Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Kościół a homoseksualizm
Autor Wiadomość
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19472
Wysłany: 2019-07-23, 13:43   

Jakaś młodzież chyba.
Nie wybieram się, bo mi nie wypada we własnym mieście. :) Za dużo komplikacji proceduralnych. :) Aczkolwiek jeśli przyjdzie opiekę nad siostrzenicami roztoczyć, które się wybierają, to pójdę.

A wracając do homopropagandy. Z okazji innego marszu, w Warszawie chyba, coś takiego napisali na funpagu "Polska w dużych dawkach", 9 czerwca 2019 r.:
Cytat:
Drodzy, jak co roku zalewa nas homopropaganda od której niszczeją uprawy, krowy nie chcą się cielić a drogówka wlepia mandaty jakby częściej. Pomożemy wam przetrwać ten krótki czas. Zebraliśmy najczęściej pojawiające się pytania i wątpliwości z rozmaitych dyskusji i komentarzy.

1. Dlaczego te wszystkie homo żądają od nas praw, jak już i tak wolno im chodzić po ulicy, głosować, słodzić herbatę?

Oni nie chcą, żebyśmy dali im prawa, tylko przestali im ich odmawiać. Nie mamy żadnego worka praw. Jesteśmy tylko wspólnotą ludzi, która na coś się umawia. Niczego nam nie ubędzie, jeśli więcej ludzi będzie mogło tyle samo co my.

2. A jak idzie dwóch gejów ulicą i trzymają się za ręce, to co mam powiedzieć dziecku?!

To samo, co wtedy, kiedy widzisz bogacza w limuzynie, a was stać na tramwaj. Albo kiedy widzisz mężczyznę w sutannie. Albo osobę, która porusza się na wózku. Świat jest złożony, a twoją rolą jako rodzica jest dziecku świat objaśniać, a nie żądać od świata, żeby dostosował się do twojego braku języka w gębie.

3. Zboczenia powinno się leczyć!

Zgadza się. Tylko, że jeśli ktoś woli kobiety od mężczyzn, to w porządku, także, kiedy są tej samej płci. Kiedy natomiast ktoś lubi martwe kobiety lub mężczyzn, to jest to zboczenie nawet jeżeli są przeciwnej płci.
Ale dwie dorosłe osoby, które kochają się i chcą być razem to nie zboczenie.

4. Ta homopropaganda miesza dzieciom w głowach i sieje zgorszenie.

Od homopropagandy jest bardziej kolorowo, od antyhomopropagandy dzieci popełniają samobójstwa.

5. Gejuchy są rozwiązłe i tylko seks im w głowie.

Jak nam wszystkim, od czasu do czasu <3

6. To je grzech.

Podobnie jak chciwość, łakomstwo, zazdrość, gniew czy lenistwo. I nienawiść względem bliźniego. A zatem powiadamy: widzisz drzazgę w oku bliźniego swego, a nie widzisz kija w dupie swojej.

7. To tylko moda dla znudzonej młodzieży w dużych miastach, której odbija z nudy.

Homo bywają też robotnicy, emerytowane nauczycielki, kibice, kasjerki, harcerze. Tylko im jest po prostu trudniej.

8. Ja nie znam żadnych gejów, lesbijek ani trans.

Znasz. Tylko oni znają też ciebie, dlatego ty nie wiesz o tym, że ich znasz.

9. Ale seks w pupę? Fuuuj.

Tak, istnieje coś takiego jak seks analny, i to może być szokująca informacja, ale pary heteroseksualne też go uprawiają. Nic się jednak nie martw. Nie jest obowiązkowy, więc ty nie musisz.

10. Jak tak dalej pójdzie, to będą chcieli adoptować dzieci.

Tak, to naturalna konsekwencja. Dojrzałe związki w którymś momencie chcą mieć dzieci. Albo i nie. Różnie bywa.

11. Ale oni nie mogą, bo im natura nie pozwala.

Pary niepłodne też nie mogą, bo im natura nie pozwala.

12. Ale dzieci z domów dziecka są już i tak poszkodowane, a tak mają być jeszcze narażone na homorodziców?

To żaden problem, gdyby nie ludzie, którzy robią z tego problem. No i naprawdę chcesz zatrzymać dzieci w domu dziecka, żeby nie trafiły do kochających rodzin w imię twojej ideologii spod znaku "nie bo nie"?

13. To co ja mam teraz robić?

Właściwie to nic. Czyjeś szczęście nie musi powodować twojego nieszczęścia.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Sabetha 
Baba Jaga


Posty: 4376
Wysłany: 2019-07-23, 13:49   

Romulus napisał/a:
Elgiebety prowokują? Tym że chcą demonstrować i walczyć o swoje prawa. Wot, tradycyjna polska tolerancja. I katolicka miłość bliźniego.


Bo powinni się kryć po piwnicach, a nie żądać czegokolwiek. Tak samo jest z molestowanymi kobietami (jakby nie chciały/źle się nie ubierały/ pilnowały drinków, to by...) i dziećmi (bo przecież lgną i szukają miłości).

Ja bym tylko chciała, żeby mi ktoś wytłumaczył jak dziecku we mgle, w jaki sposób równość wszystkich obywateli wobec prawa zagraża tradycji i obyczajności. Bo ni uja nie mogę tego zrozumieć.
_________________
"Wewnątrz każde­go sta­rego człowieka tkwi młody człowiek i dzi­wi się, co się stało".
T. Pratchett "Ruchome obrazki"
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7814
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-07-23, 13:51   

Ale przecież to jest klasyka obwiniania ofiary. Ja niewinny, on na mnie krzywo spojrzał. Ja niewinny, ona się ubrała jak kurwa. Ja niewinny, mogli siedzieć w domu.
_________________
Jesteśmy przygotowani, że jakoś to będzie.
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 584
Skąd: Bytom
Wysłany: 2019-07-23, 14:02   

Sabetha napisał/a:
Ja bym tylko chciała, żeby mi ktoś wytłumaczył jak dziecku we mgle, w jaki sposób równość wszystkich obywateli wobec prawa zagraża tradycji i obyczajności. Bo ni uja nie mogę tego zrozumieć.

Czego nie rozumiesz?
Zgodnie z tradycją chłop mógł co tydzień, albo i częściej, spuścić kobiecie wpie..l. O dzieciach nie wspominając.
I zgodnie z ta samą tradycją ten sam chłop musiał zginać kolana przez "Panem Plebanem".

Jak kobieta/dziecko się postawi chłopu, to ten może postawić się plebanowi. Bo jedno i drugie z tradycją w ten sposób zerwie. Zresztą - przecież właśnie to robią.
Tak sobie przynajmniej tłumaczę to, że KK o wiele bardziej walczy o nieprzestrzeganie Konwencji antyprzemocowej, niż o przestrzeganie 10 przykazań i 7 grzechów głównym razem wziętych. I ten sam KK się tłumaczy tradycją i "wartościami" właśnie.

Gdyby wszyscy byli równi i mieli te same prawa, to nie byłoby tych "równiejszych".
Jak widzisz komu się równość praw nie podoba, to widzisz kto na tym straci - brzytwa Ockhama się kłania. :mrgreen:

Jak widzisz kto walczy z przekazywaniem wiedzy, to widzisz kto mógłby stracić, gdyby ludzie zaczęli myśleć i/lub tą wiedzę wykorzystywać.

Zresztą - na serio mało jest wiedzy co KK mógłby stracić?
- majątek to na pewno
- władza to też, bo przecież księża bardzo władzę nad innymi lubią
- ale ilu poszłoby siedzieć za pedofilię, chociaż pewnie nie tylko?
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
 
 
dworkin 


Posty: 3701
Wysłany: 2019-07-23, 15:39   

Sabetha napisał/a:
Ja bym tylko chciała, żeby mi ktoś wytłumaczył jak dziecku we mgle, w jaki sposób równość wszystkich obywateli wobec prawa zagraża tradycji i obyczajności. Bo ni uja nie mogę tego zrozumieć.

Sądzę, że dałoby się dyskutować o tej tezie i bronić jej też na płaszczyźnie intelektualnej. Dzisiejsza prawica, a raczej prawacy, są jednak do tego niezdolni. Obok metody naukowej i wiedzy specjalistycznej nawet nie stali, argumentują więc wszystko tylko na chłopski rozum i odwołując się do subiektywnych wartości estetycznych. Dlatego w dzisiejszej Polsce nie da się być prawicowcem opartym na wiedzy, badaniach i wywodzonym z nich racjonalizmie.

Spróbuję więc objaśnić konserwatywne lęki w taki właśnie sposób. Jakiś czas temu czytałem książkę The Future of Capitalism Paula Colliera, gdzie autor podejmuje między innymi ten właśnie temat. Przytacza on badania wg których do czasów neoliberlizmu (Reagana) można było wyróżnić 6 fundamentalnych dla zachodnich społeczeństw wartości, jakie je cementowały i pozwalały im prosperować: lojalność, uczciwość, wolność, hierarchię (czy też wiarę w autorytet), opiekę i świętość (w sensie arbitralnych zasad moralnych). I choć nie pozbawione wad, pozwalały one społeczeństwu opierać się na zasadzie komunitaryzmu, poczuciu wzajemnych obligacji i wzajemnej opieki (nie tylko tej państwowej), a także zachować odporność na prymitywny populizm.

Przez wzajemne obligacje i wspólnotowość nie ma on jednak na myśli pozostawienia społeczności, by radziły se same, a raczej poczucie odpowiedzialności także za bliższe i dalsze otoczenie. W latach 50-tych prezes General Motors zarabiał 10-20 razy więcej od szeregowego pracownika swej firmy (dzisiaj byłoby to 1000-2000 razy więcej) i płacił niebotyczne stawki podatkowe, lecz akceptował to jako konstruktywną obligację wobec całego społeczeństwa właśnie. GM jako pierwsza firma w historii zapłaciła wtedy miliard dolarów podatku i była z tego dumna. Dzisiaj groteskowe byłby jego ówczesne słowa: "Co jest dobre dla General Motors, jest dobre dla naszego kraju i vice versa", ale wtedy były prawdziwe. Skoro w tamtym czasie GM był największym pracodawcą na świecie i do tego bardzo dobrze płacącym, to jego powodzenie rzeczywiście przenosiło się na powodzenie (dochód) jego pracowników, a zarazem klientów, jacy potem kupowali jego produkty, znowu nakręcając zyski. Właśnie ta sytuacja budowała poczucie wzajemnych obligacji w społeczeństwie, bo zwykli Amerykanie odpowiadali GM tym samym. Dzisiaj zdaje się to nie do wyobrażenia, patrząc na aktualnych miliarderów.

Niestety od lat 80-tych zaczęło się to zmieniać, zastępując wszystkie powyższe tylko dwiema wartościami - opieką i równością. Opieką w sensie jeno utylitarystycznego podwyższania u każdego możliwości popytowych przez państwo, bowiem w celu tym musiało wziąć wszelkie nawet komunitarne/wzajemne zobowiązania na siebie (albo inaczej - zostawić jednostki samym sobie, zobowiązując się jako jedyny podmiot do szczątkowej redystrybucji dochodu, jaka wcześniej wynikała też z powyższej wzajemności) i ostatecznie rozbić wspólnotowość. A równością w sensie bezwzględnej pogoni za zrównaniem wszystkich, nawet do najbardziej marginalnych grup i nawet jeśli wymagałoby to wylania dziecka z kąpielą.

Przykład: jakiś czas temu w UK sąd zakazał szkołom oficjalnie używać słów matka i ojciec (mama i tata), ponieważ naruszało to w jego opinii prawa par jednopłciowych. Idąc za ciosem część szkół w ogolę zasugerowała nie używać tych określeń nauczycielom. Nawet dla mnie brzmi to jak wylewanie dziecka z kąpielą. Takie działania wzmacniają poczucie wykluczenia wśród wciąż biedniejącej klasy ludowej i są przez to wodą na młyn dla wszelkiej maści populistów.

Konkludując więc - tego obawiają się konserwatyści - że przy dalszej progresji wartości tożsamościowych z ich własnych wartości i instytucji nie zostanie w końcu nic. Że rodzina będzie już tylko słowem, za którym stanie w stu procentach dowolnie konfigurowalna i niestała komórka społeczna, czyli właściwie nic. Żadnych wzajemnych obligacji i obiektywnych zasad moralnych.

Samo przywołanie powyższego brytyjskiego przykładu wzbudziłoby w bardzo wielu Polakach panikę i agresję, a w kontekście LGBT niechęć do tej właśnie grupy. Mimo wszystko ruchom LGBT nie chodzi o same technicznie rozumiane prawa, ale też o zmianę filozofii społecznej. Skrajni ich przeciwnicy stwierdzą, że o zupełne rozbicie tej tradycyjnej i zastąpienie jej nową. Usunięcie lub przedefiniowanie wszystkich pojęć bliskich konserwatystom. I tego ostatniego uczciwy prawicowiec może się w mniejszym lub większym stopniu obawiać oraz dyskutować z tym racjonalnie. Bo czy nie da się rozszerzyć praw mniejszości przy częściowym zachowaniu też tradycyjnych pojęć i instytucji?
  
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9184
Wysłany: 2019-07-23, 16:27   

Serio? Jakiś przygłup puścił bąka a wy teraz będziecie się zaciągać tygodniami?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Sabetha 
Baba Jaga


Posty: 4376
Wysłany: 2019-07-23, 17:28   

Nie chodzi o światłe wypowiedzi forumowego bojownika o sprawę polską, ja jestem autentycznie ciekawa, jak przeciętny, nieagresywny konserwatysta tłumaczy dyskryminację i niechęć do mniejszości seksualnych. Próbowałam nawet wyszukać sobie jakieś prawicowe medium, które nie rzyga nienawiścią i agresją, tylko tłumaczy to rozsądnie, ale po odwiedzeniu kilku stron dałam sobie spokój.

dworkin napisał/a:
Konkludując więc - tego obawiają się konserwatyści - że przy dalszej progresji wartości tożsamościowych z ich własnych wartości i instytucji nie zostanie w końcu nic. Że rodzina będzie już tylko słowem, za którym stanie w stu procentach dowolnie konfigurowalna i niestała komórka społeczna, czyli właściwie nic. Żadnych wzajemnych obligacji i obiektywnych zasad moralnych.


Nie chcę być złośliwa, ale z tego wynika, że kiepsko u nich z tą moralnością i wartościami, jeśli tak bardzo chcą ich pilnować u innych.

http://wiadomosci.gazeta....blecxVSzfDC_BEQ

Podczas nurkowania w fejsbuniowych mądrościach znalazłam to. Rzecz warta przemyśleń.
_________________
"Wewnątrz każde­go sta­rego człowieka tkwi młody człowiek i dzi­wi się, co się stało".
T. Pratchett "Ruchome obrazki"
 
 
dworkin 


Posty: 3701
Wysłany: 2019-07-23, 18:18   

To raczej rozumowanie typu: dzisiaj pozwolimy im zawierać małżeństwa i adoptować dzieci, jutro nie będzie można mówić "mama" i "tata" lub nawet wychowywać w sposób płciowo nieneutralny. I byłoby to tylko śmieszne, gdyby nie fakt, że takie implikacje mają na zachodzie już miejsce.

Czym innym jest nakaz udostępnienia pojęć, jakie pozwolą oddać swą tożsamość wszystkim zainteresowanym, a czym innym zakaz używania pojęć wyrażających konkretne tożsamości. Drugi przypadek zdaje się bardziej opresyjny.
  
 
 
Cintryjka 

Posty: 1349
Wysłany: 2019-07-23, 19:05   

Ludzie, którzy chcą tylko równych praw, a dostają kostki brukowe i kamienie, to są aktorzy? Pierwszy ignor, jakiego kiedykolwiek dałam w sieci, leci do Croziera.
_________________
Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci

J.K.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7814
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-07-23, 19:11   

Dworkin, obstawiam że szło o terminologię w oficjalnych dokumentach. U nas w dokumentach dotyczących szkoły czy uczestnictwa w jakichś zajęciach pozaszkolnych (domy kultury, półkolonie, świetlice itd.) też w zasadzie używa się form "opiekun prawny", nie pamiętam żebym wypełniając córce papiery natknął się na rubryki zatytułowane Ojciec i Matka , skoro opiekunem może być ojczym/macocha, dziadkowie, wujostwo, dorosłe rodzeństwo albo rodzina zastępcza. Imię ojca czy imię matki to w zasadzie tylko dane ułatwiające identyfikację (masz to wpisane w akt urodzenia), natomiast jeśli chodzi o stwierdzenie kto za dziecko odpowiada - tutaj możliwości może być dużo więcej. Ale bez zapoznania się ze szczegółami sprawy trudno coś więcej powiedzieć. Obstawiam że to coś na kształt legendarnych marchewek-owoców czy krzywizny banana.
_________________
Jesteśmy przygotowani, że jakoś to będzie.
  
 
 
dworkin 


Posty: 3701
Wysłany: 2019-07-23, 19:26   

Autor niestety wypowiada się na ten temat bardzo ogólnie, a jedyną podobną sprawą sądową, do jakiej dotarłem, jest wyrok nakazujący szkołom katolickim w Wielkiej Brytanii usuniecie słów "matka" i "ojciec" z formularzy aplikacyjnych. Ale! Niektóre szkoły w USA, UK i Australii faktycznie wydały nauczycielom instrukcje, jeszcze nieobligujące, by nie używać tych pojęć w ogóle, ponieważ mogą razić niestandardowe rodziny. Związek Nauczycieli w Australii wydał nawet oficjalne rozporządzenie i broszurę z taką instrukcją. Mi osobiście wydaje się, że dostępne formalności i zwroty spokojnie mogą pomieścić różne słowa obok siebie. W zależności od indywidualnych preferencji. W formularzu także.

I choć technicznie to nic wielkiego, ideowo ma duże znaczenie. Pojęcia matki i ojca to sam rdzeń tradycyjnego pojmowania rodziny.
  
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7814
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-07-23, 19:30   

dworkin napisał/a:
W formularzu także.


Niekoniecznie, bo w przypadku dokumentu określającego opiekuna prawnego formuła matka/ojciec może być myląca i powodować konkretne skutki prawne - matka wpisze w rubrykę "ojciec" ojca biologicznego który utracił prawa rodzicielskie zamiast ojczyma który sprawuje opiekę i będą komplikacje. U nas nie ma problemu z uzywaniem sformułowania "opiekun prawny" - także np. w przypadku osób dorosłych, np. ubezwłasnowolnionych, nad którymi opiekę sprawuje np. rodzeństwo.
_________________
Jesteśmy przygotowani, że jakoś to będzie.
  
 
 
dworkin 


Posty: 3701
Wysłany: 2019-07-23, 19:35   

W rubrykach "Parent 1"/"Parent 2" można na przykład zrobić miejsce na "Title" i "Name", by każdy se wpisał dowolne. Ewentualnie wybrane z kilku opcji :P
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7814
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-07-23, 19:44   

Z mojego biurokratycznego doświadczenia wynika że im mniej opcji petentowi zostawisz tym mniejsza szansa że petent coś spierdoli :P
_________________
Jesteśmy przygotowani, że jakoś to będzie.
 
 
BG 
Wyżełłak


Posty: 1850
Wysłany: 2019-07-23, 23:59   

Romulus, seks to odwieczny problem Kościoła. Miej więcej od IV wieku grzechy związane z seksem są przedstawiane jako najgorsze z możliwych. Fraza "żyć w grzechu" kojarzy się tylko z czymś związanym z seksem, a nie np. ze złym traktowaniem innych, wywyższaniem się, zazdrością, pychą czy chciwością. Również słowo "czystość" na określenie braku seksu wzięło się z jednoznacznego kojarzenia przez kler seksu z czymś brudnym, nieczystym i niegodnym.
Już Stary Testament mówi o karaniu śmiercią m.in. za homoseksualizm (a także za cudzołóstwo i niebycie dziewicą w momencie zamążpójścia).
Ogólnie, religie abrahamowe mają największy problem z seksualnością.
Crozier napisał/a:
i kawałek po kawałeczku wymuszać swoje zjebane postulaty pod plaszczykiem walki o równość.

Które postulaty LGBT nazywasz zjebanymi, i dlaczego? Konkrety.
Crozier napisał/a:
Polska to normalnie druga Arabia Saudyjska - oczywiscie, tej drugiej nikt z lewakow i progresywnych mediow nie ruszy, ale bedzie czym napierdalac w Cebulandie.

Polecam książkę "Dlaczego Bóg nienawidzi kobiet?" autorstwa Ophelii Benson i Jeremy'ego Stangrooma - autorów o poglądach feministycznych i ateistycznych, a zatem "lewackich" (według standardów polskich narodowych konserwatystów). Jest tam zawarta bardzo ostra krytyka Arabii Saudyjskiej i ogólnie islamu.

Polecam również YouTube'owy kanał "Niepoprawny" prowadzony przez Jakuba Ciećwierza, który wg wyżej wspomnianych standardów też jest "lewakiem", i który równie mocno dokłada islamistom, katolickim tradycjonalistom i pisowcom.

Jakie znasz przykłady porównywania Polski do Arabii Saudyjskiej? Póki co, spotkałem się tylko z porównaniami Polski do Niemiec z początku lat 30. XX w. i do Hiszpanii z czasów Franco.
Crozier napisał/a:
Jak mowie, chcialbym zobaczyc te paradke, idaca z piesnia na ustach w nieodpowiedniej dzielnicy Londynu albo Berlina - krajach, ktore są podobno gay-friendly i w ogóle, w przeciwienstwie do ociekającej homofobią i ekstremizmem Polsce. Tam rzad na pewno nie daje przyzwolenia, ale mimo wszystko to nie zmienia statystyk.

Co ty masz z tymi dzielnicami Londynu i Berlina?
Zamiast posługiwania się takimi szczątkowymi i niereprezentatywnymi danymi, spójrz lepiej na statystyki poparcia społecznego dla poszczególnych praw mniejszości seksualnych w poszczególnych krajach.
https://en.wikipedia.org/wiki/LGBT_rights_in_Europe#Public_opinion_around_Europe
https://en.wikipedia.org/wiki/Societal_attitudes_toward_homosexuality
https://rainbow-europe.org/country-ranking
Jakoś wyszło, że Polska jest drugim po Łotwie najbardziej homofobicznym krajem w UE, i jednym z najbardziej homofobicznych krajów w Europie.

Poza tym, odpowiedz na pytanie: czy w Rotterdamie, Hamburgu, Leeds, Glasgow, Dublinie, Bordeaux, Genewie, Sewilli, Porto, Bergen, Jönköpingu, Grazu, Florencji, Pardubicach i Valletcie każdy marsz równości musi być szczelnie ochraniany przez kordony policji, żeby tłum agresywnych homofobów nie zrobił krzywdy uczestnikom?

Przy okazji: czy widziałeś kiedyś, żeby ateiści rzucali butelkami i kamieniami w uczestników procesji albo pielgrzymki, i żeby ateiści w niedziele blokowali wejścia do kościołów, mówiąc wiernym coś w stylu "Wy tutaj nie wejdziecie, bo tutaj wpaja się ludziom bzdurne zabobony i robi się ludziom wodę z mózgu"? I żeby ateiści bili wiernych przed kościołami z powodu samego faktu chodzenia do kościoła przez tych wiernych?

W Polsce Kościół Katolicki (tzn. kler) jest bardzo mocno uprzywilejowany, a osoby LGBT i pary jednopłciowe nie mają równych praw.
Crozier napisał/a:
Szkoda, że w tym podłym kraju sa zamkniete granice i zeby sie stad wydostac, trzeba zaczepic sie o podwozie jakiejś niemieckiej ciezarowki i liczyć na łut szczescia.

No tak, bo w ojczyźnie nie może być fajnie, swobodnie i normalnie - ci, którzy by chcieli tego doświadczyć, muszą wyjechać, nawet jeśli tutaj mają pracę i mieszkanie.
Beata napisał/a:
wypowiedzi pana księdza Oko.

Typowa katolicka miłość bliźniego - postrzeganie świata jako pola walki, a ludzi z inną wizją świata jako zagrożenia i wrogów zamiast jako innych ludzi.
Romulus napisał/a:
W Płocku ma być marsz 10 sierpnia chyba.

Swoją drogą, ciekaw jestem, dlaczego marsze równości nie odbywają się jednego dnia w roku w wielu miastach jednocześnie.
Jeśli powodem jest to, że część uczestników to przyjezdni, to ciekaw jestem, o ile niższa byłaby frekwencja, gdyby w każdym marszu brali udział tylko miejscowi. I o ile niższa byłaby frekwencja na kontrach z udziałem kiboli, którzy przecież też się skrzykują i zjeżdżają. Może by kiedyś zrobić taki eksperyment?
Ogólnie, teraz mamy taką sytuację, że "Na złość władzy trzeba być pedałem". :P I na złość władzy trzeba być lewakiem.
Ja byłem na marszu w moim mieście, wyłącznie z powodu obecnej władzy państwowej. Gdyby nie karakan u władzy i wszystkie konsekwencje tego, to nie przyszłoby mi do głowy iść w tym marszu.
_________________
Załaduj Wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9184
Wysłany: 2019-07-24, 00:43   

w sumie jak tylko Crozier zaczął dymić, należało zadzwonić po Benka //mysli
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
BG 
Wyżełłak


Posty: 1850
Wysłany: 2019-07-24, 11:09   

Sabetha napisał/a:
Bo powinni się kryć po piwnicach, a nie żądać czegokolwiek.

Ciekawie będzie, jeśli następnym papieżem zostanie kard. Robert Sarah. Wtedy turbokatole będą zachwyceni i przekonani, że on na pewno rozprawi się ze "zboczeńcami" i "lewakami", bo jest większą konserwą od kard. Raymonda Burke'a.
Sabetha napisał/a:
kiepsko u nich z tą moralnością i wartościami, jeśli tak bardzo chcą ich pilnować u innych.

Klasyczne podejście w stylu "Nie możesz tego zrobić, bo moja religia ci zabrania" zamiast "Nie mogę tego zrobić, bo moja religia mi zabrania".
Teraz akurat katoliccy aptekarze chcą dołączyć do tych, którzy będą dbali o moralną kondycję narodu. Bo przecież antykoncepcja jest grzechem, tak jak niemal wszystko, co wiąże się z seksem.
https://www.bankier.pl/wi...dz-7711227.html
Cytat:
"Przygotowany przez resort zdrowia projekt ustawy o zawodzie farmaceuty, który trafił do konsultacji publicznych, nie zawiera zapisu o klauzuli sumienia dla tej grupy zawodowej. Dlatego Stowarzyszenie Farmaceutów Katolickich Polski zaapelowało o zgłaszanie uwag w tym względzie" - czytamy w "Naszym Dzienniku".

Jak podaje gazeta, zrzeszeni w stowarzyszeniu farmaceuci chcieliby, żeby "aptekarz podczas wykonywania obowiązków służbowych, korzystając z klauzuli sumienia mógł odmówić wydania produktów i wyrobów, których stosowanie jest niezgodne z jego sumieniem".

Aktualnie pracownicy aptek mogą korzystać z prawa do powołania się na klauzulę sumienia, "jednak wielu farmaceutów nie korzysta ze swojego prawa ze względu na napotkane trudności: pracodawca nie chce się zgodzić, szykany i nieprzyjemności, a nawet zdarzają się zwolnienia z pracy z tego powodu. Są duże naciski społeczne, by uniemożliwić farmaceucie pracę zgodną z sumieniem" - czytamy w dzienniku.
_________________
Załaduj Wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj.
 
 
Trojan 


Posty: 5568
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-07-24, 21:03   

Trochę anegdotycznie.
Na forum WKS jest dwóch ciężkich kiboli spod wiadomego znaku.
obaj siedzą w Anglii. Znaczy się na emigracji ;)
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19472
Wysłany: 2019-07-25, 07:13   

Do pośmiania się, za Fejsem:
Wiktoria Beczek napisał/a:
Zabawnym znajduję fakt, że tekst towarzyszący homofobicznej naklejce w „Gazecie Polskiej” napisała akurat Katarzyna Gójska.

Czytam w nim np., że pani Katarzyna nie ma nic przeciwko naszym „prywatnym wyborom”, ale ogłasza, że osoby LGBT+ „nie mają prawa terroryzować swoimi preferencjami i podnietami innych”.

No i czy nie jest zabawne, że to zdanie wyszło spod palców osoby, której romans z szefem IPN był opisywany w prasie i to nie w plotkarskim kontekście, a dlatego, że - cytuję za „Polityką” - „w grę mogło wchodzić angażowanie organów państwa do prywatnych rozgrywek”?
Były mąż pani Katarzyny, prof. Krzysztof Hejke twierdzi bowiem, że żona w czasie romansu „wynosiła dokumenty z IPN”, a później, podczas jego nieobecności, zabrała z sejfu zdjęcia, które wycenił na milion złotych, w tym m.in. dokumentację spotkań dziennikarzy „Gazety Polskiej” z politykami w ich domu. Sprawie przyglądała się nawet Helsińska Fundacja Praw Człowieka, wiedzieli o niej prezydent, parlament i kolegium IPN. Jak się sprawa skończyła - nie wiem, bo prezes IPN zginął w Smoleńsku. Niezależnie od wyników prokuratorskiego śledztwa, faktem jest, że „preferencjami i podnietami” pani Katarzyna troszkę terroryzowała opinię publiczną.

Jeszcze zabawniejsze wydaje mi się jednak utyskiwanie pani Katarzyny na „wulgarnych facetów obscenicznie poprzebieranych w kobiece ubrania”.

Pani Katarzyna bowiem nie tak dawno wzięła ślub z Michałem Rachoniem, ojcem dwójki swoich dzieci. O tym, że dzieci ma z trzema różnymi partnerami, a za Rachonia za mąż wyszła po latach życia na kocią łapę w ogóle bym nie wspominała, ale jednak bardzo bawi mnie fakt, że przeciwko - jak sama pisze - „wskazywaniu pozytywów płynących z homoseksualizmu” wypowiada się osoba z takim „liberalnym” życiorysem.
Ale do rzeczy! Otóż pan Rachoń, obecny mąż pani Katarzyny, jeszcze jako rzecznik lokalnego PiS, zasłynął happeningiem, podczas którego przebrał się za... penisa.

Widocznie w „Gazecie Polskiej” nie ma ani jednej osoby, która byłaby chociaż troszkę bardziej wiarygodna.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7814
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-07-25, 07:31   

Romku, obserwacja amerykańskiej sceny politycznej nie nauczyła Cię jednego z fundamentalnych praw Wszechświata? Że kiedy przyłapiemy jakiegoś polityka na wciąganiu koksu z tyłka nieletniego katamity, to w 98% jest to konserwatywny chrześcijański obrońca wartości rodzinnych? //spell .
_________________
Jesteśmy przygotowani, że jakoś to będzie.
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 584
Skąd: Bytom
Wysłany: 2019-07-25, 08:02   

Mnie bardziej jednak nie śmieszy ten Urząd do spraw pedofilii, który sobie właśnie PISowcy zakładają.
Budżet większy niż RPD.
Kierowcy, sekretarki, biegli (nie ja jeden czekam na ogłoszenie - kto będzie zatrudniony na etacie kapelana ;-> ) ... a dalej za cholerę nie wiadomo co oni właściwie mają robić, zwłaszcza - co mają robić innego niż policja, prokuratora itp. (wiem co powinni, ale to jednak różnica)
Im dalej to idzie, tym bardziej wygląda, że będą "robić bardzo dużo, żeby wszystko zostało po staremu" ...

Ale jedna rzecz mnie jednak serio intryguje - mają mieć budżet na programy edukacyjne. Co w tej edukacji od nich się znajdzie? ...
Chyba, że "standardowo po PISowsku" - będą to programy pod publiczkę, chwalące wiadomą partię a z tematem urzędu nie mające nic wspólnego ...
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7814
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-07-25, 08:10   

Przecież to zasłona dymna po filmie Sekielskich, będą się zajmować wykorzystywaniem dzieci w środowisku murarzy, noblistów i zdobywców Oskara --_-
_________________
Jesteśmy przygotowani, że jakoś to będzie.
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 584
Skąd: Bytom
Wysłany: 2019-07-25, 08:17   

Stary Ork napisał/a:
Przecież to zasłona dymna po filmie Sekielskich, będą się zajmować wykorzystywaniem dzieci w środowisku murarzy, noblistów i zdobywców Oskara --_-

Ale co dokładnie zamierzają robić?
Przesłuchiwać? Nie wiadomo który raz tego Oskarowego? Który możliwe, że ich po prostu oleje i pewnie zrobią z tego gównoburzę na 2 miesiące? ;-)
Co będą robić z murarzami i skąd się o nich dowiedzą?
...
W przypadku KK wiadomo co zrobić powinni, ale co będą robić z resztą jednostkowych przypadków? I czym to się będzie różnić od pracy policji/prokuratury? Dla mnie to cały czas totalna fikcja i już nawet nie malowanie trawy na zielono, tylko jakaś fantastyka (nienaukowa).
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7814
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-07-25, 08:31   

goldsun napisał/a:
Ale co dokładnie zamierzają robić?


Z takim budżetem? Żyć długo i szczęśliwie //spell . Do wyborów zrobią trochę propagandowego szumu, a po wyborach będą wyciągani z niebytu kiedy będzie potrzeba żeby podgrzać atmosferę. A w międzyczasie jakaś konferencyjka, zjeździk zamiejscowy, zleconko dla zaprzyjaźnionej agencji PR na kampanię społeczną albo dla zaprzyjaźnionej fundacji na raport dowodzący że najwięcej pedofili jest w środowisku LGBT. Dał nam przykład Antoni jak się prowadzi takie komisje.
_________________
Jesteśmy przygotowani, że jakoś to będzie.
 
 
Trojan 


Posty: 5568
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-07-25, 11:10   

widzę że popularne w kręgach zbliżonych do rządowych stało się posiadania wielu partnerów seksualnych - celem zdobycia jak największej puli genów dla swego potomstwa.
Różnorodność w przyrodzie.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9184
Wysłany: 2019-07-25, 19:59   

_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7814
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-07-25, 20:18   

Mnie karta Multisport.
_________________
Jesteśmy przygotowani, że jakoś to będzie.
 
 
Trojan 


Posty: 5568
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-07-26, 09:59   

I darmowy kompot w przerwie
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9184
Wysłany: 2019-07-26, 10:57   

Budyń, Trojan, budyń.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Trojan 


Posty: 5568
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-07-26, 11:09   

budyń to w pałacu.
na zakładzie najwyżej kisiel.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fahrenheit 451


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,24 sekundy. Zapytań do SQL: 12