Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Kanon Sapkowskiego i podobne
Autor Wiadomość
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2009-09-26, 11:02   

Toudisław napisał/a:
Mag_Droon napisał/a:
Inna rzecz, że kanony takie to po prostu zapis widzimisia, więc i my jako ZB moglibyśmy ułożyć i też byłby on równie dobry.

Proszę bardzo. Pomysł niezły :P tylko jak zrealizować
Ech, trudny by nie był, zakładamy, że kazdy zainteresowany przygotowuje własną "co najwyżej setkę" podzieloną na dwie (tak na szybko opracowując) części: klasyka - must read, osobiste fascynacje (coś co urzekło, choć wcale nie musi spełniać wymogów definicyjnych klasyki [do ustalenia]).
Następnie, jesli coś pojawia się w więcej niż 25% list trafia na listę rankingową, która zostaje następnie przez każdego uczestnika ustawiona w kolejności osobistych preferencji (z punktacją). Kolejny etap zebranie podsumowanie punktacji dla każdej pozycji i ranking ZB gotowy.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17555
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2009-09-26, 11:04   

Toudisław napisał/a:
tylko jak zrealizować

Ułożyć chronologicznie (lub alfabetycznie) bo układanie przez wszystkich kolejności jakościowej spowoduje koniec świata. Jest tak napisane w Starym Testamencie, sprawdzałem ;) Zanim jednak zaczniemy układać, to wypadałoby założyć oddzielny temat. Każdy zainteresowany da swoją propozycję lektur do umieszczenia w kanonie. Potem przez trzy miesiące będziemy się żreć, które książki tam nie pasują. Powstaną nowe przyjaźnie, nowe sojusze, wielu ludzi śmiertelnie się obrazi, upadną imperia, Lenin wstanie z grobu, otrzepie się i pójdzie se wpizdu. I kanon będzie gotowy :-P
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
dworkin 


Posty: 3719
Wysłany: 2009-09-26, 11:49   

Mag_Droon napisał/a:
Bliżej mi do kanonu Sedeńki niż Sapkowskiego (...) Inna rzecz, że kanony takie to po prostu zapis widzimisia (...)

Toudisław napisał/a:

Nie wiem jak ty liczysz ale kanon Śedeński i Spakowskiego sa różne. Ten Sedeński wydaje mi się mniej sztampowy bardziej mi podszedł.

Sedeńko, co raczej oczywiste, jest fanem fantastyki ze wskazaniem na sf. Lista tytułów, które sprezentował w tej dziedzinie, jest znacznie bardziej obszerna i, wydaje się, że staranniej przygotowana. Sapkowski nie pisał o sf, choć pewnie i w tym miejscu miałby wiele do powiedzenia, lecz o tym co naprawdę czuje, czyli fantasy.
To jasne, że lista od ASa wydaje się bardziej sztampowa, ponieważ to jest prawdziwy kanon, czyli rdzeń. Zbiór tekstów o podstawowym znaczeniu. Nie były sztampowe w swoich czasach (a wiele z nich nadal nie jest) i to one stanowiły kanwę dla późniejszej twórczości, dzisiaj uchodzącej pewnie za mniej schematyczną.

Na pewno można powiedzieć, że "kanony to po prostu zapis widzimisia". Pytanie tylko - kto je układa? Osobiście uważam, że jest ważne. Sapkowski to, moim zdaniem, większy specjalista w temacie od Sedeńki. Najprawdopodobniej od każdego użytkownika tego forum. Co prawda, przyznał, że odkąd zaczął pisać na poważnie, nie ma czasu na każdą pojawiająca się pozycję i jest bardzo wybiórczy. Może więc jego kanon już trochę traci na aktualności? Ja na pewno zamierzam, mimo wszystko, go poznać. Ale ostatnie 20 lat przyniosło fantastyce prawdziwy boom i trzeba również te dzieła wziąć pod uwagę.

Cytat:

Mag_Droon napisał/a:

(...) więc i my jako ZB moglibyśmy ułożyć i też byłby on równie dobry.

Proszę bardzo. Pomysł niezły :P tylko jak zrealizować

Takich kanonów jest całe mnóstwo. Może lepiej spróbować z klasyką polskiej fantastyki (nie tylko fantasy)?
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2009-09-26, 11:57   

dworkin napisał/a:
Takich kanonów jest całe mnóstwo. Może lepiej spróbować z klasyką polskiej fantastyki (nie tylko fantasy)?
Zapraszam temat obok ;)

Takich kanonów jest sporo, ale zauważyłem, że stajemy się dla siebie (jako uzytkownicy tego forum) jakąś grupą odniesienia. Zależy kto poleci, skrytykuje tak lub inaczej reagujemy (czytamy lub nie). Ciekaw jestem w jaki sposób odchodzimy jako fani od opinii "profesjonalistów". Które książki, które spowodowały tu huczek lubo flejma znajdą się w takim naszym subiektywnym kanonie.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6272
Skąd: Piła
Wysłany: 2009-09-26, 15:22   

Mag_Droon napisał/a:
stajemy się dla siebie (jako uzytkownicy tego forum) jakąś grupą odniesienia. Zależy kto poleci, skrytykuje tak lub inaczej reagujemy (czytamy lub nie).

Popieram. Sam zwracam uwagę na polecone tu książki, więc taki kanon będzie mile widziany.
Mag_Droon napisał/a:
Ech, trudny by nie był, zakładamy, że kazdy zainteresowany przygotowuje własną "co najwyżej setkę" podzieloną na dwie (tak na szybko opracowując) części: klasyka - must read, osobiste fascynacje (coś co urzekło, choć wcale nie musi spełniać wymogów definicyjnych klasyki [do ustalenia]).

W tym przypadku trudno będzie przeforsować Mistrza Zagadek i Rapsodię :> Mają tu wielkie grono przeciwników, a zacne to pozycje :)
Spellsinger napisał/a:
Potem przez trzy miesiące będziemy się żreć, które książki tam nie pasują. Powstaną nowe przyjaźnie, nowe sojusze,

Jakbyś trafił :) Czuj się wliczony w Czarną Ligę Obrony Kompani.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17555
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2009-09-26, 15:33   

Tixon napisał/a:
Czuj się wliczony w Czarną Ligę Obrony Kompani.

Ale ja już przynależę do Ligi Obrony Czarnej Kompanii //panda , przynależę ja oraz kilku Żydków //panda
<ktoś sprzedaje tu nietoperze skrzydełka i szczurze języczki?>
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
  
 
 
Toudisław 
Ropuszek

Posty: 6076
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2009-09-26, 15:34   

Tixon napisał/a:
W tym przypadku trudno będzie przeforsować Mistrza Zagadek i Rapsodię :> Mają tu wielkie grono przeciwników, a zacne to pozycje :)

Ich obecność bardzo mnie dziwi w tym kanonie. Nawet nie chodzi o gusta. Ale kanon to powinno być coś co wpłynęło na Fantastykę ogólnie. Kreować trendy ewentualnie być czymś nowym. Tutaj jakoś nie widzę by te warunki były spełnione.
dworkin napisał/a:
. Sapkowski nie pisał o sf, choć pewnie i w tym miejscu miałby wiele do powiedzenia, lecz o tym co naprawdę czuje, czyli fantasy.

Dziwi mnie nieco traktowanie ASa jako eksperta w dziedzinie fantastyki . Z tego co wiem nie interesowłą się nie jakoś wybitnie. Pisał różne opka i je sprzedawał. W Fantastyce akurat zaskoczyło i dobrze. Ale pierwsze zaproszenia na polcony wyśmiał. Chyba inne nazwiska są dla mnie Autorytetem
Edit i korekta
Cytat:
Ale ja już przynależę do Ligi Obrony Czarnej Kompanii //panda , przynależę ja i kilku Żydków //panda

Spel pomyliło ci się z Wafen SS. Eh te Ślązaki ..
_________________
  
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17555
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2009-09-26, 15:35   

Toudisław napisał/a:
Dziwi mnie nieco traktowanie ASa jako eksperta w dziedzinie fanatyki

Też by mnie dziwiło.

Toudisław napisał/a:
Spel pomyliło ci się z Wafen SS. Eh te Ślązaki ..

Rozumiem Toudi, że to żart. Ale znam tu kilku osobników, którzy tego tak by nie potraktowali. Żółta kartka :-P
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6272
Skąd: Piła
Wysłany: 2009-09-26, 15:41   

Toudisław napisał/a:
Dziwi mnie nieco traktowanie ASa jako eksperta w dziedzinie fanatyki. Z tego co wiem nie interesowłą się nie jakoś wybitnie.

Jakie warunki trzeba u Ciebie Toudi spełnić, abyś uważał kogoś za eksperta w tej dziedzinie?
Toudisław napisał/a:
Ich obecność bardzo mnie dziwi w tym kanonie. Nawet nie chodzi o gusta. Ale kanon to powinno być coś co wpłynęło na Fantastykę ogólnie. Kreować trendy ewentualnie być czymś nowym. Tutaj jakoś nie widzę by te warunki były spełnione.

W obu kanonach. McKillip za Harfistę była nominowana do Hugo, więc w jakiś sposób wpłynęła na fantastykę w ogóle. Haydon nagród nie zdobyła, jednak przeczytaj przedmowę Sapkowskiego do książki - pamiętam, że tam wyjaśniał.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
dworkin 


Posty: 3719
Wysłany: 2009-09-26, 15:46   

Toudisław napisał/a:

Dziwi mnie nieco traktowanie ASa jako eksperta w dziedzinie fantastyki . Z tego co wiem nie interesowłą się nie jakoś wybitnie. Pisał różne opka i je sprzedawał. W Fantastyce akurat zaskoczyło i dobrze. Ale pierwsze zaproszenia na polcony wyśmiał. Chyba inne nazwiska są dla mnie Autorytetem

Z tego co ja wiem, interesował się nią już od dawna. W czasie delegacji, jeszcze za PRL-u, polował na kolejne tytuły, czytając co tylko się dało, i wyrabiał sobie powoli erudycję w gatunku. Ciebie dziwi, mnie przekonał do swych kompetencji. Na pewno znajdzie się jeszcze kilka osób o podobnym, może nawet większym, doświadczeniu.
Zaś faktu, że początkowo przez długi czas unikał Fandomu, nie potrafię traktować jako przywary. Zawsze był na poboczu, podobnie jak, a nawet bardziej niż, Dukaj i Huberath. Mi to nawet odpowiada.
 
 
Toudisław 
Ropuszek

Posty: 6076
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2009-09-26, 15:49   

Cytat:
Jakie warunki trzeba u Ciebie Toudi spełnić, abyś uważał kogoś za eksperta w tej dziedzinie?

Jasnych nie ma. Ale głównie lata praktyki. Tysiące przeczytanych książek.
Kupił bym taki poradnik gdyby pisali go Oramus, Jęczmyk Lech, Walewski Konrad, Andrzej Miszkurka, Jacek Rodek, Maciej Parowski, Wojtek Sedeńko ( ta tak pierwsze nazwiska z brzegu ) Sapkowski nigdy do super łączności z Fantastyką się nie przyznawał. To że napisał kilka dobrych książek nic nie znaczy
Cytat:
W obu kanonach. McKillip za Harfistę była nominowana do Hugo, więc w jakiś sposób wpłynęła na fantastykę w ogóle. Haydon nagród nie zdobyła, jednak przeczytaj przedmowę Sapkowskiego do książki - pamiętam, że tam wyjaśniał.

Nominowano do Hugo już steki książek. Tak jak w przypadku Zajdla można i tam znaleźć książki o dyskusyjnej jakości.

Co do Haydon to przedmowa była. Bardzo mętna gdzie sam Sapkowski pisał że ksiązka ani wybitna ani nowatorska a czemu poleca ? No bo czemu by nie

dworkin napisał/a:
Zaś faktu, że początkowo przez długi czas unikał Fandomu, nie potrafię traktować jako przywary. Zawsze był na poboczu, podobnie jak, a nawet bardziej niż, Dukaj i Huberath. Mi to nawet odpowiada.

Ni o unikanie mi chodzi. Raczej o to że pokazywał że nie czuje łączności z gatunkiem.
_________________
 
 
dworkin 


Posty: 3719
Wysłany: 2009-09-26, 16:02   

Toudisław napisał/a:
Cytat:
Jakie warunki trzeba u Ciebie Toudi spełnić, abyś uważał kogoś za eksperta w tej dziedzinie?

Jasnych nie ma. Ale głównie lata praktyki. Tysiące przeczytanych książek.
Kupił bym taki poradnik gdyby pisali go Oramus, Jęczmyk Lech, Walewski Konrad, Andrzej Miszkurka, Jacek Rodek, Maciej Parowski, Wojtek Sedeńko ( ta tak pierwsze nazwiska z brzegu ) Sapkowski nigdy do super łączności z Fantastyką się nie przyznawał. To że napisał kilka dobrych książek nic nie znaczy

Sapkowski nie pisze ogólnie o fantastyce, ale o fantasy. W czym lata praktyki i tysiące przeczytanych książek, sądzę, że ma na pewno.
Zaś np. Oramus cierpi chyba na pewien kompleks, spowodowany nie największą popularnością jego twórczości. Nie przeczę, ambitnej (choć oceniam to jedynie na podstawie Dnia drogi do Meorii), ale również nudnej. Kompleks ten objawił się atakami wymierzonymi w literaturę fantasy, jako tę ustępującą science-fiction. Sapkowski zaś bezwzględnie, z właściwym sobie dowcipem, te zarzuty obalił.

Toudisław napisał/a:
Cytat:
W obu kanonach. McKillip za Harfistę była nominowana do Hugo, więc w jakiś sposób wpłynęła na fantastykę w ogóle. Haydon nagród nie zdobyła, jednak przeczytaj przedmowę Sapkowskiego do książki - pamiętam, że tam wyjaśniał.

Nominowano do Hugo już steki książek. Tak jak w przypadku Zajdla można i tam znaleźć książki o dyskusyjnej jakości.

Jak dla mnie, nie zasłużyła na tę nagrodę. Po genialnym Mistrzu Zagadek z Hed (że ten nie dostał, się dziwię) trylogia staje się trochę gorzka i nudna. Oczywiście, nie mam dokładnego oglądu na ówczesną sytuację w gatunku, więc oceniam z dzisiejszej perspektywy.
  
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6272
Skąd: Piła
Wysłany: 2009-09-26, 16:04   

Toudisław napisał/a:
Ni o unikanie mi chodzi. Raczej o to że pokazywał że nie czuje łączności z gatunkiem.

Chyba z Fandomem. łączność z gatunkiem była podczas czytania książek ;)
Toudisław napisał/a:
Ale głównie lata praktyki. Tysiące przeczytanych książek.

W przypadku lat praktyki chodzi Ci o to, żeby napisał dużo książek. Sapkowski natomiast zabłysnął już na samym początku.
A co do książek... nie ilość a jakość. FR ma masę książek (czytanych), ale czym one są? Saga o ludziach lodu i dalsze Sandemo liczą też wiele, ale co ma się po ich przeczytaniu? Nie wiem ile dokładnie przeczytał Sapkowski, ale z tego co można było doczytać - wiele. Dla mnie to już wystarczy.
Toudisław napisał/a:
Nominowano do Hugo już steki książek. Tak jak w przypadku Zajdla można i tam znaleźć książki o dyskusyjnej jakości.

Owszem, ale sama nominacja daje już o czymś pojęcie. Np tym, że nie przeszła bez echa, że było nią zainteresowanie. Albo, że miała silne plecy :D
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Dhuaine 
Catty


Posty: 662
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-09-27, 13:12   

Kanon Sapkowskiego, nie powiem, bardzo mi pomógł na początku przygody z fantasy, gdy nie miałam dostępu do komputera i początków polskiego internetu. Inaczej musiałabym na chybił trafił strzelać w bibliotece ;)
Po okolo dwóch latach uznałam jednak, że AS i ja mamy całkiem odmienne gusta. Moja kopia "Rękopisu..." jest cała pokreślona, część pozycji z kanonu została skreślona jako rzeczy nienadające się do przeczytania, a obok wielu widnieje dopisek "stare, nie do zdobycia", "beznadziejne" i jeszcze kilka dziwnych skrótów, których teraz nie mogę rozszyfrować xD
Przeczytane: 39/85.
Niestrawne: 11/85.
Reszta jest pokreślona jako coś, czego czytać nie zamierzam; skreślone są też pozycje tak stare, że nie do zdobycia. Jak tak patrzę, to zostawionych w spokoju (tzn, do przeczytania) zostało może z 5 pozycji.

Jeśli kanon ma zawierać rzeczy, które miały duży wpływ na fantasy i każdy czytelnik powinien był choć o nich słyszeć, to powinno się w nim znaleźć Forgotten Realms :mrgreen:
_________________
goodreads .
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6272
Skąd: Piła
Wysłany: 2009-09-27, 13:16   

Dhuaine napisał/a:
Jeśli kanon ma zawierać rzeczy, które miały duży wpływ na fantasy i każdy czytelnik powinien był choć o nich słyszeć, to powinno się w nim znaleźć Forgotten Realms :mrgreen:

A weź z tym wyjdź. Ich jedynym wpływem jest kopiowanie co się da z innych utworów. Nawet hobbita chcieli ukraść, ale fani T pogrozili im palcem :>
Dhuaine napisał/a:
Niestrawne: 11/85.

A jakie to były konkretne tytuły?
Dhuaine napisał/a:
obok wielu widnieje dopisek "stare, nie do zdobycia"

Ciekawi mnie, które. Również mam problemy ze zdobyciem niektórych, ale się staram. I na własność udało mi się zdobyć 37(36*)/85(86*)

*- Gwiezdny pył, Nigdziebądź.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Dhuaine 
Catty


Posty: 662
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-09-27, 13:29   

Niestrawne:
- Stephen R. Donaldson, Kroniki Thomasa Covenanta Niedowiarka
- Elizabeth A. Lynn, Kroniki Tornoru
- Jack Vance, Lyonesse
- Robert Holdstock, Las Ryhope
- Orson Scott Card, Alvin Stwórca
- Stephen King, Oczy Smoka
- Peter S. Beagle, "Pieśń oberżysty"
- Patricia A. McKillip, Winter Rose
- Mike Resnick, "Na tropach jednorożca"
- Robert Jordan, "Koło Czasu"
- Jane Yolen, Briar Rose
Niektóre z tych to duże rzeczy, ale po prostu zmęczyć nie mogłam x_x

Jeśli chodzi o starocie, to na liście są:
- Jack Vance, Umierająca Ziemia
- Poul Anderson, "Zaklęty miecz"
- Poul Anderson, "Trzy serca i trzy lwy"
- Robert A. Heinlein, "Szlak chwały"
- Tanith Lee, Birthgrave (+ nieprzetłumaczone)
- Suzy McKee Charnas, "Gobelin z wampirem"
- Guy Gavriel Kay, Fionavarski Gobelin (niby nie takie stare, ale nie do zdobycia)
- Barbara Hambly, "Zguba smoków"
- Michael Scott Rohan, Zima Świata
Uwaga: wszystkie dopiski są max z 2005 roku, w tym czasie dostępność mogła się zmienić.

Do tego rozszyfrowałam jeden skrót: nieprzetłumaczone. XD

Edit: na własność mam 42/85. Z 8 było wypożyczanych.
_________________
goodreads .
  
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3742
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2009-09-27, 13:29   

Dhuaine napisał/a:
Jeśli kanon ma zawierać rzeczy, które miały duży wpływ na fantasy i każdy czytelnik powinien był choć o nich słyszeć, to powinno się w nim znaleźć Forgotten Realms :mrgreen:

To raczej wszystko inne miało wpływ na FR a nie odwrotnie. Uchowaj Boże fantasy, gdyby FR miało na nią wpływ. Przestałbym ją czytać.

Dhuaine napisał/a:
Po okolo dwóch latach uznałam jednak, że AS i ja mamy całkiem odmienne gusta. Moja kopia "Rękopisu..." jest cała pokreślona, część pozycji z kanonu została skreślona jako rzeczy nienadające się do przeczytania, a obok wielu widnieje dopisek "stare, nie do zdobycia", "beznadziejne" i jeszcze kilka dziwnych skrótów, których teraz nie mogę rozszyfrować xD

Bo źle do tego podeszłaś. To nie rzeczy najlepsze, najciekawsze itd, tylko takie które maja znaczenie dla innych, dla późniejszych, które były czymś nowym, tworzyły stereotypy w fantasy itd. To podstawa. Przykład: Erikson wskazuje na Leibera, a jak czytasz to przecież całkiem inne rzeczy, nawet nowelki o nekromantach są już z innego świata.

Dhuaine napisał/a:
"stare, nie do zdobycia"

Wszystko co się w Polsce ukazało jest do zdobycia, kwestia cierpliwości, regularności odwiedzania antykwariatów i allegro oraz czasem ceny.

Mam taką ambicję kiedyś wszystko z kanonu Sapka uzbierać. Mam już sporo, resztę powoli dokupuję.
Żal mi, że tych paru niewydanych a już starych pewnie teraz nikt nie wyda bo by się nijak nie sprzedały.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6272
Skąd: Piła
Wysłany: 2009-09-27, 14:25   

Tomasz napisał/a:
Mam taką ambicję kiedyś wszystko z kanonu Sapka uzbierać. Mam już sporo, resztę powoli dokupuję.

Bądź łaskaw podzielić się listą :)


Dhuaine, przy niestrawnych obecność Niedowiarka, Lyonesse i Pieśni Oberżysty mnie solidnie zaskoczyła. Kilka innych też, ale te najbardziej.

Dhuaine napisał/a:
Jeśli chodzi o starocie, to na liście są:

Zaklęty miecz zdobyłem, patrzaj na allegro; Fionavarski Gobelin na Pyrkonie na stoisku z książkami był (i Amber 6-10 :D), Zguba smoków na allegro i w Centrum Taniej Książki. Pozostałych wymienionych nie mam :)

PS w sumie powinnaś mieć 50, a nie 39 ;)
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Sharin 
Pigeon Slayer


Posty: 1200
Wysłany: 2009-09-27, 14:29   

Tomasz napisał/a:
To raczej wszystko inne miało wpływ na FR a nie odwrotnie. Uchowaj Boże fantasy, gdyby FR miało na nią wpływ. Przestałbym ją czytać.


Temu Panu należy się kufel miodu za te święte słowa :mrgreen:
Fantasy wywodzące się z FR O_o Brrr...
_________________
Próżnia doskonała

Próżnia Doskonała na Facebooku
 
 
Asuryan 
Król Bogów

Posty: 3350
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-09-27, 14:40   

Dhuaine napisał/a:
- Poul Anderson, "Trzy serca i trzy lwy"

Akurat to gdzieś mi się poniewiera. Jak tylko znajdę gdzie, to mogę Ci pożyczyć.
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
Dhuaine 
Catty


Posty: 662
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-09-27, 14:45   

Tixon napisał/a:
PS w sumie powinnaś mieć 50, a nie 39

Nie wszystkie kupione zostały przeczytane do końca :) Niektóre w ogóle nie zostały przeczytane i nie leżą nawet w niestrawnych (np. Królestwo na sprzedaż - ciągle brakuje mi pierwszego tomu, a od kilku lat jestem już za stara na ten cykl :P ).

Już dawno odpuściłam sobie polowanie na książki z kanonu Sapkowskiego. Mam dużo innych pozycji, które czekają na przeczytanie. Życie jest za krótkie, żeby marnować je na wątpliwe książki xD
Tixon, polecasz coś z tych trzech?
PS. Mam pierwszy tom Zimy Świata - ale nie chciałam zaczynać, nie mając cienia szansy na zdobycie pozostałych tomów.
_________________
goodreads .
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6272
Skąd: Piła
Wysłany: 2009-09-27, 14:53   

Dhuaine napisał/a:
np. Królestwo na sprzedaż - ciągle brakuje mi pierwszego tomu, a od kilku lat jestem już za stara na ten cykl :P

<Sprawdza wiek> Hmm, wiesz... ja ostatnio dostałem dwa pierwsze tomy z cyklu i zamierzam przeczytać ;)
Dhuaine napisał/a:
Tixon, polecasz coś z tych trzech?

Pieść Oberżysty jest piękna zarówno w formie jak i treści. Niedowiarek jest wrednym draniem, ale Faul jest moim numer uno jako Zły.
Lyonesse jest przepięknie baśniowa. I to jej zaleta i wada.

Mi osobiście tych brakuje :>

Przygody harolda Shea Fletcher Pratt
Silverlock John Myers
Umierająca ziemia Jack Vance
Trzy serca i trzy lwy Paul Anderson
Szlak Chwały RobertA. Heinlein
Elric z Melnibone Michael Moorcock
Wodnikowe wzgórze Richard Adams
Birthgrave Tanith Lee
Gobelin z wampirem Suzy McKee Charnas
Ariosto Chelsea Quinn Yarbro
Winter's Tale Mark Helprin
Tea with the black dragon R.A. MacAvoy
True Game Sheri S. Tepper
Las Ryhope Robert Holdstock
The ladies of mandrigyn Barbara Hambly
Merlin Eobert Nye
Zima świata Michael Scott Rohan
Pamięć, smutek i cierń Tad Williams
Groza jej spojrzeń Tim Powers
Healer's War Elizabeth Ann Scarborough
Beauty Sheri S. Tepper
Briar Rose Jane Yolen
Winter Rose Patricia A. McKillip
Jack Faust Michael Swanwick
Mockinbird Sean Stewart
Satarynowa Mozajka Guy Gavriel Kay
Tamsin Peter S. Beagle
The snow Queen Eileen Kernaghan


No i mam 55/85 - expertus który może kazać latać Spellowi po piwo :D
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17555
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2009-09-27, 15:07   

Tixon napisał/a:
No i mam 55/85 - expertus który może kazać latać Spellowi po piwo :D

Napisał facet, który nie przeczytał Diuny :P
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
Maeg 
Trójkoświr


Posty: 2425
Skąd: 127.0.0.1
Wysłany: 2009-09-27, 15:25   

Hm tak szczerze mówiąc to pierwszy raz na oczy widzę ten kanon Sapkowskiego. Słyszałem o nim wcześniej ale nigdy nie kusiło mnie by zobaczyć co w nim jest.

Tixon napisał/a:
No i mam 55/85 - expertus który może kazać latać Spellowi po piwo :D

Ja mam 13/85 plus kilka pozycji, które czekają na swoją kolej. Aczkolwiek powątpiewam w to, że wiele przypadnie mi do gustu. Gdy zobaczyłem Haydon na liście, to zapalił się czerwony neon z napisem: WTF? Nie rozumiem też co takiego jest w książkach McKillip?

Jest oczywiście kilka pozycji po które będę chciał sięgnąć ale książki w stylu Jordana czy Williamsa to raczej nie literatura dla mnie. ;) Kanon Sedeńki za to bliższy moim gustom. ;)
_________________
"Czytam, bo inaczej kurczy mi się dusza"
— Wit Szostak

Bistro Californium
 
 
Dhuaine 
Catty


Posty: 662
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-09-27, 16:08   

Tixon napisał/a:
Pieść Oberżysty jest piękna zarówno w formie jak i treści. Niedowiarek jest wrednym draniem, ale Faul jest moim numer uno jako Zły.
Lyonesse jest przepięknie baśniowa.

Nie nie, chodziło mi o "Zaklęty miecz" / "Zgubę smoków" / Fionavarski Gobelin xD

- Elric z Melnibone Michael Moorcock - polecam czytać po angielsku, łatwe do zdobycia (ciągłe dodruki, tyle że w omnibusach, które potwornie mieszają w kolejności) - polskie tłumaczenie jest mocno kiepskawe.
- Wodnikowe wzgórze Richard Adams - czytałam z biblioteki, szczerze mówiąc nie wiem, co ludzie w tym widzą...
- Las Ryhope Robert Holdstock - mam z tego na własność "Lavondyss", mogę odsprzedać :P
- Pamięć, smutek i cierń Tad Williams - to nie jest problem, Rebis zrobił dodruk
Sarantynowa Mozaika i Zima Świata - tylko pierwsze tomy. I jak tu czytać...? >.>

Asuryan - a warto to czytać? ;)
_________________
goodreads .
 
 
Sharin 
Pigeon Slayer


Posty: 1200
Wysłany: 2009-09-27, 16:09   

Maeg napisał/a:
Hm tak szczerze mówiąc to pierwszy raz na oczy widzę ten kanon Sapkowskiego. Słyszałem o nim wcześniej ale nigdy nie kusiło mnie by zobaczyć co w nim jest.


Nie widzę kanonu pierwszy raz na oczy ale nie widzę też zbyt wielkiej liczby książek, które przyciągałyby specjalnie moją uwagę. Pisarzy w stylu Haydon raczej nie trawię (od każdej reguły zdarzy się wyjątek), tym bardziej pana Gaya :( Oczywiście znajdę z tej listy książki, które czytałem ale nie dlatego, że Sapkowski tak napisał O_o Prawdę mówiąc większość z nich przeczytałem zanim usłyszałem o tym całym kanonie autora Wiedźmina.

Maeg napisał/a:
Kanon Sedeńki za to bliższy moim gustom.


Moim również :)
_________________
Próżnia doskonała

Próżnia Doskonała na Facebooku
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6272
Skąd: Piła
Wysłany: 2009-09-27, 16:19   

Dhuaine napisał/a:
"Zaklęty miecz" / "Zgubę smoków" / Fionavarski Gobelin xD

ZM - klimat skandynawskich opowieści, nie-anielskie elfy, dużo krwi i sieczki. Wydawało by się sztampowe, ale całkowicie wpasowują się w klimat tych regionów.
FG - bardzo tolkienowskie i początkowo irytujące, ale po około 200 stronach zaczyna się rozwijać i trzymać w napieciu.
ZS - bardzo dobre. Spodziewałem się tępawej fantasy nastawionej na zabijanie smoków, a dostałem pozycję mądrą i zabawną.
Dhuaine napisał/a:
Elric z Melnibone Michael Moorcock - polecam czytać po angielsku, łatwe do zdobycia (ciągłe dodruki, tyle że w omnibusach, które potwornie mieszają w kolejności) - polskie tłumaczenie jest mocno kiepskawe.

Czytałem inne książki tego autora. Świetny potencjał, ale styl pisania mnie niemal odrzucił. Tłumacz zdrajca :)
Dhuaine napisał/a:
Las Ryhope Robert Holdstock - mam z tego na własność "Lavondyss", mogę odsprzedać :P

Na razie szukam pierwszego tomu :)
Dhuaine napisał/a:
- Pamięć, smutek i cierń Tad Williams - to nie jest problem, Rebis zrobił dodruk

O... nie wiedziałem. Muszę poszukać.
Dhuaine napisał/a:
Sarantynowa Mozaika i Zima Świata - tylko pierwsze tomy. I jak tu czytać...? >.>

Normalnie :) Przeczytać pierwsze tomy, jak się spodoba, szukać dalszych.
Maeg napisał/a:
Gdy zobaczyłem Haydon na liście, to zapalił się czerwony neon z napisem: WTF? Nie rozumiem też co takiego jest w książkach McKillip?

Cóż, można je pokochać albo znienawidzić :)
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3742
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2009-09-27, 16:28   

Dhuaine napisał/a:
- Orson Scott Card, Alvin Stwórca

To podpadłaś, toż to świetna rzecz.

A z tych wymienionych jako nie do zdobycia sporo leży na Allegro. I do tego część za niewielkie pieniądze.

Cytat:
Bądź łaskaw podzielić się listą :)

Jak znajdę chwilę to wklepię, może w nocy.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Toudisław 
Ropuszek

Posty: 6076
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2009-09-27, 17:03   

Tixon napisał/a:
Chyba z Fandomem. łączność z gatunkiem była podczas czytania książek ;)

Dla ASa pisanie Fantastyki było w moim odczuciu efektem trafienia w koniunkturę. Jego "kanon" Jest dla mnie dziwny. nieco Chaotyczny, mocno sztampowy. Jakoś do mnie nie przemawia. Zastanawia mnie co kierowało Sapkowskim gdy dobierał ten Kanon
Tixon napisał/a:
Owszem, ale sama nominacja daje już o czymś pojęcie. Np tym, że nie przeszła bez echa, że było nią zainteresowanie. Albo, że miała silne plecy :D

Nominacja nieświadczo o niczym tak naprawdę. RAS też zebrał wile nagród
_________________
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6272
Skąd: Piła
Wysłany: 2009-09-27, 17:38   

Cytat:
Nominacja nieświadczo o niczym tak naprawdę. RAS też zebrał wile nagród

Co świadczy, że ma naprawdę wiele fanów, którzy na niego głosują.
Toudisław napisał/a:
Jego "kanon" Jest dla mnie dziwny. nieco Chaotyczny, mocno sztampow

Jak już gdzieś było napisane, to jest kanon fantasy. Więc nie uwolni się od sztampowych (na dzień dzisiejszy) pozycji.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

OGIEN I LÓD - Przystan mil/osników prozy George'a R. R. Martin'a


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,43 sekundy. Zapytań do SQL: 12