Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Hameryka
Autor Wiadomość
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 8387
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2020-11-12, 13:04   

Fidel-F2 napisał/a:
To wszystko didaskalia


I tak, i nie, zależy jak się sytuacja rozwinie. Ja tu widzę potencjał na mit założycielski jakiejś wywrotowo-populistycznej siły politycznej w USA, dla której Trump mógłby być symbolicznym tytanem obalonym przez spisek ciemnych sił liberalnych/lewackich/globalistycznych/chińskich czy jakie tam sobie uwidzisz. Chłopak sam już raczej nic nie zwojuje, ale nadal zostaje te kilkadziesiąt milionów wkurwionych wyborców którzy na niego głosowali - jeśli uda się im sprzedać odpowiednią narrację, można na niej daleko zajechać. Zobacz, jak daleko u nas PiS zajechał na tutce, trotylu i brzozach.
Dlatego teraz spore znaczenie będzie miało to, jak się zachowają republikanie. Jeśli skorzystają z okazji żeby się pozbyć trumpowego balastu, może się uspokoić. Jeśli staną za Trumpem - oho, będzie kolorowo. Oczywiście umiarkowane skrzydło GOP na to nie pójdzie i pewnie partia się rozleci, ale z drugie strony w kongresie jest całkiem sporo wichrzycieli, w tym np. świeżo wybrana Marjorie Taylor Greene, foliara od QAnon i skrajna szuriatka. Poza tym deputowani i senatorzy z interioru siłą rzeczy mają ręce związane sympatiami wyborców, jeśli ich elektorat stanie za Trumpem, oni siłą rzeczy będą musieli podążyć za stadem.
Ale jeśli te wszystkie łajna wypłyną na powierzchnię i Trumpa usmarują - GOP może wrócić na dawny kurs, zanim Trump przystawił im nóż do gardła. Dlatego to co dzieje się teraz i w ciągi kilku najbliższych miesięcy jednak ma znaczenie.
_________________
Jesteśmy przygotowani, że jakoś to będzie.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 10168
Wysłany: 2020-11-12, 13:08   

W Stanach od zawsze mają niemal fifty fifty, są przyzwyczajeni. Dla republikanów Trump to balast. Za rok nikt o nim nie będzie pamiętał, rozwieje się jak sen.zloty. Raz do roku wróci na pięć minut jakimś wyrokiem i wszystko.
_________________
zamaszyście i zajadle wszystkie szkaradne gryzmoły

Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
KS 


Posty: 736
Wysłany: 2020-11-12, 13:09   

Fidel-F2 napisał/a:
No właśnie pokrzyczy, pokrzyczy i pójdzie. Czego nie rozumiesz?

poczekam, aż wyłączysz tryb katarynki
_________________
All those moments will be lost in time like tears in rain.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 10168
Wysłany: 2020-11-12, 13:11   

Ja zaś aż włączysz czytanie ze zrozumieniem.
_________________
zamaszyście i zajadle wszystkie szkaradne gryzmoły

Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 8387
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2020-11-12, 13:19   

Fidel-F2 napisał/a:
W Stanach od zawsze mają niemal fifty fifty, są przyzwyczajeni. Dla republikanów Trump to balast. Za rok nikt o nim nie będzie pamiętał, rozwieje się jak sen.zloty. Raz do roku wróci na pięć minut jakimś wyrokiem i wszystko.


Trzymam za to kciuki. Ale to nie jest proste fifty-fifty i business as usual, bo zmiany paradygmatu się zdarzają (ostatnia choćby w latach 70-tych z odebraniem przez republikanów całego południa demokratom, kiedy zorientowali się jak daleko mogą zajechać na rasizmie). Trump - i wcześniej trochę Tea Party - wnieśli o tyle nową jakość do amerykańskiej polityki (i siłą rzeczy do światowej) że USA zaczęły głośno kwestionować światowy porządek którego były i twórcą, i strażnikiem. Tam bardzo mocno wypłynęły sentymenty jednocześnie izolacjonistyczne, i tęskniące za twardą amerykańską hegemonią na świecie - stąd i tępy konflikt celny z Chinami (niby intencje słuszne, ale wykonanie katastrofalne), i kompletne olanie NATO, i akcje na Bliskim Wschodzie bez oglądania się na jakiekolwiek sojusze (jak np. przeniesienie ambasady do Jerozolimy czy odstrzelenie Sulejmaniego), i określenie otwartym tekstem UE jako przeciwnika, i wycofanie się z porozumienia paryskiego. Całe to szambo spłynęło do głównego nurtu amerykańskiej polityki, i nieprędko jeśli w ogóle go opuści. I to jest niebezpieczne dla nas.
_________________
Jesteśmy przygotowani, że jakoś to będzie.
 
 
KS 


Posty: 736
Wysłany: 2020-11-12, 13:20   

To czy pójdzie sam, czy go wyprowadzą z Białego Domu jest drugorzędne. Jest mediowym brandem, najczęściej wymienianym nazwiskiem we wszystkich rodzajach mediów. Dla nich to kura znosząca złote jaja. Dlatego show potrwa.
_________________
All those moments will be lost in time like tears in rain.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 8387
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2020-11-12, 13:25   

KS napisał/a:
To czy pójdzie sam, czy go wyprowadzą z Białego Domu jest drugorzędne.


Ależ wręcz przeciwnie. Jeśli sam odejdzie, to za 4/8/12 lat Ivanka nie będzie mogła na wiecach wyborczych Jareda ze łzami w oczach wspominać szlachetnego ojca wywleczonego w kajdanach przez siepaczy zbrodniczych elit.
_________________
Jesteśmy przygotowani, że jakoś to będzie.
 
 
KS 


Posty: 736
Wysłany: 2020-11-12, 13:35   

W sensie takim, jak piszesz, Orku, ma to znaczenie, dla kreowania legendy w długim okresie czasu, jak najbardziej. Tu zgoda. Ja pisałem w kontekście dyskusji z Fidelem i jego, że sobie pójdzie i po krzyku. Otóż, nie po krzyku. Przedstawienie potrwa.
_________________
All those moments will be lost in time like tears in rain.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 10168
Wysłany: 2020-11-12, 13:44   

Nie potrwa. Trump zniknie.

Liczenie się przedłużało, musiał krzyczeć że wygrał, no bo jak inaczej, potem tylko szedł w zaparte rozwijając linie obrony jak się dało. To tylko konsekwencje jego maczystowskiego tumanizmu. Dzięki temu do końca kadencji będzie mógł chodzić z podniesionym czołem zwycięzcy. A tak te ostatnie dni byłby przegranym kapciem z którego się śmieją. Tego chciał uniknąć. I nic więcej z tego kramu nie wynika.

Gdy skończy się kadencja skończy się show bo Trumpowi już do niczego nie będzie potrzebny. Zaszyje się w swoim ranczu, na trzydziestym piętrze, czy co tam ma i lubi.
_________________
zamaszyście i zajadle wszystkie szkaradne gryzmoły

Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 8387
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2020-11-12, 13:46   

KS napisał/a:
W sensie takim, jak piszesz, Orku, ma to znaczenie, dla kreowania legendy w długim okresie czasu, jak najbardziej.


Takie rzeczy w polityce mają znaczenie i zawsze miały, od pogrzebu Cezara miały, a pewnie i wcześniej też. Dlatego mogę się zgodzić z Fidelem że to didaskalia, ale nie zgodzę się że to tylko didaskalia.

Fidel-F2 napisał/a:
Liczenie się przedłużało, musiał krzyczeć że wygrał, no bo jak inaczej, potem tylko szedł w zaparte rozwijając linie obrony jak się dało. To tylko konsekwencje jego maczystowskiego tumanizmu. Dzięki temu do końca kadencji będzie mógł chodzić z podniesionym czołem zwycięzcy. A tak te ostatnie dni byłby przegranym kapciem z którego się śmieją. Tego chciał uniknąć. I nic więcej z tego kramu nie wynika.


Nie do końca - w USA wybory jeszcze się nie skończyły; w Georgii nadal trwają wybory do senatu, bezwzględnie kluczowe dla amerykańskiej polityki; jeśli demokraci wezmą oba miejsca, republikanie stracą większość, a w przypadku remisowych głosowań decyduje głos wiceprezydencki. Będzie interesująco; dlatego GOP na razie trochę idzie z Trumpem w jednym szeregu.
_________________
Jesteśmy przygotowani, że jakoś to będzie.
 
 
Trojan 


Posty: 6519
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2020-11-12, 14:35   

jeszcze liczą głosy...

realnie Trup trzyma centralne małe stany + Teksas+ Florydę + oldskulowe południe. Choć Dżordżia wpadnie raczej na pewnie w ręce Bidona.
Bidon zabrał najważniejsze skupiska ludzkie - Kalifornię 10 mln vs 5 mln i te malutkie pierwsze stany WASPów i jeziora (minus Indy i ohio)
 
 
dworkin 


Posty: 3801
Wysłany: 2020-11-12, 15:53   

Mam nadzieje, ze narobi takiego chlewu, ze zniesmaczeni wyborcy oddadza Demokratom Gruzje.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 10168
Wysłany: 2020-11-12, 15:57   

dworkin, i takie analizy to ja szanuję. //max
_________________
zamaszyście i zajadle wszystkie szkaradne gryzmoły

Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 20250
Wysłany: 2020-11-12, 17:07   

Piotr Tarczyński, nie tylko tłumacz (prywatnie mąż Jacka Dehnela - tak piszę, aby pojawił się ktoś kto uzna, że ze względu na orientację seksualną nie ma sensu mu wierzyć :) ), ale człek co się na Ameryce zna lepiej od profesorów z katolickich gazetek i uniwerków, dosyć ładnie i przekonująco wyłożył wszystko w temacie na Oko.press:
https://oko.press/czy-trump-uzna-wynik-wyborow/
Wyimki:
Cytat:
Na prawicy słychać wprawdzie opinie, że nie wszystko jeszcze stracone: jedni wskazują na teoretyczną możliwość wysłania konkurencyjnych elektorów, np. z Michigan, inni liczą na wiceprezydenta Mike’a Pence’a, który w styczniu, na połączonym posiedzeniu obu izb Kongresu, będzie oficjalnie podliczał głosy. Wszystko po to, by liczba elektorów Bidena spadła poniżej 270, co uruchomiłoby procedurę wyboru prezydenta przez Kongres i dałoby szansę Trumpowi. Wszystko to należy jednak bardziej do dziedziny political fiction i po cichu współpracownicy prezydenta przyznają, że na wygraną nie ma już szans i nawet nie ma co liczyć w tej sprawie na konserwatywną większość w Sądzie Najwyższym.

Cytat:
Wygranej pogratulowali Bidenowi tylko nieliczni przedstawiciele Partii Republikańskiej, jak senatorki Susan Collins, Lisa Murkowski, senator Mitt Romney, były kandydat na prezydenta wyborach osiem lat temu, a także eksprezydent George W. Bush. Kierownictwo Republikanów stoi za Trumpem: Ronna McDaniel, szefowa komitetu krajowego partii (skądinąd bratanica Romneya), Kevin McCarthy, szef partii w Izbie Reprezentantów, oraz najważniejszy z nich, Mitch McConnell, lider senackiej większości. Choć milczał wyczekująco prawie tydzień, w poniedziałek oświadczył wreszcie, że „prezydent Trump ma pełne prawo przyjrzeć się nieprawidłowościom i ocenić swoje możliwości prawne”.

Jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o Senat
Czy naprawdę wierzą w to, że Trump może jeszcze wygrać? Raczej nie. Wydaje się, że chodzi o styczniową dogrywkę wyborów do Senatu. Od dwóch foteli w Georgii zależeć będzie to, która partia obejmie kontrolę nad Senatem, kluczową instytucją w amerykańskim systemie politycznym. Trump przegrał wprawdzie w Georgii z Bidenem, ale to wciąż stan uważany za „czerwony” i wygrana republikańskich kandydatów jest bardzo prawdopodobna. Nic więc dziwnego, że partyjna wierchuszka nie chce narażać się ani Trumpowi, ani partyjnym dołom, wśród których prezydent cieszy się ogromną popularnością. Hasło „Demokraci ukradli nam wybory” z pewnością okaże się znakomitym narzędziem mobilizowania prawicowego elektoratu, zwłaszcza jeśli w kampanii wyborczej weźmie udział sam prezydent. Według badania przeprowadzonego przez Politico/Morning Consult blisko 3/4 republikańskich wyborców wierzy w to, że doszło do oszust wyborczych na szeroką skalę.

Cytat:
W krótkiej perspektywie teza o ukradzionych wyborach ma osłodzić Trumpowi porażkę, ochronić kruche ego człowieka, dla którego „przegryw” jest największą z obelg. Jak wiemy z historii biznesowej Trumpa, ilekroć grozi mu przegrana w sądzie, podpisuje ugodę – wypłaca odszkodowanie, ale w zamian może mówić, że nie przegrał. Stoi to w całkowitej sprzeczności z deklarowanym publicznie paradygmatem wygranej i porażki, ale od kiedy to wierność (przekonaniom, deklaracjom czy żonom) ma dla Trumpa jakiekolwiek znaczenie? Sęk w tym, że tym razem żadna ugoda nie wchodzi w grę, więc Trump potrzebuje czegoś innego. Będzie mógł wycofać się do swojej florydzkiej rezydencji Mar-a-Lago w przekonaniu, że skrzywdzono go i oszukano, a nie, że został pokonany przez „Śpiącego Joe”, „najgorszego kandydata w historii”, jak miał w zwyczaju określać Bidena.

Przegrał Trump, niech żyje Trump
W szerszym planie chodzi jednak o stworzenie nowego mitu założycielskiego trumpizmu, który jeszcze długo pozostanie istotną siłą w polityce Stanów Zjednoczonych.

Amerykańskie partie polityczne dotychczas stanowiły raczej koalicje różnych frakcji ideologicznych czy geograficznych, a nie monolityczne bloki. Urzędujący lub (do czasu wyłonienia nowego kandydata) były prezydent odgrywał istotną rolę nieformalnego lidera swojego obozu, ale nigdy jeszcze żaden prezydent nie miał takiej kontroli nad swoją partią, jaką ma dziś Donald Trump. Mówienie, że Partia Republikańska stała się Partią Trumpa, nie jest żadną przesadą. Symbolicznie potwierdzono to na tegorocznej konwencji partyjnej – po raz pierwszy w stupięćdziesięcioletniej historii delegaci nie przyjęli programu wyborczego, tylko zadeklarowali lojalność wobec swojego prezydenta.

Gdyby jego przegrana była większa, doszłoby zapewne do jakiejś próby rozliczenia trumpizmu, ale rola „umiarkowanych Republikanów” pozostanie w najbliższym czasie znikoma. Sytuacja będzie taka sama, jak w ciągu ostatnich czterech lat, kiedy prywatnie wielu republikańskich polityków sarkało na Trumpa, ale nie chcieli się narażać twardemu elektoratowi, więc publicznie albo go wspierali, albo nabierali wody w usta. Kontrolę nad partią będzie sprawować Trump i jego lojaliści – i to nie tylko za pomocą Twittera, gdzie można dyktować bazie co robić, kogo popierać, a kogo zwalczać. Kilka dni po wyborach Trump zarejestrował swój nowy PAC (political action committee, komitet akcji politycznej) o nazwie „Save America” (Ocalić Amerykę), czyli (nieco upraszczając) organizację do zbierania i wydawania praktycznie nieograniczonych funduszy na kampanie wyborcze.

PAC Trumpa będzie siłą, z którą musi się liczyć każdy kandydat chcący zdobyć nominację Partii Republikańskiej na jakiekolwiek stanowisko.

Z pewnością przyda mu się też, jeśli postanowi odzyskać to, co mu „ukradziono”. Jak donoszą źródła z Białego Domu, prywatnie Trump już dawno zapowiedział, że w razie przegranej, w roku 2024 wystartuje ponownie.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 20250
Wysłany: 2020-12-15, 17:40   

Elektorzy oddali głosy na Joe Bidena. Upadły i tak mocno teoretyczne szanse Matoła na kradzież zwycięstwa.

"Zawiedli" Matoła republikańscy politycy ze stanów, w których wygrał Biden. Gubernator Georgii, sędziowie federalni wybrani przez Matoła, wreszcie Sąd Najwyższy zdominowany przez prawicę (w zasadzie rękoma Matoła). Nikt nie poparł wyprysków z odmętów świadomości tego kołtuna. Przy okazji, była to lekcja wartości, którym wciąż hołdują w Ameryce, przynajmniej na pewnym poziomie, bo Republikanie okazali się zwykłymi szmaciarzami. Ale tak to bywa z białymi, religijnymi ćwokami. Żaden z nominowanych przez Matoła sędziów nie zakwestionował porządku konstytucyjnego ani nawet wciąż świętej tradycji. Ponieważ Stany Zjednoczone w dużej mierze opierają się nie tylko na spisanym prawie, ale i na tradycji jego stosowania. Tego się Matołowi mimo wytrwałych prób nie udało dokonać i nie zdemontował systemu. Zresztą, kiedyś albo już ktoś napisze książkę o tym, jak instytucje opierały się temu idiocie - czerpiąc z republikańskich tradycji, a nie poprzez uzurpację władzy. To lekcja kultury demokratycznej, która w postsowieckim mentalnie i metrykalnie społeczeństwie jest nie do pojęcia, niestety.

Teraz czekam i liczę na to, że Matoła z Białego Domu trzeba będzie wykopać siłą. Upadek tego przegrywa musi boleć. Bo inaczej nie ma sensu. Oczywiście, trzeba dać mu szansę wyjścia z twarzą. :) Zaczynam też wątpić w to, że Matoł okaże się jakąś znaczącą siłą polityczną. Z kontem na Tłiterze nie zdziała wiele, jeśli pojawi się na prawicy gracz, który będzie w stanie go ograć. Nawet na Tłiterze i nawet (niestety) jego metodami. W tym sensie "dziedzictwo" tego durnia będzie trwać.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
dworkin 


Posty: 3801
Wysłany: 2020-12-16, 10:18   

Romulus napisał/a:
Tego się Matołowi mimo wytrwałych prób nie udało dokonać i nie zdemontował systemu.

Czyżby? A jednak zasiał wiatr zwątpienia i zbierze burze w przyszłości. Chyba jeszcze nigdy tak wielu Amerykanów nie podważało samych podstaw własnej demokracji. Cały QAnon, Pizzagate i reszta tych foliarzy została przez Trumpa uświęcona i włączona do mainstreamu.

W głebi wie, iż nie było żadnego fałszowania. Jednak jego narcyzm nie pozwala tego przyznać, nawet przed samym sobą. A po drugie gra na wpływy w przyszłości. Czy to reelekcje, czy to oligarchie nadającą amerykańskiej polityce ton.
  
 
 
Fidel-F2 


Posty: 10168
Wysłany: 2020-12-16, 10:25   

dworkin napisał/a:
zbieże burze
do jakiegoś centrum? punktu w oddali?
_________________
zamaszyście i zajadle wszystkie szkaradne gryzmoły

Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 8387
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2020-12-16, 10:44   

dworkin napisał/a:
QAnon, Pizzagate


That's soooooo last tuesday --_- Teraz na fali jest inwazja Chińczyków przez granicę Maine z Kanadą :badgrin:
_________________
Jesteśmy przygotowani, że jakoś to będzie.
 
 
Trojan 


Posty: 6519
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2020-12-16, 16:40   

instytucje się oparły. Jeszcze
Jedna czy dwie kadencje podobnego hochsztaplera i zniknie tradycja, odpowiedzialność i tego typu bzdety.

wybory pokazały że Jes! Aj Ken !!
jest w narodzie silny pierwiastek debilizmu na którym można ugrać dowolną karierę.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 20250
Wysłany: 2021-01-06, 17:19   

I Demokraci zdobyli Georgię, jeden mandat w uzupełniających wyborach, więc będą wybory za rok, drugi chyba normalnie. Zatem przynajmniej przez rok Demokraci będą mieć większość w Senacie. W przypadku remisu, głos decydujący będzie należał do wiceprezydentki Kamali Harris.

Nic tylko gratulować. :) Zwłaszcza że może to być dobre info dla Polski w tym sensie, że Waszyngton może nie chcieć patrzeć przez palce na ekscesy polskich dzikusów. Zwłaszcza wobec zapowiadanej przez Bidena odnowy standardów demokratycznych.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17792
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2021-01-06, 23:06   

Na razie to mózg rozjebany co tam się teraz wyprawia.
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
Trojan 


Posty: 6519
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2021-01-06, 23:12   

https://edition.cnn.com/videos/politics/2021/01/06/protestors-breached-capitol-reax-washington-dc-protest-congress-electoral-college-vpx.cnn

:)


demokracja !
 
 
KS 


Posty: 736
Wysłany: 2021-01-06, 23:57   

Na Łubiance strzelają korki szampanów :devil:
_________________
All those moments will be lost in time like tears in rain.
 
 
Trojan 


Posty: 6519
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2021-01-07, 00:17   

Cytat:
To jest fakt, że chory człowiek, a takim człowiekiem bez wątpienia jest Joe Biden, zostanie prezydentem. To jest komedia, to jest naigrywanie się ze struktur państwowych. Gdyby to była Kamala Harris, młodsza, zdrowa osoba, byłoby zupełnie inaczej - mówi w rozmowie z RMF FM Wojciech Wysocki, Polak, który wyszedł dziś z polską flagą na ulice Waszyngtonu w geście poparcia dla Donalda Trumpa.


 
 
Trojan 


Posty: 6519
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2021-01-07, 00:20   

to trochę śmieszne że tłum może od ręki sparaliżować kongres USA - tym bardziej że było jasne że coś takiego może się wydarzyć :)

u nas w Polska nie do pomyślenia.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 20250
Wysłany: 2021-01-07, 13:36   

To jednak pouczające doświadczenie było.

Po pierwsze - widać, czym jest amerykańska prawica, co przeraziło nawet Republikanów.

Po drugie - widać fizyczną twarz amerykańskiej prawicy, emblematyczną dla całego alt-rajtu. Brzydkie, zapuszczone gęby sfrustrowanych onanistów przerażonych tym, że kobiety mają prawa, że czarnoskórzy mają prawa, że nie mogą sobie macać i molestować kobiet, bo "polityczna poprawność, buuu, mamusiuuuu...". :) Intelektualne wraki z mózgami przeżartymi tłuszczem i internetowymi bzdurami.

Po trzecie - widać łatwość, z jaką wdarli się do środka. Kiedy w tym samym miejscu pokojowo protestowali ludzie pod hasłami Black Lives Matter, bez dania powodu zostali potraktowani gazem. Przyszły białasy z przetłuszczonymi włosami a policja: "prosiemy, prosiemy, rozgośćcie się". :)

Najgorsze, że te matoły, nieodrodne dzieci Matoła, mają też prawo do noszenia broni. Jak ja się cieszę, że żyję sobie w tej obrzydliwej, przeżartej socyalizmem UE.

Ciekawe, czy Republikanie znajdą u siebie jaja, albo je wyhodują, aby odwołąć Matoła, choćby i trzynaście dni przed końcem jego kadencji. Wątpię. Ale pomarzyć można. Skoro już przerżnęli wybory uzupełniające...
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 8387
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2021-01-07, 13:42   

Romulus napisał/a:
przerażonych tym, że kobiety mają prawa


Do łez się ubawiłem, kiedy dziewczyny z Proud Girls zostały poinstruowane przez chłopaków z Proud Boys, że powinny wrocić do kuchni i rodzić dzieci a nie wpieprzać się mężczyznom w politykę :badgrin: A już się koleżankom wydawało że mogą publicznie zabierać głos w obronie Trumpa :badgrin:

Romulus napisał/a:

Po trzecie - widać łatwość, z jaką wdarli się do środka. Kiedy w tym samym miejscu pokojowo protestowali ludzie pod hasłami Black Lives Matter, bez dania powodu zostali potraktowani gazem. Przyszły białasy z przetłuszczonymi włosami a policja: "prosiemy, prosiemy, rozgośćcie się"


Dziwnym trafem służby mundurowe i siły zbrojne przyciągają ludzi o prawicowym światopoglądzie; widać nic tak nie pomaga wyrazić umiłowania wolności i twardego indywidualizmu jak noszenie uniformu i wykonywanie rozkazów :badgrin:
_________________
Jesteśmy przygotowani, że jakoś to będzie.
 
 
BG 
Wyżełłak


Posty: 1884
Wysłany: 2021-01-07, 13:53   

Widać wyraźnie, że Kapitol USA jest o wiele słabiej chroniony od mieszkania przy ul. Mickiewicza 49 na warszawskim Żoliborzu.
KS napisał/a:
Na Łubiance strzelają korki szampanów

W Zhongnanhai też.

Romulus, alt-right nie jest reprezentatywna dla prawicy USA jako takiej. To twór, który zaczął rozwijać się ok. 10 lat temu, a zaczęło być o nim głośno podczas kampanii Trumpa w 2016. A nie licząc różnych incydentów, w tym ostatniego w Waszyngtonie, jest to głównie internetowe zjawisko. Niewielu jest liczących się polityków w USA zaliczających się do alt-right; do wyjątków należy Steve Bannon, który dwa lata temu został odsunięty, a w sierpniu 2020 aresztowany.
_________________
Załaduj Wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 8387
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2021-01-07, 14:01   

BG napisał/a:
Niewielu jest liczących się polityków w USA zaliczających się do alt-right


Donald Trump byłby alt-rightowcem gdyby dało się go posądzić o posiadanie jakichś przekonań. Z resztą w kongresie od czasów Tea Party jest cała rzesza szurów, niektórzy się ucywilizowali, inni nie bardzo, a ostatnio dołączył do nich młody, obiecujący narybek (to o tobie, Marjorie :badgrin: ). Z resztą alt-rightową podbudowę ma większość ekstremistycznych organizacji paramilitarnych w USA, a nie trzeba być liczącym się politykiem żeby robić bajzel łącznie z aktami teroru.
_________________
Jesteśmy przygotowani, że jakoś to będzie.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 20250
Wysłany: 2021-01-08, 16:51   

Matoł wydał oświadczenie, w którym odciął się od ataku na Kapitol, który sam inspirował. Potępił go i zapowiedział ukaranie winnych. :mrgreen: Oczywiście, są idioci, pokroju polskiej prawicy, dla których jest on nadal wiarygodnym partnerem (założę się, że Matoł nawet nie pamięta nazwiska Dudy). :) Rzecz w tym, że bardzo rozczarował internetowe matołectwo, które go wielbi. Czuje się zdradzone, pchnięte nożem w plecy i chce mu się rzygać z powodu tego oświadczenia. https://www.theguardian.c...obox=1610108031
Oczywiście, jutro Matoł mrugnie okiem i powie, że wcale tak nie powiedział, że to fejk nius, a te młoty pokiwają głowami z uznaniem dla jego geniuszu. :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,28 sekundy. Zapytań do SQL: 12