Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
POLSKA
Autor Wiadomość
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18979
Wysłany: 2019-05-04, 20:48   

Wróciłem z kolejnej podróży do Włoch. Generalnie, to chodzę tam po swoich własnych śladach, ale jest mi tak dobrze, że to nie przeszkadza. :) Jednak zawsze czuję się jak prowincjusz z Dzikiego Wschodu, jeśli chodzi o włoską komunikację publiczną.

Pomijam metro. W Toskanii go nie ma. W Mediolanie, czy Rzymie niczym nadzwyczajnym się nie wyróżnia. No, może w Rzymie jest głęboko. :) Ale chodzi o autobusy i pociągi.

Te pierwsze, lokalne, którymi podróżuję najczęściej, zawsze są punktualne. Rozkłady jazdy miewają mało czytelne, ale to wina mojego braku znajomości włoskiego. Bilety do nabycia bez problemu. Nie kupuje się ich na konkretną godzinę tylko na kierunek. Wsiadasz i jedziesz kiedy chcesz. W takiej Toskanii, konkretnie we Florencji, kiedy chcesz dojechać do mniejszych miejscowości, sprawia to, że te podróże są całkowicie pozbawione stresu. Nie musisz się denerwować, że nie zdążysz na konkretny autobus. Bilet nie przepada. Kasuje się go na dworcu lub w autobusie przy wejściu. I mówimy tu o transporcie publicznym w bodaj najbardziej oblężonym turystycznie regionie Włoch. Gdzie do każdego z tych miasteczek i wiosek można złapać jakąś wycieczkę, którą wciskają ci wręcz masowo. A transport publiczny jest dotowaną przez miasto alternatywą dla lokalsów. Dotowaną, powtórzę.

Inną opcją są podróże koleją. Tu to dopiero jest wypas. A są tam głównie koleje regionalne, łączące mniejsze miasta. I jest tzw. szybka kolej. I na niej się skupię, bo ta regionalna w zasadzie nie ustępuje autobusowej, aczkolwiek jest wygodniejsza. Pociągi się nie spóźniają. Jeśli jednak jakiś łapie opóźnienie, na tablicy przyjazdów wyświetla się właściwy komunikat podający szacowany czas opóźnienia. Kolej regionalna. Bywa przepełniona. Ale zawsze, kiedy nią podróżowałem było czysto i wygodnie. Żadnego chlewu.

Szybka kolej. U nas się na to mówi "pendolino", choć to w ogóle od czapy nazwa. Podróżowałem po Polsce "pendolino" ze trzy razy. Było wygodnie. Miło. Ale wolno, w porównaniu z Italią. A standard odrobinę lepszy niż we włoskiej regionalnej.

W Italii mają trzy pociągi tzw. szybkiej kolei. Najszybsza z nich, którą zawsze wybierałem do tej pory, to Frecciarossa. Czerwona Strzała. Rozwija prędkość do 300 km/h. Podróż z Neapolu do Rzymu, czy z Rzymu do Mediolanu trwa króciutko. Można sprawdzić na rozkładach i porównać z przejazdem samochodem po zatłoczonych autostradach.

W poprzednią niedzielę jechaliśmy z Florencji do Bolonii. Podróż trwała 33 minuty. Autobusem bezpośrednio z lotniska w Bolonii do Florencji - trochę ponad półtorej godziny (bez przystanków, 90 % to autostrada). Fotele w Czerwonej Strzale - duże, wygodne, skórzane, zapadasz się w nie aż miło, można spać przytulonym do zagłówka. Wi-fi to standard. Wagon restauracyjny - wypasiony. Żal wysiadać. A do tego jest niesamowicie cicho. W ogóle nie słychać hałasującego pociągu.

Na dworcu, kiedy już się wyświetli komunikat o tym, z którego peronu odjedzie pociąg, staje się po prostu w strefie wyznaczonej dla twojego wagonu. Idziesz do strefy na peronie. Wsiadanie i wysiadanie jest szybkie i sprawne.

Kupujesz bilet i w zasadzie nie jest ci on potrzebny, tj. nie potrzebujesz papierowego potwierdzenia, ani nawet elektronicznego. Konduktorowi, który zawsze jest uprzejmy i elegancko odziany podajesz tylko kod biletu. Przy zakupie podaje się dane osobowe i poza kodem trzeba mieć tylko dowód osobisty przy sobie. To wszystko.

A potem wracam do Polski. I jest mi smutno, gdy widzę jak bardzo zapuszczonym komunikacyjnie krajem jesteśmy. Choć może się to zmienia, jeśli chodzi o "pendolino", ostatnio jechałem w zeszłym roku. Jak pisałem, odrobinę lepszy standard niż we włoskich regionalnych.

EDIT: jedyną "wadą" szybkiej włoskiej kolei jest brak widoków. I to, że jedzie się tam głównie tunelami. Ale to specyfika kraju. Choć, kiedy wysiedliśmy na dworcu kolejowym w Bolonii, który ma ze trzy poziomy, w tym dwa pod ziemią, to trochę mnie oszołomiło.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 4829
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-05-04, 21:08   

Centralny też jest po ziemią.
szypkie pendolino jest? Jest
WiFi ma być.
Jedziesz co prawda max 150 km ale za to widoki. ...


Poza tem. PKP to osobne państwo.
Ostatnio pojawiło się sporo informacji o tym jak systemowo niszczono kolej w IIIRP (wspólny mianownik z tym jak niszczono miejski trnsp publiczny w usa )
 
 
Crozier


Posty: 161
Wysłany: 2019-05-07, 16:52   

https://scontent.fwaw5-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/59627073_2345502388994514_5021692873632907264_o.jpg?_nc_cat=1&_nc_ht=scontent.fwaw5-1.fna&oh=237593b7c78da3792a5f2814bb127292&oe=5D61229F

Co trzeba mieć w głowie, żeby wieszać sobie na lodówce magnesy z podobiznami komunistycznych zbrodniarzy? Ja wiem, że to dla większości lewaków bohaterowie i wzory do naśladowania, ale kurde, są jakieś granice. :)
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4983
Wysłany: 2019-05-07, 17:07   

To teren prywatny. Można sobie powiesić wszystko, nawet fortepian na suficie.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 472
Skąd: Bytom
Wysłany: 2019-05-07, 17:13   

Crozier napisał/a:
https://scontent.fwaw5-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/59627073_2345502388994514_5021692873632907264_o.jpg?_nc_cat=1&_nc_ht=scontent.fwaw5-1.fna&oh=237593b7c78da3792a5f2814bb127292&oe=5D61229F

Co trzeba mieć w głowie, żeby wieszać sobie na lodówce magnesy z podobiznami komunistycznych zbrodniarzy? Ja wiem, że to dla większości lewaków bohaterowie i wzory do naśladowania, ale kurde, są jakieś granice. :)

A co jeśli na lodówce wisi magnes z Vladem Palownikiem? (ja mam :-) )
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4983
Wysłany: 2019-05-07, 17:28   

Zmieniając temat. Wyczytałam w internetach, że pan kierowca z SOP, o wdzięcznym pseudonimie Wasyl, który ostatnio potrącił rowerzystkę, okazał się był za słaby, żeby jeździć z prezydentem. Dlatego został przydzielony do pani prezydentowej. :roll:
Taka sytuacja: zbyt słaby, by wozić prezydenta, ale wystarczający w roli szofera pani prezydentowej. Cóż, ta jedna decyzja IMHO mówi więcej o stosunku do kobiet, niż pińcet, pustych najwyraźniej, deklaracji o równouprawnieniu. A podobno jesteśmy Sercem Europy. :evil:
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Trojan 


Posty: 4829
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-05-07, 19:26   

To nie tak.
Gdyby Kornhauser-Duda została prezydentem to ten jołop woził by jej męża.
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4983
Wysłany: 2019-05-07, 19:39   

A co za różnica? Byłoby odwrotnie, ale nadal mielibyśmy do czynienia z nierównym traktowaniem - nie tylko osób ochranianych, ale i obowiązków. Przyznam szczerze, że w ogóle sprawa mi umyka: albo się ktoś do służb nadaje, albo nie. Koniec. Inne kryterium IMHO nie istnieje. A tu proszę - znowu się myliłam. :P
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Trojan 


Posty: 4829
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-05-07, 20:20   

Nie no- zawsze jest ktoś lepszy. Primus inter pares.
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4983
Wysłany: 2019-05-07, 20:26   

Pewnie, że jest. Ale do ochrony tych, co niżej w hierarchii stoją nie kieruje się osób nie spełniających kryteriów. :P
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Trojan 


Posty: 4829
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-05-07, 20:30   

Braki kadrowe
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 7154
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2019-05-07, 20:31   

A to nie wystarczyło zmienić BOR na SOP, żeby poziom służby wzrósł o +100? No kto by się spodziewał?
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4983
Wysłany: 2019-05-07, 20:32   

No weź. Bądź poważny.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Crozier


Posty: 161
Wysłany: 2019-05-07, 20:57   

Beata napisał/a:
To teren prywatny. Można sobie powiesić wszystko, nawet fortepian na suficie.

Oczywiście. Wg mnie z takiego zdjęcia płyną same korzyści - przynajmniej ostatecznie wiadomo, z jakim dnem intelektualnym mamy tutaj do czynienia. :)

Oczywiście mainstreamowe media milczą jak zaklęte. Aczkolwiek jestem pewien, że gdyby w domu polityka, nie kojarzonego z lewą stroną (a wręcz przeciwnie!) wisiałby sobie Mussolini, ewentualnie Adolf, larum nie byłoby końca. Ale w niektórych kręgach są zbrodniarze wojenni i są symbole popkultury.
 
 
Trojan 


Posty: 4829
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-05-07, 22:11   

Sytuacja z Mao jest dużo bardziej złożona
 
 
dworkin 


Posty: 3615
Wysłany: 2019-05-08, 09:09   

No to wyjaśniłeś...
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7564
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-05-08, 09:23   

To jest zaszyfrowany przekaz uczuciowo-erotyczny: Wciąż mi Che Mao //mysli
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5786
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2019-05-08, 09:31   

To było Maostkowe --_-
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Beata: co to jest "gangrena zobczenia"? //ooo
Fidel-F2: Pojęcie wprowadził Josif Wissarionowicz
Fidel-F2: Jak choćby raz opuścisz granice rodiny, ty już nie nasz, zobczony.
Fidel-F2: Na tę gangrenę lek jest tylko jeden.

Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7564
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-05-08, 09:34   

Ale w końcu Chego Maożna wyMaogać od Biedronia? Umysłowo to jest człowiek na poziomie z grubsza 1,1 Brudzińskiego, tyle że nie rzyga żółcią i ludzie go lubią.
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
dworkin 


Posty: 3615
Wysłany: 2019-05-08, 09:55   

Stary Ork napisał/a:
To jest zaszyfrowany przekaz uczuciowo-erotyczny: Wciąż mi Che Mao //mysli

Nie zdziwiłbym się, gdyby naprawdę taka była ich intencja.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7564
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-05-08, 10:23   

To uczucie kiedy pociśniesz przekazem tak wyrafinowanym że wszyscy mają cię za debila //orc .
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
Trojan 


Posty: 4829
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-05-08, 11:36   

hę ?

co tu wyjaśniać?
dlaczego ustawiamy Mao obok np. takiego Hitlera czy Stalina ?
z perspektywy czasu - reformy/działania Mao/całego ruchu komunistycznego stawiają Chiny w miejscu w którym są obecnie. Większość chińczyków/Chin przed 1930 była gdzieś na poziomie późnego średniowiecza. Bardzo trudno przykładać do China naszą miarę.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7564
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-05-08, 11:42   

Zwłaszcza wielki skok i rewolucja kulturalna. Cokolwiek bierzesz, odstaw.
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
dworkin 


Posty: 3615
Wysłany: 2019-05-08, 12:29   

Cytat:
Wielki skok naprzód (wielki skok) – kampania gospodarcza przeprowadzona w latach 1958-1962 w Chińskiej Republice Ludowej w ramach realizacji ogłoszonej przez Mao Zedonga polityki trzech czerwonych sztandarów. Zakładała szybkie przekształcenie Chin z zacofanego kraju rolniczego w czołową potęgę przemysłową, w rzeczywistości zakończyła się klęską głodu i ruiną gospodarki (...)

Pod koniec 1960 roku produkcja rolna w porównaniu do 1958 roku spadła o 75%, przemysłu ciężkiego o 47%, a lekkiego o 22%. Załamał się także całkowicie handel zagraniczny, a w lutym 1962 roku zanotowano 2 mln juanów deficytu budżetowego. Na wsiach zalegały ogromne ilości bezużytecznej, niskowartościowej stali, którą później przez wiele lat utylizowano.


Cytat:
Wielka Proletariacka Rewolucja Kulturalna (...) – wielki ruch społeczno-polityczny w Chinach zainicjowany w 1966 roku przez Mao Zedonga, jako próba wyeliminowania jego politycznych rywali i wprowadzenia w życie własnych koncepcji ideologicznych (maoizmu) (...)

18 sierpnia miliony członków Czerwonej Gwardii z całego kraju zgromadziło się na placu Tian’anmen w Pekinie na wiecu zorganizowanym przez Przewodniczącego. Mao i Lin Biao ukazali się 11 milionom czerwonogwardzistów, spotykając się z aplauzem tłumu, który w pewnym momencie zaczął skandować na cześć Przewodniczącego wan sui (dziesięć tysięcy lat; okrzyku tego w przeszłości używano w odniesieniu do cesarzy) (...) Do końca listopada odbyło się jeszcze 7 takich spotkań (...)

Od spotkania czerwonogwardzistów z Mao 18 sierpnia kraj pogrążył się w rewolucyjnym chaosie. Czerwonogwardziści zaczynali od rozprowadzania propagandowych ulotek i broszur oraz list nazwisk rzekomych kontrrewolucjonistów, a także odgrywania zaimprowizowanych sztuk o propagandowej treści. Następnym krokiem były publiczne kampanie oszczercze wobec „kontrrewolucjonistów”, tortury i rabowanie ich domów. Czerwonogwardziści w ramach walki z „czterema starymi rzeczami” wdzierali się do domów i niszczyli wszystkie „burżuazyjne” sprzęty, takie jak drogie meble, książki, szachy, eleganckie ubrania, płyty gramofonowe. Zabroniono także śpiewania dzieciom kołysanek, puszczania latawców, urządzania wesel i pogrzebów, kobietom obcinano długie włosy. Bandy czerwonogwardzistów rabowały także muzea, niszczyły zabytki i dzieła sztuki. Chcąc zminimalizować straty premier Zhou Enlai wysłał wojsko do otoczenia i obrony ważniejszych obiektów takich jak Zakazane Miasto, jednak czerwonogwardziści zdołali zniszczyć m.in. mury miejskie Pekinu. Prześladowano intelektualistów, uczniów zachęcano do szykanowania i poniżania nauczycieli.

Na kilka lat całkowicie zamarła chińska kultura (...)


Cytat:
(...) większość ofiar to ofiary totalitaryzmu (...) stalinowskiego ZSRR (20 mln) i Chin (60-65 mln) (...)
 
 
Trojan 


Posty: 4829
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-05-08, 13:26   

ale ja nie neguje tych faktów
 
 
dworkin 


Posty: 3615
Wysłany: 2019-05-08, 13:35   

Moim zdaniem nie istnieje taki niuans, który uzasadniłby odwołanie do Mao jako pozytywnego przykładu lub wzorca. Biedroń po raz kolejny udowodnił tu swą intelektualną słabość.
  
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 472
Skąd: Bytom
Wysłany: 2019-05-08, 13:45   

Nie zastanawiam się nad małością, lub nie Biedronia.
Ale wytłumaczcie mi - dlaczego uważacie magnes na lodówce za symbol wartości/przekonań itp.?
Gdybym był w Chinach w czasach Mao, albo zwiedzał Chiny, w tym jakieś jego mauzoleum, czy niewiem co, to całkiem możliwe, że miałbym na lodówce taki magnes - dlatego, że to symbol/przypomnienie takiego pobytu. I dokładnie tyle to by oznaczało.
Powtórzę - mam na lodówce magnes z Vladem Palownikiem - czy to oznacza, że patrzę tylko kogo by tu posadzić na zaostrzonym końcu jakiegoś kijka, ewentualnie przegryźć mu gardło?

Mam jakieś wrażenie, że idziecie (i całe sporo innych ludzi już też) dość mocno w kierunku nadinterpretacji. Pewnie z powodu tego co robią tabloidy, bo to one + politycy robią wielkie tematy z byle gówna.
Może nawet sam się na takie rzeczy daję czasami złapać, ale może trzeba zacząć na to zwracać uwagę powoli?

Takie advocatus diaboli mi chyba wyszło, ale serio zastanawia mnie tak duże przypisywanie wagi do pierdoły ... ;-)
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7564
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-05-08, 13:46   

Bo to jest pierdoła, mosterdzieju.
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
dworkin 


Posty: 3615
Wysłany: 2019-05-08, 13:53   

Dlatego Mao widnieje sobie zaraz obok Che. Jeno żadnych totalitarnych konotacji! To na pewno tylko etykiety kubańskiej whiskey i chińskiej sake zabrane z podróży //spell

Ostatecznie gra słów, jaka wymyślił Ork, zdaje mi się memicznie akceptowalna. A może intencja obu panów jest jeszcze inna, prześmiewcza na przykład, ale zrozumiała dla nich tylko prywatnie. Bo zapodanie tego wprost publicznie w kraju tak doświadczonym przez totalitaryzmy jak Polska to politycznie/cywilnie bardzo ryzykowne. Marks, związany z totalitaryzmami bardzo pośrednio, byłby w tym kontekście obiektywnie neutralny, lecz Stalin i Mao na pewno nie.
  
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 472
Skąd: Bytom
Wysłany: 2019-05-08, 14:15   

Wiem - to będzie spłycenie, ale trochę mi to przypomina sytuację, jak
- przylazł kiedyś ksiądz na kolędę
- najpierw się ze mną ściął, bo ja ateista i jak zapytał dlaczego nie mamy kościelnego, to żona wskazała na mnie :-)
- następnie zaczął czytać tytuły książek na półkach i wyjechał z tekstem - "jak to ateista, przecież Tolkien był katolikiem!".
Do dzisiaj nie wiem czy to miało oznaczać, że:
- jeśli jestem ateistą, to nie wolno mi czytać książek katolików
- jeśli czytam książkę jakiegoś katolika, to nie mogę być ateistą
?

Przedmioty są przedmiotami - mogą robić za symbole, ale nie muszą.
To od nas zależy czy za symbole będziemy je uznawać.
Gdyby tam był ołtarzyk z Mao - to by mogło coś więcej oznaczać.
Dopóki tam jest magnes na lodówce, w dodatku obok innych magnesów (jakiegoś świętego tam też chyba widziałem), to dokładnie nic dla mnie nie znaczy i mam wrażenie dorabiania faktów do teorii.

A z jeszcze innej beczki - mam wrażenie, ze Biedroń w tematach totalitaryzmu ma wiedzę na podobnym poziomie co aktualny premier, który "walczył z komuną" (będąc we wczesnej podstawówce - pewnie w ramach tej walki złośliwie sikał na świeżo pomalowaną na zielono trawę ...)
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Żuławski


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,21 sekundy. Zapytań do SQL: 13