć o materialnej konieczności?

Stary Ork napisał/a:
Oczywiście że pierdolnie, i to niezależnie od tego czy w Polsce rządziłby PiS, czy Milton Friedman wstałby grobu, wyrwał sobie z piersi osinowy kołek i zaprowadził nas do twardego, liberalnego raju. Od poprzedniego kryzysu minęło już 11 lat i interglacjał się kończy. Ale szczerze podziwiam tych, którzy marzą o zobaczeniu w Polsce drugiej Wenezueli tylko po to, żeby móc powiedzieć Dobrze wam tak chuje jedne.

Może i pierdolnie, ale niczego nie zdewastuje. Gadka o Wenezueli to mrzonki. Władza odbierze nam bezwarunkowe 500+ na pierwsze dziecko, może wprowadzi nawet jakieś ograniczenie dochodowe na każde kolejne. Odbierze trzynastą emeryturę. Ograniczy waloryzację świadczeń. Ograniczy wzrost pensji minimalnej. Przywróci standardowe stawki PIT dla osób młodych. Zamrozi wynagrodzenia w budżetówce. I biorąc pod uwagę naszą specyfikę, utrzymamy 2-3% wzrostu.
Stary Ork - 2019-05-29, 08:07
:
dworkin napisał/a:
Gadka o Wenezueli to mrzonki.


Pewnie że mrzonki, o Grecji też. Inna struktura gospodarki, inne środowisko ekonomiczne, inny kapitał społeczny. Ale weź to wytłumacz zakutym trollom w internetach.

Fidel-F2 napisał/a:

To nie chodzi o marzenie a o zwykłe przepowiadanie zimy.


Nie piłem do Ciebie, po prostu co chwila potykam się w internetach o debilne komentarze o takim z grubsza wydźwięku.
Fidel-F2 - 2019-05-29, 08:08
:
I zasmażka.
dworkin - 2019-05-29, 09:37
:
http://wyborcza.pl/7,7539...-na-wlasne.html

Cytat:
Pytamy w PO, czy w sztabie była tablica, na której rozpisano kto, dokąd, z jakim przekazem którego dnia jedzie. – A co, myślicie, że to Ameryka? – słyszymy.

xD - a sądziłem, że nie da się już bardziej wzmocnić ich wizerunku nieudaczników

Cytat:
Za kampanię KE odpowiadał Marcin Kierwiński z PO. Wspierali go inni politycy Platformy: Cezary Tomczyk, Robert Tyszkiewicz, Sławomir Nitras, Mariusz Witczak i Piotr Borys, bliski współpracownik Grzegorza Schetyny.

Ta sama ekipa pracowała przy nieudanej reelekcji Bronisława Komorowskiego w 2015 r.

"Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów"
Albert Einstein

Ale może na jesień się uda :DD
BG - 2019-05-29, 09:39
:
Stary Ork napisał/a:
Nie rozumiesz. Ludzie w swojej masie nie kierują się przy wyborze - jakimkolwiek, politycznym, światopoglądowym, kuźwa, nawet przy wyborze płynu do mycia naczyń - racjonalnymi argumentami.

Ależ rozumiem - napisałem "powinno" nie jako wyraz oczekiwań i przewidywań, tylko jako wyraz życzenia, czy może raczej marzenia, żeby ludzie właśnie kierowali się logiką i racjonalizmem zamiast rozbudzanymi apetytami i łechtaniem ego.
Stary Ork napisał/a:
W PiS fantastycznie czują nastroje społeczne, a PO i okolice są zasadniczo głusi, ślepi, głupi, ciemni i tchórzliwi, bo nawet jeśli mają poglądy to boją się je ujawnić i bronić. (...) PiS na naszej scenie politycznej jest jedyną partią która wykazuje aktywność, narzuca tematy do obróbki przez opinię społeczną. PO potrafi tylko nieudolnie reagować.

Tak, na to też zwracałem uwagę i też nad tym boleję.
Jedynym sposobem na to, żeby PO chociaż odzyskało własnych wyborców z 2007 i z 2011, i żeby odzyskało wiarygodność przynajmniej w ich oczach, jest powrót do korzeni i do narracji właśnie z tamtego okresu. Z okresu, kiedy PO wygrywało wybory.
PO nigdy nie było partią rozdającą pieniądze, więc nikt nie uwierzy w szczerość w licytacji z PiS-em na populizm, a tylko zniechęca to niebagatelną część dotychczasowych wyborców PO.
I PO nigdy nie było partią antyklerykalną, więc bardzo ciężkim błędem było wskoczenie polityków PO i ogólnie KE na falę antyklerykalizmu wywołaną przez film Sekielskiego i jego bezpośrednie następstwa. To tylko zmobilizowało klerykalnych konserwatystów do zmobilizowania się, w odpowiedzi na apel Kaczyńskiego.
Paradoksalnie, Sekielski pomógł PiS-owi wygrać wybory. Pośrednio wprawdzie, ale jednak. Choć na początku mogło wydawać się, że będzie odwrotnie.
PiS-owi pomógł wygrać wybory również Rafał Trzaskowski - podpisując kartę LGBT, Paweł Rabiej - zapowiadając wprowadzenie małżeństw jednopłciowych i adopcji dzieci przez takowe, i Leszek Jażdżewski, psując wystąpienie Tuskowi.
goldsun napisał/a:
Nie da się ukryć, że w Polsce rozwarstwienie społeczne jest cholernie duże. (...) Poza tym PIS sprawiał i dalej sprawia wrażenie, że stara się ich zrozumieć, podczas gdy inne partie, z PO na czele pokazują, że biedoty kompletnie nie rozumie, ergo - nie zrobi z nich swoich wyborców.

No tak, jeśli chodzi o różnice między wsiami i małymi miasteczkami a wielkimi miastami, to racja - jest naprawdę duże rozwarstwienie (choć w sumie nie wiem, jak wygląda to w innych krajach). I nie da się też ukryć, że PiS uzyskało monopol na poparcie biedoty, na poparcie wsi i plebsu. I tutaj odebrało głosy głównie PSL-owi, które wcześniej choć trochę równoważyło skalę poparcia dla bloków PiS i anty-PiS. Nigdy nie popierałem PSL-u, jednak ta partia jest nieszkodliwa w porównaniu z PiS-em, więc sto razy bardziej wolałbym przy władzy PSL niż PiS.
Bo to, że PO nie rozumie biedoty i nie ma biedocie nic do zaoferowania, to nie nowość - najniższe warstwy społeczne nigdy nie były elektoratem PO. Platforma zawsze stawiała na elektorat wielkomiejski i inteligencki, choć w związku z tym, że ten elektorat jest dość wąski, to zasadniczym błędem było ze strony PO zamykanie się na inne elektoraty i zaniedbywanie pracy w gminach i powiatach i rozmawiania na żywo z prostymi ludźmi, z mieszkańcami wsi i małych miasteczek. PO za bardzo skupia się na dużych miastach, a za mało na prowincji. To na pewno jedna z głównych przyczyn porażki tej partii. Jednak nie jedyna, bo przecież w 2007 i w 2011 udało się PO wygrać. A w 2010 udało się wygrać Komorowskiemu.
goldsun napisał/a:
A co kogo obchodzi kłamanie, demokracja itp. jeśli w końcu może do garnka włożyć coś lepszego, wysłać dziecko na kolonie itp?

No to akurat jest kwestia wspomnianej przeze mnie kultury politycznej. Jeśli dla kogoś kłamanie i niszczenie praworządności i instytucji demokratycznych jest nieważne, to ten ktoś prezentuje bardzo niską czy wręcz zerową kulturę polityczną. Taki ktoś w ogóle nie ma wymagań wobec klasy politycznej i mentalnie jest gdzieś na poziomie pańszczyźnianego chłopa, a nie człowieka XXI wieku, członka społeczeństwa zglobalizowanego, hi-tech i informatycznego.

Gadka "Panie, kogo obchodzi, że oni kłamią i wciskają kit, że niszczą demokrację i że ośmieszają nasz kraj na arenie międzynarodowej, bo wszyscy politycy to kłamcy, złodzieje i pajace - ważne, że jedni dają mi kasę, a drudzy nie, i ja popieram tych, którzy dają mi kasę" to gadka właśnie pańszczyźnianego chłopa, który nijak nie przystaje do realiów Europy XXI wieku.
Asuryan napisał/a:
Za kogo Ty się masz, że śmiesz tak nazywać swoich rodaków?!

A to nie ja wymyśliłem tę frazę. :) Użyłem tylko dość znanego sformułowania, rozpropagowanego przez YouTubera Łukasza Stanisławowskiego
https://www.youtube.com/watch?v=1uKOHHiWJFU
który z kolei inspirował się fragmentem książki "Polactwo" Rafała Ziemkiewicza (skoro polactwo, no to robactwo - samo się nasuwa).
https://www.youtube.com/watch?v=f6q1F8Pq8i0
Fraza o Polakach-robakach zaczęła potem żyć własnym życiem - użył jej m.in. Jakub Dębski
https://www.youtube.com/watch?v=_yUKVmv3qpE
I Google Maps
https://www.wprost.pl/kra...ow-robakow.html
Równie dobrze w miejsce Polaków-robaków możesz wstawić stereotypowych Januszy, Grażyny, Seby i Karyny. :)
dworkin - 2019-05-29, 09:49
:
Biedota? Plebs? Co Ty jakiś patrycjusz jestes? :mrgreen:

Opozycja nigdy nie wygra stawiając na taki przekaz.
Stary Ork - 2019-05-29, 09:54
:
Obserwuję anty-Pisowską stronę sceny i mam tylko jeden komentarz po wyborach - szambo wybiło. Takiej litanii bóldupicznego klasizmu nie słyszałem już od...zaraz, kiedy to było.. ach, tak. Od ostatnich przerżniętych wyborów. I od wcześniejszych. Ci ludzie swoją odpornością na wiedzę zawstydziliby każdego stereotypowego Sebę, Karynę, Janusza, Grażynkę, Dżesikę i Brajanka w tym kraju.
Trojan - 2019-05-29, 11:17
:


najlepszy mem obrazujący naszą wielokontekstową sytuację
Asuryan - 2019-05-29, 11:40
:
BG napisał/a:
A to nie ja wymyśliłem tę frazę. :)

Ale tu nie chodzi o to że ją wymyśliłeś, tylko że ją użyłeś. Skąd u Ciebie tyle pogardy do przeciwników politycznych? Skąd to absurdalne przekonanie, że jesteś od nich kimś lepszym?! Jak niską masz kulturę polityczną już zdążyłeś pokazać używając tego sformułowania.
BG - 2019-05-29, 13:09
:
dworkin napisał/a:
Biedota? Plebs? Co Ty jakiś patrycjusz jestes?

Nie, inteligent z klasy średniej. Poza tym, nieważne, kim ja jestem.
Do goldsuna i do Ryszarda Bugaja jakoś nie masz pretensji o używanie słów biedota i plebs. W ogóle to całkiem zwyczajne słowa.
Stary Ork napisał/a:
Takiej litanii bóldupicznego klasizmu nie słyszałem już od...zaraz, kiedy to było.. ach, tak. Od ostatnich przerżniętych wyborów. I od wcześniejszych.

No fakt, jeśli Schetyna i spółka naprawdę myślą to co głośno mówią, to rzeczywiście jest to mega żałosny poziom naiwności, samooszukiwania się, zapatrzenia w siebie i braku samokrytycyzmu i autorefleksji. Ciągłe szukanie zewnętrznych przyczyn wyborczej porażki jest wyjątkowo kretyńskie. A zła diagnoza zawsze prowadzi do złej recepty i do złego leczenia - więc jak tak dalej pójdzie, do Platforma na własne życzenie jeszcze srożej przerżnie jesienne wybory parlamentarne.
Giertych, Warzecha, Ogórek i wielu innych napisało w internecie, dlaczego KE przegrała, a mimo to ludzie z KE ze Schetyną na czele wolą zaklinać rzeczywistość. Do spółki z Komorowskim.
Asuryan napisał/a:
Skąd u Ciebie tyle pogardy do przeciwników politycznych?

Tu nie chodzi o przeciwników politycznych, tylko o ludzi o określonej mentalności. O mentalności pańszczyźnianych chłopów właśnie (vide poprzedni post). Orientację polityczną i preferencje wyborcze można zmienić, a mentalność już dużo trudniej.
Asuryan napisał/a:
Skąd to absurdalne przekonanie, że jesteś od nich kimś lepszym?!

Nie ja, tylko ogólnie ludzie myślący w sposób XXI-wieczny, a nie pańszczyźniany.
Asuryan napisał/a:
Jak niską masz kulturę polityczną już zdążyłeś pokazać używając tego sformułowania.

Kultura polityczna nie odnosi się do używanego słownictwa, tylko do poziomu zainteresowania polityką i myślą polityczną i do poziomu wymagań wobec klasy politycznej.
I chodzi o to, że ogromna część Polaków ma bardzo niskie wymagania wobec klasy politycznej. Że właściwie nie obchodzi ich kłamanie, wciskanie topornej i prymitywnej propagandy przez upartyjnione media, nieczyste zagrywki, łamanie prawa, zawłaszczanie państwa itd. Tylko że zamiast tego obchodzi ich tylko własny status materialny i to, czy politycy się do nich łaszą.
Zawiść, kompleksy i strach - na tym gra PiS. A jeśli to komuś w ogóle nie przeszkadza, to znaczy, że ma bardzo, bardzo niskie wymagania wobec klasy politycznej. I to jest najgorsze w wysokich notowaniach PiS-u. Choć, oczywiście, to że pisowców popiera Rydzyk i Sakiewicz wraz z ich medialnymi imperiami, jest dodatkowym argumentem przeciw pisowcom.

Bardzo bym chciał, żeby w Polsce byli politycy tacy jak Gary Johnson, Mark Rutte, Mart Laar, czyli ludzie na poziomie, i żeby oni się liczyli na scenie politycznej. A nasi pisowcy, a także ludzie KE, to zupełnie inny format i inny poziom. To po prostu miernoty i tępaki.
dworkin - 2019-05-29, 14:28
:
BG napisał/a:
Tu nie chodzi o przeciwników politycznych, tylko o ludzi o określonej mentalności. O mentalności pańszczyźnianych chłopów właśnie (vide poprzedni post). Orientację polityczną i preferencje wyborcze można zmienić, a mentalność już dużo trudniej.

Krytykuj klasizm u opozycji i jej zwolenników, nazywaj stronę przeciwną pańszczyźnianymi chłopami. Seems legit 8)

Zawsze mnie wzrusza, gdy nieznający ekonomicznego przymusu oceniają godność działających pod jego wpływem.
Beata - 2019-05-29, 15:09
:
Cytat:
Zawsze mnie wzrusza, gdy nieznający ekonomicznego przymusu oceniają godność działających pod jego wpływem.

+1, albo nawet i +2.

Edit. A w temacie wyborów: KE nie odpowiedziała na pytania Latarnika Wyborczego. I już samo to świadczy o braku szacunku do wyborców. Rozumiem, że nie byli w stanie udzielić jednej, uzgodnionej dla całej koalicji odpowiedzi. Ale poszczególne partie mogły odpowiedzieć za siebie, prawdaż. Ale nie. Lepiej olać, bo kogo w ogóle obchodzi jakiś tam Latarnik. To drobiazg jest. Tyle tylko, że z takich drobiazgów składa się... itd. I w efekcie wyszło, jak zwykle. Sami są sobie winni. Czekam na stwierdzenie, że Polacy nie dojrzeli do demokracji - wtedy w ogóle koalicjanci będą się mogli pławić w poczuciu wyższości. Nadęte bęcwały.
BG - 2019-05-29, 17:59
:
dworkin napisał/a:
http://wyborcza.pl/7,7539...-na-wlasne.html

Nie ma to jak dawać linka do tekstu z paywallem i nie kopiować go w całości, tylko robić tak, żeby nikt nie mógł go doczytać...
dworkin napisał/a:
klasizm

Podaj definicję tego neologizmu, który przeglądarki internetowe oznaczają jako błąd.
dworkin napisał/a:
nazywaj stronę przeciwną pańszczyźnianymi chłopami.

Dlaczego mam nie nazywać rzeczy po imieniu?
Zawiść, nieufność, kult nieudacznictwa i brak aspiracji w połączeniu z podejściem w stylu "dobry jest ten pan na folwarku/polityk, który daje dobrze żreć i który za mocno nie goni batem, i nieważne, czy on uprawia toporną, kłamliwą propagandę, oszukuje i korumpuje innych, niszczy niezależność instytucji i wszystkich niezależnych podmiotów, to jest zupełnie nieważne" jest podejściem typowym dla pańszczyźnianej, niewolniczej mentalności.
Swego czasu duża część ludzi o takiej mentalności głosowała na Samoobronę. Tylko że Samoobrony już dawno nie ma na polskiej scenie politycznej. Jeśli wcześniejsi wyborcy Samoobrony nie przestali brać udziału w wyborach, to mogę się założyć, że przerzucili swoje głosy na PiS.
dworkin napisał/a:
Zawsze mnie wzrusza, gdy nieznający ekonomicznego przymusu oceniają godność działających pod jego wpływem.

Jakiego ekonomicznego przymusu? Kto kogo zmusza do głosowania na PiS? Nędzarze równie dobrze mogą głosować na PSL lub SLD.
Przypominam, że w 2001 to SLD wygrało wybory. Ktoś wtedy głosował na tę partię (tak jak w 1993).
I wysokie wyniki wyborcze PSL-u w latach 90., a nawet i później, też coś oznaczały.
Dopiero w 2015 PiS faktycznie zmonopolizował głosy biedaków.
Romulus - 2019-05-30, 10:39
:
Przeczytałem ten artykuł i wydaje mi się, że większość analiz powyborczych można wyrzucić na śmietnik. Żaden konserwatywny zwrot, pewnie trochę socjalny. Ale przede wszystkim zawiodła ignorancja i arogancja KE. Z jednej strony była profesjonalna kampania wyborcza PiS: oparta o wewnętrzne badania, sondaże, zaplanowana do każdego powiatu. Gdzie, jak pisałem, każdy kandydat wiedział gdzie i po co jedzie. I co komu mówić. Z drugiej - jaśnie pany Europejczyki y obrońcy demokracyi przed PiS. A jak mówi jedna kandydatka, ludzie mają wywalone na wojnę PO-PiS.

Kandydatka, o której mówię startowała w bastionie PiS, z końca listy, nie dawano jej szans. I zdobyła mandat. Jak? Prowadząc kampanię, tak jak się ją powinno prowadzić: https://oko.press/elzbieta-lukacijewska-koalicja-europejska/?fbclid=IwAR3CnwpuoLAjjIE53SdsWiSWEtEz7peTQ8AvJIsYnnMM5blwOCmUbL7Vs6Y
Polecam lekturę.

Można wygrać z PiS nawet w jego mateczniku. Tylko trzeba chcieć.
Trojan - 2019-05-30, 10:43
:
i takich ludzi nam trzeba w polityce.
nie spaślaków którzy od 20lat odcinają kupony.

ja też głosowałem na człowieka - Ochojską/mimo że z KE - bo tak naprawdę cała reszta dla mnie to takie nonejmy.
goldsun - 2019-05-30, 13:03
:
Romulus napisał/a:
Przeczytałem ten artykuł i wydaje mi się, że większość analiz powyborczych można wyrzucić na śmietnik. Żaden konserwatywny zwrot, pewnie trochę socjalny. Ale przede wszystkim zawiodła ignorancja i arogancja KE. Z jednej strony była profesjonalna kampania wyborcza PiS: oparta o wewnętrzne badania, sondaże, zaplanowana do każdego powiatu. Gdzie, jak pisałem, każdy kandydat wiedział gdzie i po co jedzie. I co komu mówić. Z drugiej - jaśnie pany Europejczyki y obrońcy demokracyi przed PiS. A jak mówi jedna kandydatka, ludzie mają wywalone na wojnę PO-PiS.

Kandydatka, o której mówię startowała w bastionie PiS, z końca listy, nie dawano jej szans. I zdobyła mandat. Jak? Prowadząc kampanię, tak jak się ją powinno prowadzić: https://oko.press/elzbieta-lukacijewska-koalicja-europejska/?fbclid=IwAR3CnwpuoLAjjIE53SdsWiSWEtEz7peTQ8AvJIsYnnMM5blwOCmUbL7Vs6Y
Polecam lekturę.

Można wygrać z PiS nawet w jego mateczniku. Tylko trzeba chcieć.



No i wytłumaczcie mi - jak można dalej stawiać na Schetynę?
Na informację, że ta Pani (powyżej) z KE wygrała w mateczniku PIS, co powiedział Schetyna? że "to pewnie napływowi ludzie byli, z zewnątrz".
https://twitter.com/elukacijewska/status/1133485627343802368
no kur... mać!
On nie jest w stanie tego zrozumieć, a co za tym idzie - pociągnie wszystko na dno.
Jak niby KE ma cokolwiek wygrać z takim podejściem i "rozumieniem"?
W dodatku "rozumieniem" pokazanym wszystkim, publicznie.
Po takim zdaniu Schetyna powinien podać się do dymisji, a jak nie, to reszta powinna go litościwie wywalić. Bezwzględnie i bez patrzenia, czy jego sukcesem jest to, że KE w ogóle powstało.
Problem pewnie w tym, że ta "reszta" pewnie myśli dokładnie tak samo.
P.S. Podobnie do tej Pani i przeciwnie do Schetyny, wypowiadał się jeszcze Arłukowicz ... i też wygrał u siebie.
BG - 2019-05-30, 14:36
:
goldsun napisał/a:
Na informację, że ta Pani (powyżej) z KE wygrała w mateczniku PIS, co powiedział Schetyna? że "to pewnie napływowi ludzie byli, z zewnątrz".
https://twitter.com/elukacijewska/status/1133485627343802368
no kur... mać!
On nie jest w stanie tego zrozumieć, a co za tym idzie - pociągnie wszystko na dno.

Faktycznie, strasznie tępy ten Schetyna.
Ciekawe, jak on by skomentował fakt, że z Podkarpacia pochodziło wielu działaczy komunistycznych i że w latach 30. i 40. KPP i inne organizacje komunistyczne miały na Podkarpaciu silne struktury. A składały się z miejscowych, a nie z żadnych napływowych "ludzi z zewnątrz".

Ogólnie to politycy KE, a zwłaszcza PO, lekceważą wyborców, nie szanują ich i nie pochylają się nad ludźmi i ich problemami. Popełniając w ten sposób podstawowy, zasadniczy błąd, który musi doprowadzić do klęski wyborczej.
A Schetyna, Komorowski, Nitras i wielu innych niestety głównie pokazują, jakimi są kretynami.
Ciekawe, co powiedzieliby na ten wpis Magdaleny Filiks z Zarządu Głównego KOD:
https://www.facebook.com/...223069931119369
Cytat:
Jednak nie wytrzymam. Tego się nie da wytrzymać. Jestem wściekła.

Dwa dni od wyborów i doznaję większego szoku, niż w dniu wyborów. Może moment wstrząsu sprawia, że ludzie pokazują prawdziwą twarz- jak my to pięknie nazywamy po „naszej stronie” – hipokryzja.
Oglądam memy, które z ludzi robią klęczące bydło i mapy, które dzielą Polskę na lepsza i gorszą.

Czytam o ciemnocie, sprzedawczykach, kołtunach, tępocie. Czytam o ludziach, którzy chodzą na pasku proboszcza. Czytam straszne rzeczy.
To jest dopiero tragedia. I piszą to zdaje się Ci mądrzejsi, wykształceni i oświeceni.

Wy zupełnie nie znacie tych ludzi. Nic nie rozumiecie. Nie znacie tej wsi i tych gmin i tych miast. Nie znacie najwyraźniej zwyczajnych problemów, zwyczajnych ludzi w zwyczajnym świecie. W świecie, w którym najczęściej wypłacana pensja w tym kraju, to 2000 zł.
Tak pięknie mówicie o godności, o wykluczonych, o mniejszościach. Słucham od kilku lat tych aktywistów społecznych, tych walczących o prawa kobiet. I mam wrażenie, że to jest jakiś cholerny teatr. Jakby rzeczywiście wcale nie chodziło o człowieka. A gdzie są prawa kobiet, kiedy mówimy o Halinie z czwórką dzieci, dla której 2000 zł to jest właśnie godność, to są właśnie prawa kobiet !!!
Bo nie jedna Halina może teraz kupić dziecku trampki i ananasa i jeszcze sobie żakiet na komunie syna i farbę do włosów w kiosku, żeby jej sąsiadka nałożyła.

Od kogo chcecie się oddzielić rysując te mapy podziału ?

Wy – którzy krzyczycie o przyjmowaniu uchodźców, drwiąc z ludzi, którzy się ich boją, chcecie budować mury przed tymi, których zwyczajnie nie rozumiecie. Może im zbudujmy pisowskie obozy ?
Czujemy się lepsi, bo mamy czas pojechać bronić puszczy przed wycinką, wtedy, kiedy ciemna masa zasuwa na PKB. Czujemy się lepsi, bo mamy karnety na Jogę za 200 zł drwiąc z ludzi, którzy od dziecka swoją duchowość rozwijają w kościele – bo tak zostali wychowani. Bo tam jest ich Joga.

Kiedy potrzebuję odpocząć od kupy bezwartościowych medialnych śmieci, pozornych akcji pseudodemokratów, wyliczonych i niezbędnych im do zbierania fejmu w mainstreamie jadę sobie na wieś. Do tych ludzi z których drwicie. Bliskość prawdziwych problemów i prostych ludzi, którzy żyją jak zostali nauczeni, borykając się z codziennością daje mi zawsze nie tylko spokój, ale zdrową perspektywę. Im więcej kiedyś zarabiałam, tym więcej czasu spędzałam z ludźmi, którzy nie zarabiali. Dla zdrowia i z troski o siebie.

Jak można tak gardzić ludźmi ?

Od trzech lata proszę, by nie wyśmiewać się z tych, którym 500 plus dało lepsze, godne życie. Piramida potrzeb człowieka nie zaczyna się od teatru i kosmetyczki. Są rodziny, które dostały 2000 zł i więcej pomocy. Można i owszem dyskutować o tym, skąd te pieniądze brać i jak dystrybuować, ale nie wolno mówić, że to pieprzona patologia dała się kupić.
Jak Wam nie wstyd śmiać się z emerytów, którzy dostali 1000 zł i poszli zagłosować na Pis.
Przecież Ci ludzie żyją na granicy ubóstwa. Moja mam jest sama i ma 1500 zł emerytury, a 800 zł opłat. Ci ludzie od lat nikogo nie interesują. Chyba, że przed wyborami. Nikt realnie nie rozwiązuje ich problemów.
Na jaką orbitę odlecieliście, że tego nie rozumiecie ?

Nie spodziewaliście, że ludzie pójdą na wybory bronić swojego kościoła ??? Świata w którym żyją całe swoje życie i który znają? Który daje im poczucie bezpieczeństwa? To po cholerę Wam to wykształcenie, skoro nie rozumiecie prostych prawd.

Drwiliście z tych, którzy poszli obronić swoją godność do urn. Bo się zwyczajnie boją. To nie jest śmieszne, że co 10 osoba nie wie, co znaczy skrót LGBT. Ale to nie powód, by z tych ludzi drwić. Oczywiście, że się boją. To świat ich wartości, którego będą bronić. Im bardziej będziemy ich wyśmiewać, tym bardziej się będą mobilizować.
Intelektualiści i wykształciuchy oderwani od zwykłej ludzkiej wrażliwości, to dla nich właśnie ten obcy.
Nie sztuką jest szydzić, sztuką jest opowiedzieć im tak, żeby rozumieli, o czym do nich mówicie.

Jest mi wstyd. Czuję poczucie bezsilności. Nie mogę patrzeć na mapy podziału i czytać o tym, że Wam duszno. To zabierzcie swoje tyłki na riwiery, może Wam przewietrzy głowy.
Co się stało z tym narodem pytacie ? Nic. Właśnie go poznajecie. Haline i Janusza, który Wam przeszkadzają na plaży, bo puszczają muzę na cały regulator, na kocu obok, ciesząc się ze swoich pierwszych od lat wakacji na polskim morzem. I może głośno tego nie mówimy, ale uważamy ich za ludzi drugiej kategorii.

Jest mi wstyd.

Jestem prosta dziewczyna ze wsi, moja babcia chodzi co niedzielę do kościoła. I ja rozumiem jej ból, kiedy dowiaduje się o pedofilii w kościele. I ona sobie z tym bólem pewnie radzi swoją modlitwą. Ale nigdy nie zrozumie, dlaczego ktoś chciałby zamknąć kościół. I szczerze, ja też nie rozumiem tych, którzy chcieliby jej ten kościół zamykać. Demokraci.

Na ulicę 4 lata temu wyprowadził mnie bunt przeciwko temu, jak PiS straszy uchodźcami i ich odczłowiecza, zamieniając człowieka w robala i zarazę. Dziś taki sam bunt czuję, kiedy ludzie z którymi walczyłam o wolność odmawiają innym wolności, prawa wyboru i prawa do godnego życia.
Skoro nie umiemy do tych ludzi dotrzeć i ich zrozumieć, to znacz tylko tyle, że jesteśmy słabi i ciemni.

Jeśli wierzycie, że prawie 50 procent społeczeństwa, to są ludzie, którymi należy dziś gardzić, to każda złotówka na wasze wykształcenie została zmarnowana i lepiej ją było przeznaczyć na ratowanie wolnych krów.
I pisze to ja – zdroworozsądkowy liberał ekonomiczny. Magister ekonomii, który rozumie, że życie na kredyt ma krótkie nogi. Bo tu nie o politykę powinno chodzić najpierw, ale o drugiego człowieka.
A temu nie zawsze trzeba coś dać, czasem starczy go zwyczajnie wysłuchać i zrozumieć.

Pierwsze od czego powinna zacząć ta elita, to pojechać do tych ludzi. Bez kamer. I ich zapytać jak się mają, co czują i czego się boją.

Romulus - 2019-05-30, 17:26
:
W zasadzie wywiad z tą panią poseł, czytając artykuł o prowadzeniu kampanii przez KE nie można się oprzeć wrażeniu, że oni po prostu nie znają zasad. Takich elementarnych, klasycznych wręcz.

Czy PiS wymyślił coś nowego? Nie. Użył co najwyżej nowoczesnych narzędzi. Czy kandydatka KE wymyśliła koło? Nie, zrobiła to co robili inni kandydaci, którzy wygrali. Wywiad z nią przypomniał mi film Netflixa o Alexandrii Ocasio - Cortez. Ona też startowała z przegranej pozycji. Zanim pokonała republikanina, co chyba było łatwe, ale to inna kwestia, musiała zmierzyć się w prawyborach u Demokratów z potężnym i prominentnym działaczem tej partii. I jak to zrobiła? Nie inaczej niż pani Łukacijewska. Chodząc od drzwi do drzwi, spotykając się z ludźmi przy każdej okazji, namawiając, nie zrażając się odmowami. I tak dalej.

Teraz na HBO GO jest film o innym kandydacie Demokratów: Beto O'Rourke zamierza wystartować w kampanii prezydenckiej. Wcześniej nie był znany. W zasadzie jedyną kampanię, jaką prowadził to przegrał. Ale pozwoliła mu ona na zdobycie ogromnej rozpoznawalności i popularności. Gdzie? W Teksasie, też mateczniku konserwatystów. A zmierzył się z nim w potężnym tuzem Republikanów - Tedem Cruzem. Przegrał, jak pisałem. Ale walczył w podobnym stylu - od miasteczka do miasteczka, od zebrania do zebrania.

Poznanie swojego elektoratu i wycelowanie odpowiedniego komunikatu wyborczego dostosowanego do konkretnych odbiorców to taka nowość? Już erystyka od czasów Schopenhauera, a wcześniej pewnie i Arystotelesa, jako jedną z zasad prowadzenia sporu wymienia dostosowanie komunikatu do odbiorcy. W XXI wieku jest to o tyle łatwe, że są odpowiednie narzędzia do tego.

A Schetyna i jego gang zachowują się jakby nie znali politycznego abecadła.

Aż dziwne, że przy takiej kampanii PiS wygrał tak niewielką różnicą. Tym bardziej można rzec, że zwycięstwo było w zasięgu ręki. A oni grali jak polska liga/reprezentacja w piłce nożnej.
dworkin - 2019-05-30, 17:44
:
Tymczasem może to wcale nie była porażka? https://twitter.com/PSzubartowicz/status/1133998215102156800?s=19

Cytat:
Podobno sztabowcy PiS zaczynają lękliwie szeptać, że jednak zbyt mocno wygrali, a prawie 40 proc. opozycji to za dużo, by marzyć o likwidacji Konstytucji RP. Ale najbardziej się boją, że ich wygrana da pozytywnego kopa opozycji, która po prostu ruszy do przodu. Słusznie się boją.

Wygrali zbyt mocno, więc teraz muszą przegrać! Genialny Strateg ograł się sam! TEJ SIŁY JUŻ NIE POWSTRZYMACIE!!!
Romulus - 2019-06-01, 10:54
:
To mnie trochę zaskoczyło: https://oko.press/obalamy-mity-w-sieci-to-koalicja-miala-program-pis-tylko-straszyl-a-konfederacje-uwielbiali-fejkowi-uzytkownicy/?fbclid=IwAR0F88SrRp66RQwVCVHm-Cpoylgq1_TvGTlw3xYXl1W1q7rlfqrHAe1xN58
A to rozśmieszyło, ale nie zdziwiło. :) Program? Kogo obchodzi program?
Cytat:
Reklamy programowe nie budziły natomiast większego zainteresowania odbiorców

Trojan - 2019-06-01, 13:22
:
Kogo obchodzą programy które nie są realizowane?
W tej chwili wyborcy rozliczają z faktów a nie teorii.
Fidel-F2 - 2019-06-01, 13:54
:
Ech, dojebałeś
utrivv - 2019-06-03, 06:35
:
Czyli Koalicja miała program ale pokazywała go tylko w internecie? Mocne --_-
goldsun - 2019-06-03, 06:44
:
Dla mnie ciekawsze jest to, że:
- poglądami - jestem/powinienem być targetem dla KE
- w internecie załatwiam wszystko co się da - zdecydowanie nie jest mi obcy
a żadna reklama KE do mnie nie dotarła. ;-)
...
reklama PISu - i owszem ...

Więc ja nie wiem jak to wszystko działało, ale mam wrażenie, że po prostu nie działało.
utrivv - 2019-06-03, 07:07
:
goldsun, w twoim rejonie najwięcej wydawał Paweł Kobyliński, na pewno ci się nie przewinął? Pamiętaj że te reklamy były targetowane więc jeżeli starasz się nie zostawiać swoich danych lokalizacyjnych w internecie to prawie na pewno nie byłeś targetem :)

A co do programu KE to był kiedyś taki wierszyk:
http://www.waligorski.art...era=c&nazwa=606
ASX76 - 2019-06-03, 10:06
:
Panowie, a kto tutaj głosuje na programy? :lol:
PiS miał nieporównywalnie większą kasę i możliwości, a także kontynuował rozdawnictwo pieniędzy, więc wygrał.

Jaki spójny program mogła mieć KE, skoro grupowała różne partie, a powstała tylko na czas wyborów w celu wygrania z PiS-em? No bez jaj :-P
Trojan - 2019-07-25, 14:22
:
jak się wam widzi trójca
Czarzasty-Biedroń-Zandberg czyli SLD-Wiesna-Razem ?
dacie głos ?



Razem chyb zeszło na ziemie... Biedroń dał się pokazać ze strony Olechowskiej - czyli minimum własnej pracy przy maksymalizacji benefitów.
m_m - 2019-07-25, 16:15
:
Mam ich głęboko w poważaniu.
Trojan - 2019-07-25, 17:39
:
Czyli co KO? PiS? PSL? inne ekstremum?
Czy zlewasz?
Romulus - 2019-07-25, 17:43
:
W końcu jakaś lewica może powstać. Innej chyba nie będzie.
m_m - 2019-07-25, 18:02
:
Trojan tak, wali mnie ta cała komucho-neomarksistowska lewica, czyli Miller i Zandberg.
A Biedroń? Toż to jakaś totalna porażka.
W ogóle nie ma na kogo głosować, ani z prawa ani z lewa.
Trojan - 2019-07-25, 18:16
:
Też nie podobają mi się mariaż Razem z twardą postkomuną ... ale to chyba jedyna droga do zejścia z kanapy.
Romulus - 2019-07-25, 18:22
:
Postkomuna...
Bosz, jakie to jeszcze ma dziś znaczenie? PiS jest tak samo postkomunistyczny jak SLD. Jeśli chodzi o życiorysy prominentnych działaczy, na pewno. Było minęło. Więcej esbeków jest wśród biskupów i współpracowników kościelnej komisji majątkowej, bo tam są/były frukty. :)
Fidel-F2 - 2019-07-25, 18:29
:
Romulus +1
Trojan - 2019-07-25, 18:29
:
Czarzasty sprytnie wysłał wszystkich frontmenów w kosmos (Bruksela) żeby w oka nie kłuli I wszedł w związek z Razem/młodzi socjaliści o silnym kręgosłupie ideologicznym. Biedra będzie tam robił? Za środowisko lgbt czyli klasycznego geja.
Asuryan - 2019-07-25, 21:21
:
Romulus napisał/a:
Postkomuna...
Bosz, jakie to jeszcze ma dziś znaczenie? PiS jest tak samo postkomunistyczny jak SLD.

Czasami wydaje się mi że nawet bardziej. Patrząc na propagandę w telewizji, wiece poparcia, kult wodzowski, szukanie wroga...
utrivv - 2019-07-26, 06:59
:
Romulus napisał/a:
Postkomuna...
Bosz, jakie to jeszcze ma dziś znaczenie?
Zabawne że akurat ty to mówisz, tak cięty na Jaruzelskiego :shock:
Fidel-F2 - 2019-07-26, 09:50
:
Jaruzelski startuje w wyborach?
utrivv - 2019-07-26, 10:06
:
Dziwię się ogólnie, takie ogólnopiątkowe zadziwienie światem //pacnij
goldsun - 2019-07-29, 06:57
:
m_m napisał/a:
W ogóle nie ma na kogo głosować, ani z prawa ani z lewa.

Idąc właśnie takim tokiem myślenia:
- PIS z przyległościami - zdecydowanie nie
- Kukiz, PSL - nie (m.innymi za ich kościelność uber alles)
- KO - nie (m.innymi za podejście czysto polityczne, czyli "to nam może przynieść głosy, a to zabrać więc tego nie zrobimy". Poza ty, wcale nie są mniej kościelni od poprzednich. I za Niesiołowskiego wcześniej. A do Schetyny bez kija bym nie podszedł. )
...
to co mi pozostaje?
Stary Ork - 2019-07-29, 06:59
:
Bieszczady.
Fidel-F2 - 2019-07-29, 08:24
:
Po drugiej stronie granicy.
Trojan - 2019-07-29, 09:24
:
goldsun napisał/a:
m_m napisał/a:
W ogóle nie ma na kogo głosować, ani z prawa ani z lewa.

Idąc właśnie takim tokiem myślenia:
- PIS z przyległościami - zdecydowanie nie
- Kukiz, PSL - nie (m.innymi za ich kościelność uber alles)
- KO - nie (m.innymi za podejście czysto polityczne, czyli "to nam może przynieść głosy, a to zabrać więc tego nie zrobimy". Poza ty, wcale nie są mniej kościelni od poprzednich. I za Niesiołowskiego wcześniej. A do Schetyny bez kija bym nie podszedł. )
...
to co mi pozostaje?



jak się nie obrócisz koś cię wydyma. Najlepiej Bierdoń Razem z Czarzastym. Profesjonalnie.
dworkin - 2019-07-29, 10:36
:
Biedroń - kryptoneoliberał, który obok praw pracowniczych nawet nie stał, wszystkich najchętniej wepchnąłby w objęcia usług prywatnych. Być może jednak współkoalicjanci go w tym przytemperują i stanie się jeno twarzą praw mniejszości.

Czarzasty - dzierżący schedę po starym mocno neoliberalnym Sojuszu (podatek liniowy, mówi to panu coś?) aka "kurica nie ptica, SLD nie lewica". Wiele wskazuje jednak, że wziął to sobie do serca i obrał w końcu właściwy kierunek na lewo. Od postkomuny też zdaje się pozostawać w większym dystansie.

Zandberg - wokalista bandu politycznych publicystów, zealota lewicowego puryzmu, gardzący realpolitiką i politycznymi kompromisami. Zbyt dumny, by zasiadać w sejmie i mieć realny wpływ na krajowe ustawodawstwo. Być może jednak zrozumiał wreszcie, na czym polega prawdziwa polityka, a nawet chce rządzić, bo oto idzie na "zgniły" kompromis będący w tej sferze czymś standardowym.

A no zagłosuję. Parafrazując Lokiego: We have Ikonowicz
Stary Ork - 2019-07-29, 10:51
:
Czarzasty ma u mnie plusika za to że jak burą sukę (ale z uśmiechem na ustach) orze w Trójce Lisickiego, tak, że Lisickiemu włączy się w końcu syndrom sztokholmski i wyjadą na Zachód wziąć ślub i będą mieli dwójkę dzieci, Blasfemię i Incesta.

Ciekawe co zrobi Nowicka, Schetyna chyba już ją ostatecznie zwasalizował.
Trojan - 2019-07-29, 11:08
:
własnie udało mi się "trójkę" z powrotem nastawić
Trojan - 2019-08-08, 10:39
:
we Wrocławiu "jedynką" Lewicy ma być partner Biedronia - wkrewia mnie takie wachlowanie kadydami którzy nie mają kompletnie nic wspólnego z rejonem. Choć na tę chwilę zamierzam głosować na lewych to kandydatura Śmiszka to jakaś karykatura.
Cintryjka - 2019-08-08, 20:52
:
Ma lepsze kompetencje do realnej pracy parlamentarnej niż większość zawodowych posłów.
m_m - 2019-08-08, 22:11
:
Jak dla mnie, na kilka miesięcy przed wyborami, Kukiz jest i zostanie największą qrfą.
Sprzedał swą partię i przekonania za jedynkę peeselu. Żenada totalna.
A dla jaj onegdaj głosowałem na niego w wyborach prezydenckich.
Trojan - 2019-08-08, 22:23
:
Cintryjka napisał/a:
Ma lepsze kompetencje do realnej pracy parlamentarnej niż większość zawodowych posłów.


Dowolna osoba którą znam ma lepsze/większe - więc to nie sztuka

Kukiza to pizda która nie pamięta o najważniejszym. Partię buduje się w terenie, jeżdżąc po miasteczkach, gminach itd. Osobiście w nudnych rozmowach z "dołami" A nie na spotkaniach z tluściochami. To lekcja Tuska którą udzielił najpierw Olechowskiemu a potem Plazynskiemu.

Podobnie jest z Biedroniem i jego dupą. Myśleli że władza sama do nich przyjdzie i powie "bier mnie od tyłu", gdy okazuje się że nad tym trzeba pracować, to im się nie chce. To nie jest koleś który może być "lokomotywą" sukcesu, tylko facet z tylnego sektora. Tym bardziej że Wrocław ma silną ekipę w której można znaleźć Jedynkę. To nie Słupsk .
BG - 2019-09-26, 21:39
:
Ostatnio zrobiłem tekst z latarnika wyborczego. Wyszło mi:
Lewica 82% zgodności, KO 77%, PSL 55%, Konfederacja 48%, PiS 32%.
bio - 2019-09-27, 09:53
:
Jak dla mnie masz za dużo Pisu.
utrivv - 2019-09-27, 12:24
:
Mi wyszło 60 %, 57 %, 53 %, 52 %, 47 %, mogę nawet zagłosować losowo, fajnie //utrivv
m_m - 2019-10-08, 18:43
:
Oglądam żałosną debatę, Kamysz jako jedyny prezes partii, reszta pionki. Naprawdę żenada.
Trojan - 2019-10-08, 20:48
:
Hę?
Jachu - 2019-10-09, 07:40
:
BG napisał/a:
Ostatnio zrobiłem tekst z latarnika wyborczego. Wyszło mi:
Lewica 82% zgodności, KO 77%, PSL 55%, Konfederacja 48%, PiS 32%.
Benek //spell Z korwinisty i ultraliberała zostałeś socjalistą? :badgrin:

Mi wyszło tak:
92% Lewica
87% KO
65% PSL
43% Konfederacja
42% PiS
Fidel-F2 - 2019-10-09, 08:21
:
daj lina do tej miarki
MrSpellu - 2019-10-09, 08:25
:
Fidel,

https://latarnikwyborczy.pl/

92% Lewica
84% KO
61% PSL
42% Konfederacja
35% PiS
goldsun - 2019-10-09, 08:31
:
Lewica 85 %
KO 80 %
PSL 67 %
Konfederacja 46 %
PIS 39 %

Co jest? Wszyscy prawie tak samo? ;-)

Swoją drogą:
- Kwota wolna od podatku dochodowego powinna zostać znacząco podniesiona. - PIS nie ma zdania ... a czy oni przypadkiem na sztandarach poprzednich wyborów nie mieli, że właśnie trzeba podnieść i, że oni to właśnie podniosą? I jest to jedna z ich niezrealizowanych obietnic? ...
- Ustawa dotycząca aborcji powinna zostać złagodzona. - W nie zgadzam się są wszyscy poza Lewicą, czyli KO również. I to jest jedno z tych miejsc, które mnie od KO odpycha ...
- Unia Europejska powinna mieć mniejszy wpływ na polską politykę wewnętrzną. - Nie zgadzam się odpowiada Lewica i ... PIS ?!? Serio? Pis chce, żeby UE miało większy wpływ na polską politykę wewnętrzną? Wszechświaty mi się pomerdały i obudziłem się w nie swoim?
Fidel-F2 - 2019-10-09, 08:57
:
Lewica 82 %
KO 75 %
PSL 51 %
Konfederacja 38 %
PIS 33 %

mam najmniej zgodności ze wszystkimi w porównaniu do szanownych kolegów :mrgreen:

chyba nie lubię tych chujów en masse
Trojan - 2019-10-09, 10:34
:
z całym kurała szacunkiem
ale po huj te latarniki
przeca to nie ma nic wspólnego z rzeczywistą realizacją linii partyjnej.

jedyna mapa drogowa która ma sens to ta:

https://bezprawnik.pl/na-kogo-glosowac-w-wyborach-2019/
dworkin - 2019-10-09, 10:35
:
Wszyscyśmy podobni. Ja i tak się cieszę, że w Wawie nie muszę z wyrachowaniem kombinować, jak zagłosować na mniejsze zło, byle tylko powstrzymać PiS. Mam tu człowieka, którego cenię i lubię, i wiem, że na 99% wejdzie do sejmu (po raz pierwszy, co dodaje smaku). Możliwość oddania konstruktywnego głosu to czysta przyjemność i niestety coraz większa rzadkość.
utrivv - 2019-10-09, 10:55
:
Ja w końcu zagłosuję na PSL, nie chcę na PO/PiS a lewicy i zupełnie do nich niepodobnych narodowców nie biorę pod uwagę
dworkin - 2019-10-09, 11:06
:
Lewica i Konfederacja, tacy podobni, że trzeba dać między nimi ukośnik :P
utrivv - 2019-10-09, 11:22
:
Czepiasz się czy tak na serio? //mysli
Tomasz - 2019-10-09, 15:01
:
Z latarnika wyborczego:
Lewica 83 %
KO 81 %
PSL 64 %
Konfederacja 35 %
PIS 35 %
Asuryan - 2019-10-09, 17:40
:
Lewica 77%
KO 74%
PSL 65%
Konfederacja 51%
PIS 29%

Może faktycznie pójdę zagłosować na Lewicę zamiast na KO, już od dłuższego czasu się biję z taką myślą. Za głosowaniem na KO przekonuje mnie 1 miejsce Zimocha na liście. Prawdopodobnie zagłosuję na Lewicę do Sejmu i na KO do Senatu.
utrivv - 2019-10-10, 06:16
:
Nie liczy się program ułożony na czas wyborów tylko to co partia naprawdę chce zrobić, np. KO - zupełnie nic ;)
ASX76 - 2019-10-10, 09:48
:
Jakie nic? Wygrać z PiS-uarem, a to już coś! :-P
utrivv - 2019-10-10, 09:57
:
ASX76 napisał/a:
Jakie nic? Wygrać z PiS-uarem, a to już coś! :-P
Neumann właśnie ogłosił chęć koalicji z narodowcami :)
ASX76 - 2019-10-10, 10:41
:
Od chęci do urzeczywistnienia deklaracji droga daleka. Poza tym czy Neumann ma jakąś moc decyzyjną? ;)
Tak czy owak to i tak zapewne tylko gra przedwyborcza.
goldsun - 2019-10-10, 10:53
:
Jak ktoś nie wie co mówi, to mówi byleco.
Pierdyliardowy dowód, że PO się skończyło.

Wyborcy PO, nie po to głosują na PO, żeby zza ich pleców wyszli Korwin, Braun, Bosacki i cała reszta.
Serio chciałbym kiedyś zobaczyć ilu ludzi po takim tekście właśnie zrezygnowało z głosowania na PO. Mam nieodparte wrażenie, że takich, których to zachęciło, byłoby znikoma ilość w porywach do zera ...

Tym bardziej, że nijak nie widzę szansy na taką koalicję "wszyscy tylko nie pis", bo to oznaczałoby koalicję również Konfederacji z Lewicą. W różne rzeczy mogę uwierzyć, ale tego sobie jednak nie wyobrażam.
Czyli ta wypowiedź jest wypowiedzią kogoś kompletnie oderwanego od rzeczywistości i z założenia ma raczej same skutki ujemne (dla PO) ...
Dlaczego ktoś jeszcze nie wypier...ł tych wszystkich POwskich antydziałaczy ... nie mam pojęcia ...
Trojan - 2019-10-10, 10:59
:
Jak kurła sobie wyobrażasz że oni sami się wypierdolo?
Romulus - 2019-10-10, 17:10
:
Jeden z moich ulubionych funpagów "Make life harder", kolejny raz trafnie podsumował, scharakteryzował i zachęcił:
Make Life Harder napisał/a:
Już w niedzielę wybory parlamentarne, które zdecydują o przyszłości świata. Z tej okazji nie mogło zabraknąć naszego latarnika wyborczego.

PLATFORMA OBYWATELSKA
Kiedyś partia, której politycy jako pierwsi nosili garnitury we właściwym rozmiarze i używali nici dentystycznej. Dziś wypożyczalnia płyt DVD “Wojtek” na twoim osiedlu. Niby spoko, ale ilekroć przechodzisz obok, to zastanawiasz się, jakim cudem to się jeszcze kręci.

Kiedy Platforma rządziła, to jej systemowy, wielowarstwowy i kompleksowy program dało się zamknąć w 5 słowach: “Nie dopuścić PIS-u do władzy”. A jako że to w poprzednich wyborach nie zadziałało, to po 4 latach w opozycji Platforma wraca z zupełnie nowym, odświeżonym programem, który można zamknąć w 4 słowach: “Odsunąć PiS od władzy”. Przeciętny poseł Platformy na pytanie, jak zreformować służbę zdrowia odpowiada: Jarosław Kaczyński ma 168 cm wzrostu. A na pytanie o smog i miks energetyczny odpowiada: Jarosław Kaczyński nie ma prawa jazdy. Od kiedy okazało się, że Tusk woli chodzić na kawę z Merkel i Macronem niż ze Schetyną przetykać kible w siedzibie Platformy, to cały ciężar kampanii spadł na Tomasza Lisa, który nie dość, że po nocach rozwiesza plakaty PO na Wilanowie, to jeszcze w dzień musi udawać, że jest dziennikarzem.

DLA KOGO: W życiu ci się udało. Kiedy Balcerowicz likwidował PGR-y, ty zakładałeś pierwszą firmę. Kiedy rolnicy wysypywali zboże na ulice, ty pierwszy raz byłeś w Austrii na nartach. Kiedy strajkowały pielęgniarki, ty kupowałeś sobie pierwszego mercedesa s klasę z firankami. Nigdy nie rozumiałeś, dlaczego ludzie tak narzekają, skoro wystarczy po prostu bardzo dobrze zarabiać, żeby żyć na odpowiednim poziomie. Bardziej niż butelkę wytrawnego, dobrze schłodzonego Rieslinga cenisz sobie tylko dobry żart ze Smoleńska. Kiedy spędzasz wakacje w Prowansji i słyszysz, jak grupka Francuzów śmieje się z Polaków zbierających winogrona za marne 10 euro za h, to chętnie się przyłączasz i śmiejesz się najgłośniej ze wszystkich.

PLUSY, jeśli Platforma wygra wybory: Nareszcie będzie tak jak kiedyś.
MINUSY: Niestety będzie tak jak kiedyś.
.

KONFEDERACJA
Neofaszystowskie power rangers: Janusz “Hitler nie wiedział o holokauście” Korwin-Mikke, Grzegorz “Czy Yoda z Gwiezdnych Wojen był Żydem?” Braun i Robert “Nie obrażę się za nazywanie mnie faszystą” Winnicki. Podobno aby otworzyły się wrota do innego wymiaru, zabrakło tylko Maxa Kolonko i Wojtka Cejrowskiego. W Konfederacji jak w każdym porządnym boysbandzie dochodzi do ścierania się osobowości i z zespołu odeszli już Piotr Liroy “Uap babeluba uap bem boo” Marzec i Kaja “In vitro to morderstwo” Godek. Politolodzy przewidują, że w tym tempie przed niedzielnym głosowaniem partia zdąży się podzielić na sześć osobnych komitetów, a każdy z nich będzie miał po dwóch liderów i trzech przewodniczących.

Konfederacja to wypadkowa fantazji zbuntowanego czternastolatka i memów z wykopu. W skrócie chodzi o to, że kobiety mają małe mózgi, homoseksualizm równa się pedofilia, pasy bezpieczeństwa w samochodzie są złe, a jedyna różnica między Unią Europejską a Trzecią Rzeszą jest taka, że w Trzeciej Rzeszy były niższe podatki i w ogóle jak się nad tym zastanowić, to biali mężczyźni są najbardziej dyskryminowaną po katolikach grupą społeczną w Polsce.

DLA KOGO: Wiedzę o świecie czerpiesz z youtube’a, na którym spędzasz 20 godzin dziennie. Twoja przygoda z polityką zaczęła się, kiedy chciałeś odpocząć od gameplayów z Fortnite’a i trafiłeś na filmik, w którym Korwin masakrował lewaka. Co prawda 4 lata temu skończyłeś podstawówkę, ale czujesz, że w tym kraju naprawdę potrzebna jest rewolucja. Od kiedy zacząłeś wrzucać cytaty z manifestu Breivika na fejsa, znajomi przestali zapraszać cię na urodziny, co tylko utwierdziło cię w przekonaniu, że jesteś ostatnim wojownikiem o wolność słowa w twojej klasie.

PLUSY, jeśli Konfederacja wygra wybory: Ciekawa i niekonwencjonalna polityka zagraniczna.
MINUSY: Wzrost cen żywności po wejściu do strefy rubla.
.

LEWICA RAZEM
Czyli Adrian “Nigdy razem z SLD” Zandberg, Robert “Nigdy razem z SLD” Biedroń i SLD. Dzięki takiej konfiguracji już kompletnie nie wiesz, na kogo głosujesz. Spektrum ideologiczne tego tworu jest tak szerokie, że ciężko je zamknąć w jednym zdaniu, dlatego po kolei:

SOJUSZ LEWICY DEMOKRATYCZNEJ
Gdyby lewicowa wrażliwość SLD miała być jakimś obiektem penitencjarnym, byłaby tajnym więzieniem CIA. A gdyby miała być jakąś osobą, byłaby Magdaleną Ogórek, która niby jest lewicowa, niby zdelegalizować kościół, ale w sumie jak się nad tym zastanowić, to może wystartować z listy PiS-u, poprowadzić program z Ziemkiewiczem, a nawet mszę. Nowy wiatr w żagle Sojuszu dał Włodzimierz Czarzasty, o którym mówi się, że takiej kombinacji mocnej wątroby z dobrą opalenizną nie widziano na lewicy od czasu młodego Kwaśniewskiego.

DLA KOGO: Dla sytej, odkarmionej klasy średniej, która za młodu spełniała się w PZPR, a na starość lewicowe ideały realizuje w swoim suvie z 6 litrowym silnikiem w dieslu, w którym w trosce o środowisko zawsze włącza tryb eko.

PLUSY, jeśli SLD wygra wybory: W polskich placówkach dyplomatycznych znów zacznie się serwować dobre whisky.
MINUSY: Virtuti Militari dla Jerzego Urbana.
.

WIOSNA
W skrócie chodzi o to, żeby Polska stała się bogata bezpieczna, stabilna i była świetnym miejscem do mieszkania dla kolejnych pokoleń. Aż trudno uwierzyć, że Robert Biedroń planuje to wszystko zrobić przy pomocy uśmiechu. Odkąd Wiosna zdobyła 6,6% głosów w wyborach do europarlamentu i ogłosiła się trzecią siłą polityczną w Polsce, nie przestaje kroczyć od sukcesu do sukcesu. Najpierw udana sesja zdjęciowa Roberta Biedronia dla magazynu Logo, potem udana sesja zdjęciowa dla Gali, a na koniec udana sesja zdjęciowa dla Wysokich Obcasów.

DLA KOGO: Dla ludzi, którzy ponad ideologie, programy polityczne czy niuanse systemów podatkowych cenią sobie szczery uśmiech i pozytywne wibracje.

PLUSY, jeśli WIOSNA wygra wybory: Sympatyczny artykuł o Polsce w Vanity Fair.
MINUSY: W połowie kadencji wszyscy mielibyśmy zajady od uśmiechania się.
.

RAZEM
Ideologicznie coś pomiędzy car-sharingiem a Komunistyczną Partią Chin. Bliżej im do klubu książki niż partii politycznej, więc chętniej niż o twarzy Schetyny mówią o progresywnym systemie podatkowym, a bardziej niż garsonka Szydło interesują ich warunki pracy w służbie zdrowia. Nic więc dziwnego, że kompletnie nie wpisują się w aktualny dyskurs polityczny i poparcie dla nich waha się między “Nie no, stary, to jest zmarnowany głos” a 1,1%. Jedyną osobą z Razem, która pojawia się w mediach, jest Adrian Zandberg. Z początku wszyscy myśleli, że to dlatego, że tylko Adrian nie jąka się przed kamerą, ale prawda okazała się o wiele bardziej skomplikowana: po prostu jako jedyny w całej partii ma koszulę z kołnierzykiem i żelazko na chacie.

W skrócie: segregowanie śmieci, komunikacja miejska, smog, drip coffee, prawa zwierząt, gilotyny, Puszcza Białowieska, hummus, likwidacja śmieciówek, łagry, stojaki na rowery.

DLA KOGO: Słyniesz z tego, że na imprezach cytujesz z pamięci całe paragrafy z ustawy o samorządach terytorialnych i wszystkich znajomych, którzy po skrócie LGBT zapominają dodać “+”, stawiasz w jednym szeregu z Benito Mussolinim.

PLUSY, jeśli RAZEM wygra wybory: Nowa ścieżka rowerowa u ciebie pod domem.
MINUSY: Kara czterech lat więzienia za parkowanie furą na nowej ścieżce rowerowej u ciebie pod domem.
.

POLSKIE STRONNICTWO LUDOWE I KUKIZ ‘15
Najbardziej ambitny crossover od czasu Avengersów. PSL - partia w polskim sejmie nieprzerwanie od 1918 roku. Do tej pory byli w kolacji z Piłsudskim, ze Stalinem, z Gierkiem, z Suchocką, z Millerem i z Tuskiem. Podobno mało kto wie, ale rozwinięciem skrótu PSL jest słowo “koryto”. Dlatego w tej sytuacji jedynym naturalnym koalicjantem mógł zostać Paweł “PSL to zorganizowana grupa przestępcza” Kukiz. O co chodzi w tej kolacji, naprawdę ciężko powiedzieć. Coś że chłopi, wieś i dopłaty, ale też że jebać system. Czyli w skrócie: klepnąć te 5% w wyborach, przytulić subwencję i przez następne 4 lata świecić ryjem u Moniki Olejnik.

DLA KOGO: Też ciężko powiedzieć. Z jednej strony jesteś rolnikiem, który w kuchni obok krzyżyka i Matki Boskiej ma zdjęcie Waldemara Pawlaka w polonezie. Z drugiej strony lubisz sobie bez powodu przywalić z całej siły ręką w ścianę. Spośród form korupcji najbardziej cenisz sobie nepotyzm, a to, co najbardziej wkurwia cię w tym kraju, to pieprzony nepotyzm. Podsumowując: idealna lista dla ludzi, dla których ulubionym stanem psychologicznym jest dysonans poznawczy.

PLUSY, jeśli PSL z KUKIZEM wygrają wybory: Stołek dla każdego Polaka w radzie nadzorczej jakiejś spółki skarbu państwa.
MINUSY: Istnieje poważne ryzyko, że Paweł Kukiz próbowałby rozwiązać problem globalnego ocieplania siłując się na rękę z Gretą Thunberg.
.

PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ
Gdyby PIS miał być jakąś usługą, byłby ekipą remontową, która robi ci przemeblowanie w mieszkaniu przy użyciu walca drogowego. I na twoje nieśmiałe pytania, czy ten walec jest aby niezbędny i czy przypadkiem nie uszkodzi stolika kawowego w salonie - odpowiada, żebyś się, kurwa, nie interesował i rzuca ci w twarz pięć stów w bilonie. I później niby słyszysz jakieś dziwne dźwięki dobiegające z drugiego pokoju, ale jesteś zbyt zajęty wygrzebywaniem monet spod lodówki, żeby pójść sprawdzić. Co prawda opozycja krzyczy, że Trybunał, że TVP, że loty Kuchcińskiego, że burdele prezesa NIK-u, ale PiS dyplomatycznie rozbraja wszystkie zarzuty, odpowiadając, że ma to w dupie. W PiS-ie liczą się trzy rzeczy: zdanie Jarosława Kaczyńskiego, opinie Jarosława Kaczyńskiego i spostrzeżenia Jarosława Kaczyńskiego. Politolodzy uważają, że to zbytnie uproszczenie i twierdzą, że jest jeszcze czwarta rzecz: punkt widzenia Jarosława Kaczyńskiego. Co prawda, Joachim Brudziński twierdzi, że podczas ostatniej konwencji PiS-u to on wybierał kolor serwetek i jakie będzie ciasto, ale w obliczu doniesień jakoby sam Brudziński był po prostu luźnym skojarzeniem w głowie Jarosława Kaczyńskiego nie ma to żadnego znaczenia. Krytycy zarzucają PiS-owi nieodpowiedzialny romans ze skrajną prawicą i rozbudzanie nienawistnych nastrojów bez liczenia się z konsekwencjami, ale PiS uspokaja, że ma to w dupie.

DLA KOGO: Cenisz porządek i lubisz w niedzielę założyć sweter. Nic nie sprawia ci większej przyjemności niż grabienie liści, czytanie encyklik Jana Pawła II o miłosierdziu i jebanie zboczeńców z LGBT na fejsie. Niby wiesz, że tęcza po deszczu jest niegroźna, ale zawsze na wszelki wypadek zamykasz dzieci w piwnicy, żeby się nie zaraziły. Co prawda nigdy nie widziałeś żadnego muzułmanina na żywo, ale cieszysz się, że PiS w końcu robi z tym porządek.

PLUSY, jeśli PiS wygra wybory: Polska będzie kontynuowała proces wstawania z kolan.
MINUSY: Tak mocno wstaniemy z kolan, że nawet nie zauważymy, kiedy oderwiemy się od ziemi i lewitując w kosmosie zderzymy się z kometą Halleya.
.

I teraz tak. My tu sobie robimy podśmiechujki i można odnieść wrażenie, że uważamy, że wszyscy politycy są równie beznadziejni i nie ma znaczenia, kto rządzi. 4 lata temu napisaliśmy nawet: “Wybory to święto demokracji. A istota demokracji polega na tym, żeby raz na jakiś czas wykonywać pozorne ruchy, dzięki którym możemy podtrzymywać złudzenie, że mamy na cokolwiek wpływ. Wybierzcie mądrze, to i tak nie ma znaczenia”.

Po 4 latach okazuje się, że jednak ma. Do zobaczenia przy urnie.

Ale iść trzeba. :-P
dworkin - 2019-10-10, 18:18
:
Platforma jakby skrojona pod Ciebie :P
Trojan - 2019-10-10, 19:27
:
Ciężko wybrać. .. :)
Romulus - 2019-10-11, 06:20
:
dworkin napisał/a:
Platforma jakby skrojona pod Ciebie :P

Gdyby poczekali kilka lat, to ta Prowansja nie zostawiałaby wątpliwości. :) A śmianie się z Polaczków z Żabojadami... Ło, panie. :mrgreen:
BG - 2019-10-11, 22:20
:
Mimo że w latarniku wyborczym wyszło mi procentowo najwięcej wspólnych punktów z lewicą, to zagłosuję na KO, bo z nią mam więcej wspólnego w tych kwestiach, które są dla mnie kluczowe. Nie ilość, tylko jakość się tutaj liczy.
PSL-Kukiz odpada, bo są zbyt konserwatywni i zbyt mało wiarygodni, Lewica za bardzo popiera interwencjonizm, Konfederacja to szurnięci nacjonaliści i konserwy, PiS - wiadomo.

Jeśli do sejmu dostanie się wszystkie pięć ugrupowań, to PiS utraci samodzielną większość i będzie musiało zawrzeć koalicję - a ponieważ nie ma zdolności koalicyjnej, to wieszczę szybki rozpad koalicji i przedterminowe wybory, pewnie w 2020. I te wybory PiS będzie mógł przegrać, jeśli przedtem do krajowej polityki wróci Tusk i ponownie obejmie przywództwo w PO i nada tej partii dawną dynamikę, jak sprzed 2014 roku. Dlatego najlepiej, żeby do sejmu weszła i Konfederacja, i PSL z Kukizem.
Jeśli jedno lub dwa ugrupowania nie wejdą do sejmu, to PiS nadal będzie mieć samodzielną większość, a nawet więcej posłów niż ma obecnie. Uroki metody D'Hondta.
Ogólnie to żadna partia nie powinna mieć możliwości samodzielnego rządzenia. Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie. Dlatego władza powinna być podzielona i opierać się na koalicji i porozumieniu. Samodzielne rządy tylko podsycają apetyty władzy.
dworkin - 2019-10-12, 08:12
:
BG napisał/a:
Lewica za bardzo popiera interwencjonizm

Zwalczaj interwencjonizm konieczny dla realizacji usług publicznych na cywilizowanym poziomie, załamuj się nad popularnością populistów, płynących na fali resentymentu wynikającego z braku dostępu do usług publicznych na cywilizowanym poziomie. PiS może ich nie poprawił, nawet odwrotnie, ale dał kasę, by każdy mógł ogarnąć to sam, prywatnie.

BG napisał/a:
I te wybory PiS będzie mógł przegrać, jeśli przedtem do krajowej polityki wróci Tusk i ponownie obejmie przywództwo w PO i nada tej partii dawną dynamikę

To myślenie magiczne. Tusk nie wróci, by swą bądż co bądż dość prestiżową markę zużywać na odbudowę mocno skompromitowanej i zdruzgotanej partii. Kwaśniewski wszedł do tej rzeki w 2007 i tylko nieodwracalnie naruszył swe imię. Tusk mógłby wrócić jeno jako oczekiwany przez masy wybawca na białym koniu, póki co jednak tak nie jest.

Oczywiście zawsze istnieje możliwość, że zachowa się jak zuchwały ułan i spróbuje tej szalonej szarży :)

BG napisał/a:
Dlatego najlepiej, żeby do sejmu weszła i Konfederacja

Rozumiem logikę wspierania Konfederacji, ale na samą myśl, że ta partia znalazłaby się w sejmie, cofa mi się pokarm w żołądku. Nie chcę ich w parlamencie.
Romulus - 2019-10-12, 08:14
:
Gdybym miał głosować zgodnie ze swoim sumieniem, to musiałbym oddać głos nieważny. A to nie wchodzi w grę. Będę wybierał ugrupowanie, które ma największe szanse zrobić coś dobrego dla kraju. Nie dziś, ale w perspektywie lat, to jest ma szansę prowadzić długofalową, pożyteczną politykę. Moje sympatie polityczne idą do kąta.
Fidel-F2 - 2019-10-12, 08:23
:
dworkin, czytaj ze zrozumieniem. BG, nie twierdzi,że interwencjonizm jest zły z definicji tylko wg niego Lewica popiera zbyt wysoki jego poziom co mu nie odpowiada.
dworkin - 2019-10-12, 09:37
:
Z sił opozycyjnych jedynie Lewica wiarygodnie postuluje interwencjonizm, mogący coś konstruktywnie w tej sferze zmienić. Platforma zaś wiarygodna jest tylko w pozostawianiu rzeczy samym sobie, co doprowadziło właśnie do obecnej sytuacji i pozycji Kaczyńskiego.
Fidel-F2 - 2019-10-12, 09:51
:
kurwa
Romulus - 2019-10-13, 17:10
:
Podobno frekwencja idzie na rekord. Zatem kolejny rząd może mieć mocną legitymację wyborczą. Ciekawe, czy także mocną większość. :-P
BG - 2019-10-13, 18:38
:
Z tego, co widziałem w szkole-lokalu wyborczym, to większość wyborców była w wieku 50+. Nie chcę krakać, ale "I have a bad feeling about this".
Cóż, zobaczymy. Przekonamy się jutro lub pojutrze.
goldsun - 2019-10-13, 19:07
:
Ja kurwa pierdolę.
Minister kurwa jego mać, w trakcie ciszy wyborczej rozdaje ulotki pod lokalem wyborczym ...
https://www.wprost.pl/wyb...lumaczenie.html

Uzasadnienie: bo cisza wyborcza obowiązuje tylko na terenie Polski.
A "nieprowadzenie agitacji wyborczej za granicą pozostaje wyłącznie w sferze szeroko rozumianej kultury politycznej" ...
Ten Pan, jak zresztą wielu innych, "kultury politycznej" nie poznałby, nawet gdyby ta kultura z krzaków wyskoczyła i go w dupę kopnęła.

Swoją drogą, pierdyliardowy przykład "manieprawawdupie", ewentualnie "nie mamy Pana płaszcza ..."

Ale qrwa ... noż bycie ministrem wydawałoby się,że zobowiązuje przynajmniej do nie maniawszystkichwdupie tak ostentacyjnie ... po prostu żenująca żenada pokryta żenadą
bio - 2019-10-13, 21:20
:
Dżaro ucieszył się i posmutniał. Bowiem wygrał, ale nie wszystkich porwał w entuzjazm. Przypomniał, że czeka ich jeszcze dużo pracy, by przekonać do nich resztę obywateli, bowiem są tacy nieprzekonani, by nie powiedzieć ślepi na dobro. Pokochamy Wielkiego Brata Bliźniaka, oj pokochamy!
Romulus - 2019-10-14, 06:28
:
Pan Dworczyk "zapomniał" w swoim oświadczeniu majątkowym o bardzo drogich składnikach majątku.

Za reżimu Tuska, ministrom robiło się z tego powodu postępowania prokuratorskie, dymisje, koniec kariery w Polsce. Za Najlepszej Polski Po 1989 r. co najwyżej CBA się trochę "przygląda". Do końca kadencji lub dłużej. :) No, chyba że chodzi o opozycję. :)

A wynik wyborów, jeśli się potwierdzi w PKW bardzo mi się podoba. Oczywiście, zwycięstwo PiS jest, ale innego wyniku się nie spodziewałem. Niezależnie od tego, jak wielkim to zwycięstwo uczynią socjologowie i pożyteczni symetryści - PiS nie będzie w stanie zmienić Konstytucji, tylko dalej ją będzie łamać. A póki jesteśmy w UE, póty będzie im z tym pod górkę. Do tego konieczość szukania stabilnej większości, więc wyrywanie świrów z Konfederacji więc będzie więcej faszystowskiego brudu na sztandarach. Chyba że PSL takie głupie i się skuma. Stanowiska się posypią, ale to będzie wyrok śmierci.

Lewicy dobrze poszło i bardzo dobrze.
Stary Ork - 2019-10-14, 06:38
:
Jedyne co mnie naprawdę zaskoczyło to wybitnie dobry wynik tej peeselowsko-ciasteczkowej chimery //mysli .
utrivv - 2019-10-14, 06:39
:
Z tego co pamiętam to za PO nie chodziło o niewpisanie zegarka tylko o to w jaki sposób został nabyty i jednocześnie nie wpisanie tego do oświadczenia, naprawdę sądzicie że to to samo co zwykłe zapomnienie? Często dostajecie takie prezenty? :badgrin:
Stary Ork - 2019-10-14, 06:41
:
Ja w zasadzie co kwadrans.
utrivv - 2019-10-14, 06:53
:
Wota się nie liczą
Stary Ork - 2019-10-14, 07:03
:
Tylko bakszysz? //panda
goldsun - 2019-10-14, 07:10
:
utrivv napisał/a:
Z tego co pamiętam to za PO nie chodziło o niewpisanie zegarka tylko o to w jaki sposób został nabyty i jednocześnie nie wpisanie tego do oświadczenia, naprawdę sądzicie że to to samo co zwykłe zapomnienie? Często dostajecie takie prezenty? :badgrin:

Nieważne.
Ważne, że on został skasowany (zdymisjonowany) po tym.
A za 4 ostatnich lat nieprawidłowości w oświadczeniach stały się normą. I nikt się tym nie przejmuje. Przecież Dworczyk nie jest jedyny, np. niejaki Szyszko zapomniał wpisać "jakiejśtam stodoły" ZTCP, ten sam Szyszko który został złapany przez kamery podczas wręczania koperty Błaszczakowi z tekstem "to taka córka leśnika", Morawiecki terenu (który też zanabył w dość dziwnych okolicznościach, w dodatku tam był ciąg dalszy dziwnych zdarzeń z tym terenem), Kaczyński "zapomiał" że ma 100% wpływu na pewną spółkę, Banaś miał luki w pamięci dotyczące wpisywania lub nie wiadomej kamienicy ...


A co do wyników - nie podobają mi się te wyniki cząstkowe ...
- 43% wyglądało na "wiadomo było, że wygrają, ale na szczęście wygrali w miarę nie dużo"
- 49% wygląda na "połowa Polaków na nas głosowała, teraz możemy wszystko", i ja nie wiem na ile dhondt nie daje im przy takim poparciu większości konstytucyjnej? Zwłaszcza jeśli sobie jeszcze kogoś podkupią ...

Na pewno IMHO po tych wyborach jedna rzecz powinna się stać - PO powinno się zmienić. Z wyautowaniem Schetynów, Neumanów na czele. Mogą sobie gadać, ze warunki nie były równe, ale jednocześnie widać ilu z głosujących na PO w poprzednich wyborach - teraz zagłosowało na parte inne, i to wcale nie na PIS!
Stary Ork - 2019-10-14, 07:18
:
Przesz PO to nie jest partia, tylko masa upadłościowa po odejściu Tuska. Ich jedyną racją bytu, programem i strategią jest Dej głosa, nie jesteśmy PiSem .

goldsun napisał/a:
A co do wyników - nie podobają mi się te wyniki cząstkowe ...
- 43% wyglądało na "wiadomo było, że wygrają, ale na szczęście wygrali w miarę nie dużo"
- 49% wygląda na "połowa Polaków na nas głosowała, teraz możemy wszystko", i ja nie wiem na ile dhondt nie daje im przy takim poparciu większości konstytucyjnej? Zwłaszcza jeśli sobie jeszcze kogoś podkupią ...


Nie ma co wróżyć z fusów, poczekamy na oficjalne.
Trojan - 2019-10-14, 08:58
:
Schetyna jest jak Schettino - zakładam że podobieństwo zupełnie nieprzypadkowe.

Nojmany i Schetyny nigdzie nie pójdą - tylko na dno razem z PO. Ta partia jest niezdolna do wewnętrznej ewolucji a co tu dopiero mówić o rewolucji. Tusk się o to postarał. [ta partia musi upaść !! teraz i zaraz !! krzyczane na koncertach w koszarach]. Póki PO będzie to nie powstanie żadna alternatywa centrowa.
Racją stanu PiS jest utrzymywanie tego trupa przy życiu.
Fidel-F2 - 2019-10-14, 09:33
:
Zastanawia czemu na ten przykład nie było nikogo do Senatu z PO na mojej liście. Głupie chuje ale dałbym głos dla największego bloku antypis. A tak nie dałem.
goldsun - 2019-10-14, 09:48
:
Fidel-F2 napisał/a:
Zastanawia czemu na ten przykład nie było nikogo do Senatu z PO na mojej liście. Głupie chuje ale dałbym głos dla największego bloku antypis. A tak nie dałem.

Nie wiadomo co lepsze.
Co z tego, że miałem kandydatkę PO do Senatu, skoro, "za Gowinem" - "zaznaczałem, ale się nie cieszyłem"? Chociaż bardziej by pasowało "zaznaczałem zgrzytając zębami" ... bo akurat tą kobietę znam, a moja żona zna ją jeszcze bardziej ...
To był autentyczny wybór między dżumą a cholerą. Gdyby nie chęć odebrania ciut możliwości PISowi, to oddałbym głos nieważny, bo ten wybór, to był żaden wybór.
Trojan - 2019-10-14, 10:14
:
eh, dokładnie
Lewica nie wystawiała swojego kandyda do Senatu - tylko u mnie była żona Zdrojewskiego (byłego prez. Wro)


ps. FF2 - a co tam w tym twoim kandydatem co się objawił w wyborach euro ? ten bankster ? już mu się odwidziało ?
goldsun - 2019-10-14, 10:39
:
goldsun napisał/a:

Na pewno IMHO po tych wyborach jedna rzecz powinna się stać - PO powinno się zmienić. Z wyautowaniem Schetynów, Neumanów na czele. Mogą sobie gadać, ze warunki nie były równe, ale jednocześnie widać ilu z głosujących na PO w poprzednich wyborach - teraz zagłosowało na parte inne, i to wcale nie na PIS!



Kidawa-Błońska w Warszawie przeskoczyła Kaczyńskiego prawie dwa razy (287tys do 173). Czyli się kur... da coś zrobić!
Budka (poseł) przegrywa z Morawieckim (premier) w Katowicach 61 do 78.
Na kolejnych miejscach osoby z PO wygrywają z kolejnymi miejscami z PIS.
Zimoch (PO) wygrywa z Glińskim (PIS) w Łodzi.
... a w tym samym czasie ...
Schetyna, we Wrocławiu przegrywa 49tys do 69tys z jakąś przepraszam, ale nołnejmową (dla mnie) kobietą z PISu.
co to kurza twarz za lider?
Neumann (szef koła PO), jedynka w Gdańsku, przegrywa z 3 innymi osobami z PO.

Jakich jeszcze sygnałów trzeba, żeby dotarło do zakutych łbów, że aktualni liderzy PO się skończyli?
dworkin - 2019-10-14, 10:47
:
goldsun napisał/a:
- 49% wygląda na "połowa Polaków na nas głosowała, teraz możemy wszystko", i ja nie wiem na ile dhondt nie daje im przy takim poparciu większości konstytucyjnej? Zwłaszcza jeśli sobie jeszcze kogoś podkupią ...

To tylko kwestia sposobu/chronologii liczenia głosów. I było raczej do przewidzenia. Najszybciej zliczają je i wysyłają do centrali najmniejsze okręgi, a to w przeważającej większości prowincja i mateczniki PiS-u. Większe okręgi, miejskie, oddają wyniki później. Także klasycznie - najpierw im rośnie, a potem spada.

https://o2.pl/artykul/wyniki-wyborow-koalicja-obywatelska-tracila-glosy-przez-wlasne-logo-6434975486433409a - co te ludzie, to ja nie wiem. Niekumaty elektorat Pi... A nie, zaraz...
Fidel-F2 - 2019-10-14, 10:54
:
dworkin napisał/a:
FF2 - a co tam w tym twoim kandydatem co się objawił w wyborach euro ? ten bankster ? już mu się odwidziało ?
Rozjebało się. Nie dawał nic za darmo więc mu nie uwierzyli
Stary Ork - 2019-10-14, 10:57
:
Dostał od publiki dwa razy w dziąsło, popłakał się i uciekł z zabawkami z piaskownicy. Okazuje się że do polityki trzeba mieć twardą dupę. Cóż, trochę lolkontentu przynajmniej dostarczył. Nawet Strzyczkowski po nim nie płakał.
Trojan - 2019-10-14, 10:59
:
dej pokój

goldun - Mirka jest takim odpadem PiSowskim, dwa razy startowała na prezia Wrocławia, ale w końcu dostała się tam gdzie chciała - czyli do Sejmu. Czyli może spokojnie dalej nic nie robić.

umówmy się, PO przegrywa przez takich schetynów, nojmanów itp itd. Można się nawet zastanawiać czy aby oni ni są ugadani z Prezesem. Przecie to idealna sytuacja dla PiSu. Póki PO istnieje nie wyrośnie na tej ziemi żadna inna partia.
dworkin - 2019-10-14, 11:03
:
A w SLD walili, że komuszki okupujące stołki, ale gdy trzeba było, demokratycznie i ładnie wymieniali wierchuszkę.
Trojan - 2019-10-14, 11:05
:
Stary Ork napisał/a:
Dostał od publiki dwa razy w dziąsło, popłakał się i uciekł z zabawkami z piaskownicy. Okazuje się że do polityki trzeba mieć twardą dupę. Cóż, trochę lolkontentu przynajmniej dostarczył. Nawet Strzyczkowski po nim nie płakał.



polityka to przede wszystkim praca u podstaw. bez tego nic nie pojedzie.
samo mu nie przyszło - przykładem podobnym jest Biedroń... okazało się że brak mu zapału do pracy - ale udało mu się przyczepić do Lewicy R


Gwiazdowski - przypomniało misię (google)...
taki meteor od deklaracji w TV.


wyniki z Wro - z Lewicy doktor-partner-Biedronia Krzysztof Śmiszek (jedynka Lewicy) oraz Dziemanowcz-Bąk (z ostatniego miejsca Lewicy/Razem). Sam głosowałem na dwójkę Lewicy (z Razem)

z PSL - jeden mandat w postaci Jacek Protasiewicz :) co jest kurwa śmieszne. Protasiewicz jak kto jeszcze pamięta to było przewodniczący PO który w pewnym momencie sprytnie wygryzł Schetynę - znany też z tego że w tamtym okresie pod wpływem alko pokazał się w niemieckim pociągu. Schetyna nienawidzi go :)
Trojan - 2019-10-14, 11:14
:
dworkin napisał/a:
A w SLD walili, że komuszki okupujące stołki, ale gdy trzeba było, demokratycznie i ładnie wymieniali wierchuszkę.


no wiesz.... wymienili ??:) raczej wysłali na zieloną trawkę do europarlamentu.
dworkin - 2019-10-14, 11:18
:
Olejniczak, Napieralski, teraz Czarzasty. Z czego Napieralski i Czarzasty wygrywali z zaskoczenia, więc w tym kontekście byli "nową jakością".
Trojan - 2019-10-14, 11:34
:
Czarzasty to stary wytrawny gracz...
Olejniczak to było coś... ale Millery, Olekse, Kwachy go zniszczyły.
dworkin - 2019-10-14, 14:06
:
Trojan napisał/a:
wyniki z Wro - z Lewicy doktor-partner-Biedronia Krzysztof Śmiszek (jedynka Lewicy) oraz Dziemanowcz-Bąk (z ostatniego miejsca Lewicy/Razem).

Na Śmiszka bym nie zagłosował, lecz mandat dla Dziemianowicz-Bąk bardzo mnie cieszy.
BG - 2019-10-14, 20:03
:
Opozycja ledwie odzyskała senat z rąk PiS-u, a już boi się, że pisowcy będą próbowali podkupywać niezależnych senatorów, żeby uzyskać większość, tak jak zrobili to rok temu z samorządowcem Wojciechem Kałużą. A pytanie, czy w ogóle wzięli pod uwagę możliwość zastosowania takiej samej strategii wobec posłów Porozumienia, zwłaszcza tych, którzy byli wcześniej w PO (np. Jadwigi Emilewicz). Gdyby udało im się przeciągnąć na swoją stronę 6 posłów partii Gowina, to PiS utraciłby samodzielną większość. Czy naprawdę nikt z liczących się polityków KO na to nie wpadł?
W sytuacji braku sędziego, gdy przeciwna drużyna fauluje, samemu też można i należy faulować, inaczej się przegrywa.
Ciekawe, co by powiedzieli czołowi politycy PO na propozycję próby przeciągnięcia na stronę opozycji posłów Porozumienia.
Trojan - 2019-10-14, 20:36
:
Stary. Mylisz systemy walutowe. Korwin w życiu nie wejdzie w koalicję z resztą, prędzej z pisem.
Lewica nie wejdzie w koalicję z Korwin em

Trzeba odebrać20 posłów
BG - 2019-10-14, 20:50
:
Trojan, nie rozumiesz. Nie chodzi o wchodzenie Korwina w koalicje z kimkolwiek, tylko o podebranie przez PO posłów Porozumieniu, tak żeby PiS utracił samodzielną większość i musiał albo szukać koalicjanta, albo rozpisać nowe wybory. Ponieważ ze zdolnością koalicyjną PiS-u jest dość ciężko, to taka koalicja by się szybko rozpadła albo w ogóle nie doszła do skutku.
Nie chodzi o to, żeby opozycja przejmowała władzę w tej kadencji sejmu, tylko żeby przyczyniła się do przedterminowego zakończenia tej kadencji.
Trojan - 2019-10-14, 21:00
:
Wybory za 3 m-ce coś zmienią?

PiS może dobrać posłów Korwina , czy sprzedawczykow PO/PSL
spokojna głowa.
No i PIS ma czym płacić.
BG - 2019-10-14, 21:06
:
Trojan, nie wybory za 3 miesiące, tylko jakoś w przyszłym roku. Oczywiście czysto hipotetycznie - zakładając, że opozycja odpłacałaby pisowcom pięknym za nadobne.
goldsun - 2019-10-15, 06:26
:
BG napisał/a:
Opozycja ledwie odzyskała senat z rąk PiS-u, a już boi się, że pisowcy będą próbowali podkupywać niezależnych senatorów, żeby uzyskać większość, tak jak zrobili to rok temu z samorządowcem Wojciechem Kałużą. A pytanie, czy w ogóle wzięli pod uwagę możliwość zastosowania takiej samej strategii wobec posłów Porozumienia, zwłaszcza tych, którzy byli wcześniej w PO (np. Jadwigi Emilewicz). Gdyby udało im się przeciągnąć na swoją stronę 6 posłów partii Gowina, to PiS utraciłby samodzielną większość. Czy naprawdę nikt z liczących się polityków KO na to nie wpadł?
W sytuacji braku sędziego, gdy przeciwna drużyna fauluje, samemu też można i należy faulować, inaczej się przegrywa.
Ciekawe, co by powiedzieli czołowi politycy PO na propozycję próby przeciągnięcia na stronę opozycji posłów Porozumienia.

Hmmm ... poczekaj, poczekaj ... Ujazdowski, Kowal, Kamiński czy to aby nie chwilę temu PiSowcy, a teraz poszli z KO? A przed nimi, jak PO rządziło było takich sporo więcej przecież.
Tylko to chyba jednak ma znaczenie: kto rządzi i kto może rozdawać frukty co nie? Co niby mają obiecać na opozycji? "Będzie fajnie, nic nie będziemy robić i nic z tego mieć"? ;-)
Podrzędna firemka, płacąca minimalną krajową nie idzie do giganta i nie próbuje mu podkupywać głównych specjalistów z hasłem "chodź do nas, zapewniamy fajną atmosferę i dobrą kawę raz dziennie" ...
Trojan - 2019-10-15, 08:44
:
"chodź będziemy torpedować ustawy PiS ;) "

na serio - wyłamania w PiSie pojawia się wraz z pierwszymi pęknięciami w sondażach/gospodarce.
Romulus - 2019-10-15, 17:20
:
goldsun napisał/a:
BG napisał/a:
Opozycja ledwie odzyskała senat z rąk PiS-u, a już boi się, że pisowcy będą próbowali podkupywać niezależnych senatorów, żeby uzyskać większość, tak jak zrobili to rok temu z samorządowcem Wojciechem Kałużą. A pytanie, czy w ogóle wzięli pod uwagę możliwość zastosowania takiej samej strategii wobec posłów Porozumienia, zwłaszcza tych, którzy byli wcześniej w PO (np. Jadwigi Emilewicz). Gdyby udało im się przeciągnąć na swoją stronę 6 posłów partii Gowina, to PiS utraciłby samodzielną większość. Czy naprawdę nikt z liczących się polityków KO na to nie wpadł?
W sytuacji braku sędziego, gdy przeciwna drużyna fauluje, samemu też można i należy faulować, inaczej się przegrywa.
Ciekawe, co by powiedzieli czołowi politycy PO na propozycję próby przeciągnięcia na stronę opozycji posłów Porozumienia.

Hmmm ... poczekaj, poczekaj ... Ujazdowski, Kowal, Kamiński czy to aby nie chwilę temu PiSowcy, a teraz poszli z KO? A przed nimi, jak PO rządziło było takich sporo więcej przecież.
Tylko to chyba jednak ma znaczenie: kto rządzi i kto może rozdawać frukty co nie? Co niby mają obiecać na opozycji? "Będzie fajnie, nic nie będziemy robić i nic z tego mieć"? ;-)
Podrzędna firemka, płacąca minimalną krajową nie idzie do giganta i nie próbuje mu podkupywać głównych specjalistów z hasłem "chodź do nas, zapewniamy fajną atmosferę i dobrą kawę raz dziennie" ...

Jeśli PiS odbije Senat to tylko dzięki Schetynie i jego strategii bycia fajniejszym PiS-em. Choć, oczywiście, nie można zakładać, że gdyby Grzegorz nie pchał kościółkowo jebliwych kandydatów, to te same miejsca zajęliby inni, "lżejsi" przedstawiciele opozycji. Albo, że PiS ich by nie przekupił. Ale fakty są takie, jakie są. I jestem przekonany, że odzyskanie kontroli nad Senatem to dla PiS kwestia czasu. W krótszej, niż dłuższej perspektywie.
BG - 2019-10-15, 21:56
:
Trojan napisał/a:
wyłamania w PiSie pojawia się wraz z pierwszymi pęknięciami w sondażach/gospodarce.

To właśnie mam na myśli.
Niewykluczone, że gdy nastąpi załamanie gospodarki czy po prostu znaczny wzrost inflacji i zabraknie kasy na 500+ i trzeba będzie zaciskać pasa, ciąć wydatki i ponownie podnieść wiek emerytalny, to wtedy przynajmniej część ludzi Gowina przejdzie do opozycji. I nie można wtedy wykluczyć przedterminowych wyborów i zwycięstwa opozycji. Albo zwycięstwa opozycji w wyborach według zwykłego kalendarza wyborczego.
Romulus napisał/a:
I jestem przekonany, że odzyskanie kontroli nad Senatem to dla PiS kwestia czasu. W krótszej, niż dłuższej perspektywie.

Obyś się mylił.
Senat to jednak nie sejmik wojewódzki, tylko znacznie bardziej prestiżowa izba.

W ogóle to nie mogę się doczekać wyborów prezydenckich. Ciekaw jestem, kogo opozycja wystawi przeciw Dudzie. Kidawę-Błońską? No bo raczej nie Schetynę. :) A może jednak Tusk da się przekonać do powrotu do krajowej polityki i stanięcia w szranki z Dudą? Kto, jak nie on, byłby godnym przeciwnikiem?
Wiem, że obecnie Tusk wygląda na zupełnie zniechęconego do krajowej polityki i sprawia wrażenie, że chce pozostać w Brukseli i ogólnie zajmować się sprawami europejskimi, jednak pod wpływem presji może zmienić zdanie. Są rzeczy ważne i ważniejsze.
dworkin - 2019-10-16, 08:59
:
BG napisał/a:
Wiem, że obecnie Tusk wygląda na zupełnie zniechęconego do krajowej polityki i sprawia wrażenie, że chce pozostać w Brukseli i ogólnie zajmować się sprawami europejskimi, jednak pod wpływem presji może zmienić zdanie. Są rzeczy ważne i ważniejsze.

A kto na niego czeka? Wg sondaży jego szanse z Dudą są na dzień dzisiejszy minimalne. Wg sondaży zaufania, gdzie przoduje właśnie Duda, Tusk jest daleko w tyle, przebija go nawet Kaczyński. A i w samej Platformie po roszadach Schetyny niewielu ma już zagorzałych popleczników, jest raczej niewygodny. Także dla polityka podobnego formatu nie są to zbyt zachęcające perspektywy. Zabiegać o głosy prawie od zera mu nie wypada, a druzgocąca porażka byłaby dlań wizerunkową tragedią. Politycy tej ligi nie ryzykują swym dorobkiem przy tak słabych notowaniach. Ale może po wyborach i ewentualnym usunięciu Schetyny coś się zmieni w tej mierze.
Trojan - 2019-10-16, 10:16
:
PO i ich środowisko jest na tyle skompromitowane że nie sądzę aby same odsunięcie Schetyny coś dało. Trzeba zaorać, wypalić i zbudować coś nowego. PO obecnie nie ma mandatu (nawet moralnego) do wystawiania kandydata na prezia.

Jedyny opozycyjny do Adriana może wyjść tylko z inicjatywy Lewicy... i tutaj Biedronia aż w tyłku skręca żeby być. Nawet udzielił wywiadu w tym temacie. Niestety... ostatnie miesiące pokazały że to nierób czekający aż mu samo skapnie. Realnie.... do wyborów zostało jakieś 7 miechów (PiS będzie imo chciał jak najszybciej - czyli maj) a na scenie nie widać nawet pół kandydata. Może jakiś ktoś społeczny... niezwiązany z żadną partią, albo za takiego uchodzący. Ciężko z budyniem będzie.
Tusk - jak powiedział dworkin, nie ma interesu/sensu ryzykować i wikłać się w mocno niepewną walkę - gdzie pono po prezydenturze czeka na niego fotel szefa EPL
dworkin - 2019-10-16, 10:21
:
Osobiście - bez bólu zagłosowałbym na Kidawkę, bo kobita, jej wynik był całkiem obiecujący. Na Kosiniaka tyż. Na Biedronia z bólem. Na Zandberga zawsze i wszędzie //slina No ale on poza Warszawką i większymi miastami jest nieznany.
Fidel-F2 - 2019-10-16, 10:24
:
Zaufanie do Dudy :mrgreen:
Stary Ork - 2019-10-16, 10:24
:
W drugiej turze i tak będzie Krul i Budyń, 53:47 dla Krula //orc .

Fidel-F2 napisał/a:
Zaufanie do Dudy


Ja mu bezwzględnie ufam, gdyż albowiem jestem w 110% pewien że tak zamerda długopisem jak mu prezes każe.
dworkin - 2019-10-16, 10:26
:
Fidel-F2 napisał/a:
Zaufanie do Dudy :mrgreen:

Musisz czasami wyjść poza swą bańkę informacyjną... https://www.rp.pl/Polityk...ynik-Tuska.html

Cytat:
Zaufanie do Andrzeja Dudy zadeklarowało 47,8 procent badanych. Prezydent wyprzedził pod tym względem Mateusza Morawieckiego (43,4 proc.) i Beatę Szydło (43 proc.). Na kolejnym miejscu znalazł się prezes PiS Jarosław Kaczyński (40,8 proc.).

Dopiero na siódmym miejscu znalazł się pierwszy polityk spoza obozu rządzącego - prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz (30,6 proc. poparcia). Kolejne pozycje zajęli Robert Biedroń, lider Wiosny (29,0 proc.), ustępujący szef Rady Europejskiej Donald Tusk (28,8 proc.) oraz kandydatka Koalicji Obywatelskiej na premiera Małgorzata Kidawa-Błońska (27,9 proc.).

Stan sprzed samego głosowania.
Jachu - 2019-10-16, 10:31
:
dworkin napisał/a:
Osobiście - bez bólu zagłosowałbym na Kidawkę, bo kobita, jej wynik był całkiem obiecujący. Na Kosiniaka tyż. Na Biedronia z bólem. Na Zandberga zawsze i wszędzie //slina No ale on poza Warszawką i większymi miastami jest nieznany.
Kidawa byłaby myślę niezłym wyborem. Na pewno PiSowi byłoby trudniej walczyć z kobietą. A co do lewicowego kandydata, to ja podobnie - zagłosowałbym zarówno na Biedronia, jak i na Zandberga. Ze wskazaniem na tego drugiego, który jednak musiałby wykonać tytaniczną pracę, aby stać się bardziej rozpoznawalny. Chociaż Dudę przed kampanią prezydencką też mało kto kojarzył //mysli

Stary Ork napisał/a:
Fidel-F2 napisał/a:
Zaufanie do Dudy


Ja mu bezwzględnie ufam, gdyż albowiem jestem w 110% pewien że tak zamerda długopisem jak mu prezes każe.
:DDD
ASX76 - 2019-10-16, 10:31
:
dworkin napisał/a:
Fidel-F2 napisał/a:
Zaufanie do Dudy :mrgreen:

Musisz czasami wyjść poza swą bańkę informacyjną... https://www.rp.pl/Polityk...ynik-Tuska.html



Toż przecie nie chodziło Fidelowi o brak zaufania do sondażu, lecz do Dudy, w sensie: jak takiemu "robiącemu Clintona" Kaczyńskiemu i Trumpowi, można ufać. Innymi słowy, ale głupią sporą część ludu mamy.
dworkin - 2019-10-16, 10:40
:
Ja rozumiem, że Fidel sam fakt tej popularności intelektualnie ogarnia, ale nie umie go zrozumieć i zaakceptować jako zwyczajnej możliwości. Bo rzutuje na wszystko tylko własne odczuwanie i rację. Gdybym ja miał kierować się jeno emocjami i stosunkiem otaczającej mnie Warszawki, to musiałbym uznać, że PiS stanowi margines bez szans na elekcję. No ale poza tą bańką świat wygląda i czuje inaczej.
ASX76 - 2019-10-16, 11:14
:
Ale jak to nie rozumie, skoro rozumie, tylko że nie akceptuje? ;)
dworkin - 2019-10-16, 11:16
:
Wydaje mu się, że to niemożliwe, by ktoś myślał inaczej niż on, więc automatycznie nie szanuje zdań odrębnych i odrzuca je. A własna bańka informacyjna tylko go w tym utwierdza.
ASX76 - 2019-10-16, 11:21
:
Sorry Winietu, ale żeby szanować czyjeś zaufanie do imbecyla Dudy, trzeba mieć dupę w miejscu głowy.
dworkin - 2019-10-16, 11:22
:
O tym mówię. W jednym zdaniu przedstawiłeś przepis na przejebane wybory.
Fidel-F2 - 2019-10-16, 14:07
:
dworkin, w dupie to mam. Owszem, niby wiem, niby jestem świadom, ale za każdym razem jednak odrobinę zaskakuje ogrom debilizmu na świecie.
Romulus - 2019-10-16, 14:17
:
Osobiście zgadzam się z dworkinem, że Duda ma reelekcję w zasadzie w kieszeni. Stan na dziś. Ale był już taki jeden, co to żeby przegrać musiał zakonnicę w ciązy na pasach potrącić. Trochę socjotechniki, dobra kampania i da się. Z zera jakim był i pozostał obecny prezydent dało się zrobić męża stanu - to z każdego się da. A Tusk przecież nie istnieje w polskiej polityce, a kapitał społeczny posiada. Gdyby się określił i wrócił w aurze i z animuszem wojownika, dosyć szybko poszedłby w górę.
dworkin - 2019-10-16, 14:26
:
Moim zdaniem dla kogoś formatu Tuska nawet ledwa przegrana z Dudą byłaby wyraźną plamą na honorze i wizerunku. Ale taką porażkę jeszcze by przełknął. Jednak porażki znaczącej lub w ogóle druzgocącej na pewno nie, więc jeśli będzie ryzyko takowej, to po prostu go nie podejmie. A póki co takie właśnie ma perspektywy.
Stary Ork - 2019-10-17, 06:35
:
Romulus napisał/a:
Osobiście zgadzam się z dworkinem, że Duda ma reelekcję w zasadzie w kieszeni. Stan na dziś.


Zgodziłbym się, gdyby wybory były jednoturowe. Ale Duda nie przeskoczy 50% w pierwszej turze - zaufanie do niego z grubsza pokrywa się z elektoratem PiS i raczej już mu nie urośnie - a w drugiej będzie już ciasno.
Inna sprawa że te wybory były dla PiS-u taktycznym zwycięstwem i strategiczną porażką; zachowali większość w Sejmie, ale nie zdobyli większości pozwalającej odrzucać prezydenckie weto i przyszłoroczne wybory to już nie będzie spacerek po parku tylko kwestia życia i śmierci. Senat to dla PiSu już nawet nie było taktyczne zwycięstwo tylko w najlepszym razie starcie nierozstrzygnięte - nawet jeśli legislację to w najlepszym razie opóźni, to bez kontroli Senatu PiS traci zdolność do powoływania i odwoływania wedle woli kierownictwa instytucji kontrolnych.
Układ w Sejmie też jest nieciekawy mimo zachowania numerycznej przewagi; w poprzedniej kadencji PiS boksował się z cieniem, bo za opozycję miał swoje lustrzane odbicie w PO, czyli same miękkie faje które nie potrafiły PiSowi nic wypomnieć. Teraz z jednej strony będzie lewica która zacznie ich bezlitośnie jebać w kwestiach światopoglądowych, a z dugiej strony konfederacki Mordor z ich kondominiami niemiecko-rosyjskimi pod żydowskim zarządem powierniczym. Do tego z biegiem czasu do partii rządzącej siłą rzeczy przykleja się coraz więcej łajna; to nie będzie miało skutków afery Watergate - nie te czasy - ale śmierć od tysiąca plaskaczy w ryj zamiast dekapitacji też mnie zadowoli.
Moim zdaniem PiS traci impet i jest gdzieś na etapie Wehrmachtu w grudniu 1941 roku; szli od zwycięstwa do zwycięstwa, ale Moskwy nie udało się zdobyć - jeszcze nie ma tragedii, ale przeciwnicy okrzepli, zaczynają się reorganizować i jak Gork i Mork pozwolą, za rok będziemy mieli feldmarszałka Dudę w okrążeniu pod Stalingradem, a za cztery lata wywiesimy flagę na gruzach kancelarii na Nowogrodzkiej :badgrin:
Fidel-F2 - 2019-10-17, 07:08
:
Ech, Orku, ależ bym cię słuchał ... //amor
Jachu - 2019-10-17, 07:31
:
Orku, wygrałeś interniety :DDD
ASX76 - 2019-10-17, 09:27
:
PiS może przegrać dopiero wtedy, gdy skończy się kasa do rozdawania. Póki co, trzyma się mocno, wszakoż wygrał ze znaczną przewagą nad PO.
dworkin - 2019-10-17, 09:48
:
Wygrać z dzisiejszym PO to dla nich jak zabrać pięciolatkowi cukierka. W tym wypadku jeszcze upośledzonemu.
ASX76 - 2019-10-17, 10:06
:
Szanowny Panie, większa część wyborców wychodzi z założenia, że "PiS też kradnie, ale przynajmniej się dzieli", więc nie przeszkadza im nagminne łamanie prawa, afery i podcieranie obesranej dupy konstytucją, bo kasa najbardziej przemawia do rozumu.
Gdyby nie szczodre sypanie złociszami, to partia duce Kartofla nie wygrałaby wyborów i żadna propaganda by tego nie zmieniła. PO nie ma takiej możliwości, bo obietnice to tylko puste słowa, natomiast PiS oferuje konkrety tu i teraz. Lepsza służka w objęciach, niż księżniczka na szczycie wysokiej wieży.
Co do jednego na pewno się zgodzę - Schetyna powinien dawno ustąpić ze stanowiska, bo ciągnął Platformersów w dół, do ziemi.

Powrót Tuska do politycznej walki w Kaczystanie nastąpi dopiero wtedy, gdy ten zwietrzy realną szansę na wygraną z Dudą. W przeciwnym razie nie będzie ryzykować porażki, która poważnie nadszarpnie jego wizerunkiem jako "ostatniej nadziei biały.. tfu, opozycji, znaczy się :-P
Trojan - 2019-10-17, 10:10
:
1. PiS wygrał wybory, ale niestety nie tak dobrze jak chciał. Ważna będzie obecność na głosowaniach (jednej i drugiej strony). Połowę konfederatów PiS będzie mogło wyciągnąć z palcem w bucie (zakładam), jeżeli chodzi o pozostałych - to PSLowcy to zazwyczaj sprzedajne kurwy więc... (zresztą w PON. podobnie)

2. Jednakowoż minimalna przewaga w senacie jest ciekawą sytuacją bo za pasem wybory na prezia - stracić senat a potem prezydenta... no to już zaczyna sie robić nieciekawie (dla PiS)

3. Z uwagi na zapółroczne wybory na prezesa a przy jednoczesnym braku kontroli nad senatem - PiS raczej wstrzyma konie wszelkich ostrych "reform" - które mogłyby zaostrzyć kurs społeczeństwa, do czasu reelekcji budynia. Co ciekawe - jeszcze rok, pół temu pisało się o tym że kaczy ściągnie Adriana i wystawi pewniejszą/lojalniejszą (jak kurwa?) kukiełkę - ale w obecnej sytuacji raczej to niemożliwe.
Budyń, Budyń uber alles.

4. PO i Schetyna. No nie wierzę że S. odda władzę :) od momentu wolty Protasiewicza (przypomnę wygryzł Schetynę z roli szefa nad PO - niestety później role się odwróciły, a Schetyna nie bierze jeńców - zresztą to wydarzenie leży u korzeni N., i od tego czasu wycina wszelką opozycję wobec jego osoby. [ zauważę też jeden fakt - Protasiewicz to było "dziecko" Schetyny, które on ciągnął za uszy i promował gdzie tylko mógł] Temu też Prostas nie przystał w końcu do N. a trzymał się w zasięgu PSL.

5. Słabo widzę kandydaturę Biedronia - bo raz że ma on potężny negatywny elektorat a dwa że jest leniem - to taki jeszcze słabszy Olechowski. Ogólnie nie widzę nikogo "starego" jako kandydata - nikt umoczony w stare układy.
BG - 2019-10-17, 15:20
:
https://fakty.interia.pl/prasa/news-wyborcy-opozycji-chca-tuska-na-prezydenta-sondaz-dla-rmf-i-d,nId,3283105
Cytat:
W roli kontrkandydata Andrzeja Dudy najwięcej zwolenników opozycji - 27,1 proc. - widzi Donalda Tuska. Kandydatura szefa Rady Europejskiej i byłego premiera cieszy się jeszcze wyższym powodzeniem wśród samych wyborców Koalicji Obywatelskiej. W tej grupie wskazało na niego aż 50 proc.

Tusk jest też faworytem wśród ogółu badanych (15,9 proc. poparcia).

Sam Tusk powiedział w środę, że "wybory prezydenckie są strategiczne i najważniejsze jest wybranie przez opozycję kandydata, który będzie miał największe szanse przekonać tych, którzy głosują na PiS". Zastrzegł jednak, żeby nie wyciągać z tego wniosków co do jego ewentualnego startu w wyborach.

Na drugim miejscu do roli kandydata opozycji na prezydenta respondenci wskazują Małgorzatę Kidawę-Błońską. Opowiada się za nią 12,9 proc. wyborców opozycji i 17 proc. wyborców Koalicji Obywatelskiej.

Na kolejnych miejscach plasują się Robert Biedroń, Władysław Kosiniak-Kamysz, Rafał Trzaskowski i Aleksandra Dulkiewicz.

Niby wszyscy tacy rozczarowani Tuskiem i zarzekają się, że on nie będzie kandydować, ale jednak wygląda na to, że wyborcy opozycji to właśnie w nim pokładają największe nadzieje.

Konfederacja na pewno wystawi pana Szczęść Boże jako swojego kandydata.
Trojan napisał/a:
Połowę konfederatów PiS będzie mogło wyciągnąć z palcem w bucie (zakładam), jeżeli chodzi o pozostałych - to PSLowcy to zazwyczaj sprzedajne kurwy więc... (zresztą w PON. podobnie)

Konfederacja wygrała m.in. dzięki oskarżaniu PiS-u o proizraelską i proamerykańską politykę (której się sprzeciwia) i o rozdawnictwo. Poza tym TVPiS regularnie emitował materiały uderzające w Konfederację. Więc nawet jeśli ktoś od nich się skusi i przejdzie do PiS, to będzie to raczej jeden lub dwóch posłów, nie więcej. A może żaden. A gdy zabraknie kasy na 500+, zacznie się recesja i trzeba będzie ciąć koszty, to nie można wykluczyć przepływu w drugą stronę. A np. Waldemar Bonkowski z PiS-u jest ideologicznie bliski Konfederacji.

PSL to dawny rywal PiS-u na wsi. Pojedynczy PSL-owcy przeszli do PiS-u już wcześniej (np. Janusz Wojciechowski w 2010), jednak teraz PSL jest silniejsze niż cztery lata temu. Zyskało nowych wyborców. Więc przechodzenie z PSL-u do PiS-u to raczej też będą pojedyncze przypadki.
dworkin - 2019-10-17, 15:35
:
Niby idealiści, a gdy tylko poczuli większy piniądz, to skorumpowało ich jak jeno nędzne robaczki łase na hajsiwo: https://krytykapolityczna.pl/kraj/cnoty-kardynalne-korwinizmu/

Cytat:
Piasta z kolei informował o zaciągnięciu przez partię nielegalnej pożyczki u jej skarbnika, europosła Roberta Iwaszkiewicza. Inni byli działacze oskarżali korwinistycznych liderów o zatrudnianie fikcyjnych asystentów i opłacanie ich z pieniędzy europarlamentu, wyprowadzanie pieniędzy z partyjnej fundacji Wolność i Nadzieja, kreatywną księgowość, karuzele finansowe, defraudacje, nepotyzm i marnotrawstwo pieniędzy. Ostatecznie, jak informował „Fakt”, partią Mikkego zainteresował się OLAF, czyli unijne biuro antykorupcyjne. Wnioski o zwołanie nadzwyczajnego kongresu partii, składane przez zaniepokojonych członków, były odrzucane. Tymczasem partia przez trzy lata uzyskała 11 mln zł dotacji z budżetu państwa.

Także wygląda, iż nie trzeba wiele, by wyłowić ich na oślepiający blask monet. Wgryzą się w nie wtedy niczym myszy w ser pachnący z pułapki.
Fidel-F2 - 2019-10-17, 16:20
:
Jak każdy, jak każdy, mości dzieju.
dworkin - 2019-10-17, 18:52
:
https://wiadomosci.onet.pl/kraj/wprost-tusk-chce-zablokowac-kandydature-kidawy-blonskiej-na-prezydenta/wpjbd7l

Cytat:
Jak najszybsze ogłoszenie oponenta Andrzeja Dudy w nadchodzących wyborach prezydenckich ma uciszyć głosy niezadowolenia z wyniku KO w wyborach parlamentarnych. – Schetyna, by utrzymać swoje stanowisko, zamierza w niedługim czasie ogłosić Małgorzatę Kidawę-Błońską kandydatką na prezydenta. W ten sposób, mając ją po swojej stronie, odsunie od siebie widmo powyborczych rozliczeń – mówi tygodnikowi osoba z otoczenia przewodniczącego RE. To powód, dla którego Tusk chce zablokować tę kandydaturę (...)

Tygodnik podaje też, że Donald Tusk rozmawia z przeciwnikami Grzegorza Schetyny i namawia ich do walki o przywództwo w partii. - Mówi, że Schetynie zależy tylko na utrzymaniu władzy i partyjnych pieniędzy - uważa współpracownik byłego premiera i dodaje: "Tusk dał zielone światło na zniszczenie Schetyny".


Trojan - 2019-10-17, 19:49
:
Oczywiście. Schetyna jest za głupi, i ciągnie PO na dno.

Ciekawostka.
w windzie mamy tablice reklamowe - w tym tygodniu opublikowano na nich przeprosiny i podziękowania za wyrozumiałość za okres wyborczy.

Kidawa- Błońska to takie skrzyżowanie Kopacz z Szydło. Dla mię porażka i znak że PO kompletnie nie ma nic do zaoferowania.
Stary Ork - 2019-10-18, 06:16
:
Problem z Tuskiem jest tej natury, że większość elektoratu wyraża się o nim per Ryży Chuj i wolałaby mieć w fotelu prezydenckim Dudę, Kaczyńskiego, Golluma, lorda Voldemorta albo Czyngis-Chana byle nie jego. Start Tuska w wyścigu prezydenckim to będzie katastrofa i gwarantowane zwycięstwo w 2. turze dla Budynia.
Kidawa-Błońska byłaby o wiele lepszą opcją, ale po akcji z uchwałą o nienawiści wobec katolików mam podejrzenie graniczące z pewnością że jeszcze przez pomyłkę coś podpisze zamiast zawetować i obudzimy się z ręką po bark w nocniku, więc ten tego.
Najlepszą opcją byłoby wyciągnięcie kogoś bez bezpośrednich, aktualnych związków z polityką , ale o tym trzeba było myśleć rok temu.
Asuryan - 2019-10-18, 14:39
:
Oj tam, oj tam - najlepszym kandydatem byłby o. Rydzyk. Skoro KRK i tak macza paluchy w politykę, to niech przynajmniej ma odwagę robić to oficjalnie :mrgreen: Co więcej miałby chyba sporą szansę na odebranie elektoratu Długopisowi :badgrin:
dworkin - 2019-10-19, 19:04
:
https://twitter.com/MarcinPalade/status/1185437282934886401?s=19

Cytat:
Preferencje prezydenckie (Kantar, 17-18 października, II tura, zdecydowani wyborcy):

Andrzej Duda 53% - M.Kidawa-Błońska 47%
Andrzej Duda 56% - Donald Tusk 44%
Andrzej Duda 58% - W.Kosiniak-Kamysz 42%
Andrzej Duda 58% - Rafał Trzaskowski 42%
Andrzej Duda 62% - Robert Biedroń 38%

Jeśli wziąć pod uwagę, że to Duda jest prezydentem, a kampania się jeszcze nie zaczęła, to Kidawa wypada bardzo nieźle.
Fidel-F2 - 2019-10-19, 19:09
:
dworkin, dworkin, od walenia konia podobno się ślepnie, bądź ostrożny.