Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Co teraz czytam? V2.0
Autor Wiadomość
toto 
Balrdrick


Posty: 7819
Skąd: Magic Kingdom
Wysłany: 2021-09-26, 19:50   

"Via Carpatia" Szczerka. Kupiłem to jakieś dwa lata temu, ale do tej pory nie znalazlem czasu na lekturę. Po cichu liczyłem na audiobooka i przyswojenie przez uszy, ale, jak widać, nie wyszło. Moim zdaniem tego typu książki - pokazanie bliskiego Polsce, a jednak znacznie różnego świata - wychodzą Szczerkowi najlepiej. Z jego diagnozami można się nie zgadzać, ale lubię jego styl. I on bardzo pasuje do słuchania, dlatego żałuję braku wersji audio, podobnie jak w przypadku "Międzymorza" czy "Tatuażu z tryzubem".
Książki o Ukrainie to wiadomo - takie trochę gonzo, Polska, tylko bardziej. Czego się spodziewać po wizycie na Węgrzech? W sumie znowu mamy Polskę, tylko bardziej, albo po prostu na późniejszym etapie. Tym razem jest to bardziej w kontekście przejmowania władzy i uzależniania jej od jedynowładcy. I nawet polskie międzymorze zaczyna wyglądać jak uboga krewna przy panturanizmie.
_________________
es­te­ta eks­tra­or­dy­na­ryj­ny

Naprawdę, nie należy ufać apostołom prawdy. Naprawdę kłamcę zdradza podkreślanie prawdy, jak tchórza zdradza podkreślanie waleczności. Naprawdę wszelkie podkreślanie jest formą skrywania albo oszustwa. Formą narcyzmu. Formą kiczu.
"Oszust", Javier Cercas
 
 
Trojan 


Posty: 7669
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2021-09-28, 22:24   

Czytał li kto trylogię A.Mielczarka Upadek (Dni końca, Obajwienie proroctwa, Egregora) ?

jak wycenia ?
 
 
Fidel-F2 


Posty: 10994
Wysłany: 2021-09-28, 22:27   

nic mi nie mówią te nazwiska
_________________
zamaszyście i zajadle wszystkie szkaradne gryzmoły

Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 20928
Wysłany: 2021-09-29, 16:48   

Pokazały się już ebuki "Córki Lasu" i "Syna Cieni" Juliet Marillier. Ale nie żałuję, że kupiłem papier. Wprawdzie dopiero wgryzłem się w "Córkę Lasu", ale już wiem, że mi się ta powieść spodoba i będzie mogła stanąć na półce. :) Nawet żałowałbym, że nie kupiłem w papierze. Jest bardzo dobrze napisana, nad wszystkim unosi się trochę bajkowy "klimat", ale raczej dodaje uroku niż przeszkadza, czy infantylizuje fabułę. Magia jest trzymana w ryzach, co podoba mi się samo w sobie. Choć główną bohaterką jest trzynastolatka, to nie jest to powieść dla młodzieży, czy tylko dla młodzieży. Jak dla mnie to dorosła fantasy. Na bardzo wysokim poziomie.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Rashmika 


Posty: 712
Wysłany: 2021-09-30, 10:37   

Romulus napisał/a:
Ale nie żałuję, że kupiłem papier


Ja normalnie nie kupuję już książek, ale dla tej serii zrobiłam wyjątek, mam papier i ebooki i jeszcze kupiłam na prezent. Nie mogę uwierzyć, że taka dobra literatura fantastyczna została olana przez wydawców tego gatunku i odnalazła się 20 lat za późno w jakimś wydawnictwie dla nastolatek.
_________________
Odblurbiacz
 
 
ASX76 
zrzęda


Posty: 13842
Skąd: z grzędy
Wysłany: 2021-09-30, 11:30   

Rashmika napisał/a:

Nie mogę uwierzyć, że taka dobra literatura fantastyczna została olana przez wydawców tego gatunku i odnalazła się 20 lat za późno w jakimś wydawnictwie dla nastolatek.


Papierowy Księżyc wydaje też inne rzeczy, nie tylko dla nastolatek ;) Przykładowo: kilka lat temu wypuskał "Magiczne lata" czy "Swan Song" McCammona.
"Lepiej późno, niż wcale". Gdyby nie Papierowy Księżyc, to obawiam się, że nikt by się nie pokusił.

Swego czasu MAG był zainteresowany wydawaniem twórczości Pani J. Marillier, a że nic z tego nie wyszło, to już inna sprawa :-P
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Fidel-F2 


Posty: 10994
Wysłany: 2021-09-30, 11:41   

ASX76 McCammon jest dla dzieci, a na pewno Swan song, pozycja prosta, infantylna, z postaciami o skomplikowaniu Bolka i Lolka.
_________________
zamaszyście i zajadle wszystkie szkaradne gryzmoły

Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
KS 


Posty: 1304
Wysłany: 2021-10-01, 14:36   

Frantisek Kotleta, Underground. Z jednej strony powieść ma typowe cechy dystopii, duszna, wisielcza atmosfera, akcja dzieje się w przyszłości na terenie samowystarczalnego, odseparowanego od reszty świata miasta-molocha (Praga, uwierzycie?), społeczeństwo jest mocno zdywersyfikowane w barwnych okolicznościach rozpasanego neoliberalizmu, na górnych piętrach bogactwo, na dole nędza i skurwienie (skojarzenie z Chung Kuo Wingrove’a). Z drugiej strony (i to różni czeską dystopię od rosyjskich i niektórych polskich) Kotleta próbuje mrugać do widza, jadąc z narracją po bandzie w taki sposób, że trudno to brać serio. Autorowi jakby wcale nie zależało, by jakoś uprawdopodobnić wykreowany (z fantazją, nie przeczę) świat. Bardziej liczy się efekt „wow”. No i główny bohater - kolejna kalka, sterany wojną macho, wegetujący na uboczu, ale jak co do czego, to kasuje Rambo, Bonda i Hansa Klossa razem wziętych, a różnymi prokuratorami, ministrami i milionerami pomiata, niczym Harvey Weinstein. Jakby mu pozwolić, sam wygrałby bitwę pod Stalingradem.
Byłem ciekaw, jak wypadnie książka, która w Czechach została sajfajem roku. Rozczarował mnie styl, bo nijak nie sięga do czeskich tradycji (na co liczyłem), a można odnieść wrażenie, że Kotleta stara się być bardzo amerykański, w tym raczej prostackim znaczeniu. Zabrakło mi tu finezji i subtelności, zarówno w sferze samego języka, jak i konstrukcji postaci, że o fabule nie wspomnę. Rzuca się jednak w oczy tak charakterystyczne dla naszych południowych sąsiadów obrazoburcze i prześmiewcze podejście do wszelkich wartości, świętości i symboli. Dobre i to. Plusem jest też wartka akcja, w tym wypadku niezbędna dla utrzymania uwagi czytelnika.
_________________
All those moments will be lost in time like tears in rain.
 
 
Trojan 


Posty: 7669
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2021-10-01, 14:57   

a jakaś nuta Polska ?
bo coś tam w blurbach chyba było ?

do każdej nowości tera z kijem trzeba podchodzić - najlepiej wysyłając jakiegoś sapera.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 10994
Wysłany: 2021-10-01, 15:11   

czyli kaszana
_________________
zamaszyście i zajadle wszystkie szkaradne gryzmoły

Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
KS 


Posty: 1304
Wysłany: 2021-10-01, 15:22   

Nuta polska to wygrana przez nas wojna o Śląsk, która zapoczątkowała rozpad Czech i wybicie się miast na niepodległość - nie spojleruję, bo to wchodzi na samym początku. Aha, i jeszcze bohater lubi polskie żarcie rozumiane jako bigos, pierogi i żubrówka.
_________________
All those moments will be lost in time like tears in rain.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 10994
Wysłany: 2021-10-01, 15:30   

KS napisał/a:
bohater lubi polskie żarcie rozumiane jako bigos, pierogi i żubrówka.
no i ja go rozumiem

btw bigos nadciąga
_________________
zamaszyście i zajadle wszystkie szkaradne gryzmoły

Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Mamerkus 
Mamerkus


Posty: 157
Wysłany: 2021-10-05, 19:01   

"Na wodach północy" McGuire - literacka perfekcja dla dorosłego czytelnika, mięsista, intensywna, plastyczna, Abercrombie przy McGuirze to cienka rura.
10/10
 
 
Rashmika 


Posty: 712
Wysłany: 2021-10-05, 20:37   

Mamerkus napisał/a:
Abercrombie przy McGuirze to cienka rura.

Ale przecież McGuire to nie fantasy. Dostał za to Bookera. Abercrombie to zupełnie inna pólka, nie ma co nawet porównywać.
_________________
Odblurbiacz
 
 
Mamerkus 
Mamerkus


Posty: 157
Wysłany: 2021-10-06, 18:17   

Przecież Abercrombie nie jest ceniony za fantasy, które jest co najwyżej średniackie, a za bohaterów. O to chodziło mi w porównaniu. McGuire w konstrukcji bohaterów to superliga.
Nie dostał Bookera, był finalistą.
  
 
 
Rashmika 


Posty: 712
Wysłany: 2021-10-06, 19:59   

Faktycznie, finał, nie główna, ale cóż to za gatunek, bohaterowie? :> space opera?
_________________
Odblurbiacz
 
 
ASX76 
zrzęda


Posty: 13842
Skąd: z grzędy
Wysłany: 2021-10-06, 20:08   

Rashmika napisał/a:
Faktycznie, finał, nie główna, ale cóż to za gatunek, bohaterowie? :> space opera?


Bohaterowie - to może być nowo odkryty gatunek //mysli ;)
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 20928
Wysłany: 2021-10-08, 10:45   

W trakcie urlopu czytałem same głupstwa. Lekkie, łatwe i przyjemne. Ale czas wrócić do normalności i do "Córki Lasu" oraz "Familii". Dawno nie miałem tak długo "rozgrzebanych" książek, do tego są to świetne tytuły.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 20928
Wysłany: 2021-10-13, 12:24   

"Córka Lasu" - jestem po i tym bardziej przyłączam się do polecanek. Zacząłem czytać drugą część i myślę, że już na tym wczesnym etapie nie jest gorzej niż w części pierwszej, więc naprawdę się cieszę. :) Doskonała fantasy. Zwłaszcza że poza wszystkimi innymi zaletami, autorka trzyma magię w karbach i jest jej niewiele i "wypada" w sposób bardzo naturalny.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1604
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2021-10-14, 13:36   

Czytam pierwszą powieść Eduarda Wierkina wydaną po naszemu Wyspa Sachalin. Wizja po zagładzie atomowej inna niż wszystko, co było mi do tej pory czytać. przede wszystkim napisane to jest z talentem nieczęsto spotykanym wśród uprawiających ten gatunek. Wierkin momentami pokazuje świat w sposób przywodzący na myśl Strugackich, a realizm od purnonsensu oddziela granica cienka jak cynfolia i równie trzeszcząca.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 10994
Wysłany: 2021-10-14, 14:03   

Zachęcasz
_________________
zamaszyście i zajadle wszystkie szkaradne gryzmoły

Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Uther Doul


Posty: 164
Wysłany: 2021-10-14, 21:24   

Fabryka Os Banksa. Czyli kilka dni z życia nastoletniego psychopaty. Świetnie napisane, dołujące, chlodne. Z paroma nieoczywistymi mini-twistami po drodze i jedną bombą w finale. Zasłużenie dzierży miano jednej z najbardziej brutalnych książek ubiegłego wieku, choć siłą rzeczy nie wywołuje już takich reakcji, jakie mogła wywoływać 40 lat temu. Niemniej, warto znać. Niemainstreamowy Banks to ten lepszy Banks.
 
 
ASX76 
zrzęda


Posty: 13842
Skąd: z grzędy
Wysłany: 2021-10-14, 22:19   

Zachęcasz
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 20928
Wysłany: 2021-10-15, 17:02   

Powoli zmierzam do końca "Familii" Pawła Majki. Nie sądziłem, że powieść mi się spodoba. Nie przepadam za polskimi klimatami z XVIII wieku, a nawet w ogóle za czasami po Jagiellonach. A XVIII wiek, August II, August III to już syf, kiła i mogiła, trzęsące się państwo, a raczej już trup, który nie wie, że umarł, trawiony wewnętrznymi konfliktami, zależny od Rosji. Ale Majce udało się stworzyć ciekawą historię. W zasadzie fabuła rozpisana jest na kilkadziesiąt lat. Główni bohaterowie jako młodzi ludzie zostali wciągnięci w "tryby" stronnictwa Czartoryskich i w zasadzie całe swoje życie poświęcają, aby Czartoryscy urośli w siłę. Kosztem własnego szczęścia, czy życia. Autor doskonale pisze, ale to nie nowość. Potrafi wciągnąć czytelnika w opowieść, nawet jeśli zna on historię i wie, czym to się wszystko skończy. Choć powieść ma i wady. Na przykład - epizodyczność. Mamy jakąś intrygę, rozwiązanie, następnie akcja skacze do przodu o kilka lat i tak dalej. Ale może to nie wada. Do tego mogą nie podobać się niektóre rozwiązania fabularne, jako zbyt łatwe. Mimo to powieść powinna się sprzedawać jak ciepłe bułeczki, bo ma wartką fabułę, świetnych bohaterów, ciekawe intrygi i widać, że autor odrobił lekcje z historii.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 7669
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2021-10-16, 02:23   

tera też mamy familię

może skończy się rozbiorami.... //mysli
  
 
 
Trojan 


Posty: 7669
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2021-10-16, 21:45   

bio napisał/a:
Czytam pierwszą powieść Eduarda Wierkina wydaną po naszemu Wyspa Sachalin. Wizja po zagładzie atomowej inna niż wszystko, co było mi do tej pory czytać. przede wszystkim napisane to jest z talentem nieczęsto spotykanym wśród uprawiających ten gatunek. Wierkin momentami pokazuje świat w sposób przywodzący na myśl Strugackich, a realizm od purnonsensu oddziela granica cienka jak cynfolia i równie trzeszcząca.


znalazłem taką reckę (fb więc mam spory dystans)

Cytat:

akże ona pięknie na mnie patrzyła tymi oczodołami. Jakże ślicznie się do mnie uśmiechała z półki (pewnej księgarni). Prawdziwa kokietka. Alabastrowa delikatna kość. Jak tu się nie zainteresować. Że ja jestem młody i naiwny, to dałem się złapać na piękne opakowanie. Czy wyszło jak zawsze w moich podbojach miłosnych ? Sprawdźmy. Eduard Wierkin "Wyspa Sachalin".
Świat po trzeciej wojnie światowej. Mocarstwa obrzuciły się atomówkami, ktoś wypuścił super wirus i jakoś to się kręci prawie od zera. Jedynym państwem które jako tako się ostało, bo uwaga uwaga, zarządziło całkowite zamknięcie granic (i małej pomocy Rosjan którzy z jakiego powodu zestrzelili Północnokoreańskie pociski taktyczne zmierzające na kraj kwitnącej wiśni) Ta da. Proste co nie 😃 Dobra. Główna "akcja" dzieje się na wyspie Sachalin, na którą zostaje wysłana nasza bohaterka, pani futurolożka (też wam się tak dziwni robi w ustach jak to mówicie?), młoda Rosjanka Lilak.
Tak sobie zwiedza tę wyspę, a wraz z nią my. Pierwsze trzysta stron w jedną stronę, pozostałe 200 w drugą. Odwiedzamy miasta, wsie, więzienia, elektrownie, wsie, miasta, elektrownie, rzeki, nadbrzeża, potoki, lasy, góry, doliny, miasta, wsie, elektrownie. I tak do u...ej śmierci. Po dwustu stronach tej wycieczki, zacząłem się zastanawiać co ja tu robię. Oczywiście poznajemy ponure zwyczaje wyspy (i to jest tak naprawdę cel tej książki) i jej mieszkańców. Nie wiem jak wy to odbierzecie, ale sceny pokazane na kartkach tej powieści nie są ani szokujące ani nie skłoniły mnie do myślenia bardziej niż to robiłem wcześniej. Ksenofobia, polityka przemocy, brak empatii. Serio, w tych czasach wystarczy sobie puścić Netflixa i mamy to samo. Nie potrzebujemy książek, a jeżeli dopiero po przeczytaniu tej pozycji to poczuliście to mam dla was złe informacje. Kontynuując, żeby nie było, w około połowie, zaczyna się akcja. Wohooooo myślę warto było poczekać. Otóż nie. Nasi bohaterowie jadą z powrotem i tym razem już muszą sobie radzić ze zbiegłymi więźniami iiiiiiiiiiii o zgrozo czymś jeszcze.
Bohaterowie. Lilak i jej wierny obrońca Artiom. Ona młoda uczona, on samozwańczy białorycerz komandos. Nasza główna jest jak skała. Nic jej nie rusza. Nawet jak jest opisane, że rusza to jest to zrobione w ten sposób, że tego nie czujesz. Wojownik (chodzi z niełamliwym magicznym bosakiem bo bronią palną się nie skala mimo, że w pewnym momencie leży tego cholerstwa góra) którego szkolenie jest tajemnicą, a przeszłość tajemnicą 😃 A teraz tak najzupełniej serio. Autor wręcz na siłę stara się zbudować naszą wieź z podaną dwójką i mimo usilnych starań, w moim przypadku, to mu się zupełnie nie udaje. Absurdalne sytuacje jak trafianie, przez panią futurolożkę, w sytuacji stresowej, osoby oddalonej o 100 kroków, z broni krótkiej prosto w łeb. Budowani głębi w komandosie poprzez zmuszanie go do układania sterty kamyków. Nawet nie wspomnę o tym, że przy ichniej diecie, połowa wyspy padła by w tydzień, ale nie (!) nasz komandos biega, skacze, skrada, czaruje (zmyśliłem to) jak j...ny olimpijczyk. Co z tego, że autor pisze, że on się męcz skoro my widzimy coś zupełnie innego. Tragedia. A nad nimi wisi jeszcze mroczne widmo (Nie jest źle?!! Tam potwory, tu cieknie, nie mamy zasilania, to kiedy będzie się dziać coś złego?!!) uhuhuhuhuhuu plagi zombie 😃. Tada.
SPOILER
Aż zrobię osobny akapit. MOB, bo tak zwana jest ta plaga, jest dziwnym rodzajem wścieklizny który powoduje w ludziach niesamowitą agresję (28 Dni później na pewno nie było inspiracją, nie e). Bardziej standardowo się nie da. Oczywiście, tracą całe swoje człowieczeństwo, można ich zabić strzałem w głowę i takie tam. Wodę mogą pobierać tylko z pożartego mięsa. Czemu ? Bo uwaga, uwaga. Mają WODOWSTRĘT. Ja to napiszę jeszcze raz WO DO WSTRĘT. Nie wlezą Ci do basenu 😃. Autor napisał, że również nie wejdą do głębszej kałuży. AHAHAHAHAHAHA. Pada pytanie nawet pytanie. A co podczas deszczu. Tu też mamy szybką odpowiedź. Chowają się pod dach. Serio opadło mi wszystko. Dosłownie. Ale uwaga uwaga to jeszcze nie koniec absurdu. Zarażeni nie potrafią wchodzić po schodach. Bo nie 😃 Nie wnikaj. Nierozwiązana pozostaje kwestia krawężników, ani tego jak wstają z ziemi skoro nie mogą w teorii zginać nóg (ewentualnie jak nosferatu, ja to widzę 😃). Nie mam słów.
Książka jest napisana tak totalnie nudnie, tak absolutnie schematycznie, że nie mamy tu czego tak naprawdę szukać. Rozumiem , że pisarz chciał dać przekaz ludzkości. Kim jesteśmy, dokąd zmierzamy i takie tam. Nawalił masę banałów ale niech mu tam będzie. Skoro miała to być głęboka pozycja to co tam robią "zombie". Szczerze, w moim odczuciu autor chciał dać swoją myśl światu ale sama sucha fabuła by była niechwytliwa to wpieprzył to w realia postapo i dołożył "straszliwy wirus". Tytuł nudny do bólu. Bez wyraźnych bohaterów i bez dobrego wykonaniania. Polecam fanom klimatów post apokaliptycznych po to, żeby docenili swoich ulubionych pisarzy.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,8 sekundy. Zapytań do SQL: 13